Witam,
nie chciałbym zakładać nowego tematu, ale szukam informacji odnośnie 'uzyskania' obywatelstwa po dziadku (ojcu ojca), a nie chciałbym zakładać nowego tematu. Przeczytałem chyba wszystkie możliwe tematy na tym forum odnośnie stwierdzania obywatelstwa po przodkach, ale żaden zawierał informacji, których potrzebuję.
Mieszkam aktualnie na terenie Niemiec i w listopadzie złożyłem dokumenty ws. uzyskania obywatelstwa po dziadku. Dziadek urodził się w 1903r. w Beuthen O/S (Bytom) i mieszkał tam, aż do śmierci, tj. 1963r.
Z dokumentów które złożyłem w Landratsamt und Ordnungsamt Zittau to:
- akt urodzenia dziadka w Bytomiu w 1903r. (fotokopia z niemeickiej księgi z USC Bytom)
- akt ślubu dziadka z moją babcią w 1948r. (slub w Bytomiu) - akt ten zawiera także informację o zmianie imion dziadka z Norbert Adolf na Roman Jan na mocy Zarządu miejskiego Bytom z 20. lipca 1948 (tutaj numer rozporządzenia)
- akt zgonu dziadka
- akt chrztu dziadka z Archiwum Diecezjalnego z Gliwic - tutaj informacje o miejscu i dacie urodzenia dzadka, informacje o pradziadku - Jakobie, z zawodu kowal, dane ojca chrzestnego i wyznania wszystkich osób z rodziny (wszystkie imiona i nazwiska tutaj podane są niemieckie)
- informacja z WASt Berlin o służbie dziadka w Wehrmachcie od 1941r do 44r. (tutaj adres zameldowania dziadka Norberta i pradziadka Jakoba są takie same jak z książki adresowej Adressbuch Beuthen O/S z 1937r., o której kopie także proszono w Ordnungsamcie) - niestety tutaj pole Staatsangehoerigkeit jest puste.
Dołączyłem także akty urodzenia mojego ojca urodzonego w Bytomiu w 1957r., jego akt ślubu oraz mój akt urodzenia. Dodatkowo dostarczyłęm im kopie dowodu osobistego mojej cioci (siostry ojca), która się urodziła w Bytomiu w 1942roku i wyjechała do Niemeic w 1982r.
Z informacji od pani pracującej w Ordnungsancie aktualne papery jakie jej dostarczyły nie potwierdzają obywatelstwa mojego dziadka. Wg niej można by domniemywać, że dziadek miał niemieckie obywatelstwo gbyby urodził sie w Bytomiu po 1913, a przed tym rokiem w Bytomiu zamieszkiwali i Polacy, i Niemcy, a zmiana imion po wojnie z Norbert Adolf na Roman Jan także mogła dotyczyć Polaka, tak jak i służba w Wehrmachcie (tu akurat się zgadza wszystko).
W międzyczasie, na moją prośbę, wysłała zapytanie do miejscowości, gdzie mieszka moja ciocia, na jakiej podstawie zostało cioci stwierdzone obywatelstwo w 1982r. i w czwartek dostałem odpowiedź, że miasto Bretten (tam moja ciocia mieszka od 1982r.) traktuje moją ciocię jako osobę z narodowością niemiecką od 1984 roku (ciocia dostała już w 1982roku, zaraz po przyjedzie, dowód i obywatelstwo niemieckie), ale niestety wszystkie dokumenty zostały zniszczone na jakiej podstawie zostało cioci wydane dokumenty niemieckie. (częsć maila: " Das Landratsamt teilte mir mit, dass keine Unterlage vorhanden sind. Nach einer gewissen Zeit werden die Unterlagen vernichtet. Können Sie mir bitte mitteilen, seit wann Ihre Tante in Deutschland wohnt und wo sie vor 1984 lebte."). Tutaj miałem już zamiar odpisać pani z Zittau co sądzę o wymaganiu przez nią 100 letnich dokumentów, najlepiej potweirdzonych przez wszystkich, a sami niszczą dokumenty złożone u nich przed 30. laty...
Poza tym aama ciocia jest już osobą starsza i nie pamięta dokładnie jakie dokumenty przedstawiała 30 lat temu w Ordnungsamcie.
Dodatkowo pani z Zittau zasugerowała, że obywatele miast, których dotyczył Traktat wersalski tracili z automatu niemieckie obywatelstwo, a o ile mi wiadomo to miasto Bytom należało do Niemeic aż do końca IIWŚ.
"In den historischen Hintergründen in Bezug auf Verlust und Erwerb der deutschen Staatsangehörigkeit habe ich gelesen, dass Gebiete, die auf Grund des Versailler Vertrages an Polen abgetreten worden waren, nicht zu den sogenannten ehemaligen deutschen Ostgebieten gehören.In den auf Grund des Versailler Vertrages von Deutschland abgetretenen Gebieten haben die Bewohner in der Regel die deutsche Staatsangehörigkeit kraft Gesetz verloren.".
Czy ktoś byłby w stanie doradzić mi jakie dokumenty i gdzie mógłbym jeszcze szukać? Podanie odnośnie dokumentów dot. mojego dziadka rozpatruje jeszcze Archiwum w Katowicach, ale to pewnie jeszcze trochę potrwa...
Dziękuję bardzo za pomoc.