nowe zasady na aplikacje - zdążą czy nie?

  • Autor wątku Autor wątku styczniowa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Prawda jest taka, za całym szacunkiem dla zdających, ale ten test nei był trudny, przynajmniej w porównaniu z testami, które byy jakiś czas temu. Nie sądzę bym zdobył 250 punktów, ale myślę, że zdać to bym pewnie zdał, nie pisałem tego testu, aczkolwiek rzuciłem na niego okiem (chyba się trochę uwsteczniłem i np. o prawie budowlanym wiem mniej więcej tyle, że jest:)) ale w końcu to nie moja brocha.

Natomist zgadzam sie, jak zwykle z resztą, z kolegą Standardem99 że obecny system kształcenia aplikantów jest trywailnie mówiąc, do bani. I chyba należałoby zmienić system kształcenia studentów prawa. Sam spotykam często przedstawicieli mojego zawodu o wiedzy delikatnie mówiąc niewystarczącej (co dla mnie akurat jest dobre) ale też nie sądzę by taki napływ apliakntów miał pozytwny wpływ na jakość kaształcenia. Poza tym nie oszukujmy się, obecne zmiany wymusiła garstka frustraktów, którzy nigdy nic nie osiągneli i odgyrwają się na całym świecie...
 
glowy do gory, smutki na bok i myslec pozytywnie :)
pomimo mojej zeszlorocznej porazki (189 pkt) nie poddaje sie i bede w tym roku walczyc z testem na aplikacje radcowska:)
 
Ty dostałeś się przed lex gosiewski ? No, tak. Trzeba było tak od razu. Wiadomo o co chodzi.[/cyto własnie o takich frustratach mówiłem jak pan Gosiewski i jego wesoła czereda. ale jak widzę też się wpisujesz w ten klimat. Cóż jak widac marskizm-leninizm wiecznie żywy. Zabawny jak co niektórzy doszukują się drugiego dna, węszą spiski i układy. A u mnie na roku oprócz części osób które były krewnymi i znajomymi królika było co najmniej pare osób bez układów i znajomości. Ale jak widać coś takiego nie mieści się w pewnych umysłach... cóż. Z takim podejściem to bys się raczej sprawdził w CBA:))) (tam zapewne szukają mlodych wilków wietrzących wszędzie spiski).
 
harpooner prawa budowlanego nie ma w wśród obowiązkowych przedmiotów na studiach, paru innych ustaw z których były pytania również :)
Robiłem testy od 1993 r. do 2006 r. w domciu by się przygotować i sprawdzić i wierz mi te z 2006 i 2007 były równie trudne jak nie trudniejsze niż te z lat ubiegłych choć nie było np pytania o dyrektora teatru wielkiego :!:

w sprawie otwarcia aplikacji to się nie zgodzimy, wiem jak było parę lat temu i jak jest teraz, teraz jest lepiej, choć nadal źle

kiedyś na 10 osób to 6 było po znajomości, 2 bo miały kasę, 1 bo miała szczęście i 1 bo była najlepsza, usłyszałem to od osób od kilkunastu lat posiadających uprawnienia (adwokatów, radców, sędziów itp) więc coś chyba było na rzeczy, teraz jest chociaż sprawiedliwiej :) ciut bo dla odmiany są problemy z patronami, no ale to inna dyskusja

a harpooner z tymi frustratami to przesadziłeś, zmiany wymusili ludzie którzy mieli dość hipokryzji, zakłamania i nieuczciwości samorządów prawniczych, a że doczepił się do tego PiS i grupa frustratów to inna sprawa

Wertical, chłopie jestem w stanie zrozumieć twój gniew i złość, ale nie formę wypowiedzi, trochę więcej kultury chłopie, więcej argumentów ad rem, mniej ad personam, a zresztą ta uwaga tyczy się tez momentami innych osób w tym harpoonera (tych frustratów to ci nie zapomnę tak szybko)

pzdr Standard
Ps AnnaAb ma rację do nauki Panie i Panowie
Pss mi też w zeszłym roku zabrakło 1 pkt :x no ale widocznie trzeba się było więcej uczyć ;)
 
Cóż Standard, trudno mi się odnieść do wypowiedzi Verticala bo dyskusja z kims tak zajadłym, z resztą bezpodstawnie jest zwykłą stratą czasu. Polecałbym jedynie przeczytani całej "Erystyki" a nie kilku ostatnich jej stron.
jesli chodzi o frustratów to zdecydownie mialem na mysli p. Gosiewskiego i innch PiSisarzy a nie zwykłych ludzi, którzy mieli po prostu dość tego co było. Prawda jest taka, większość z nas (mówię o ludziach, ktorzy skończyli prawo) zostaal wydymana przez PiS. wszyscy wiemy, że samo zniesienie limitów niewiele zmienia. Potrzebna jest głęboka zmiana modelu apliakcji i edukacji prawniczej (czasem sądzę, że przydałyby się badania psychiatryczne). A gosiewski i ludzie z Fair Playa tylko ubili przy tym kapitał polityczny (w niektórych urzędach w warszawie, rozpoanoszyło się to towarzystwo okrutnie:. Tupanie nózkami, narzekanie i obrażanie tych co mieli trochę szczęścia i dostali się na aplikację w dziwnych czasaych (do dziś dnia pamiętam, że wszystkie pytania z kpc dotyczyły orzecznictwa SN i prawdę mówiac sam byłem zaskoczony, że się dostałem). Niestety korporacjom nie bardzo zależy na zmianach, podejrzewam, że nie zależy na nich nikomu poza nami samymi. Niezależnie od moich uwag, czy zgryźliwości uważam, że to raczej rynak powinien weryfikować praktyków prawa. Przy czym nie sądzę by porownywanie nas do USA mialo jakikowiek sens - z uwagi na to, że mamy zupełnie inny model kształcenia.
Co do samych egzaminów to chyba się nie zgodzimy:)) dla mnie testy obecne są proste (a przynajmniej nie są trudne) - byc może dlatego, że więszkość rzeczy przerabiałem dwa razy:)). w każdym razie życze powodzenia i mam nadzieję, że tym razem się dostaneiesz. Z resztą nikomu nie życzę oblania, może jak będzie nas więcej to coś zrobimy z dziadkami z władz:)) Na koniec wyrażę nadzieję, że może doczekamy takiego systemu, którzy wreszcie będzie premiował ludzi dobrych i pracowietych, nie tylko w naszym zawodzie, lecz w ogóle... Ja ciągle nie tracę nadziei, że tak będzie....
 
Ja w tym roku będę zdawać na aplikację po raz pierwszy i też nie należe do znajomych królika :lol: Wcale nie jestem przeciwna temu, żeby egzamin na aplikację był trudny. Niech będzie. Ale niech będą też określone jasne zasady tego egzaminu, odpowiednio wcześniej podany termin i wskazany konkretny zakres materiału.
I ok, niech dostają się faktycznie najlepsi, ale niech ci którzy się nie dostaną mogą powiedzieć - nie zdałem BO NIE DOUCZYŁEM SIĘ KONKRETNYCH USTAW, KONKRETNEGO MATERIAŁU JAKI MNIE OBOWIĄZYWAŁ (ale wiedziałem co musze), a nie - jak to może być teraz - nie dostałem sie (bo 2,3 pkt....) bo materiał jest w dużym stopniu loterią a ja nie trafiłem z wyborem np. kilku ustaw pozakodeksowych z danej gałęzi prawa z których zdano kilkanaście pytań (choć śpiewająco umiałem akurat te z których były 2 - 3 pytania). Poza tym, ludzie mili, to jest egzamin WSTĘPNY NA APLIKACJĘ a nie egzamin końcowy zawodowy. A na aplikacji też przecież są egzaminy, po coś chyba?

Co do aktuanej formy egz na aplik. zgadzam sie że pytania z ostatnich 2 lat nie są trudne i odnoszą się w większości literalnie do przepisu danej ustawy. Trudność egzaminu nie polega na zawiłości pytań tylko na obszerności materiału który trzeba "zakuć" (brzydkie słowo ale uważam że db oddaje idee). Zgadzam sie z porzeczką która napisala
Cytat:
gdy ktoś zdaje na aplikajce to weryfikuje sie jedynie umiejętnośc wkucia ogromnej ilości materiału. a to nie wystarcza do bycia dobrym adwokatem, radca
.

Ukończyłam studia prawnicze w wynikiem bdb. Pracuje jako mlodszy prawnik i co dzień utwierdzam sie w przekonaniu że sposób kształcenia na moich studiach nie zapewnił mi nabycia takich umiejętności, które potrzebne mi są w codziennej pracy. Przebieg studiów i egz. w większości sprowadzały się do odklepania przepisu a nie wymagały logicznego myślenia, kojrzenia przepisów i ich stosowania. Kiedy poszłam do pracy okazało się, że to niczego nie gwarantuje. Znajomość teorii jest ważna ale to za mało.

I teraz kiedy po tak zorganizowanych studiach czytam o propozycjach egzaminu praktycznego na aplikacje.. ha ha ha.....dobre !
Przy obecnym modelu kształcenia i warunkch jakie panują na sporej liczbie uczelni, taki egz zaraz po studiach to tak jakby po kursie z teorii na prawo jazdy od razu wymagać że ktoś wsiądzie w samochód i będzie super kierowcą ....

Uważam, że najpierw trzeba zreformować system kształcenia prawników a potem dopiero ustalać zasady egzaminów.
 
Ja dobrze rozumiem niechęć, jaką wielu żywi do Fair Play, ale absolutnie jej nie podzielam, podobnie jak nie potrafię jakoś dostrzec tych osobistych korzyści, które rzekomo mieli osiągnąć członkowie tego stowarzyszenia. A twierdzenie, że zmiany były niekorzystne dla absolwentów prawa, to chyba (z całym szacunkiem) jakiś żart. Trochę niepoważne jest twierdzenie, ze one nastąpiły bo paru panów tak chciało. Cóż, trudno było dłużej utrzymywać sytuację, w której 90 % absolwentów prawa nie miało szansy na pracę w zawodzie związanym z kierunkiem studiów (nawet przy najlepszym przygotowaniu do egzaminu na aplikację).Fakt, że szkolenie kuleje teraz bardzo, ale może zapytać tych, którzy dostali się na aplikacje korporacyjne w latach 2005-2007, co wolą - takie warunki aplikacji, czy też sytuację, w której nie mieli szans kiedykolwiek się na nią dostać, bez względu na posiadaną wiedzę. Ciekawe, jakie byłyby odpowiedzi tych "oszukanych" absolwentów - pewnie padłyby odpowiedzi: "oczywiście, marzymy o tym, by nie mieć żadnych szans dostania się na aplikację" :lol:
 
1. Uczyć się a nie płakać.
2. Testy są banalnie proste. Jak ktoś uważa, że jest inaczej, że to loteria itd to niech sobie da spokój bo nie podoła pracy.
3. Co do reszty zgoda z przedmówcą.

P.S. I pohamować warto by tak troszkę emocje...
 
Cóż chyba Pasqud najlepiej to ujął.
A jeśli ktoś uważa że chłopcy z Fairplay to fajne i mile chłopaki, to proponują niech się spyta pracowników KNF co o nich sądzą, bo dzięki byłemu wiceprzewodniczącemu zrobili sobie tam matecznik. I dzięki temu dobrze funkcjonujący urząd stal się tym czy jest obecnie. Bo właśnie dzięki krewnym i znajomym z FP nie mamy impelmetowanego MiFIDU a dziś dowiedziałem się, że RCL cofnął do ponownego poprawiania implementację dyrektywy CRD. a większość wartościowych ludzi odeszło na rynek. Ponieważ dość często współpracuję z tym urzędem to mnie boli, bo teraz z tymi ludźmi nie da się nic po ludzku załatwić.
To oraz projekt zmian, które wsparł PiS jednoznacznie wskazuje, że tacy "prawnicy" nie powinni robić nic poza handlem na targu (z całym szacunkiem do wykonujących tą profesję). I w dalszym ciągu nie dam się przekonać, że ich intencje były szczere. Im chodziło wyłącznie o zmniejszenie limitu zupełnie nie przejmując się konsekwencjami. Cóż, mnie uczono, że rozwiązania przez mnie proponowane muszą uwzględniać konsekwencje jakie mogą wyniknąć. Może właśnie dlatego ja nie musiałem walczyć o to, że ktos nie chce dać mi szansy...
miłego wieczora, ja powoli wracam do domu:))))
 
chciałam coś napisac na temat tych banalnie prostych testów. zgodzę się, że nie są trudne, ale jak większość osób, to zauważyła zakres jest dośc duży i nie do końca określony. Pytan jest 250 aby zdać nalezy uzyskać 190 punktów. Zgodze sie ze jesli ktos ma 100 pkt, to nie może mówić o pechu tylko oczywistym jest, ze nie przygotował sie dobrze.
Jednak jesli ktos ma 189 pkt to już to jest pech. tak duża liczba punktów świadczy o tym, że osoba była dobrze przygotowana.
Irytuje mnie więc pisanie, ze jesli ktos sie nie dostał to w uproszczeniu jest debilem (i tym samym wrzuca sie do jednego worka tego kto miał 20 i 189 pkt). I nie ukrywam, że przez to odczuwam bardzo niekorzystną presję na mojej osobie. wiem, ze nikt nie pisał nic nigdy na ten temat bezpośrednio do mnie, ale bede w tym roku zdawać i choć nie zakładam ze bede miec 20 pkt. to nie wykluczam, że może sie tak trafic ze bede mieć np. 180. zdaje sobie sprawe ze to jest tylko/aż forum co nie zmienia faktu, ze nie jest fajnie byc w tak negatywny sposób oceniany przez nikogo, tym bardziej jesli właozyło sie w coś duzo pracy.
dlatego proszę o wiecej rozwagi w ocenianiu innych.
ps. nie uważam ze egz. jest loterią, ale uwazam, ze w kazdy egz. pewien procent stanowi szczeście, którego czasami może byc za mało
 
porzeczka, zgadzam sie z Toba. Ja mialam w zeszlym roku 189 pkt, odwolanie nie poskutkowalo i niestety musialam jakos to przebolec. Ale w tym roku sie nie dam i Tobie jak i wszystkim zdajacym zycze powodzenia!
 
testy sa o tyle proste, ze pytania sa niezmiernie kodeksowe, generalnie nie wymagaja uzywania mozgu. Co gorsza wiedza wymagana na tym tescie jest dosc syntetyczna i prawie bezwartosciowa, jak juz ktos w tym watku zauwazyl, prawnik z doswiadczeniem moglby sie na takim tescie poslizgnac.
Zeby zdac test trzeba sie troche pouczyc zeby wtloczyc sobie w lepetyne te wszystkie durne terminy itp. ale przy odrobinie nakladu pracy nawet malpa ten test rozwiaze
 
Moim zdaniem nie bezwartościowa (choć istotnie, sama w sobie nieprzydatna w praktyce), ale zupełnie podstawowa i naturalna dla każdego, kto zajmuje się, tak to umownie nazwijmy, stosowaniem prawa. Myślę, że nie ma zbyt wielu wykonujących zawód prawników, którzy nie znają formy wymaganej dla umowy spółki akcyjnej, czy nie wiedzą, jakie są przesłanki odrzucenia pozwu. To po prostu siłą rzeczy się wie. I trzeba to wiedzieć. :) Zresztą, nie dotyczy to tylko branży prawniczej. Część z was zna pewnie osoby, które skończyły studia lekarskie czy farmaceutyczne. Tam to dopiero jest pamięciówka. :) Dodam, że nie wyobrażam sobie np. adwokata czy radcy (choć kto wie, może są tacy), który na pytanie klienta, czy w danej sytuacji można się odwołać od określonego rozstrzygnięcia, odpowiada: "Nie wiem. Nie mam pojęcia, bo na pamięć to ja się nie uczyłem. Może poszukajmy razem, ja wpiszę w google >>odwołać<< i zobaczymy, co nam wyjdzie" :D
 
Nadal uważam, że jeżeli ktoś nie zdaje takiego testu to nie może mówić o braku szczęścia tylko o braku wiedzy. Może należało więcej się uczyć. Może należało się inaczej uczyć.
Trzeba uzyskać w teście jednokrotnego wyboru 76% to nie jest wiele.
A czy wiedza bezwartościowa? Niesądze. Mnie osobiście trafia ciężka cholera jak aplikanci nie potrafią nazwać środka odwoławczego zgodnie z terminologią kodeksową.
I jeszcze odnośnie tezy, że to przecież nie jest egzamin końcowy. Owszem, nie jest. Ale za pół roku taki delikwent będzie już występował na sali sądowej. I co, tam też powie "przepraszam bardzo ale to nie jest egzamin końcowy więc pełnomocnik nie ustosunkuje się do tej kwestii" A możecie mi wierzyć, że obecnie bez znajomości procedury można nieźle dostać po głowie na sali sądowej i szkód nieodwracalnych w procesie narobić.
 
Właśnie otrzymałem informację z Krajowego Centrum Szkolenia Kadr Sądów Powszechnych i Prokuratury, że egzamin na aplikację sądowo - prokuratorską odbędzie się w tym roku w listopadzie. Termin zostanie podany oficjalnie w czerwcu - lipcu, kiedy zakończą się działania legislacyjne. Przewidywana jest bowiem nowelizacja ustawy o KCKSPiP.
 
to ciekawe, kiedy podadza termin egzaminow na aplikacje korporacyjne. Chcialam zadzwonic ale nie odbieraja telefonow :D
 
Powrót
Góra