Listy do/od osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A jeżeli jest sprawa w sadzie to nadal sprawdza to prokurator i sąd czy tylko sad i ile mniej wiecej wtedy idzie list ... bo jak spr tylko prokurator to mi szedl ok 10 dni roboczych a teraz juz miesiąc i nadal nic.
 
Jak sprawa w Sądzie to już Sąd sprawdza - ten kto daje zgodę na widzenia ten listy czyta :) Trzeba zagryźć zęby i uzbroić się w cierpliwość (wiem łatwo się mówi - ciężej wykonać...)
 
dziewczynki jesli adresuje list to mam napisac imie nazwisko narzyczonego, imie jego ojca? i mam pisac numer sprawy? czy to jest zbędne????

przepraszam za błąd narzeczonego;) z tego wszytskiego juz nawet język polski jest dla mnie za trudny:(

Połączyłam posty. Proszę używać opcji "edytuj". - M.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Imię i nazwisko i imię ojca (czasem nie jest konieczne ale lepiej podać) Nigdy nie pisałam numeru sprawy...
 
dziewczyny ile u was maksymalnie szly listy z AS,dodam ze to jest to samo miasto,a czekam juz 13 dni....
 
Z AŚ to około 2-3 tygodni. A do AŚ około miesiąca :mad:
 
Wlasnie u mnie dosc szybka szedl do AS jak zanosilam do prokuratora to po tygodniu mial juz,a teraz juz do sad kontroluje nasza korespondencje wiec nie wiem ile bedzie czekal na list.
Kurde codziennie zagladam do skrzynki i nic,a to to samo miasto,bylam nawet w biurze podawczym zapytac sie czy cos od niego jest ale Pani powiedziala ze nie to moze juz jest list na drodze do mnie...
 
Jak szedł przez prokuratora to tak miałam jak napisałam wyżej, a przez sąd mój tam szedł 3 tyg a do mnie wysłał już z tydzień temu i jeszcze go nie ma. Wydaje mi się że sąd może przetrzymywać dłużej, pewnie ocenzurują jak będą mieli czas.. :rolleyes:
 
U nas jak Sąd już przejął sprawy to listy nie dochodziły w ogóle, ani moje do AS ani mojego do mnie.
trwało to około miesiąca... Po rozprawie zaczęły masowo schodzić wszystkie...
Było ciężko... obydwoje byliśmy w strzępach.
Ja bałam się, że coś się stało, że mój mógł się "poddać" i sobie coś zrobić. On myślał, że go zostawiłam.
Na szczęście poznałam dziewczynę, której chłopak był przez 2 miesiące w celi z moim,
po 2 miesiącach uchylili mu areszt i przenieśli go na p2. Tamten mógł już dzwonić.
Każdorazowo jak szedł do telefonu, strażnik prowadził go obok celi w której był mój.
Tak więc na prędce pytał co ma przekazać. Dzwonił na stacjonarny do swojej dziewczyny,
a ona w tym samym czasie na komórkę do mnie. Przekazywali mi wieści, a ja od razu odpowiadałam.
Wracając do celi przekazywał informacje mojemu ode mnie...
Bardzo nam wtedy ta para pomogła. Mogliśmy obydwoje nieco spokojniej zasypiać...
Wiedzieliśmy, że każde z nas Kocha i czeka :)
Chociaż tyle.
Trzeba ten czas jakoś przeżyć, chociaż wiem, że nie jest łatwo...
 
Ostatnia edycja:
Cześć dziewczyny:). Jeśli zdubluję temat do wybaczcie ale czytałam cały ten wątek jakiś miesiąc temu i nie wiem, czy jest tu taka informacja. Ja robię mojemu łobuzowi dodatkowe "prasówki", czyli listy w bąbelkowej kopercie, które nie przekraczają 2 kg. A w nich gazety, nawet jekieś książki (choć mają tam bibliotekę i nie jest to konieczne ale takie do nauki języka się bardzo przydają). Jest to cenzurowane ale nawet szybko je dostaje i chłopaki w celi wymieniają się potem wszystkim. Dorzucam fantastykę i Sudoku, tak, żeby czas szybciej zleciał. Nie ma z tym problemów i jest to normalnie przyjmowane w biurze podawczym lub też można wysłać pocztą. Chłopaki bardzo się z tych paczek cieszą:)
 
Netkashy ale Twoj jest z As czy Zk
 
netkashy ja swojemu normalnie takie rzeczy wysyłam :)
Tyle że on jest w ZK i ma P2
Wiem ,że jak był w AŚ to nie można było nawet na widzeniu gazety podać ..
 
Dziewczynki, mój jest w AS, więc na widzeniu nic mu nie dam. No i przecież nie mam jeszcze widzeń:(
Ale spokojnie możecie takie listy wysyłać - są traktowane jako zwykła poczta więc nie ma ograniczeń (ilościowych):)
 
No prosze dzieki za info szkoda ze nie wiedzialam o tym wczesniej,bo w srode wysylalam listy do mojego kofanego R :)Sprobuje w poniedzialek wysle jakies krzyzowki mam nadzieje ze dojda:)
Netkashy a te listy nadajesz na poczcie czy jak?
I ile kosztuja?
 
Do 2 kilo kosztuje 9,9 zł. Ale noszę sama do prokuratury. Jeśli mieszkasz w tym samym mieście dajesz łobuzowi szansę dostać list ok 2 dni szybciej:). Na pewno się ucieszy.
 
Moj juz jest do dyspozycji sadu,a tam pani w biurze podawczym powiedziala ze od korespondencji jest poczta!!!
Jak byl do dyspozycji prokuratora to takze tam zanosilam listy i juz po tygodniu mial.
 
Nie da się już edytować - Laurko w Twoim przypadku faktycznie chyba zostaje poczta, cenzura będzie już sądowa:). Ciekawe swoją drogą, czy ta procedura nie będzie dłuższa? A może niedługo będziesz Go miała już przy sobie?:)
 
Slyszalam ze to o wiele dluzej trwa przez sad!!!
Ale tak jak piszesz nie bede sie nad tym zastanawiac bo moze w przyszlym tygodniu bede go miala obok siebie:)
A najlepsze jest to ze nie mam zadnych zlych przeczuc:grin:
A z reguly mialam i to oznaczalo ze cos jest nie tak i rzeczywiscie tak bylo:(
 
u mnie listy też idą przez sąd i wcale nie trwa to dluzej niż gdy szedł przez prokuraturę, więc nie ma regóły
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra