Obywatelstwo niemieckie - czy jest możliwe uzyskanie

  • Autor wątku Autor wątku spoogie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
W tym wyroku po pierwsze chodzilo o wniosek o wydanie "Vertriebenenausweisu" a nie Staatsangehörigkeitsausweisu, a tu sie liczy zawsze "Bekenntnis zum Deutschtum", bez wzgledu na Volkslisty i obywatelstwo.

Po drugie w uzasadnieniu wyroku wyraznie jest mowa o DVL nr 3 ("Zwar sei davon auszugehen, daß ihr Vater in Abteilung 3 der Deutschen Volksliste eingetragen gewesen sei, es fehle aber an der deutschen Volkszugehörigkeit des Vaters zum maßgeblichen Zeitpunkt.)

VGH Baden-Württemberg, Urteil vom 6. November 1996 - Az. 6 S 722/95

PS
Przy okazji ciekawe wyjasnienie kwestii obywatelstwa "auf Widerruf" na podstawie Volkslisty nr 3 w kontekscie "deutsche Volkszugehörigkeit"

Daß der Vater der Klägerin in Abteilung 3 der Deutschen Volksliste eingetragen war, wird von der Klägerin behauptet und kann auch als wahr unterstellt werden. Die damit verbundene deutsche Staatsangehörigkeit auf Widerruf wäre aber nicht erhalten geblieben, denn der Vater der Klägerin war kein deutscher Volkszugehöriger (vgl. § 1 Abs. 1d des Gesetzes zur Regelung von Fragen der Staatsangehörigkeit vom 22.02.1955, BGBl., 65).
 
Ostatnia edycja:
Pogodniak możesz mi wyjaśnić interpretację tych dwóch zdań:

Wäre der Kläger deutscher Volkszugehöriger, so hätte er ab 1942 in dem damals von Deutschland besetzten Generalgouvernement entweder die deutsche Staatsangehörigkeit durch Einzeleinbürgerung erworben oder zumindest eine "Kennkarte für deutsche Volkszugehörige" in brauner Farbe erhalten.

Einbürgerungen von deutschen Volkszugehörigen oder Mitgliedern von Mischfamilien mit Wohnsitz im Generalgouvernement erfolgten - bedingt durch die fortschreitenden Kriegsereignisse - erst ab 1943 und auch nur in begrenztem Umfang.

Hessischer VGH, Urteil vom 5. März 1997 - Az. 7 UE 72/93
 
Moge ci przetlumaczyc, ale nie wiem, co i jak tu "interpretowac":

"Gdyby powod byl osoba niemieckiej przynaleznosci narodowej, to od roku 1942 otrzymalby w okupowanej wowczas Generalnej Guberni albo niemieckie obywatelstwo w drodze naturalizacji indywidualnej albo otrzymalby przynajmniej Kennkarte dla osob niemieckiej przynaleznosci narodowej w kolorze brazowym.

Naturalizacje indywidualna osob niemieckiej przynaleznosci narodowej lub czlonkow rodzin mieszanych mieszkajacych w Generalnej Guberni byly praktywowane (jednakze) ze wzgledu na postepujace dzialania wojenne dopiero od roku 1943, a i to w ograniczonym wymiarze"

Co do intepretacji: abstrahujac od konkretnego wyroku. Wiele osob powoluje sie na to ze "wszyscy wtedy dostawali obywatelstwo, bo byl jakis okolnik/rozporzadzenie/ustawa....", a sady i urzedy niemieckie wychodza z zalozenia, ze te okolniki/rozporzadzenia/ustawy byly jedynie podstawa prawna, ale nadanie obywatelstwo musialo nastepowac w formie indywidualnej decyzji (Einzeleinbürgerung). A wiec wystepuje tutaj slynny rozziew miedzy teoria przepisow a ich praktycznym realizowaniem.
 
Dzięki Pogodniak za tłumaczenie ale chodzi mi o daty pytam się w kontekście tego przepisu:

Im Generalgouvernement Polen galt für die Einbürgerung die Verordnung des Generalgouverneurs vom 26. Januar 1940 (abgedruckt in Verordnungsbl. GGP I S. 36). Dort war geregelt, daß deutsche Volkszugehörige sowie Deutschstämmige, zu denen auch Personen aus Mischfamilien gehörten, zur Einbürgerung zugelassen oder vorgeschlagen wurden.
 
Dla ciebie chyba jest wazniejsze to:

"Auch aus der Ausstellung einer grauen Kennkarte für den Kläger am 16. Dezember 1943 kann nicht auf eine Einbürgerung des Klägers geschlossen werden. Eine solche innerdeutsche Kennkarte in der Farbe Grau ohne besondere Kennzeichnung wurde für solche Personen ausgestellt, die ab 1942 durch die deutsche Einwanderungszentrale erfaßt und zur sofortigen Einbürgerung vorgeschlagen wurden. Allerdings erfolgte ihre Ausstellung unabhängig von einer nachfolgenden Vornahme der Einbürgerung und vom Zeitpunkt einer etwaigen Aushändigung der Einbürgerungsurkunde (Auskunft der Heimatortskartei für Deutsche aus dem Wartheland und Polen vom 12.09.1989). Daher kann aufgrund der in Kopie vorgelegten Kennkarte weder zweifelsfrei festgestellt noch es als hinreichend wahrscheinlich erachtet werden, daß im Fall des Klägers die vorgeschlagene Einbürgerung auch tatsächlich vollzogen wurde.

Nie jestem specjalista od tych spraw, ale pobieznie rozumiem to tak: Volkddeutschom w GG nadawano obywatelstwo w drodze decyzji indywidualnej albo wystawiano przynajmniej brazowa Kennkarte.
Inni byli tylko typowani do nadania obywatelstwa, dostawali wtedy szara Kennkarte, ale ci "typowani do nadania obywatelstwa" (vorgeschlagen), musieli dostac indywidualna decyzje o nadaniu obywatelstwa (tatsächlich vollzogen wurde), zeby dzis moc sie powolac na obywatelstwo
 
W uzasadnieniu decyzji urzędnik BVA mi napisał: Bereits mit der Anerkennung der deutschen Volkszugehorigkeit und der Zulassung zur Einwanderung und Einburgerung erfolgte eine weitgehende rechtliche Gleichstellung mit deutschen Volkszugeherigkeit.
Teraz udowadniam, że mój dziadek nie "zulassung" tylko "vorschlagen" (czyt. zmuszony).
 
"vorgeschlagen" znaczy doslownie "zaproponowany", ale nie mam wiedzy, czy ta "propozycja" byla faktycznie zmuszeniem czy nie.

poza tym w niemieckim jezyku urzedowym trzeba uwazac na niuanse wyrazane przymiotnikami, ktore oslabiaja czesto wypowiedz. Tutaj "weitgehende" = "daleko idace" ale nie "kompletne"
 
W GG wydawno "Kennkarte für deutsche Volkszugehörige" in brauner Farbe od stycznia do końca czerwca 1940. Od sierpnia 1940 do sierpnia 1941 EWZ rejestruje (składają wniosek o obywatelstwo) posiadczy "Kennkarte für deutsche Volkszugehörige". Tutaj mamy do czynienia z "zulassung". EWZ jest bardziej zainteresowana "vorschlagen" czyli tych, którzy nie mają wydanej "Kennkarte für deutsche Volkszugehörige" a mają niemieckie pochodzenie. Teoretyczne wszystko jest dobrowolne ale wiadomo jak było. Pod grożbą wysokiej kary finansowej, konfiskacie majątku, odesłaniem do Getta czy nawet karą śmierci "vorschlagen" zgadza się i składa wniosek o obywatelstwo i otrzymuje "Kennkarte für deutsche Volkszugehörige" oczywiście z datą wsteczna na styczeń 1940 bo oczywiście dobrowolnie Anerkennung der deutschen Volkszugehorigkeit. Jak się to ma do zdania: Wäre der Kläger deutscher Volkszugehöriger, so hätte er ab 1942 in dem damals von Deutschland besetzten Generalgouvernement entweder die deutsche Staatsangehörigkeit durch Einzeleinbürgerung erworben...
 
czy wniosek o przyznanie obywatelstwa mozna wyslac bezposrednio do BVA bez pelnomocnika w niemczech?
 
To sie wszystko kreci wokol pojecia "Einzeleinbürgerung" czyli "indywidualne nadanie obywatelstwa". Bez tego nadania, to prawnicy pewnie okresla to pojeciem "schwebender Zustand" czyli "stan w prozni (prawnej)", czyli czy zugelassen czy vorgeschlagen, byli w "poczekalni", ale dopoki z tej poczekalni nie wyszli z decyzja w ich indywidualnej sprawie, to byli "ni psem ni ryba".

Tak sobie ciemno przypominam, ze czytalem cos o tych Kennkartach, ze jakis tam wysoki urzednik w centrali berlinskiej sie skarzyl, ze w tych Kennkartach panuje balagan, ze wydaja je raz tak, raz siak, bez rygorystycznego przestrzegania przepisow i takie tam historie.
 
adamaleks26 napisał:
czy wniosek o przyznanie obywatelstwa mozna wyslac bezposrednio do BVA bez pelnomocnika w niemczech?

Wniosek mozna wyslac bezposrednio rowniez bez pelnomocnika, ale jesli przyznaja Staatsangehörigkeitsausweis, to odbior bedzie przez konsulat
 
Jeśli udowodniłem "vorschlagen" dziadek tak zeznaje czy jestem bliżej pozytywnego rozwiązania. Z innego wyroku:

In ihrer Stellungnahme zum Schreiben der Heimatortskartei (VG Bl. 71) erklärte die Klägerin, daß auch die Heimatortskartei einräume, daß Einbürgerungen nach dem 03.09.1942 noch möglich gewesen seien. In diesem Zusammenhang sei auf das Verhörprotokoll vom 18.02.1945 hinzuweisen, in dem ihr Vater bestätigt habe, daß sein Vater im Jahr 1942 mit der gesamten Familie die deutsche Staatsangehörigkeit angenommen habe. Diese Aussage könne nur vor dem Hintergrund gemacht worden sein, daß die Beweissituation ein Ableugnen nicht erlaubt habe. Auch in der Anklageschrift vom 10.09.1947 sei als Zeitpunkt für die Anerkennung der Zugehörigkeit ihres Vaters zum deutschen Volk das Jahr 1942 angegeben worden. Dieses Datum könne nur dann nachvollzogen werden, wenn er im Jahr 1942 tatsächlich als deutscher Staatsangehöriger anerkannt worden sei, da seine erste Schleusung bereits im Jahr 1940 erfolgt, die Erklärung der Zugehörigkeit zum deutschen Volk also bereits früher erfolgt sei.

https://openjur.de/u/605551.html
 
ale ty ciagle cytujesz wyroki dotyczace przyznania "Vertriebenenausweisu" a nie wyroki dot. obywatelstwa. Te osoby, ktore kierowaly sprawe do sadu, chcialy uzania jako "przesiedlency" (Vertriebene), bo dzieki temu mogly dostac status Niemca nawet bez dziedziczenia obywatelstwa. Do tego bylo jednak konieczne udowodnienie "deutsche Volkszugehörigkeit" i dodatkowo "Bekenntnis zum Deutschtum"

A w tym wyroku jest napisane pozniej, ze wladzie niemieckie mialy "erbbiologische Bedenken", czyli watpliwosci dot. czystosci rasowej, w zwiazku z czym Einzeleinberügerung w ogle nie nastapila, i tak argumentowal m.in. sad odrzucajac wniosek.
 
Ostatnia edycja:
Chodzi mi o to czy ci, którzy nie składali wniosku na Kennkarte für deutsche Volkszugehörige a zostali "vorgeschlagen" przez EWZ zur Einburgrung aby zostać prawnie deutscher Volkszugehöriger musieli dostać obywatelstwo w trybie indywidualnym?

Wäre der Kläger deutscher Volkszugehöriger, so hätte er ab 1942 in dem damals von Deutschland besetzten Generalgouvernement entweder die deutsche Staatsangehörigkeit durch Einzeleinbürgerung erworben oder zumindest eine "Kennkarte für deutsche Volkszugehörige" in brauner Farbe erhalten.
 
Moim zdaniem, ale nie chce mi sie az tak gruntownie wczytywac w to wszystko, ze bez wzgledu na to czy zugelassen czy vorgeschlagen, dopoki nie dostali indywidualnej decyzji o nadaniu obywatelstwa (Einzeleinbürgerung), to nadanie w ogole nie mialo miejsca, chyba ze wobec braku dowodu dokumentu o nadania obywatelstwa moga "przynajmniej" przedlozyc brazowa Kennkarte, ktora jest jakby przeslanka tego, ze ktos to obywatelstwo naddal, bo ci bez nadanego formalnie obywatelstwa dostawali tylko Kennkarty szare
 
W BVA są listy Vd (posiadaczy Kennkarte für deutsche Volkszugehörige) zwane A-Falle (stark polonisierte Personen ehemals deutscher Abstammung, die bereit waren, sich einburgern zu lassen) w terminologi BVA osoby, które umgesiedelt, eingedeutscht oder eingeburgert wurden. BVA wie, że te osoby były deutsche Volkszugehörige. Jednak tylko część z nich posiadało obywatelstwo niemieckie.
 
bo deutsche Volkszugehörigkeit i deutsche Staatsangehörigkeit to dwa rozne pojecia
 
W związku z tym kim był ten magiczni deutscher Volkszugehöriger, któremu nadano obywatelstwo w trybie indywidualnym nawet pod grożbą śmierci od 1942. Dlaczego "vorgeschlagen" nie zostawiono w spokoju w końcu mieli już Kennkarte für deutsche Volkszugehörige bo dawano ją im przy składaniu wniosku o obywatelstwo.
 
do nadania obywatelstwa koniecznie bylo najpierw stwierdzenie, ze ktos jest "osoba narodowosci niemieckiej" (rozwodnionej czy nie, to inna kwestia). Taka osoba byla kandydatem do nadania obywatelstwa, dopiero pozniej, na podstawie stwierdzenia narodowosci jako warunku koniecznego, urzad nadawal obywatelstwo w trybie indywidualnym (Einzeleinbürgerung).
Czyli jakis urzad "proponowal" (vorschlagen), ze X nadaje sie do nadania obywatelstwa, a potem ktos inny mu to obywatelstwo dopiero nadal (Einzeleinbürgerung).
A ta Kennkarta, szczegolnie szara, nie jest dowodem obywatelstwa, tylko "przepustka z poczekalni do obywatelstwa"

A wiec samo stwierdzenie narodowosci (Volkszugehörigkeit), nie jest stwierdzeniem obywatelstwa (Staatsangehörigkeit).

To cos jak z "Karta Polaka". Jest to warunek konieczny (bo masz "pochodzenie polskie"), zeby starac sie o repatryjacje z Kazachstanu, ale obywatelem polskim stajesz sie dopiero po przyjezdzie do Polski.

A jak to nadawanie obywatelstwo w trybie indywidualnym konkretnie w tej GG wygladalo, nie mam pojecia, ale takie osoby z nadanym indywidualnie obywatelstwiem najwidoczniej istnieja, bo inaczej sady by tego nie cytowaly.
 
Ostatnia edycja:
Mój dziadek zaczyna zeznanie, że w 1939 r. posiadał obywatelstwo polskie i był narodowości polskiej. Potem mówi, że w razie niepodpisana deklaracji przynależności narodowej zagrożono mu odesłaniem do Getta. A więc zgodził się i podpisał wniosek w 1942 r. Oczywiście tak w telegraficznym skrócie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra