BVA to Bundes
oberbehörde, wiec tam na pewno
nie trafiaja najslabsi urzednicy.
Moim osobistym zdaniem, ale podkreslam, ze to jest moja
prywatna opinia, od lat w Niemczech nie ma woli politycznej, zeby po zawarciu umowy o przyjazni miedzy RP i RFN, uznaniu mniejszosci niemieckiej w Polsce i przystapieniu Polski do UE, 68 lat po zakonczeniu wojny ciagle jeszcze bawic sie w uznawanie pochodzenia/obywatelstwa niemieckiego osobom 3-ciej lub 4-tej generacji powojennej. I dlatego te sprawy z roku na rok sa rozpatrywane coraz bardziej restrykcyjnie, co akurat moim zdaniem jest akurat zrozumiale.
In Bearbeitung to znaczy ".... jest rozpatrywane"
Nur standesamtliche Personenstandsurkunden to znaczy "wylacznie dokumenty stanu cywilnego wydane przez USC" (a wiec nie przez
sad czy przez inne instytucje).
Twoj dziadek nie jest jedynym, ktorego akt USC moze nie byc w archiwach, bo ulegly zniszczeniu, ale w takich przypadkach po wojnie wystepowalo sie odtworzenie aktu stanu cywilnego, pewnie zyl wtedy ktos jeszcze z jego rodzicow i mogl ten fakt poswiadczyc, wtedy polski USC by mu wystawil nowy akt USC. Chyba dziadek podczas zycia w Polsce tez potrzebowal jakiegos aktu urodzenia.
http://www.um.warszawa.pl/zalatw-sp...edzie/odtworzenie-tresci-aktu-stanu-cywilnego
Ja sam w rodzinie mam osoby, ktorym taki akt stanu cywilnego odtworzono i wtedy to jest "standesamtliche Personenstandsurkunde"
@tof85: jesli BVA nie znajdzie w swoich zasobach zadnych dokumentow potwierdzajacych autentycznosc tej kopii DVL, albo ty sam ich nie znajdziesz, to moim zdaniem dostaniesz odpowiedz, ze wniosek nie moze byc ostatecznie rozpatrzony, bo brakuje dokumentacji.