obywatelstwo niemieckie i niekończący się proces w BVA

  • Autor wątku Autor wątku Lena678
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lena678

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2022
Odpowiedzi
6
Witam,
Sprawa o niemieckie obywatelstwo w BVA toczy się już od 2019 roku i jej końca wciąż nie widać, toteż zwracam się do Państwa z nadzieją na znalezienie jakiegoś rozwiązania.

Ubiegam się o niemieckie obywatelstwo po przodkach, a konkretnie po pradziadku, który, urodzony w Bydgoszczy w 1913 roku (a więc jeszcze w "Cesarstwie Niemieckim") był bez wątpienia rodowitym Niemcem (rodzice częściowo pochodzili z terenu dzisiejszych Niemiec, tzw. "Altreich"). W trakcie 20-lecia międzywojennego poślubił Polkę, co było powodem wpisania go na Volkslistę nr III w 1942. Służył w Wehrmachcie. BVA potwierdziło w ten sposób, że posiadał niemieckie obywatelstwo (mają potwierdzenie z WAST i dokumenty Volkslisty z AP), jednak wymaga ode mnie udowodnienia jego niemieckiej "Volkszugehörigkeit". Jedyne co miałam, to wniosek pisany przez niego po niemiecku w grudniu 1939 do niemieckiej ubezpieczalni w Gdańsku o odszkodowanie (całe mieszkanie zostało doszczętnie zniszczone na początku wojny) oraz list pisany przez niego po niemiecku do rodziny w Niemczech (z jakiegoś powodu został tutaj, nigdy nie wysłany). Urzędniczka nie uznaje tego podając w pierwszym przypadku, że nie świadczy to o identyfikacji się z narodem niemieckim, a w drugim, że "nie jest to wystarczający dowód, a jedynie pomaga w ocenie całokształtu". Zwróciła się ona ponad 8 miesięcy temu do Bundesarchiv; Lastenausgleicharchiv w Bayreuth w celu "dostarczenia przez nich wystarczających dokumantów", jednak jeszcze nie doszła od nich żadna odpowiedź. Na pytanie jakich dokumentów dokładnie od nich oczekuje lub ile może potrwać jeszcze czas oczekiwania na odpowiedź z tego archiwum odpowiada, że "nie wie" oraz że "nie mają oni określonego terminu rozpatrzenia".

Rozważam zwrócenie się do prawnika w Niemczech w celu zaciągnięcia porady, choć nie wiem, czy to cokolwiek wniesie.

Z racji, że sprawa ciągnie się już 4 lata, a ja nadal nie mam żadnej konkretnej odpowiedzi, ani pewności co do rozwiązania się tej sytuacji, bardzo prosiłabym o radę lub wypowiedź każdego z użytkowników, który miał do czynienia z tym urzędem lub być może sam był w podobnej sytuacji co ja.

Dodam, że na obywatelstwie bardzo mi zależy, gdyż zależy od niego moja cała ścieżka zawodowa :( (praca w instytucji państwowej)

Z góry dziękuję i pozdrawiam
 
Przeczytaj mój post 'ile obecnie czeka się na stwierdzenie" kilka postów do tyłu
 
Przeczytałam wszystko, jednak nie znalazłam niestety odpowiedzi na nurtujące mnie pytania :(

Jedno się potwierdziło - niekończące się procesy zdają się być powszechnym problemem. Jednak w różnych przypadkach jest to spowodowane czymś innym. Muszę przyznać że pierwszą odpowiedź na wniosek dostałam już trzy miesiące po złożeniu wniosku także w porównaniu do relacji innych użytkowników zaskakująco szybko. Problem zaczął się właściwie dopiero w momencie konieczności dowiedzenia tej "Volkszugehörigkeit" i brak jej uregulowania prawnego... Nie wiem co z tym zrobić i co BVA chce od trgo całego Lastenausgleichsarchiv i czy to cokolwiek wniesie...
 
W Bydgoszczy wpis na Volksliste III w wielu przypadkach był przymusowy. A więc nie można go łączyć z przyznaniem się do niemieckości a więc narodowości niemieckiej. Wszyscy, ktorzy podpisali Volksliste, np. pod przymusem, musieli isc do Wehrmachtu, dobrowolnie nikt sie tam nie pchal, zeby sie "opowiadac ze niemieckoscia" Stąd nawet służb w Wermachcie niewiele potwierdza. PYTANIE - dlaczego miał III grupę skoro był czystym Niemcem z dziada pradziada?
 
Witam.
Przeprowadź się do niemczech poczekaj parę lat pracując , wzboacisz język niemiecki zdasz egzamin otrzymasz obywatelstwo niemieckie i będziesz mogła piastować urzędnicze stanowisko.
Cztery lata już Ci uciekło.
Pozdrawiam
 
Miał III. Grupę bo jego żona była rodowitą Polką i odmówił rozwodu (i żona została przez to też wpisana na III VL chociaż cała jej rodzina nie mogła i miała problemy, bracia w partyzantce) - tak to jest też ujęte w dokumentach VL, dlatego to skomplikowany przypadek w interpretacji prawnej :(
 
Witam.
Jeżeli był Niemcem i wziął ślub z polką to na DVL on miałby jedynkę ( lub dwójkę ) żona natomiast miałaby wpisaną trójkę.
Posiadasz książeczki DVL czy Fragebogen DVL?
Pozdrawiam
 
Mam jakby całą teczkę z AP czyli Fragebogen (+ załączniki) i z niego wynika że małżeństwo musiało mieć taką samą grupę (?) (odnosi się do nich jako do całości a nie osobnych osób, dopiero w podpunktach są szczegóły i tam jest napisane że u niego można stwierdzić niemieckie pochodzenie i krewnych w Altreich i że mówi po niemiecku muttersprachlich a że ona jest Polką, po niemiecku średnio i nie można stwierdzić w ogóle niemieckiego pochodzenia itd.)
 
Urzędniczka w rozmowie telefonicznej generalnie sama stwierdziła że ma problem z interpretacją tego wniosku bo "w sumie to polska żona jest przeciwieństwem patriotyzmu" ale z drugiej strony "naziści to jakoś zaakceptowali, więc jej pozostaje nic innego jak klasycznie wymaganie dodatkowego "Bekenntnis zum deutschen Volkstum" i tu jest ten największy problem, bo sama narodowość nie jest prawnie jakoś szczególnie uregulowana
 
Witam
Ostatnia strona jest ważna.
Tam jest przyznana grupa.
Jestem ze Świecia n/w . Z Bydgoszczy brałem taką DVL dla Na ostatniej stronie jest jak wspomniałem grupa zależy kiedy był Fragebogen (data) spisany albo jest literówka A; lub B lub C albo rzymskie jeden lub dwójka albo trójka rzymska.
Nie chodzi o pytania z odpowiedziami na poprzednich stronach.
Pozdrawiam
 
Grupa była III, to jest pewne - też nie w tym rzecz, bo dyskusja poszła w zupełnie inną stronę. Chodzi mi raczej o dowiedzenie tej sławetnej Volkszugehörigkeit przy III grupie, które nie jest szczególnie uregulowane prawnie. Czy jesteście w stanie podać przykłady dokumentów które BVA ode mnie w tej sytuacji wymaga? oraz czemu list w języku niemieckim pisany przez mojego pradziadka w 1942 do ciotki w Essen nie jest wystarczającym dowodem (w innych tematach na forum przewijało się stwierdzenie, jakoby miało to być wystarczające) Czego spodziewają się po Lastenausgleicharchiv?
 
Witam
Na trójce ciężko jest kiedyś śledziłem skrupulatnie posty .
Życzę wytrwałości i pozytywnego rozstrzygnięcia.
Pozdrawiam
 
Jedynym niezbitym dowodem w tej sytuacji byłoby dostarczenie dokumentów potwierdzających, że przodek był zatrudniony w Beamtenverhältnis np. na stanowisku nauczyciela albo innym porównywalnym. Wówczas można mówić o porządnym Volkszugehörigkeit, ponieważ takie stanowiska nie obsadzano byle kim i ściśle kontrolowano wypełnianie obowiązków na rzecz Rzeszy przez takich pracowników.
 
Lena678 napisał:
Dodam, że na obywatelstwie bardzo mi zależy, gdyż zależy od niego moja cała ścieżka zawodowa :( (praca w instytucji państwowej)

Z góry dziękuję i pozdrawiam

A pytalas sie KONKRETNIE w tej instytucji panstwowej, czy tam jest niezbednie konieczne obywatelstwo NIEMIECKIE, i czy nie wystarcza UNIJNE?

Juz od minimum 10 lat mozna zostac w wiekszosci przypadkow niemieckim urzednikiem panstwowym bez obywatelstwa niemiemieckiego, jesli sie ma unijne. Sa nieliczne wyjatki w sluzbach mundurowych w MSW, wojsku i policji, ale np. w samych ministerstwach tych resortow czesto wystarcza obywatelstwo unijne
 
Witam Panią Lenę oraz wszystkich forumowiczów, a szczególnie legendę forum Pana Pogodniaka, któremu chciałbym pogratulować cierpliwości, kiedy latami odpowiadał na te same pytania oraz zadać kilka, jeżeli wróci na forum i raczyłby mnie wspomóc radami.

Prześledziłem ponad 200 tematów w związku z potwierdzaniem obywatelstwa niemieckiego poprzez pochodzenie i w związku z Pani przypadkiem tak mogę pomóc nabytą wiedzą:

1. Należy udowodnić narodowość niemiecką dziadka rozumianą w myśl przepisów niemieckich prawdopodobnie w oparciu o te przepisy: 412.3 §6 BVFG. Nie potrafię ich jednak wyjaśnić w praktyce, ale można spróbować skorzystać z pomocy prawnika.

2. Osoby z DVL 3 były również sprawdzane w WASt (który został zlikwidowany, a jego akta przeniesiono do innego archiwum) pod kątem uczestnictwa w Armii Andersa, co dyskwalifikowało potwierdzenie obywatelstwa.

3. Jest Pani przekonana o wpisie przodka na DVL 3, a z tego co wiem tylko osoby z DVL 1 i DVL 2 przechodziły proces rehabilitacji (na własny wniosek) oraz były poddawane represjom z automatu, jeżeli tego wniosku (na własny koszt) nie złożyły. Jednakże może jednak Pani przodek miał po wojnie problemy z prawem nie z automatu, a na jakiś specjalny wniosek lub w wyniku samowoli urzędników i służb mundurowych. Może należałoby to sprawdzić w archiwach? Takie dokumenty mogłyby pomóc w udowadnianiu przywiązania do narodu niemieckiego.

4. Czytałem również zdania mówiące, że data oraz region wpisania na Volkslistę ma znaczenie, ponieważ w zależności od czasu miało być to bardziej lub mniej przymusowe.

Dodatkowo zamieszczam tematy z Forumprawnego, gdzie toczyły się już dyskusje na temat DVL3

https://forumprawne.org/niemcy/802653-obywatelstwo-niemieckie-odrzucenie-wniosku-przez-bva.html

https://forumprawne.org/niemcy/591766-iii-gr-dvl-niemieckie-obywatelstwo.html

https://forumprawne.org/niemcy/197354-deutsche-volksliste-iii-kategoria-arbeitsbuch.html

I jeszcze pytanie do Pani oraz wszystkich w temacie - Czy były problemy z uzyskaniem uwierzytelnionej kopii Volkslisty w Archiwum Państwowym?


Pozdrawiam 8-)
 
Ostatnia edycja:
W którym archiwum i kiedy były takie problemy?
Udało się Panu ostatecznie uzyskać dokument? Jeśli tak to w jaki sposób?

Czytałem o wyroku NSA w tej sprawie, który nakazuje archiwom wydawać dokumenty oraz sposobie z notariuszem, który potwierdza na miejscu zgodność kopii z oryginałem.
 
Georgex napisał:
W którym archiwum i kiedy były takie problemy?
Udało się Panu ostatecznie uzyskać dokument? Jeśli tak to w jaki sposób?

Czytałem o wyroku NSA w tej sprawie, który nakazuje archiwom wydawać dokumenty oraz sposobie z notariuszem, który potwierdza na miejscu zgodność kopii z oryginałem.

Generalnie nie powinni robić problemów, ale co do VL nie zawsze jest to prosta sprawa. Mnie to nie dotyczy, ojciec i dziadek byli RD.
 
Powrót
Góra