B
Baks91
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 7
Witam. Przydarzyła mi się pewna dziwna sytuacja.
Wczoraj, wraz z kolegą udaliśmy się do pewnego lokalu w którym są strasznie dobre hamburgery. Właściciel tego lokalu jest, z tego co się orientuje, policjantem na emeryturze i zarazem bardzo zazdrosnym mężem. Z zwykłej uprzejmości został wymieniony uśmiech między nami a żoną właściciela która nas obsługiwała. Właściciel między słowami zaczął szukać zaczepki na co reagowaliśmy śmiechem, co spowodowało że się bardzo zdenerwował i zaczął gdzieś wydzwaniać (założę się o 100zł, że po swoich kolegów z policji). Postanowiliśmy wyjść z lokalu.
W końcu moje pytanie:
Czy w podobnej sytuacji, gdy policja przyjedzie, mam prawo odmówić podania swoich danych osobowych, okazania dokumentów oraz przeszukania z powodu, iż nie życzę sobie by ktokolwiek wiedział gdzie mieszkam itp. (mam na myśli właściciela lokalu) no i najważniejsze żeby nie dać mu satysfakcji. Zaznaczam że byłem trzeźwy i nie zakłócałem jakiegokolwiek porządku (mogą to potwierdzić świadkowie, czyli inni klienci)?
Jak ktoś by znalazł chwile czasu by mi odpowiedzieć byłbym bardzo wdzięczny
Pozdrawiam
Wczoraj, wraz z kolegą udaliśmy się do pewnego lokalu w którym są strasznie dobre hamburgery. Właściciel tego lokalu jest, z tego co się orientuje, policjantem na emeryturze i zarazem bardzo zazdrosnym mężem. Z zwykłej uprzejmości został wymieniony uśmiech między nami a żoną właściciela która nas obsługiwała. Właściciel między słowami zaczął szukać zaczepki na co reagowaliśmy śmiechem, co spowodowało że się bardzo zdenerwował i zaczął gdzieś wydzwaniać (założę się o 100zł, że po swoich kolegów z policji). Postanowiliśmy wyjść z lokalu.
W końcu moje pytanie:
Czy w podobnej sytuacji, gdy policja przyjedzie, mam prawo odmówić podania swoich danych osobowych, okazania dokumentów oraz przeszukania z powodu, iż nie życzę sobie by ktokolwiek wiedział gdzie mieszkam itp. (mam na myśli właściciela lokalu) no i najważniejsze żeby nie dać mu satysfakcji. Zaznaczam że byłem trzeźwy i nie zakłócałem jakiegokolwiek porządku (mogą to potwierdzić świadkowie, czyli inni klienci)?
Jak ktoś by znalazł chwile czasu by mi odpowiedzieć byłbym bardzo wdzięczny
Pozdrawiam