Nieuznana reklamacja obuwia (przez rzeczoznawcę)

  • Autor wątku Autor wątku djantaro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Marta1606 odwołuj się od tej reklamacji postrasz ich troche, w wczesniejszych postach masz duzo napisane. Mnie się udało odwołać przez same maile, bez żadnego rzeczoznawcy.
 
Postaram się coś napisać może się uda, a czy jest w ogóle możliwe jest ocenienie wady po przez zdjęcia?i czy podczas gwarancji rozklejenie buta nie wlicza się w gwarancję?
 
Witam.
Do rejestracji tu skłonił mnie TKmaxx, bo po przeczytaniu wątku i zrobieniu wszystkiego jak tu napisane, nadal robią ze mnie nadaktywnego chodziarza (chciałbym).
Do rzeczy:
Buty kupione 26.01.2014.
reklamacja zgłoszona 9.10.2014 z zastrzeżeniem, że wadę wykryto miesiąc wcześniej

Buty były użytkowane normalnie, z przerwą letnią. Przez ten czas przetarła się na wylot podeszwa.

Reklamacja odmowna, bo to naturalne zużycie, zależne od intensywności użytkowania.

Odwołałem się w te słowy (skopiowane zasadniczo na żywca stąd):
Szanowni Państwo,
odnosząc się do odpowiedzi reklamacje, przedstawiam moją opinię


Reklamacji nie uwzględniono, uzasadniając tym, że jest wynikiem naturalnego zużycia.
Odrzucenie reklamacji jest nieuzasadnione, gdyż przyczyna czyli wady fizyczne tkwiła w towarze już w chwili jego wydania, ujawniając się w postaci przetarcia podeszwy na wylot po 8 miesiącach od kupna (a w lecie buty były użytkowane sporadycznie).
Wnioskuję o uznanie reklamacji za zasadną.
Odpowiadając na zarzut sformułowany pod pojęciem (z zakresu eksploatacji obiektów technicznych) "naturalengo zużycia" informuję, że powstanie takiego zużycia, czyli przejście do stanu niezdatności, podczas typowej eksploatacji, świadczy o niedostosowaniu obiektu eksploatowanego do naturalnie działających czynników zewnętrznych (mechanicznych tj. naprężeń i odkształceń). Odpowiedzialność za technologiczne konstruowanie i produkcję obiektu technicznego odpowiedniej jakości ponosi producent.

Uszkodzenie nastąpiło, gdyż inherentne wartości parametrów obiektu eksploatacji nie są w normie i przekraczają jego graniczne wartości wytrzymałości. Towar jest niezgodny z umową, gdyż nie ma właściwości, jakie powinny cechować towar tego rodzaju, więc nie nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany. Nie jest to obuwie wizytowe, przeznaczone do użytku okazjonalnego. Nie było żadnych szczególnych warunków gwarancji, które regulowały by graniczną intensywność użytkowania obuwia.
Jeśli jeszcze mają Państwo wątpliwości co do zasadności mojej reklamacji, proszę w odpowiedzi wyrazić zgodę na rozstrzygniecie sprawy przez Stały Polubowny Sąd Konsumencki.
Proponuję polubowne załatwienie sprawy. Proszę wiec o wydanie towaru zgodnego z umowa. Precyzując oczekuję wydania nowych butów, zgodnych z umowa w terminie do 7 dni od otrzymania niniejszego oświadczenia. Jeżeli to rządanie nie może zostać spełnione, oczekuję zwrotu zapłaconej kwoty.
Jeśli ww. zostanie spełnione w zamian odstąpię od żądania spełnienia obowiązku zwrotu poniesionych kosztów dostarczenia towaru do reklamacji
Przepis prawny:
Art. 8. 2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Informuję, że po bezskutecznym upływie ww. terminu Sprawa zostanie skierowana do Inspekcji Handlowej, oraz Rzecznika Konsumentów. Zostaną wtedy obciążeni Państwo dodatkowymi kosztami, wynikłymi z dochodzenia prawa tj. koszty ekspertyzy rzeczoznawcy.
Ponownie proszę więc o wydanie towaru zgodnego z umową, nie narażając Państwa na dalsze koszty i stratę czasu.


Odpowiedź:

Dziękuję za ponowny kontakt z nami i przesłanie dokumentacji fotograficznej obuwia.

Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2002 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową. Przez niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową należy rozumieć sytuację, w której sprzedany towar nie nadaje się do celu do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany oraz gdy jego właściwości nie odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju.

Po jej dokładnym przeanalizowaniu z przykrością podzielam opinię wydaną w sklepie. Powstałe usterki są w mojej opinii wynikiem naturalnego zuzycie, które zależy od intensywności eksploatacji.

Bardzo mi przykro, ze nie mogę Panu pomóc w tej kwestii.

Co teraz można, bo trochę się nie spodziewałem... Wysłałem właśnie maila do rzeczoznawcy z poradnika forumowego, ale rozumiem, że sklep może nie przyjąć jego opinii i mu mogę nagwizdać.
 
Kolejny, który sądzi, że jak znajdzie w necie jakąś treść, której zupełnie nie rozumie, to znaczy że jest ona mądra. ;-)
Wysłałem właśnie maila do rzeczoznawcy z poradnika forumowego
Gdzie w poradniku jest email do rzeczoznawcy?
 
Trochę nie rozumiem skąd tyle negatywnych fluidów w szanownego kolegi wypowiedziach. Z tego co wyczytałem, to tamten mirrowy szablon był już nie raz skuteczny.
Ja wiem, że nowy na forum raczej nie powinien fikać doświadczonym userom, ale skoro już tak sobie miło dyskutujemy, to może powiesz gdzie leży problem, żeby kolejni geniusze internetu nie popełniali tych samych błędów?
 
Wiem, że tamten "geniusz" nie dotyczył mnie, ale go tak zuchwale rozszerzyłem na inne obszary, na których polu mogę właśnie ja zostać takim geniuszem. Albo inni.

A w kwestii genialnego poradnika - nie.

Gratuluję ładnej, okrągłej liczby na liczniku postów :)
 
W mojej opinii taka ekspertyza na odległość i bez oglądania towaru w realu nie ma najmniejszego sensu, a pomaga tylko w nabijaniu kasy.
Zasięgnij opinii rzeczoznawcy w realu i w zależności od jej treści wybierzesz dalszy sposób postępowania.

Reakcja sprzedawcy jest teoretycznie sensowna i być może ma on rację.
 
Ostatnia edycja:
Nie no, jasne, że taka mailowa opinia to tylko wstępna. Takie sondowanie, czy rzeczoznawca będzie w stanie wydać pozytywną (tzn pozytywną dla mnie) opinię.
Moje pytanie, tak konkretnie, jest takie:
Jeżeli teraz uzyskam opinię rzeczoznawcy taką, że buty faktycznie miały żle zaprojektowaną i wykonaną podeszwę, to co z tym dalej? Składam jeszcze raz reklamację z opinią jak rozumiem, ale sklep może się na rzeczoznawcę też wypiąć.
Co można, jak się wypnie. UOKiK?
 
OK.
Napisałeś, że sprzedawca może mieć rację. No cóż, nie jestem bezstronny, ale jeżeli buty, które wg tkmaxxa kosztują normalnie prawie 300 złotych nie nadają się do chodzenia po realnych 4-5 miesiącach użytkowania, to to chyba nie jest normalne. Zwłaszcza, że jestem samochodziarzem, a nie chodziarzem.

A jeszcze 2 sprawa. Skoro niezgodność z umową musi być zgłoszona d 2 miesięcy d ujawnienia, to czy pierwsze zgłoszenie reklamacyjne przerywa ten bieg? Nie wiem, czy uda mi się wyrobić z rzeczoznawcą od daty ujawnienia niezgodności podanej w pierwszej reklamacji, czyli 9.09.2014
 
Ostatnia edycja:
Nie jest tak, że każdy zakupiony produkt konsumencki musi służyć użytkownikowi przynajmniej dwa lata - wszystko zależy od intensywności eksploatacji. Z przykładami klocków hamulcowych i opon zapewne się zgodzisz? ;-)
 
Racja, ale to są części eksploatacyjne, których celem jest zużycie się. Jakby te buty miały wymienne podeszwy, to by mnie tu nie było :D
 
Robi nam się akademicka dyskusja. Ale w takim razie inaczej: gdyby opony w samochodzie, zakładając normalne użytkowanie, zużyły by mi się po 4 miesiącach, czyli powiedzmy 4tys km, to bym się mocno zastanowił co jest nie tak, bo to nie są granice normalnego zużycia.
 
Witam, niestety dostała odpowiedź

" z przykrością informuję, że nie jestem w stanie zaoferować innego rozwiązania i obniżenie ceny artykułu o 70,00 PLN w ramach rozliczenia reklamacji jest moją ostateczną propozycją."

Buty kosztowały 240zł a oni chą mi zwrócić 70zł kpina według mnie.Buty byłu kupione jako treningowe. A wcześniej dostała odpowiedź

"Do klejenia stosowane są kleje o najwyższych parametrach, jednakże wpływy atmosferyczne, przemoczenia obuwia, niska temperatura, sposób oraz częstotliwość użytkowania mają zdecydowanie negatywny wpływ na wartość użytkową wyrobu i w znacznym stopniu obniżają wytrzymałość spoin klejonych. "

Buty większość czasy były używane na sali gimnastycznej więc warunki atmosferyczne nie miały wpływu ani też przemoczenie. A nawet jakby buty treningowe raczej są użytkowane na powietrzu, czyli nie moża za dużo chodzić w butach? ???

Bardzo proszę o pomoc w napisaniu odpowiedzi, niestety rzeczoznawca jest bardzo daleko ode mnie i raczej nie chodzi w grę, proszę o pomoc.
 
Rzeczoznawcę można załatwic pocztowo. Kontaktujesz się z jakimś telefonicznie czy mailowo, ustalasz coi jak i wysyłasz mu buty do ekspertyzy.
 
loco1 napisał:
Nie jest tak, że każdy zakupiony produkt konsumencki musi służyć użytkownikowi przynajmniej dwa lata - wszystko zależy od intensywności eksploatacji. Z przykładami klocków hamulcowych i opon zapewne się zgodzisz? ;-)

Jeżeli opona ulega deformacji po 100km to co wtedy? :D
Z obuwiem jest trochę gorzej. Brak licznika.
Ja swoją sprawę wygrałem w sądzie. Rzeczoznawca poinformował, że buty były używane podczas minusowych temperatur i/lub podczas opadów deszczu. Na to zapytałem się go gdzie jest informacja na pudełku/butach, że nie można ich zakładać w w/w warunkach. Na 90% butach brak jest informacji o ich użytkowaniu. Jak dostaniecie odmowę ze względu na złe użytkowanie poproście o instrukcję, która powinna być dołączona do butów w jakich warunkach możemy je nosić.
Na ubraniach jest informacja jak je prać, prasować, itp. Na elektronice również są wzmianki o tym w jakich temp. można użytkować dany sprzęt. A BUTY? Gdzie jest taka informacja? Nie możemy być jasnowidzami i znać strukturę materiału. Nie możemy przewidzieć czy ów materiał wytrzyma -10 stopni, -20 stopni lub opady 10mm na metr kwadratowy.
 
Powrót
Góra