Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam,
Mam pytanie potrzebuje skontaktować się z pewna osobą, która prawdopodobnie jest w więzieniu.Nie mam 100% pewności,że akurat tam się znajduje,czy jeśli napisze list do ZK podam jego imię i nazwisko a na odwrocie swoje dane i go wyśle. Czy w razie gdy go tam nie będzie czy list wróci do mnie?
Ewentualnie.. w jaki inny sposób mogę dowiedzieć się czy dana osoba jest w zakładzie?
Bardzo proszę o szybką odpowiedz..bardzo wiele od tego zależy
 
Czyli skoro jestem osobą niespokrewnioną taka forma będzie najlepsza..tylko mam jeszcze jeden problem nie znam imienia ojca czy to bardzo utrudni dostarczenie listu?Czy wysłać list z potwierdzeniem odbioru?Piorytet czy jakiś inny..?
 
List możesz wysłać "zwykły", choć jeśli wyślesz priorytetem dojdzie szybciej. Imienia ojca nie musisz podawać lecz istnieje prawdopodobieństwo, że będzie więcej skazanych o tym samym imieniu i nazwisku więc wtedy zrobi się zamęt...
 
A ja mam takie pytanie. Mój narzeczony od 3 tygodni przebywał w AŚ w Szczecinie. Kiedy parę dni temu dzwonił, powiedział, że go transportują. Od tamtej pory nie mam z nim kontaktu. Jeśli wyślę list do Aresztu, a go tam nie będzie to czy prześlą ten list do mnie z powrotem, czy prześlą go do ZK, w którym obecnie się znajduje?
 
Kaaśka napisał:
Jeśli wyślę list do Aresztu, a go tam nie będzie to czy prześlą ten list do mnie z powrotem, czy prześlą go do ZK, w którym obecnie się znajduje?

Zgodnie z przepisami zwrócą do placówki pocztowej. Ale czasami ktoś nadgorliwy łamie przepisy.
 
Kaaśka napisał:
Jeśli wyślę list do Aresztu, a go tam nie będzie to czy prześlą ten list do mnie z powrotem, czy prześlą go do ZK, w którym obecnie się znajduje?

W moim przypadku, list poszedł za osadzonym.
 
forg...domyslam się,że Ty zawsze odsyłasz;( JAk dobrze,że nie służysz wszędzie:)
A czy na pewno ,to ktos nadgorliwy,czy może zwyczajnie zwyczajny,ludzki...?Nie,nie wiem kto płaci za znaczki. Może listy jadą przy okazji jakiegoś transportowania innego więźnia do tamtejszej Firmy;) A może rozjasnisz ?

nina,poczekaj na wieści od niego, na pewno sie skontaktuje.Zawsze trochę czasu potrzeba na "zalogowanie" ..Jak sie rozezna w sytuacji i miejscu,to napisze.
 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie ile moze isc list od aresztowanego?wiem ze musi isc przez prokurature,czy prokuratura ma jakis okreslony czas na odeslanie listu?
 
Mój przyjaciel został zatrzymany parę dni temu, ma przybity prawomocny wyrok, jest na Białołęce w ZK , na razie na przejściówce ale już ma przyznaną grupę p2
I mam pytanie jak to jest tam ze zdjęciami, rozmawiałam ostatnio z dziewczyną pod ZK i mówiła że tam na wszystko trzeba mieć pozwolenia na zdjęcie, znaczki, prasę. Czy to prawda?

Wysłałam mu w piątek list ze zdjęciami, kodem telegrosik, zwrotną kopertę ze znaczkiem i nie wiem czy on to dostanie. :what:
Nie jestem wpisana jeszcze na listę osób upoważnionych , czekamy na decyzje dyrektora, karty nie ma wiec nawet nie może zadzwonić. :(

Będę wdzięczna za wszelkie info jak to jest z korespondencją na Białej .
 
ingab napisał:
A czy na pewno, to ktos nadgorliwy,czy może zwyczajnie zwyczajny,ludzki...

Na pewno, ponieważ łamiąc przepisy naraża się (między innymi) na postępowanie dyscyplinarne - w tym i wydalenie ze służby, na której podjęcie tak długo (zapewne) się starał...

Niektórym ludziom ciężko jest zrozumieć że przepisy są po to aby je przestrzegać przez co wymagają od innych postępowania najlepszego "dla siebie". Wszak łatwo jest wywierać na kogoś wpływ, jeśli to nie my poniesiemy ewentualne konsekwencje - prawda?
 
Ostatnia edycja:
user, przepisy przepisami i jak w każdej pracy,życie weryfikuje pewne zachowania... Zapewne kierownictwo i dyrektorzy wiedza o procederze przesylania listow za osadzonym.Gdyby rzeczywiście było to takie ważne i poważne przewinienie,to 3/4 funkcjonariuszy juz by nie sluzylo w SW. Poza tym,nie wydaje mi sie,że fakty posylania korespondencji za osadzonym mozna ukryc ,chociazby w jednostce ,do ktorej te " nieprawnie przeslane "listy docieraja. Nikt nikogo nie zawiadamia o łamaniu przepisów?Nie ściemniajcie,Panowie Funkcjonariusze.
To może niech sie tu wypowiedzą Ci,ktorym Zk odesłał korespondencję.Bo jak przejrzec wpisy,to wszystkie wskazują,że proceder trwa...i ma sie dobrze. I dobrze.A może prościej te listy"puscic"za osadzonym,niz robic ceregiele z odsylaniem do nadawcy...

Ps.jak niby nadawca ma wywierac wpływ na decyzje przeslania listow za osadzonym? O tym decyduja samodzielnie funkcjonariusze. Prawda?
 
Ostatnia edycja:
ingab napisał:
user, przepisy przepisami i jak w każdej pracy,życie weryfikuje pewne zachowania... Zapewne kierownictwo i dyrektorzy wiedza o procederze przesylania listow za osadzonym.

I to jest bardzo smutne (mówiąc wybitnie delikatnie). Jeśli przełożeni wiedzą o fakcie łamania prawa przez podwładnych i nic z tym nie robią to mamy do czynienia z... a następnie opinia publiczna ma na kim (czyt: całej służbie więziennej) wieszać psy.

Fakt łamania prawa prędzej czy później wyjdzie na jaw - zawsze tak się dzieje. Ciekawi mnie tylko, kto wtedy poniesie za to odpowiedzialność? Służba Więzienna została powołana do pełnienia funkcji - ściśle określonych ustawami i innymi przepisami regulującymi jej działanie. Jestem przekonany, że niesubordynacja wobec prawa nie jest dobrze odbierana w żadnej służbie mundurowej oraz każdej innej, opłacanej przez podatników.
 
Ostatnia edycja:
user,ja nie wnikam. Ogólnopolskie działania wiekszosci SW, z posylaniem listow za osadzonym,swiadczy o tym,że nie ma w tym niczego groznego...dla ludzkosci. A jest prawdopodobnie tak,jak wspomnialam .Listy jada przy okazji trnasportu do Zk innych osadzonych. A nie dlatego,ze SW nakleja znaczki i zmienia adres na kopercie... narazajac SW na poważne koszty finansowe.
Nie sądze,żeby ktoś wieszał psy na SW z powodu posylania listow za osadzonym,a nie do nadawcy.To akurat jest chwalone,przez rodziny skazanych.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra