Stern 75 napisał:
1. Tak, Twój ojciec ma obowiązek powiedzieć prawdę.
JA wiem, że ma obowiązek napisać prawdę - pytam co to jest ta prawda - imię, drugie imię i nazwisko z Aktu urodzenia, czy ze zgłoszenia urodzenia dziecka - widzisz, że w moim przypadku występuje odrębność. Czytaj ze zrozumieniem z łaski swej.
"akt deklaratywny - jest to akt prawny stwierdzający istnienie określonego faktu, jednak go nie kreujący. Przykładem może być akt urodzenia – państwo nie stwarza tego faktu, a jedynie go potwierdza. Akt deklaratywny stanowi przeciwieństwo aktu konstytutywnego. "
źródło:
EXIT - MAGAZYN
żeby ten fakt potwierdzić, potrzeba jest czyjaś zgoda (zgłoszenie), a bez potwierdzenia faktu, państwo ma kłopot z udowodnmieniem danego faktu.
Odnośnie obowiązku używania danych stwierdzonych w akcie wydanym zgodnie z wyżej wymienioymymi przepisamu prawa o aktach stanu cywilnego:
Nie twierdzę, że tak nie jest. Jest tylko jeden mały szczegół - tylko ja sam jestem w stanie potwierdzić, kim jestem. Skąd to wiem? Od sympatycznego sędziego - informacja w zasadzie przemycona między słowami:
(po tym jak powiedziałem, że jestem upoważnionym przedstawicielem Jana Kowalskiego)
Sędzia - Pan nie nazywa się Jan Kowalski?
Ja: Jestem upoważnionym przedstawicielem tej osoby.
Sędzia [pokazuje mi zdjęcie z dowodu osobistego Jana Kowalskiego z eiwdencji ludnościi]: czy to jest Pan?
Ja: to jest zadrukowana kartka papieru
Sędzia: czy to jest Pan:
Ja to jets zadrukowana kartka papieru:
Sędzie [lekko podniesiony głos]: CZY TO JEST PAN??!!
Ja: to jest zadrukowana kartka papieru.
SĘdzia [notuje do protokjołu] przewodniczący składu otworzył akta sprawy na karcie 10 i rozpoznał na zdjęcie z ewidencji ludności obwinionego Jana Kowalski, jako mężczyznę, który pojawił się na rozprawie.
[co ciekawe, to co było dalej nie znalazło sie w protokole - bo po co]
Sedzi do mnie podchodzi z tym samym zdjęciem i znów pyta:
Czy to jest pan
Ja to jest zadrukowana kartka papieru
[po co mnie o to znowy pyta, skoro mnie rozpoznał????]
i tak znowy 3 razy, aż w końcu spasował i zapytał:
Czy to zdjęcie przedstawia Pana?
Ja: a pan tak uważa?
więcej już nie próbował.
Pod koniec rozprawy, kiedy powiedziałem, że reprezentuję osobę ze zgłoszenia, a nie z aktu urodzenia, zapytał, czy mam dowód osobisty - powiedziałem Jan Kowalski ma, ja nie mam.
On na to: ale ja nie mogę prowadzić rozprawy, jeżeli nie wiem kim pan jest.
Zapytał o to 6 razy, czy to ja jestem kolesiem ze zdjęcie, odnotował do protokołu, że mnie rozpoznał i nagle mówi, że nie on nie wie kim jestem? Winko dla pana sędziego.;-)
Panowie - ja nie mówię, że to co tu piszę jest prawdą objawioną, jest to koncept prawny, na który jak na razie znalazłem więcej dowodów potwierdzających, niż mu przeczących. Rozmowy z zastępcą kierownika USC, panią notariusz i sędzią. Wcale nie mówię, że się nie mylę. Dużo (bardzo dużo) ryzykuję szukając dowodów potwierdzających/zaprzeczających tą teorię, ale nie ugnę się, dopóki nie dowiem się, jak jest na prawdę. Ile można dostać za obrazę sądu - chyba 2 średnie krajoweczyli jakieś 7000 zł i 14 dni aresztu. Dość niefajnie, ale zaryzykowałem.
Chyba nie myślicie, że wstawałem, gdy mówiłem do sędziego?

Nie ukrywam, zę biorę udział w tej dyskucji w poszukiwaniu dowodów PRZECZĄCYCH tej teorii, ale jak na razie słabo, oj słabo - pan sędzia duuużo bardziej przekonywujący od was.;-)
Odnośnie aktu urodzenia z art 32 i 33 prUSC zapytam mojej ulubionej pani zastępcy kierownik USC - kiedyś mnie zapytałą, czy pisze pracę na ten temat, ja odparłem, że nie i że tylko amataorsko interesuję sie prawem. Pani na prawdę uczynna i miła, a ludzie mówią, żę urzędnicy to takie zgredy...
P.S Widzieliście ten film, jak brat Rona Paula mówi, jak po bankructwie USA w 33 roku ustanowiono System ubezpieczeń społecznych, i że tak naprawdę obywatele USA są zastawem na dług USA? Przepraszam, ale bardziej wierzę temu facetowi, niż Gallom Anonimom z forum młodych prawników, choć bardzo sympatycznie się z wami dyskutuje. Wbrew pozorom to ma dużo wspólnego z tym co mówię. Ale to już zupełnie inna bajka...
Odezwę się za jakiś czas, może po rozmowie z panią kierownik USC.