Witam.
Do rejestracji tu skłonił mnie TKmaxx, bo po przeczytaniu wątku i zrobieniu wszystkiego jak tu napisane, nadal robią ze mnie nadaktywnego chodziarza (chciałbym).
Do rzeczy:
Buty kupione 26.01.2014.
reklamacja zgłoszona 9.10.2014 z zastrzeżeniem, że wadę wykryto miesiąc wcześniej
Buty były użytkowane normalnie, z przerwą letnią. Przez ten czas przetarła się na wylot podeszwa.
Reklamacja odmowna, bo to naturalne zużycie, zależne od intensywności użytkowania.
Odwołałem się w te słowy (skopiowane zasadniczo na żywca stąd):
Szanowni Państwo,
odnosząc się do odpowiedzi reklamacje, przedstawiam moją opinię
Reklamacji nie uwzględniono, uzasadniając tym, że jest wynikiem naturalnego zużycia.
Odrzucenie reklamacji jest nieuzasadnione, gdyż przyczyna czyli wady fizyczne tkwiła w towarze już w chwili jego wydania, ujawniając się w postaci przetarcia podeszwy na wylot po 8 miesiącach od kupna (a w lecie buty były użytkowane sporadycznie).
Wnioskuję o uznanie reklamacji za zasadną.
Odpowiadając na zarzut sformułowany pod pojęciem (z zakresu eksploatacji obiektów technicznych) "naturalengo zużycia" informuję, że powstanie takiego zużycia, czyli przejście do stanu niezdatności, podczas typowej eksploatacji, świadczy o niedostosowaniu obiektu eksploatowanego do naturalnie działających czynników zewnętrznych (mechanicznych tj. naprężeń i odkształceń). Odpowiedzialność za technologiczne konstruowanie i produkcję obiektu technicznego odpowiedniej jakości ponosi producent.
Uszkodzenie nastąpiło, gdyż inherentne wartości parametrów obiektu eksploatacji nie są w normie i przekraczają jego graniczne wartości wytrzymałości. Towar jest niezgodny z umową, gdyż nie ma właściwości, jakie powinny cechować towar tego rodzaju, więc nie nadaje się do celu, do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany. Nie jest to obuwie wizytowe, przeznaczone do użytku okazjonalnego. Nie było żadnych szczególnych warunków gwarancji, które regulowały by graniczną intensywność użytkowania obuwia.
Jeśli jeszcze mają Państwo wątpliwości co do zasadności mojej reklamacji, proszę w odpowiedzi wyrazić zgodę na rozstrzygniecie sprawy przez Stały Polubowny Sąd Konsumencki.
Proponuję polubowne załatwienie sprawy. Proszę wiec o wydanie towaru zgodnego z umowa. Precyzując oczekuję wydania nowych butów, zgodnych z umowa w terminie do 7 dni od otrzymania niniejszego oświadczenia. Jeżeli to rządanie nie może zostać spełnione, oczekuję zwrotu zapłaconej kwoty.
Jeśli ww. zostanie spełnione w zamian odstąpię od żądania spełnienia obowiązku zwrotu poniesionych kosztów dostarczenia towaru do reklamacji
Przepis prawny:
Art. 8. 2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny, materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.
Informuję, że po bezskutecznym upływie ww. terminu Sprawa zostanie skierowana do Inspekcji Handlowej, oraz Rzecznika Konsumentów. Zostaną wtedy obciążeni Państwo dodatkowymi kosztami, wynikłymi z dochodzenia prawa tj. koszty ekspertyzy rzeczoznawcy.
Ponownie proszę więc o wydanie towaru zgodnego z umową, nie narażając Państwa na dalsze koszty i stratę czasu.
Odpowiedź:
Dziękuję za ponowny kontakt z nami i przesłanie dokumentacji fotograficznej obuwia.
Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 27 lipca 2002 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową. Przez niezgodność towaru konsumpcyjnego z umową należy rozumieć sytuację, w której sprzedany towar nie nadaje się do celu do jakiego tego rodzaju towar jest zwykle używany oraz gdy jego właściwości nie odpowiadają właściwościom cechującym towar tego rodzaju.
Po jej dokładnym przeanalizowaniu z przykrością podzielam opinię wydaną w sklepie. Powstałe usterki są w mojej opinii wynikiem naturalnego zuzycie, które zależy od intensywności eksploatacji.
Bardzo mi przykro, ze nie mogę Panu pomóc w tej kwestii.
Co teraz można, bo trochę się nie spodziewałem... Wysłałem właśnie maila do rzeczoznawcy z poradnika forumowego, ale rozumiem, że sklep może nie przyjąć jego opinii i mu mogę nagwizdać.