Obywatelstwo niemieckie - załapię się?

  • Autor wątku Autor wątku UntouchablePL
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
dizel130989 napisał:
@tof85

Ja myśle, że aby uwierzytelnić takie dokumenty trzeba mieć "żelazne" podstawy prawne.Nikt nam tego nie da na piękne oczy czy do celów genealogicznych.Bo po jaką cholere Ci wierzytelna kopia Volkslisty do celów genealogicznych?

Interes prawny to:
- ubieganie się o obywatelstwo, [odrzuca]
- represje na Volksdeutschu oraz członkach rodziny, [raczej nie odrzuca, przecież do sadu potrzeba uwierzytelnionych kopii żeby moc się sadzić o odszkodowanie?]
- utracone mienie - ziemie, domy [raczej nie odrzuca, przecież do sadu także jak wyżej potrzeba uwierzytelnionych kopii żeby moc się sadzić o odszkodowanie czy też zwrot mienia]

Masz inny pomysł na interes prawny w tej kwestii?

dizel130989 napisał:
@tof85
PS. Sprawdzałeś może akta Archiwum Państwowego w Łodzi "Centrala Przesiedleńcza w Łodzi 1939-45" (Einwanderzentrallstelle Litzmannstadt) ??
Moja sprawa utknęła w IPN, poszly zapytania do Lodzi i do Poznania oraz centrali w Wawie, ale od prawie roku nie mam odpowiedzi, jest cisza.
Jako, że Litzmannstadt podlegał pod okręg dziadka [bo Wartegau mialo 3 okręgi i 1 to Posen, a 3 to Litzmannstadt], miałem wielkie nadzieje, ze coś tam będzie, ale jeśli IPN nic nie ma no to nic nie poradzę.
 
@tof85

Pytanie tylko czy jak napiszę,iż chciałbym zadośćuczynienia od Państwa Polskiego za pobyt mojego dziadka w obozach pracy to będzie wystarczający interes prawny.

Zadośćuczynienie za powojenne represje Ślązaków? Sąd: Nie dla Volksdeutschów - Polskatimes.pl

Tutaj jest podobna sprawa jak mojego dziadka,który przebywał w polskich obozach pracy za podpisanie Volkslisty.Jak widzisz sąd umorzył sledztwo, bo paragraf prawny mówi ,żę o odszkodowanie nie mogą się ubiegac potomkowie Volksdeutschów.

Jak ja napisze,że chce zadośćuczynienia od państwa Polskiego to Archiwum w Katowicach mi napisze,iż nie dostane i tak odszkodowania i mi zaświadczenia nie wyda.

Nie wiem jak sprawa przedstawia się z wywłaszczeniem majątku,czy wogóle coś takiego mojego dziadka spotkało.

Według mnie warto pisać podania o wydanie zaświadczeń z interesem prawnym szykan wobec Volksdeutschów(dziadkowie byli prześladowani,przetrzymywani w obozach pracy itp).

Tylko czy Archiwum Państwowe może to jakoś sprawdzić:Ja im napiszę ,iż jest mi to potrzebne do sądu a wyśle te zaświadczenie do BVA.Oni się jakoś zorientują,żę ich wykiwałem i będe miał problemy.Bo we wnoisku zawsze trzeba napisać:"Dokumenty te są mi potrzebne do :....."Jak ja napisze ,że do sądu a wyśle je do BVA ,żebym nie miał przechlapane za podanie nieprawdziwych informacji.

Kurde jedyne co mi przychodzi do głowy to taki interes prawny (prześladowania powojenne,niewolnicza praca w obozach na rzecz Państwa Polskiego itp).Wysłać i czekać co na to powie Archwium Państwowe.Oni odrzucając wniosek muszą podać dlaczego go odrzucają,muszą podać podstawę prawną, na której się oparli odrzucając wniosek.

Pozdrawiam
 
Napisz do drugi raz AP i na WNIOSEK muszą tobie wydać poświadczone kopie zgodnie z tym wyrokiem, możesz we wniosku napisać jaka sprawa w NSA. Albo wydrukować ten artykuł z rp.pl i dołączyć do listu.

Oni nie mają instrumentów prawnych, żeby sprawdzać twój interes prawny [ich to nie interesuje czy kłamiesz czy nie kłamiesz], piszesz że zaświadczenie do sądu bo chcesz założyć sprawę o prześladowania powojenne,niewolnicza praca w obozach na rzecz Państwa Polskiego. I oni muszą się do tego ustosunkować zgodnie z wyrokiem NSA, a że ich ustawy Archiwalne mają wiele dziur nie mają jak ci odmówić, Paul wygrał z nimi i dlatego dostaniesz te poświadczone kopie.
 
No ja ciagle z, przyznam, ogromna ciekawoscia czekam na wiadomosc od Paula, czy mu teraz to zaswiadczenie wydali czy nie
 
Szanowni Państwo,

zwracam się do Państwa z prośbą o wydanie mi zaświadczenia, potwierdzającego pobyt mojego dziadka XYZ s.XYZ urodzonego 25.06.1917 r. w XYZ w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie.

Z dokumentow jakie od Państwa otrzymałem (znak sprawy XYZ) z zespołu akt nr 12/761 Obozy Pracy w Jaworznie, Chrustach i Libiążu wynika, iż dziadek mój, XYZ, tuż po wojnie został skazany przez Prokurature Specjalnego Sądu Karnego w Katowicach na pobyt w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie gdzie przebywał najprawdopodobniej od listopada 1945 roku do lutego 1946.

Proszę więc o wydanie zaświadczenia powołując się na prawne regulacje, a więc na:

1) ustawę z dnia 14 lipca 1983r. o narodowym zasobie archiwalnym i archiwach w szczególności na art.28 pkt 5 tejże ustawy, który jasno mówi, iż

„Do zakresu działania archiwów państwowych należy w szczególnosci wydawanie uwierzytelnionych odpisów, wypisów, wyciągów i reprodukcji przechowywanych materiałów, a także zaświadczeń na podstawie tych materiałów”
oraz stosownie do art. 2 ust. 1 ustawy, narodowy zasób archiwalny służy także potrzebom obywateli.
oraz na

2) Kodeks Postępowania Administracyjnego art. 218 § 1 kpa, który nakazuje organom administracji wydawanie zaświadczeń na podstawie danych znajdujących się w ich posiadaniu.

W piśmie, które od Państwa otrzymałem datowanym na 16 lipca 2013r. jest jasno napisane,iż możecie Państwo mi wydać takie zaświadczenie po uiszczeniu odpowiedniej opłaty.

Prośbę swą motywuje tym, iż chciałbym wystąpić do Sądu z wnioskiem o zadośćuczynienie i wypłate odszkodowania za przebywanie mojego dziadka w polskim obozie zagłady ( według najświeższych informacji Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach smierć w tym obozie poniosło około 6 tys. Ludzi) oraz za nieludzkie i niehumanitarne warunki w jakich przebywali wówczas więzniowie.

O metodach przetrzymywania więzniów możemy przeczytać w literaturze faktu:
„Dotychczasowe ustalenia śledztwa prowadzonego przez Instytut Pamięci Narodowej wskazują na to, że strażnicy i funkcjonariusze obozowi znęcali się nad osadzonymi w obozie. Za najdrobniejsze przewinienia bito i osadzano w karcerze wypełnionym wodą i tłuczonym szkłem. Nocami wyprowadzano więźniów na dwór i przetrzymywano na mrozie. Polecano im również kłaść się na podłodze, a współwięźniom skakać ze stołków na ich plecy. Zmuszano więźniów do wykonywania tzw. "żabek", aż do całkowitego wyczerpania sił.
Podczas znęcania się nad osadzonymi w obozie volksdeutschami, dawano im do zrozumienia za co cierpią; jedna z więźniarek wspomina: "bito nas i kopano nazywano germańcami,,.Jesienią 1945 r., gdy reżim w obozie nieco zelżał, i tak, według więźnia Świętochłowic, a później Jaworzna, obowiązywał "nadmiernie surowy regulamin obozu koncentracyjnego, z wymyślnymi metodami codziennego poniżania i zastraszania „

Zaświadczenie to jasno będzie potwierdzało fakt, iż mój dziadek był więzniem Centralnego Obozu Pracy i mógł być traktowany nieludzko i niehumanitarnie, czego zakazywała ówczesna konstytucja.
Jak mówi Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z końca 2013 roku, w którym zezwolił na uwierzytelnianie niemieckich list narodowościowych :
„Podkreślić należy, że powołując się na klauzulę zawartą w art. 17 ust. 1 omawianej ustawy "jeżeli nie narusza to prawnie chronionych interesów Państwa i obywateli", organ odmawia uwzględnienia wniosku, pod warunkiem, że wskaże konkretny przepis prawa chroniący interesy Państwa i obywateli.” Jeżeli zatem wnioskodawca wskaże cel, który zostanie oceniony jako nie naruszający prawnie określonych interesów Państwa i obywateli, to brak jest wówczas podstaw do odmowy wydania kopii lub zaświadczeń dokumentów.

Licząc na Państwa pozytywne rozstrzygnięcie sprawy,



Panowie co myślicie?????????

Pozdrawiam
 
dizel130989 napisał:
Szanowni Państwo,

zwracam się do Państwa z prośbą o wydanie mi zaświadczenia, potwierdzającego pobyt mojego dziadka XYZ s.XYZ urodzonego 25.06.1917 r. w XYZ w Centralnym Obozie Pracy w Jaworznie.

Ubiegasz się o zaświadczenia na pobyt mojego dziadka w obozie czy ubiegasz się o potwierdzone kopie DVL ?

Cel musi być jasno napisany w pierwszej sentencji wniosku, a uzasadnienie wniosku niżej.
 
Ubiegam się o poświadczenie pobytu mojego dziadka w obozie pracy.Jednak jako powód skazania pisze "Vol 2" i AP nie chce mi tego uwierzytelnić, podobnie jak Tobie Volkslisty.

Never mind, jutro wysyłam wniosek do AP niech rozpatrują to jeszcze raz.Jak odrzuca to muszą podać podstawę prawną dlaczego odrzucili a jak zatwierdzą to mam co prawda polski bo polski ale jednak papier ,na którym czarno na białym pisze "Vol 2" ;-)

Pozdrawiam
 
Kiepsko to widzę. Zbyt krótki pobyt w obozie (XI 1945 - II 1946). Akt oskarżenia powinien być na podstawie art. 1 dekretu z dnia 28 VI 1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939-1945 r. /Dz.U.R.P. Nr. 41 poz 237/. Tutaj nie można nawet udowodnić narodowości niemieckiej. W BVA to doskonale wiedzą. Gegen eine deutsche Volkszugehörigkeit spricht die Behandlung durch die polnischen Behörden nach Kriegsende. Erst ab 1951 ist die Möglichkeit des Erwerbs der polnischen Staatsangehörigkeit eingeräumt worden.
 
No od listopada 1945 do lutego 1946 przebywał dziadek w Jaworznie, natomiast ostatnio rozmawiałem z dr Dziurokiem z IPN Katowice i dowiedziałem sie,że dziadek był od listopada 1945 w Jaworznie bo do listopada funkcjonowal obóz Zgoda w Swietochłowicach i na 90 % dziadek tam był.Czyli wychodzi na to ,że mój dziadek był od kiedys tam do listopada 1945 w "Zgodzie"( do listopada funkcjonował ten obóz),a w listopadzie przeniesiono go do Jaworzna.Ważne jest to,że jako powód skazania jasno pisze Vol 2.

Wiem natomiast ,że IPN ani AP nie znalezli akt rehabilitacyjnych dziadka,a w rozmowie z dr Dziurokiem dowiedziałem się iż dziadkowi mogli policzyć pobyt w obozie jako swoistą rehabilitacje "odbyłes swoje,teraz jestes wolnym człowiekiem".

Natomiast wiem,że dziadek w 1947 ożenił się z babcia wiec chyba w 1947 roku miał juz polskie obywatelstwo.

Zobaczymy co na to BVA odpowie,jeszcze paru dokumentów poszukuje ale znalezć cokolwiek w dzisiejszych czasach nie jest łatwo.

A jak tam Twoja sprawa Geronimo ???

Pozdrawiam
 
Ja założyłem sprawę prawie rok temu. Owszem przez pół roku zero kontaktu ale potem otworzyła się puszka Pandory. Najpierw list z przeprosinami, że tak długo a po miesiącu regularna korespondencja. Także nie wierzę w spiskową teorię dziejów. BVA trzeba traktować poważnie. Nie można być ignorantem (np. kartka na mięso czy mleko w j. niemieckim) ani arogantem (np. ja ma obywatelstwo to dziecko też musi). Moja sprawa jeszcze się toczy. Wiem, że BVA poważnie traktuję okres powojenny. Znają dokonale ówczesne prawo i przepisy. Kluczowy jest rok 1951. Przodek powinien przebywać na terenie Altreich i dopiero od tego roku spodziewać się potomka lub zakładać nową rodzinę.
 
dizel130989 napisał:
Natomiast wiem,że dziadek w 1947 ożenił się z babcia wiec chyba w 1947 roku miał juz polskie obywatelstwo.

@dizel130989 dla przykładu powiem ci, ze np. mój dziadek dostał obywatelstwo polskie dopiero w 51 roku... z mocy ustawy.

A w jakim obozie był, tego nie wiem... Problem tez polegał na tym, że oni wywozili z tego terenu ludzi z niebieskim ausweisem na Sybir... ale wiem, że na Sybir nie dotarł, bo uciekł. Dalej nic IPN nie odnalazł.
 
Ostatnia edycja:
Fragment książki Helgi Hirsch: "Die Rache der Opfer. Deutsche in polnischen Lagern 1944–1950":
Nach dem Einmarsch der Roten Armee nach Łódź mit all seinen unmittelbaren Auswirkungen folgte ab Februar 1945 die Inhaftierung aller deutschen Männer zwischen 17 und 50 Jahren mit ihrem anschließenden Abtransport zur Zwangsarbeit ins Innere der Sowjetunion. Davon waren auch viele polnische Männer betroffen, die als „eindeutschungsfähig“ in die Klasse 3 der Volksliste eingestuft waren, da man sie schlicht als Deutsche betrachtete.
Anders als die Deutschen in Regionen, die zuvor zum Deutschen Reich gehört hatten (vor allem Ostpreußen, Hinterpommern und Schlesien), wurden die Deutschen, die vor 1939 als Minderheit in Polen gelebt hatten, nicht vertrieben, sondern interniert und zur Zwangsarbeit verpflichtet. Allen Personen, die sich während der Besatzungszeit zur deutschen Nationalität bekannt hatten, wurden alle öffentlichen und bürgerlichen Rechte entzogen, ihr Vermögen wurde beschlagnahmt.
 
Wszystko się zgadza... szczególnie te ostatnie zdanie.
" Allen Personen, die sich während der Besatzungszeit zur deutschen Nationalität bekannt hatten, wurden alle öffentlichen und bürgerlichen Rechte entzogen, ihr Vermögen wurde beschlagnahmt. "

W Wartengau wyglądało to tak, ze pol domu zajęli zasiedleńcy ze wschodu, a w drugiej połowie pozwolili mieszkać tylko mojej babci sklasyfikowanej w 3 grupie.
Dopiero po 1951 roku, oddano druga polowe domu mojej rodzinie. Kiedy dziadek dostał polskie obywatelstwo z mocy ustawy.

Stąd też jak będę pisać 2x wniosek do AP, chce się powołać na represje, a nie obywatelstwo niemieckie, bo to tez jest prawda i mogę się o to sądzić, mimo ze jestem z góry przegrany (przykład artykułu podanego stronę wcześniej ).
 
Panowie czy są jakiekolwiek szanse aby jakieś ważne niemieckie dokumenty znajdowały się jeszcze w rękach rosyjskich ?

Znalazłem dzisiaj takie cos: Sonderarchiv Moskau: Fondverzeichnis

jest to rosyjskie archiwum znajdujące się w Moskwie.Zobaczcie sobie numer 1232.Pisze tutaj :


Der Moskauer Teilbestand (205 Bde, 1940-1945) enthält vornehmlich Akten über die Verleihung der deutschen Staatsangehörigkeit an Volksdeutsche, insbesondere im Wehrdienst, durch die Ausschüsse zur Durchführung der Deutschen Volksliste in Kattowitz und Oppeln (49 Bde, 1941-1945).

Co o tym sądzicie?

Pytanie jeszcze skąd sowjeci wiedzieli,że mój dziadek miał kategorie 2 DVL.Może z dokumentów, które dzisiaj znajdują się w Moskwie ?Może weszli do jakiegoś urzędu pracy zabrali dokumenty , które im były "potrzebne" do osądzenia Volksdeutschów i wywieżli te dokumenty do Moskwy ?
 
Niemcy chcieli podkreślić, że Polacy też przejmowali ziemie ale tła historycznego brak:
"...und der zum Teil 1938 von Polen annektierte tschechische Kreis Teschen (Cieszyn)".

"Volksdeutsch" w ówczesnej terminologi to nie to samo co "Angehorige der Deutschen Volksliste". "Volksdeutsche" sind diejenigen Angehorigen des deutschen Volkes, die nicht deutsche Staatsangehorige sind, sondern eine fremde Staatsangehorigkeit besitzen oder staatenlos sind, gleichgultich ob sie sich im In-oder Ausland aufhalten. Die Eigenschaft als Volksdeutscher wird nachgewiesen durch eine von einer Staatsangehorigkeitsbehorde ausgestellte Bescheinigung uber den Besitz der deutschen Volkszugehorigkeit. Sie sind nicht wehrpflichtig, konnen sich aber freiwillig zur Wehrmacht meldeten.
 
Sadzisz ze te rosyjskie archiwuj jest wogole cos warte??

Czy sa w Rosji jakies inne wazne dla nas akta?

Czy BVA szuka jakichs akt na wlasna reke, czy oni wogole maja jakies archiwa??

Pozdrawiam
 
BVA ma dostep jedynie do archiwow niemieckich, glownie Bundesarchiv, a tam wiekszosci Volkslist nie ma. Oni nie maja obowiazku szukania za wnioskodawce po archiwach zagranicznych, bo zreszta byliby tutaj skazani na taka sama laske/nielaske tych archiwow, co osoby prywatne.
 
To, ze BVA nie szuka za granica niemiec to raczej sprawa oczywista.Pogodniak czy jesli ja wyslalem wiadomosc do bundesarchiv i otrzymalem odpowiedz negatywna to czy jest jakas szansa aby BVA cos tam jeszcze znalazlo?Czy to juz jest przegrany trop?Moze na prosbe BVA Bundesarchiv jakos inaczej szuka, pod innym katem, innych dokumentów ?
 
Bundesarchiv ma zdygitalizowany spis zasobow, wiec na zapytania BVA nie reaguje inaczej: albo cos ma albo nie ma, jak nie ma, to i zapytanie BVA nic nie da.
 
Witam ,w lipcu 2013 złożyłyśmy z siostrą i mamą wnioski o potwierdzenie niemieckiego obywatelstwa z aktami urodzenia,aktami ślubów ( mama po ojcu ,który mieszka w Niemczech ale nie wiadomo czy jeszcze żyje,a ja z siostrą po mamie). Pochodzenie po dziadku niby jest ale nie posiadamy żadnych niemieckich dokumentów. W listopadzie otrzymaliśmy pismo z BVA o przyznaniu nam numeru sprawy i standardowa przypuszczam regułkę ,którą pewnie wysyłają wszystkim. Moje pytanie to jakie mam realne szanse na obywatelstwo jeżeli nie posiadam żadnych dokumentów niemieckich ?
 
Powrót
Góra