Harpooner gratuluję ci ze jesteś radca prawnym, dobrym specjalistą w poszukiwanej dziedzinie itp, nic tylko pozazdrościć i przez naukę i ciężka pracę dążyć do tego samego
ale z bólem serca muszę stwierdzić, że o egzaminie na aplikację i aplikacji to głupoty gadasz z punktu widzenia studentów czyli przyszłych aplikantów.
Na pewno z twego punktu widzenia test na aplikację był banalny no ale w końcu jesteś wysokiej klasy specjalistą (i taki test zrobiłbyś w 30 minut nabijając 250 pkt na 250), a aplikantów jest za dużo, chociaż konkurencji sie nie boisz

ale po co ma się ich tylu szwendać
Prawda jest jednak taka, że:
1) obiektywnie rzecz ujmując test był trudny, do tego z błędami, a zakres wymaganej wiedzy bardzo szeroki i nieostry,
2) w miesiąc to dobry student powtórzy wszystkie kodeksy, a nie to co się teraz wymaga

a w sumie wymaga się więcej niż jest w programie studiów prawniczych

3) model przyjmowania na aplikację, kształcenia aplikantów i egzaminów końcowych wymaga zmian, bo mimo tego, że jest lepiej niż było 3 lata temu, nadal system jest chory (o studiach i innych aplikacjach nie wspominając).
pzdr
Standard
Ps tak prywatnie, jak słyszę np przewodniczącego Adwokatów mówiącego o tym, że adwokaci muszą reprezentować wysoka wiedzę, rzetelność, moralność itp i dlatego muszą być limity itp, a potem widzę na sali sądowej adwokata który kc i kpc nie zna w podstawowym zakresie i przegrywa przez swe nieuctwo sprawę bezspornie do wygrania (wartość przedmiotu sporu była kilkadziesiąt tysięcy złotych) to mi się "nóż w kieszeni otwiera"
prawda jest taka
jest grono radców/adwokatów mogących służyć za wzór profesjonalizmu i rzetelności
i jest grono nieuków radców/adwokatów krzyczących o wzniosłych ideałach, rzetelności, zaufaniu publicznym itp, którzy boja sie konkurencji młodych i robią wszystko by pozamykać aplikacje
a moim prywatnym zdaniem powinno być jak w USA, skończysz bardzo trudne studia prawnicze, zdasz trudny egzamin państwowy to jesteś adwokatem i rynek cię zweryfikuje, tylko w Polsce to nie przejdzie bo połowa obecnych adwokatów i radców straciła by robotę, opanowali oni samorząd i na to nie pozwolą