Dzień dobry
Mój pierwszy post, ale zaznaczam, że przyczytałem forum dość dokładnie. Pytanie jakiś wiele, ale zawiera pewien wątek, który może trochę zmienia sytuację.
Dziadek od strony ojca mieszkający na Pomorzu urodzony przed I wojną, uznawany za Kaszuba przyjął z rodziną DVL kategorii IIIC w 1941, z dat w dokumentach z AP wynika, że postępowanie rozpoczęło się w I połowie 1941 zaraz po rozporządzeniu Himmlera i trwało kilka miesięcy. Wynika z tego, że nie był to wpis przymusowy, bo rozporządzenie Foerstera ukazało się w lutym 1942 i od tego momentu ropoczęto przymusowe wpisy. Znajomość niemieckiego, posługiwanie niemieckim w domu ocenione jako dobre przez wielosobową komisję, zaliczona tylko szkoła niemiecka. Poza tym brak jakiś szczególnych osiągnięć w zakresie niemieckości. Na formularzach mój ojciec wpisany jako małe dziecko (czyli również uzyskał przynależność). Służby w Wermachcie nie było (sprawdzałem), ale dziadek pracował na kolei i być może z tego powodu nie wcielono go do wojska.
Posiadam potwierdzone dokumenty z AP, w tym wywiad narodowściowy, protokół z posiedzenia komisji przyznającej DVL (określono kategorię IIIC), obserwacje urzędników, formularze, tymczasowe zaświadczenia o braku przynależności do narodu polskiego, wreszcie potwierdzenia odbioru legitymacji z numerem niższym niż 1000 (na pomorzu wpisano na DVL kilkaset tys. ludzi). Samych legitymacji nie mam i nie będę już nigdy miał, bo wiem, że nie istnieją.
Z tego co wyczytałem to III grupa daje niewielkie szanse, pozostaje mi jeszcze sprawdzić powojenne dokumenty jak potraktowano taką dobrowolną deklarację i jak przebiegała rehabilitacja.
Na forum mało opisów spraw z terenu Pomorza i Kaszub stąd pytanie.
Dodam jeszcze, że mam również pochodzenie na grupę III od strony matki, mam rodzinę w Niemczech na te papiery (lata 80-te) ale jestem urodzony przed 1975 rokiem i to zamyka sprawę. I pewnie raczej nie będzie miało żadnego znaczenia, bo już kiedyś starałem się na to uzyskać obywatelstwo, ale to porzuciłem, po kilku odpowiedziach z BVA. Teraz odnalazłem dokumenty od strony ojca i myślę o wzmowieniu postępowania
Co o tym sądzicie ?