Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jedną z niewielu rzeczy dla osadzonego, które odróżniają jeden dzień od drugiego jest właśnie dostawanie listów.
No zgadza się. Tylko o czym pisać codziennie? Wiem, że annamariamagdalenaj jest załamana, ale o czym pisać codziennie??? Napisze - odpisze - odpisze - napisze. Pojedzie na widzenie od czasu do czasu i jakoś to bedzie.
 
Pisanie mi pomaga nie ważne o czym kiedy zaczynam długopis jakoś sam pisze. kilka złotych dziennie dla ukochanej osoby na znaczki to naprawdę nie jest wiele :) Nie mogę znaleźć nic na temat kiedy więzień może dzwonić z zk w Wadowicach. Mój narzeczony wziął ze sobą 2 karty jedną na kod a drugą na chip (ponieważ nie wiedzieliśmy jakie są tam telefony) więc pytanie brzmi kiedy mogę się spodziewać jego telefonu. Jeżeli ktoś zna stronę na której mogę się tego dowiedzieć lub odpowiedź na pytanie bardzo proszę o pomoc.
 
annamariamagdalenaj napisał:
...kiedy mogę się spodziewać jego telefonu. Jeżeli ktoś zna stronę na której mogę się tego dowiedzieć lub odpowiedź na pytanie bardzo proszę o pomoc.

Nikt ci nie napisze kiedy możesz się spodziewać telefonu od narzeczonego.Zadzwoni jak będzie mógł,musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać.
 
Byłam w niedzielę u niego. Nie może dzwonić dopóki jest na przejściówce :) Dziękuję za pomoc :)
 
A powinien ? On dostał taką informację, że nie może. Lity wysyłam codziennie i ani jeden do niego nie doszedł. On też wysłał zaraz jak dostał kopertę i znaczki ale nie dostałam nic jeszcze.
 
ja tez pisze 2-3 w tygodniu, ale to nie takie proste bo listy najpierw ida do aresztu potem do pani prokurator a potem spowrotem do aresztu w druga strone to dziala tak samo,wiec musisz cierpliwie czekac tak jak ja:)
 
No jak mnie zapuszkowali i byłem na "przejściówce" to praktycznie od razu mogłem zadzwonić gdzie jestem itp. I jeszcze może taka ciekawostka: jak mnie przewieźli z ZK Łupków do ZK Pińczów to oddziałowy sam mnie zawołał do telefonu, żebym powiadomił rodzinę gdzie jestem.
Lity wysyłam codziennie i ani jeden do niego nie doszedł.
Dziwne!
On też wysłał zaraz jak dostał kopertę i znaczki ale nie dostałam nic jeszcze.
Też dziwne. Listy zazwyczaj są wysyłane na bierząco.
ja tez pisze 2-3 w tygodniu, ale to nie takie proste bo listy najpierw ida do aresztu potem do pani prokurator a potem spowrotem do aresztu w druga strone to dziala tak samo,wiec musisz cierpliwie czekac tak jak ja
Twój facet jest tymczasowo aresztowany a annamariamagdalenaj skazany. I to jest róznica, bo Twoje listy są cenzurowane przez prokuraturę lub sąd a jej przez wychowawcę i jej list nigdzie nie wraca.
 
W takim razie będę cierpliwie czekać i na telefon i na list. Na widzeniu w kolejną niedzielę dowiem się czy coś doszło ode mnie.
 
Ja nic nie rozumiem. Przecież jak koleś jest skazany i nawet jak przebywa na przejściówce to powinien listy otrzymać i może wysyłać. On jest w Wadowicach?
 
annamariamagdalenaj napisał:
Listy wysyłam codziennie i ani jeden do niego nie doszedł.
Ja 2 tyg temu w Warszawie wysłałam list(polecony priorytet) do ZK na Białołęce i jakoś jeszcze nie dotarł tam
 
Ptasior napisał:
Ja nic nie rozumiem. Przecież jak koleś jest skazany i nawet jak przebywa na przejściówce to powinien listy otrzymać i może wysyłać. On jest w Wadowicach?

Tak. Przebywa w Wadowicach. Wszystkie listy wysyłam poleconym więc nie ma prawa się żaden zgubić. Wysyłać może bo wysłał, kiedy dostał kopertę i znaczki po prostu ja jeszcze nie otrzymałam. Skoro czytam teraz, że powinien dostawać moje listy oraz, że ma prawo do dzwonienia to ja nie wiem co o tym wszystkim myśleć.
 
ja wlasnie dostalam list od swojego aresztanta wyslal 15.05 na prokutarurze ocenzurowano 25.05 dzis go mam:D ale z tego co mi pisze z moich pieciu wyslanych zaden nie doszedl do niego w czwartek sie dowiem jak sie z nim zobacze
 
annamariamagdalenaj spokojnie,zadzwoni jak tylko czegoś mu zabraknie.
Bierzesz w ogóle taką możliwość,że on nie chce pisać czy dzwonić? Bo oczywiście na widzeniu zapewne Cię ucałował,szczególnie po odbiorze zakupów z kantyny?
 
Furia napisał:
annamariamagdalenaj spokojnie,zadzwoni jak tylko czegoś mu zabraknie.
Bierzesz w ogóle taką możliwość,że on nie chce pisać czy dzwonić? Bo oczywiście na widzeniu zapewne Cię ucałował,szczególnie po odbiorze zakupów z kantyny?



Gdybyśmy się znali rok to możliwe, że brałabym to pod uwagę. Ale znam go od dziecka a jesteśmy razem od 5 lat. Dziś dostałam 2 listy jeden z 23.05 a drugi z 27.05. W tym drugim pisał, że 27 dostał kilka listów naraz. A i jest jeszcze jeden powód dlaczego wiem iż mnie nie wykorzystuje. Zostawił mi dość duże zabezpieczenie finansowe dlatego nie mam zamiaru na niego żałować pieniędzy. Przykro mi jeżeli masz taki pogląd na świat ale zrozum, że istnieją ludzie którzy się po prostu kochają i będą ze sobą na dobre i złe. Na tym forum szukałam pomocy ponieważ byłam załamana ale po pierwszym widzeniu jest już lepiej i wiem, że jakoś to będzie dlatego Twoje słowa mnie już nie bolą. Komentarze takiego typu są zupełnie zbędne. To przynajmniej moje zdanie.
 
Rozumiem,że ludzie się kochają na dobre i na złe,wiem,bo jestem już doczekana,jednak zdziwiłabyś się ile kobiet tu wyczekiwało na telefon,widzenie czy list i się rozczarowały.
Opóźnienie w korespondencji listowej ma jeszcze jedną przyczynę-cenzura.Nie tylko w Areszcie Śledczym listy są sprawdzane i czytane.
 
Cenzura to jeden powód, drugi to złośliwość funkcjonariuszy ale są to sporadyczne przypadki. Jest jeszcze wychowawca, który z doświadczenia wiem, potrafi trzymać listy nawet kilka dni, bo mu się zapomniało.
 
od mojego z AŚ list szedł 1.5 tygodnia a dzieli nas 10km.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra