T
tof85
Użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 212
Pogodniak napisał:Zeby nie wdawac sie w niuanse: urodzenie liczy sie tylko o tyle, o ile to byl tzw. Altreich, czyli teren Rzeszy w granicach z roku 1937. Wartheland czyli Wielkopolska, przed wojna nalezala do Polski i wszyscy jej mieszkancy byli obywatelami polskimi, nawet ci z jednoznacznym pochodzeniem niemieckiem.
Dlatego w twoim przypadku musisz udowodnic, ze po wybuchu wojny wladze niemieckie nadaly twojemu dziadkowi obywatelstwo niemieckie, np. na podstawie Volkslisty. Wtedy ojciec urodzony po nadaniu obywatelstwa dziadkowi mial od urodzenia obywatelstwo niemieckie i jego pozniejsze zamieszkanie na terenach polskich nie gra roli.
Super mi to streściłeś, ujmując sedno sprawy
paul.zaenger1976 napisał:@Tof85
Pogodniak ma bardzo duże tendencje do przechwałek, uważa się samozwańczo za wyjątkowo najlepszego specjalistę w sprawach obywatelstw. Jednak poglądy i rady, które udziela tutaj Pogodniak świadczą o tym, że wiedza jest wybiórcza, płytka, ogólnikowa. Pogodniak przez całe to forum "kręci się na okrągło" w tych samych kwestiach. Zna już je na pamięć. Nic nowego Pogodniak jednak nie wprowadzi.
Staram się w jakiś możliwy sposób zawsze pomóc osobom potrzebującym w sprawie, daję wskazówki, a nie gotowe przepisy w zakresie formułowania wniosków do urzędów administracji, czy też tworzenia pism procesowych. Nie upubliczniam wyroku sądowego, gdyż jest to moja osobista sprawa, osobiste zaangażowanie, za które straciłem dużo czasu i pieniądze. Wyroki sądowe nie mają precedensu. W jednej sprawie sąd może przyznać rację, w drugiej może zupełnie się nie zgodzić z argumantacją i materiałem dowodowym Skarżącego. Jeśli komuś zależy na załatwieniu sprawy, to możliwości są różne. Każde z tych możliwości musi mieć oparcie w przepisach prawa krajowego, a nie niemieckiego. Można np. powołać się na art. 156 1 pkt 2 k.p.a przy wnioskowaniu o dokumenty z Archwium. Szczegółów nie podaję, bo każdy chce iść na łatwiznę. Sprawie trzeba poświęcić albo czas, albo pieniądze, albo jedno i drugie jednocześnie.
Całkiem słuszna jest linia polskich organów administracji przy odmowie uwierzytelniania niemieckiej Volkslisty. Trzeba mieć na uwadze, że ten akt prawny III Rzeszy był wyrazem wrogości do Narodu Polskiego. Volkslista miała wynarodowić Polaków. A dziś potomkowie osób, którzy oparli się polityce H.Himmlera czynią sobie z tego dowód do wyprowadzania własnych - materialnych korzyści.
Zgadzam się tylko w połowie z ostatnim zdaniem, kiedyś przed 89, nie było to takie łatwe, a dziś jest, natomiast BVA dlatego ucieło DVL 3 i zostawiło jedynie DVL 1 i 2, znając życie za 10 lat już nawet to nie wystarczy żeby otrzymać obywatelstwo.
Ostatnia edycja: