Obywatelstwo niemieckie - czy jest możliwe uzyskanie

  • Autor wątku Autor wątku spoogie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Gdyby babcia miała wąsy to byłaby dziadkiem. Za Volksdeutschów z GG odpowiedzialny był Einwadererzetralstelle/Umwadererzentralstelle w Litzmannstadt. Posiadali oni Kennkarte des Deutschen Reichs koloru zielonego z notatką Anmeldet zur Einwanderung und Einburgerung czyli zgłoszony do imigracji i przyjęcia obywatelstwa. Na terenie GG nie było żadnej magicznej Volkslisty, która rzekomo znajduje się w polskich archiwach. BVA nie bierze pod uwagę niemieckich dokumentów z polskich archiwów bo mają one charakter jawny i często były edytowane przez polskiego urzędnika. BVA liczy się tylko z metrykami USC. Na stronie BVA jest wyraźnie napisane Beglaubigungen von anderen Stellen werden nicht anerkannt czyli uwierzytelnienia z innych urzędów nie będę uznawane. Kopien von Beglaubigunsvermerken oder Beglaubigungsvermerke, welche lediglich die Unterschrift des Ubersetsers beglaubigen reichen nicht aus czyli nie wystarczą kopie uwierzytelnionych zapisków gdzie tylko podpis tłumacza jest wiarygodny.
 
Ja tylko zacytowałem to co jest napisane po niemiecku na stonie BVA a więc urzędu, który zatwierdza bądź odrzuca wnioski. Ambasada czy Konsulat jest tylko skrzynką pocztową dla tego rodzaju spraw. Mowa jest o uwierzytelnionych kopiach USC o innych polskich urzędach ani słowa. Każdy interpretuję wg siebie. BVA i tak inkasuje 18 bądź 25 euro.
 
Ostatnia edycja:
powrócę do mojego wątku. Babcia się urodziła w 1912 w Essen (a nie w Passau jak wcześniej pisałem) w 1937-38 miała ślub w Mysłowicach woj śląskie. W 1942 była w Lublinie i dlatego się pytam czy ten dokument o którym pisałem że jest Niemką potwierdza zarazem że jej mąż i dwójka dzieci ( w dokumencie jest napisane że ma dwójkę dzieci) wówczas też są Niemcami? Czy dziadek niezależnie od żony musiał też podpisać volkslistę inaczej nie był Niemcem? Mam potwierdzenie że pracował w Lublinie w 1942 w Niemieckim urzędzie.
 
Jak juz, to prosze precyzyjnie:

"Beglaubigungen können nur durchgeführt werden von
1) (Staats-)notaren oder
2) Standesbeamten der Stelle, die den Eintrag in das Personenstandsregister vorgenommen
hat oder
3) deutschen Behörden (z. B. Meldeamt, Standesamt, Auslandsvertretung).
Beglaubigungen von anderen Stellen werden nicht anerkannt.

Ausländische öffentliche Urkunden (z. B. Personenstandsurkunden) sind in der Regel zu Legalisieren
bzw. mit einer „Haager Apostille“ zu versehen."


w przypadku pkt 1 i 2 nie ma mowy o "niemieckich" notariaszuach czy "niemieckich" urzednikach stanu cywilnego.

Na ile kopie uwierzytelnione przez polskie urzedy sa uznawane, trudno powiedziec, zawsze mozna sprobowac zalegalizowac taka uwierzytelniona polska kopie w niemieckim konsulacie (Auslandsvertretung)

http://www.warschau.diplo.de/contentblob/1726452/Daten/2960421/Apostillemerkblatt.pdf

@Tomj:
W prawie niemieckim do mniej wiecej lat 50-tych nie bylo pelnego rownouprawnienia kobiet, co powodowalo, ze kobieta, ktora w tamtym okresie wychodzila za maz za cudzoziemca, tracila obywatelstwo niemieckie.

Sam sobie musisz odpowiedziec na pytanie, czy jej maz w roku 1937-1938 podczas slubu w Myslowicach mial obywatelstwo niemieckie. Trudno to sobie wyobrazic, bo Myslowice po plebiscycie z 1922 zostaly przylaczone do Polski.

Byc moze po wybuchu wojny babci przywrocono obywatelstwo niemieckie (prawo niemieckie przewidywalo taka mozliwosc na wlasny wniosek) a dziadek podpisal jakas volksliste
 
Ostatnia edycja:
czy mozesz Pogodniak przybliżyć?
uwierzytelniona kopia oryginalnego niemieckiego dokumentu jak karta meldunkowa, której uwierzytelnienie dokonuje IPN lub Archiwum Państwowe nie jest brane pod uwagę przez BVA?
 
Nie wiem, to juz trzeba sie dowiadywac w BVA, informacje na stronie ambasady niemieckiej sa troche sprzeczne, bo w dokumencie o apostille jest uwaga, ze dokumenty wystawione przez urzedy polskie posiadajace apostille sa uznawane w Niemczech na podstawie konwencji haskiej
 
o to mi chodziło....właśnie!
 
No właśnie Personenstandsurkunden czyli metryka a więc uwerzytelniona kopia urzędu stanu cywilnego. "Haager Apostille" a więc dokumenty obwiązane sznurkiem i zalakowane. Dostałem taki z AP ale dotyczący powojennej sprawy karnej z Sądu Wojskowego. A więc chodzi o polskie dokument.
Pogodniak nie dodałeś, że "Haager Apostille" dotyczy metryk USC krajów byłego ZSRR a nie dotyczy pozostałych krajów członkowskich UE, Szwajcarii, Bośni-Hercegowiny, Macedoni, Czarnogóry, Serbi czy nawet Turcji.
 
takie zalakowane dostalam z IPN...jeden to kopia urzędowej księgi niemieckiej(NSDAP)....i co, to nie jest brane pod uwagę?
Czy BVA aktualizuje swoje wymagania?
 
Nie wiem, skad masz takie informacje, skoro na stronie ambasady niemieckiej w Warszawie stoi jak byk:

2. Darüber hinaus gilt das „Haager Übereinkommen vom 5. Oktober 1961 zur Befreiung ausländischer öffentlicher Urkunden von der Legalisation“, das für Polen am 14. August 2005 in Kraft getreten ist. Vertragsparteien dieses Übereinkommens sind über 80 Staaten, darunter auch die Bundesrepublik Deutschland und die Republik Polen.

Gemäß diesem Übereinkommen ist im Rechtsverkehr zwischen den Vertragsstaaten die Legalisation folgender Dokumente nicht mehr erforderlich und wird durch die „Haager Apostille“ ersetzt:

Urkunden der Verwaltungsbehörden;

"http://www.warschau.diplo.de/contentblob/1726452/Daten/2960421/Apostillemerkblatt.pdf
 
"Haager Apostille" dotyczy tylko i wyłącznie metryk USC krajów byłego ZSRR. O innych urzędach nie ma mowy na strone BVA. Pogodniak wprowadza własne interpretacje.
 
Ustalcie Panowie wreszcie dla innych ....mniej, duzo mniej zorientowanych w tych przepisach.....bo jak tak, to niektórych praca i pieniądze ida na marne....
za chwilę oszaleję!!!!
 
Cos mi tu pachniesz Geronimo niejakim Paulen Zaengerem

Ja w przeciwienstwie do Ciebie znam biegle niemiecki i potrafie czytac ze zrozumieniem

Tu jest enumeratywne wyliczenie dokumentow, dla ktorych mozliwa jest Haager Apostille, ze strony ambasady niemieckiej. Pewnie oni tez nie maja pojecia....


Urkunden eines staatlichen Gerichts oder einer Amtsperson als Organ der Rechtspflege, einschließlich
der Urkunden, die von der Staatsanwaltschaft oder einem Vertreter des öffentlichen
Interesses, von einem Urkundsbeamten der Geschäftsstelle oder von einem Gerichtsvollzieher
ausgestellt sind;
· Urkunden der Verwaltungsbehörden;
· notarielle Urkunden;
· amtliche Bescheinigungen, die auf Privaturkunden angebracht sind, wie z.B. Vermerke über die Registrierung, Sichtvermerke zur Feststellung eines bestimmten Zeitpunkts und Beglaubigung von Unterschriften.

Dokumentow USC tyczy inny punkt:

Personenstandsurkunden und Ehefähigkeitszeugnisse, die von einem Vertragsstaat nach dem
Muster der Übereinkommen der Internationalen Kommission für das Zivil- und
Personenstandswesen (CIEC-Übereinkommen) ausgestellt werden, sind in Deutschland von jeder Förmlichkeit befreit. Vertragsstaaten des Übereinkommens vom 08.09.1976 (Ausstellung mehrsprachiger Auszüge aus den Personenstandsbüchern: Geburtsurkunde, Heiratsurkunden, Sterbeurkunden) sind u.a. die Republik Polen und die Bundesrepublik Deutschland.
 
Panowie jakie informacje mozna znalezc w kartach meldunkowych mojego dziadka? czy bedzie moze cos o jego obywatelstwie oraz jak je wyciagnac z urzedu miasta czy mozna je kserowac czy robic zdjecia??czy takie karty meldunkowe moga zawierac jakies cenne informacje dla osoby starajacej sie o obywatelstwo niemieckie po swoim dziadku czy sa kompletnie " nie na temat".

pozdrawiam
 
Pogodniak dobrze wiesz, że na stronie BVA jest napisane Beglaubigungen von anderen Stellen werden nicht anerkannt. "Haager Apostille" jest tylko formą uwierzytelnienia dokumentu. Szerzej na stronie ambasady niemieckiej w Moskwie. Sam napisałeś, że "Haager Apostille" może wystawić tylko Auslandsvertretung czyli np. Ambasada.
 
Nie wyrywaj zdania "Beglaubigungen von anderen Stellen werden nicht anerkannt", bo ono jest uzyte w pewnym kontekscie.

Co pisza na stronie ambasady w Moskwie jest nieistotne dla obywateli zamieszkalych w Polsce, bo za nich jest odpowiedzialna ambasada w Warszawie. :rolleyes:

BVA wyraznie na swojej stronie wskazuje, ze o blizsze informacje o apostille nalezy zwracac sie do Auswärtiges Amt

Nie bede po raz trzeci cytowal specjalnego Merkblattu ambasady w Warszawie w tej sprawie, gdzie wyraznie jest mowa, ze Haager Apostille obowiazuje w obrocie prawnym miedzy Polska a Niemcami i to wlasnie w innych sprawach niz dokumenty USC!!!

Nie mowiac o tym, ze w Merkblacie BVA dot. spraw o obywatelstwie jest wyraznie wymieniona Haager Apostille...


Ausländische öffentliche Urkunden (z. B. Personenstandsurkunden) sind in der Regel zu Legalisieren
bzw. mit einer „Haager Apostille“ zu versehen.
 
Ostatnia edycja:
Sam zacytowałeś:
Beglaubigungen können nur durchgeführt werden von
1) (Staats-)notaren oder
2) Standesbeamten der Stelle, die den Eintrag in das Personenstandsregister vorgenommen
hat oder
3) deutschen Behörden (z. B. Meldeamt, Standesamt, Auslandsvertretung).
Beglaubigungen von anderen Stellen werden nicht anerkannt.

Takie są fakty. Inne dokumenty na dwoje babka wróżyła. Żaden polski urząd nie wystawi "Haager Apostille" na niemiecki orygialny dokument chyba, że na dokument jawny z interpretacją polskiego urzędnika. Często nawet zamiast niemieckich imion są wpisywane polskie. A jak piszesz tylko "Haager Apostille" obowiazuje w obrocie prawnym miedzy Polska a Niemcami dokumentów innych niż USC.
 
Nie wiem, czy polski urzad wystawi apostille na uwierzytelniona kopie z IPN. I ty tez tego nie wiesz. I nie mowimy tu o spolsczonych imionach czy innych dokumentach polskich wystawionych po wojnie, tylko o uwierzytelnionych kopiach oryginalnych dokumentow niemieckich.

Ja od stamego poczatku mojego istnienia na tym forum reprezentuje poglad, ze wszystkie swistki polskie wystawione po wojnie, typu rehabilitacje itd itp moga sluzyc jedynie za poszlaki a nie dowody.
 
"Ausländische öffentliche Urkunden (z. B. Personenstandsurkunden) sind in der Regel zu Legalisieren
bzw. mit einer „Haager Apostille“ zu versehen".
A pod spodem Ausgenommen hiervon sind:
No i są wymienione wyjątki. W tym przypadku dotyczy to Personenstansurkunde.
Pogodniak wiesz dobrze, że teoria urzędnicza swoje a praktyka swoje. Tutaj muszę się z Tobą zgodzić. Krótko mówiąc dowody w niemieckich urzędach a poszlaki w polskich.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra