Obywatelstwo niemieckie - czy jest możliwe uzyskanie

  • Autor wątku Autor wątku spoogie
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Nie .Wyślesz jak będą pytać. Moim zdaniem nie będą pytać , ojciec był niepełnoletni jak była ustawa i dostał obywatelstwo więc nie mógł o nie sam wystąpić .
 
Dokładnie nic nie wysyłaj. Bolanty ci napisał, masz jedną z najlepszych sytuacji z opisywanych na forum. Ojciec urodził się jako Niemiec w granicach Rzeszy z 1937 roku. Mieszkał w Hindenburgu, tam urodzili się i mieszkali dziadkowie

BVA w swoich pismach o utracie obywatelstwa mówi tylko w przypadku jego utraty na mocy traktatu wersalskiego. Gdy chodzi o przypadki, gdy przodek urodził się przed I WŚ na terenach, które po uzyskaniu niepodległości przez Polskę przypadły Polsce. Ludność tam zamieszkała dostała dobrowolny wybór:

- zostać przy obywatelstwie niemieckim i wyjechać do Niemiec (np. dziadek Kaźmierczak Angeli Merkel, nie mówiąc o etnicznych Niemcach).
- przyjąć obywatelstwo polskie i zostać w Polsce.

Obywatelstwo niemieckie mogli odzyskać w czasie II WŚ, przyjmując DVL (generalnie, mniejsza o kategorię). I wtedy BVA pyta czy w 1944/1945 przyznawał się do niemieckości, tudzież czy po wojnie był represjonowany.

A ustawa z 1951 roku kończyła niejako wojenne rozliczenia z folksdojczami i nadawała im w teorii pełnie praw obywatelskich. Nie słyszałem by była to przeszkoda dla BVA w takiej sytuacji jak twoja. Twój ojciec nie wyjechał do Niemiec w latach 50, 60, 70-tych itd. Ale to nie oznacza, że utracił obywatelstwo niemieckie, które uzyskał w chwili narodzin. Skoro został w Polsce w tamtych czasach nie mógł mieć obywatelstwa niemieckiego.


Moim zdaniem też nie będą pytać o żaden IPN, czekaj na reakcje BVA. Jest rok 2020, a ty możesz jeszcze wykazać obywatelstwo po ojcu urodzonym w Niemczech - moim zdaniem bardzo komfortowa sytuacja
 
Tu jak zwykle pomieszanie z poplątaniem. Niemiecka ustawa o obywatelstwie w wersji obowiazyjacej w latach 50-tych jednoznacznie przewidywała UTRATĘ obywatelstwa niemieckiego w przypadku DOBROWOLNEGO wystąpienia o obywatelstwo obce. W formularzu BVA jest dlatego pytanie, czy ktoś NA WLASNY WNIOSEK wystąpił o nadanie obcego obywatelstwa. Polska ustawa z roku 1951 r nadała obywatelstwo polskie wielu osobom z automatu. Ale wtedy był administracyjny burdel i dziś rzadko kiedy można stwierdzić, czy ktoś sam o nie wystąpił czy po prostu je dostal "bez pytania". Więc zgodnie z prawdą trzeba wpisać, ze ojciec w latach 50-tych otrzymał obywatelstwo polskie i zgodnie z prawdą, że się nie wie na jakiej podstawie i w jakim trybie
 
Ostatnia edycja:
Bolanty, Paweł i Pogodniak - dziękuję Wam za te opinie i Wasze stanowiska w sprawie - dużo wniosły do mojej sprawy, raz jeszcze dziękuję. Prawda taka, że nie chciałęm "kombinować: i kłąmać wprost w formularzu że Ojciec miał tylko i wyłącznie niemieckie obywatelstwo, bo przecież mam świadomość że miał dowód osobisty polski mieszkając w Polsce -a zatem wpisałem, że poza niemieckim miał i inne obywatelstwo tj. polskie. I wysłałem... a potem dopiero zacząłęm myśleć, że skoro miał polskie to stracił automatycznie niemieckie no i że w dniu w którym ja się urodziłem już był brak ciągłości no zaczęła się moja nerwówka. Ale dzięki Wam już trochę inaczej na to patrzę a jak będzie, zobaczymy eh ... Dobrej nocy dobrzy Ludzie . ;)
 
Jeśli twoj ojciec mieszkal w 1951 w Zabrzu, to w myśl owczesnie obowiazujacej fikcji prawnej w ogóle nie mieszkal za granicą, bo RFN przynajmniej do 1970 r nie uznawała granucy na Odrze i Nysie, a owczesne prawo o obywatelstwie stanowiło, że Niemiec mieszkajacy na terenie Niemiec NIE tracił obywatelstwa niemieckiego, nawet jak wystąpił dobrowolnie o nabycie dodatkowego obywatelstwa. Dlatego Ślązacy z Opolskiego w ogóle nie muszą się specjalnie z niczego tłumaczyć, tylko pokazują metryke urodzenia przodka z Rzeszy i jakieś zaświadczenie ze w 1951 mieszkal dalej w opolskim i to wystarcza
 
Janusz, jak widzisz masz bardzo dobrą sytuację, a Pogodniak jest dużym znawcą tematu na tym forum. A ja dodam jeszcze, że można wysuwać z twojej historii tezę, że jeżeli urodziłeś się na terenach przedwojennej Rzeszy przed 7 grudnia 1970 roku np. w Zabrzu (układ graniczny PRL-RFN, ratyfikacja w 1972 roku) to sam urodziłeś się Niemcem i nigdy nie przestałeś nim być pomimo nabycia również obywatelstwa polskiego w chwili urodzenia.

Przy okazji pytanie do Pogodniaka, czy zna adwokata w Niemczech (może być niemieckojęzyczny), który podjął by się reprezentacji po odrzuceniu mojego odwołania (odwołanie od pierwszej decyzji BVA jest właśnie w toku). Chodzi o kogoś kto zna temat i zawiłości historyczne związane z DVL (np. fakt, że grupa III przyjmowana w 1941 roku była de facto dobrowolna w przeciwieństwie do tej z lat 1942 i późniejszych)
 
Ostatnia edycja:
Paweł, nie wysuwaj pochopnych teorii, bo w Niemczech do roku 2000 obowiązywało wyłącznie ius sanguinis czyli prawo krwii a nie ius soli czyli prawo ziemi i żadne urodzenie na terenie Niemiec bez przodka posiadającego obywatelstwo nie nadawało prawa do obywatelstwa niemieckiego, bez względu na o czy urodziłeś się przed 1970 r w Zabrzu czy w Berlinie Zachodnim czy w Bonn
 
To taka puenta miała być, przy czym założyłem, że stwierdzono obywatelstwo niemieckie ojca kolegi Janusza.

A przy okazji ponawiam pytanie odnośnie kancelarii, która zna się na temacie obywatelstwa
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Nie mam konkretnej wiedzy, jaka kancelarie mozna polecic w takich sprawach, ale przez google wyszlo mi, ze jest adwokat z Kolonii Waldemar Haak, ktory specjalizuje sie w zakresie Vertriebenenrecht i obywatelstwa, ale to naprawde bez gwarancji, bo nic o nim nie wiem blizej
 
Raz jeszcze dziękuję za podjęcie tematu w opisanej przeze mnie sprawie. Zdam relację z postępowania z Urzędem, choc podejrzewam, że całą procedura będzie długo trwała.
 
Pawel1907 napisał:
Mi właśnie odmówili, odwołałem się, ale szanse są marne, chociaż znalazłem świadków Niemców, którzy w latach 70-tych znali mojego dziadka jako młodzi ludzie. Ale on był folksdeutschem, bo przed II WŚ mieszkał w Polsce, choć urodził się przed I WŚ na terenie Niemiec. W 1941 przyjął od razu DVL.

Czyli rozumiem, że BVA nie przychyliło się do Twojej teorii dotyczącej znaczenia daty wpisu na DVL w '41 jako dobrowolnego? Mógłbyś napisać coś więcej o powodach odrzucenia wniosku? Standard z "Bekenntnis zum deutschen Volkstum" czy coś innego?
 
Pogodniak napisał:
Jeśli twoj ojciec mieszkal w 1951 w Zabrzu, to w myśl owczesnie obowiazujacej fikcji prawnej w ogóle nie mieszkal za granicą, bo RFN przynajmniej do 1970 r nie uznawała granucy na Odrze i Nysie, a owczesne prawo o obywatelstwie stanowiło, że Niemiec mieszkajacy na terenie Niemiec NIE tracił obywatelstwa niemieckiego, nawet jak wystąpił dobrowolnie o nabycie dodatkowego obywatelstwa. Dlatego Ślązacy z Opolskiego w ogóle nie muszą się specjalnie z niczego tłumaczyć, tylko pokazują metryke urodzenia przodka z Rzeszy i jakieś zaświadczenie ze w 1951 mieszkal dalej w opolskim i to wystarcza

Pogodniak, na bazie tego co napisałeś mam jeszcze pytanie - czy oznacza to, że będę musiał dosyłać do BVA zaświadczenie, potwierdzenie, że mój Ojciec w 1951 roku mieszkał nadal w Zabrzu podobnie jak mój Dziadek? Jedynie co, to wpisałem w formularzu, w jakim okresie czasu i gdzie zamieszkiwali - czyli nieprzerwanie Hindenburg - a później Zabrze aż do Ich śmiercu, nawet z podaniem adresów, z tym że adresy do 1939 były uwidaczniane w aktach urodzenia czy małżeństwa, poza tym dodałęm książki adresowe za okres niemiecki - natomiast w żaden sposób nie dokumentowałęm 1951 roku. Niedopotrzyłem czegoś?
 
Ostatnia edycja:
Janusz W napisał:
Pogodniak, na bazie tego co napisałeś mam jeszcze pytanie - czy oznacza to, że będę musiał dosyłać do BVA zaświadczenie, potwierdzenie, że mój Ojciec w 1951 roku mieszkał nadal w Zabrzu podobnie jak mój Dziadek? Jedynie co, to wpisałem w formularzu, w jakim okresie czasu i gdzie zamieszkiwali - czyli nieprzerwanie Hindenburg - a później Zabrze aż do Ich śmiercu, nawet z podaniem adresów, z tym że adresy do 1939 były uwidaczniane w aktach urodzenia czy małżeństwa, poza tym dodałęm książki adresowe za okres niemiecki - natomiast w żaden sposób nie dokumentowałęm 1951 roku. Niedopotrzyłem czegoś?


Gdzie kolega Pogodniak? Zaginął bez śladu? ;)
 
Jak podales nieprzerwane miejsca zamieszkania w formularzu, to na poczatek spelniles wszystkie wymogi, jak BVA bedzie chcial dowodow, ze rzeczywiscie tak bylo, to sie do ciebie zglosi.
 
Pogodniak napisał:
Jak podales nieprzerwane miejsca zamieszkania w formularzu, to na poczatek spelniles wszystkie wymogi, jak BVA bedzie chcial dowodow, ze rzeczywiscie tak bylo, to sie do ciebie zglosi.

Dziękuję :cool:
 
Korzystając z Waszego doświadczenia i chęci udzielenia porad w tych niełatwych sprawach dot. potwierdzenia obywatelstwa niemieckiego podbijam jeszcze wątek w mojej sprawie i zapytam Was dobrzy ludzie jeszcze o jedną rzecz. Nie posiadając zbyt wielu dokumentów udałem się dziś do jednej ze szkół licząc na to, że uda mi się odnaleźć ślad uczęszczania do niemieckiej szkoły w niemieckim Hindenburgu (dz. Zabrze) mojego Ojca jak i Jego brata. Dzięki dużej życzliwości personelu placówki udało się odnaleźć księgi z lat 20 i 30 ub. wieku tzw. "General Katalog" - i tam w rejestrze rocznika urodzin są jako jedne z wielu dane i mojego Ojca i Jego brata - odpowiednio za lata 1937 i 1923. Wpis ten jedynie zawiera imie i nazwisko ojca i brata, imię ich ojca, datę urodzin i dzień rozpoczęcia nauki w szkole - Knaben und Mädchen Schule. Poprosiłęm o skopiowanie kart z Katalogu - uczyniono to, zakrywając dane osobowe innych osób. Na moją prośbę dyrektor placówki potwierdził pieczątkami i podpisem, że kopie są zgodne z oryginałem. I pytania takie:

- czy to wystarczy dla potwierdzenia, że ojciec podobnie jak i Jego rodzeństwo uczęszczało do niemieckiej szkoły - a tym samym potwierdzenia że byli Niemcami ?
- czy taka forma tj. kopia potwierdzona przez dyrektora szkoły podpisem i pieczęcią wystarczy dla potwierdzenia autentyczności dla BVA w Koln czy też będę musiał jeszcze w jakiś inny sposób potwierdzać ten fakt np. poprzez żądanie odpisu lub nie daj Boże potwierdzenia przez notariusza?

Proszę Was o opinię. ;)
 
Jakbyś był troszkę bardziej spostrzegawczy to byś zauważył że najbardziej kompetentna osoba w tym temacie od pewnego czasu się tutaj nie logowała. Może wyjechała, jest chora ale bardziej przyziemnie nie ma wolnego czasu na odpowiedzi.
Sprawy o obywatelstwo ciągną się latami a ty już po dwóch dniach tracisz cierpliwość.
 
Ostatnia edycja:
Wg mojej wiedzy musisz mieć dowód, że Twoi krewni w prostej linii mieli obywatelstwo niemieckie nieprzerwanie do 1945 roku. Najlepiej gdyby był to Ausweiss, wpis na Volksliste, akt nadania obywatelstwa itd. Sam nawet potwierdzony urzędowo czy notarialnie ( amtlich beglaubigte Kopie) fakt uczęszczania do niemieckiej szkoły nie wystarczy aby potwierdzić Twoje obywatelstwo niemieckie.
 
Barnaba-12 napisał:
Wg mojej wiedzy musisz mieć dowód, że Twoi krewni w prostej linii mieli obywatelstwo niemieckie nieprzerwanie do 1945 roku. Najlepiej gdyby był to Ausweiss, wpis na Volksliste, akt nadania obywatelstwa itd. Sam nawet potwierdzony urzędowo czy notarialnie ( amtlich beglaubigte Kopie) fakt uczęszczania do niemieckiej szkoły nie wystarczy aby potwierdzić Twoje obywatelstwo niemieckie.

Zdaję sobie z tego sprawę. O posiadanych dokumentach i dowodach wspominałem wyżej kilka postów, tyle, że zamierzam dodatkowo wskazać BVA to, że ojciec uczęszczał do niemieckiej szkoły w 1943 roku - jako dowód dodatkowy. Tyle, że mam wątpliwosci co do tego w jaki sposób mogę "skutecznie" w rozumieniu BVA ten fakt potwierdzić. :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra