Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
jacobs1@vp;pl ale facet elui jest tymczasowo aresztowany a Twój jest skazany. Są to różnice
 
bARBIE ALE ZAWSZE MOZNA SIE DOWIEDZIEC PRZECIEZ TO NIC NIE KOSZTUJE?
pARE LAT TEMU KOLEZANKI SYN BYL TYMCZASOWA ARESZTOWANY I ZROBIL LISTE OSOB Z KTORYMI CHCIA SIE WIDYWAC I OCZYWISCIE POSZLO DO PROKURATURY ALE DOSTAL POZYTYWNE.mOZE NIECH FACET ELUI TEZ TAK ZROBI
 
jacons nie pisz z caps lockiem i nie pisz posta pod postem :)
 
jacobs1@vp;pl jeśli chodzi o widzenia, to wszystko zależy od organu dysponującego. I w większości taka lista nic nie da. Oczywiście nie zaszkodzi wysłać, ale jak prokurator się nie zgodzi, to nawet żonie może nie udzielić widzenia.
Ale to nie miejsce na tłumaczenie, bo jest odpowiedni wątek dotyczący widzeń aresztowanego.

W listach wysyłałam wszystko do tymczasowo aresztowanego. Raz tylko jeden list mi zaginął, ale to z winy poczty i nigdzie go nie ma, ani w prokuraturze, ani mąż go nie otrzymał. Poza tym wszystko (zdjęcia, dokumenty) doszło bez problemu.
 
Witajcie:* na samym początku tego tematu, (dwa,trzy lata temu) dziewczyny pisały że można zanieść list do prokuratorki, aby szybciej doszedł do tymczasowo aresztowanego... I zrobiłam tak, zaniosłam do prokuratorki, ale ona powiedziała że tego nie przyjmie, że mam to wysłać na zakład a oni jej to potem dopiero odeślą... wiecie może dlaczego nie wzięła go ode mnie?:(
Mój P napisał do mnie list jakieś 2 tygodnie temu, (tak powiedział mi jego adwokat) i czekam wciąż, zaglądam do skrzynki, ale nie ma nic... :mad:
 
nie wzieła bo takie miała widzi mi się, mogła wziąć ale niei ma takiego obowiazku zależy na kogo sie trafi po prostu
 
ja tez zanosilam listy do prokuratorki i brala je ode mnie ... ale to tez zalezy na kogo sie trafi ... a od Twojego P. listy tez beda dlugo szly nawet ponad miesiac moga isc . mi zyczenia bozonarodzeniowe przyszly pod koniec lutego ;/
 
o matko... czyli jedno jest już jasne... po prostu trafiłam na "wspaniałą" panią prokurator...:( dlaczego jedni mają serce i pomagają, a inni nie patrzą na to że ktoś cierpi... niesprawiedliwe...:(
 
anula pamietaj oni maja czas, w kazdej sprawie . to musisz sobie zakodowac
 
Anula ja np nosiłam listy do prokuratury ale do głównego sekretariatu i potem pani sekretarka niosła je do Pana prokuratora.. może i ty tak spróbuj..

A to że listy tak długo idą to na prawde zależy od tego czy prokurator ma czas i ochotę je ocenzurować.. u nas też listy na początku szły dłuugo, a potem kiedy poznałam Pana prokuratora bo go odwiedziłam kilka rany i próbowałam z nim rozmawiać to miałam wrażenie że idą dużo szybciej.. praktycznie raz na tydzień dostawałam list..
 
<młoda21> dziękuję za radę spróbuje zamieść do gł.sekreteriatu następny list. Może w ten sposób się uda. Mam taką nadzieję...
Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie że pani prokurator P. jest bardzo uprzedzona do mnie, bo ja byłam u niej już 2 razy i naprawde byłam bardzo miła i spokojnie rozmawiałam, a ona taka oschła i wogóle traktowała mnie jak powietrze:(
 
anula przyzwyczaj sie, tam zadko kto ma senymenty. trzeba latac, prosic sie, i przewaznie byc prygotowanym na ciagle upokorzenie,odmowy
 
nie koniecznie,ale lepiej napisac jak by mieli cofnac list. pozatym chociaz imie i nazwisko,
 
Lepiej napisz bo w niektórych AŚ/ZK nie przekazują anonimowych [bez danych nadawcy na kopercie] listów z tego, co słyszałam.
 
z tego co mi wiadomo to chyba tez lepiej jak jest chociaz imie i nazwisko, bo gdzies notuja czy skazany ma kontakt z rodzina, bliskimi.ale nie wiem jak to jest.
 
Jesli nie chcesz pisać całego adresu itp. to napisz tylko imię i nazwisko :)
 
ja piszę listy do mąża który jest w aś i nei piszę swojego adresu na kopercie i on dostaje bez problemu, listy aresztowanego przecież i tak są cenzurowane więc i tak wiedzą kto napisał
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra