Szanowni Państwo,
zwracam się do Państwa z prośbą o wydanie mi zaświadczenia, potwierdzającego pobyt mojego dziadka XYZ s.XYZ urodzonego 25.06.1917 r. w XYZ w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie.
Z dokumentow jakie od Państwa otrzymałem (znak sprawy XYZ) z zespołu akt nr 12/761 Obozy Pracy w Jaworznie, Chrustach i Libiążu wynika, iż dziadek mój, XYZ, tuż po wojnie został skazany przez Prokurature Specjalnego Sądu Karnego w Katowicach na pobyt w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie gdzie przebywał najprawdopodobniej od listopada 1945 roku do lutego 1946.
Proszę więc o wydanie zaświadczenia powołując się na prawne regulacje, a więc na:
1) ustawę z dnia 14 lipca 1983r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach w szczególności na art.28 pkt 5 tejże ustawy, który jasno mówi, iż
„Do zakresu działania archiwów państwowych należy w szczególnosci wydawanie uwierzytelnionych odpisów, wypisów, wyciągów i reprodukcji przechowywanych materiałów, a także zaświadczeń na podstawie tych materiałów”
oraz stosownie do art. 2 ust. 1 ustawy, narodowy zasób archiwalny służy także potrzebom obywateli.
oraz na
2) Kodeks Postępowania Administracyjnego art. 218 § 1 kpa, który nakazuje organom administracji wydawanie zaświadczeń na podstawie danych znajdujących się w ich posiadaniu.
W piśmie, które od Państwa otrzymałem datowanym na 16 lipca 2013r. jest jasno napisane,iż możecie Państwo mi wydać takie zaświadczenie po uiszczeniu odpowiedniej opłaty.
Prośbę swą motywuje tym, iż chciałbym wystąpić do Sądu z wnioskiem o zadośćuczynienie i wypłate odszkodowania za przebywanie mojego dziadka w polskim obozie zagłady ( według najświeższych informacji Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach smierć w tym obozie poniosło około 6 tys. Ludzi) oraz za nieludzkie i niehumanitarne warunki w jakich przebywali wówczas więzniowie.
O metodach przetrzymywania więzniów możemy przeczytać w literaturze faktu:
„Dotychczasowe ustalenia śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej wskazują na to, że strażnicy i funkcjonariusze obozowi znęcali się nad osadzonymi w obozie. Za najdrobniejsze przewinienia bito i osadzano w karcerze wypełnionym wodą i tłuczonym szkłem. Nocami wyprowadzano więźniów na dwór i przetrzymywano na mrozie. Polecano im również kłaść się na podłodze, a współwięźniom skakać ze stołków na ich plecy. Zmuszano więźniów do wykonywania tzw. "żabek", aż do całkowitego wyczerpania sił.
Podczas znęcania się nad osadzonymi w obozie volksdeutschami, dawano im do zrozumienia za co cierpią; jedna z więźniarek wspomina: "bito nas i kopano nazywano germańcami,,.Jesienią 1945 r., gdy reżim w obozie nieco zelżał, i tak, według więźnia Świętochłowic, a później Jaworzna, obowiązywał "nadmiernie surowy regulamin obozu koncentracyjnego, z wymyślnymi metodami codziennego poniżania i zastraszania „
Zaświadczenie to jasno będzie potwierdzało fakt, iż mój dziadek był więzniem Centralnego Obozu Pracy i mógł być traktowany nieludzko i niehumanitarnie, czego zakazywała ówczesna konstytucja.
Jak mówi Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z końca 2013 roku, w którym zezwolił na uwierzytelnianie niemieckich list narodowościowych :
„Podkreślić należy, że powołując się na klauzulę zawartą w art. 17 ust. 1 omawianej ustawy "jeżeli nie narusza to prawnie chronionych interesów Państwa i obywateli", organ odmawia uwzględnienia wniosku, pod warunkiem, że wskaże konkretny przepis prawa chroniący interesy Państwa i obywateli.” Jeżeli zatem wnioskodawca wskaże cel, który zostanie oceniony jako nie naruszający prawnie określonych interesów Państwa i obywateli, to brak jest wówczas podstaw do odmowy wydania kopii lub zaświadczeń dokumentów.
Licząc na Państwa pozytywne rozstrzygnięcie sprawy,
Panowie co myślicie?????????
Pozdrawiam