Obywatelstwo Niemieckie

  • Autor wątku Autor wątku Tajak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
to po co ci Volkslista jak masz z Hanau zaswiadczenie, ze pradziadek byl obywatelem Rzeszy niemieckiej?
 
ja nie pytałem że potrzebna mi jest volkslista tylko jeżeli z dokumentów obozowych wynika że prababcia była wpisana do II grupy, czy w tym wypadku mój pradziadek też ją miał. Myślę na logike że jeżeli byli małżeństwem, to ankieta w postaci DVL dotarła do nich pocztą i oboje ją wypełniali i w momencie przekazania jej urzędnik kwalifikował ich identycznie bo oboje byli etnicznymi niemcami a dzieci ich które miedzy 1941 1945 nie miały 16 lat byli do tej listy przypisani czy tak ???. Jeżeli chodzi o dokument który otrzymałem z archiwum urzedu stanu w hanau i wynika z niego ze pradziadek mial obywatelstwo rzeszy czy to wystarczy do potwierdzenia obywatelstwa ???
 
Pogodniak i jeszcze jedno sprostowanie mój pradziadek nie przebywał w Hanau do stycznia 1945 dopiero po tej dacie jak rosjanie byli już blisko Torunia tam pojechał i już został. Na Dokumencie z Hanau który otrzymałem jest informacja że informacje które wpisali odnośnie mojego pradziadka są na podstawie mikrofilmu z lipca 1946. Wydaje mi się że dopiero wtedy Amerykanie zaczęto odbudowywać niemiecką administracje i wszystkich skrupulatnie weryfikowali kto skąd itp. Jak myślisz ???
 
Mysle, to co napisalem: wszelkie dedukcje co do Volkslisty pradziadka na podstawie papierow prarabki sa wrozeniem z fusow a nie twardymi faktami.

Trzymaj sie tego co masz czarno na bialym o pradziadku i udowadniaj ciaglosc dziedziczenia obywatelstwa z pradziadka na dziadka, z dziadka na ojca i z ojca na ciebie, bo to sie liczy
 
sorki zapomniałem napisać kilka ważnych szczegółów: Mój dziadek do Katowic z rodzicami przyjechał w 1936 miał wtedy 17 lat. Jego rodzice pochodzili z Siemianowic Śląskich ale wyjechali w głąb Niemiec 1917. Mój dziadek był górnikiem i w 1944 wzięli go do Wermachtu już miał żonę i dziecko. Wiem że podpisał volkslistę tylko nie wiem jak to udowodnić bo rodzina kiedyś to wzięła nam i nie oddali archiwum państwowych w Katowicach i IPN nie posiada informacji czy mój dziadek podpisał volkslistę. Czy jest jeszcze jakiś urząd który mógłby takie informacje posiadać? Może tam gdzie się urodził?? w 1942 roku wypisali mu sztambuch no ale tam nic nie ma o tym.
 
Wiesz tomj myśle że jest tylko kilka urzędów w Polsce i Niemczech które mogłyby ew. potwierdzić czy twoi przodkowie byli wpisani na DVL jeżeli wyczerpiesz już wszystkie możliwości to nic więcej nie wymyślisz napisze tobie gdzie ja pisałem.

Archiwum Państwowe w Polsce przypisane do miejsca zamieszkania twoich przodków.
IPN wnioskujesz do delegatury w twoim miejscu zamieszkania.
Wast Berlin
Bundesarchiv Berlin

Napisz jeszcze do Urzędu w niemczech tam gdzie urodził się twój dziadek bo jeżeli przyjechał do Katowic i miał wtedy 17 lat to napewno przyjechał z niemieckim obywatelstwem i mysle ze jest szansa ze go nie stracił na rzecz polskiego
 
dzięki za odp. Do w/w polskich urzędów pisałem i nic nie mają do WASt pisałem i nie ma tam nic o obywatelstwie więc jeszcze napisze do Bundesarchiv Berlin i do urzędu gdzie się dziadek urodził. No ale mam pytanko co mam napisać jako że czy miał niemieckie obywatelstwo czy informacje o DVL czy mają? chodzi mi o jak sformułować zapytanie. Dzięki za odp
 
tomj napisz po prostu podanie o wydanie akt na temat twojego dziadka (podaj daty i nazwisko najlepiej z aktu ur jak masz), jak maja to ci odpisza. Sprobuj tez dowiedziec sie gdzie był chrzczony jesli był (ja o swoim nawet tego nie wiem bo go, poza ksiaga slubów, nie ma nigdzie jak na razie:/) Czy pisałes do AP w Katowicach? Troche skomplikowana ta historia Twojego dziadka (u mnie podobnie, choc znam wiecej faktów, ale prawie nic nie wiem o pradziadku), ale trzymam kciuki za owocne poszukiwania :)
 
No ja wszystko wiem gdzie się urodził gdzie zmarł tylko mam problem ze znalezieniem tej volkslisty bo archiwum powiedzieli że sporo zostało zniszczonych. Do tego jeszcze mnie zdenerwowali w tym WASt bo nie mają napisane nic o obywatelstwie jego a na pewno był Niemcem. Jak by mi to napisali to bym miał spokój a tak to jak mam udowodnić że był? samo miejsce urodzenia im chyba nie wystarcza. Do tego jeszcze z WASt mi napisali że był w obozie angielskim w grupie polskiej. To mają napisane ale o obywatelstwie nie - coś mi tu... chyba po prostu nie chcą napisać. Dziś byłem w parafii gdzie miał ślub i gdzie była chrzczone pierwsze jego dziecko w 1943 no ale w księgach parafialnych nic o obywatelstwie się nie pisało nie było takiej rubryki a protokołu przedślubnego już nie ma. No nie wiem jak jeszcze bardziej mogę ich przekonać że dziadek był Niemcem.
 
Napisz do urzędu w mieście gdzie się urodził ale oni na temat DVL nie będą nic mieć bo urodził się w niemczech a DVL była w polsce ale powinieneś otrzymać dokument na którym będzie zapis o jego niemieckim obywatelstwie poprzez jego urodzenie. Czy potem jak przyjechał do Katowic je utracił to tego już nie wiem a nastepnie podpisał DVL mogło tak być. Co do Wastu w Berlinie to mam takie przeczucie że zainteresowanym nie podają nic o obywatelstwie tylko ew urząd w Koln który weryfikuje wniosek kontaktuje się z nimi i dopiero mu konkretnie odpowiadają na temat obywatelstwa tak powiedziała mi Pani w rozmowie telefonicznej.
 
Ty olej na razie te volksliste bo cie tylko bedzie denerwowac. Niech ci BDV wysle dokumenty dziadka i najlepiej pradziadka od razu, zeby 2 razy nie trzeba było płacic. Dzieki tym dokumentom bedziesz miał wieksze rozeznanie. Jak był niemcem to beda tam wszystkie adnotacje. Potem sie wezmiesz za dalsze poszukiwanie VL. Dziwi mnie tylko ze w AP nie maja volkslisty. A moze napisz do AP o wszelkie dokumenty dotyczace twojego dziadka?
WASt ma bur...del w papierach :) do mojej zmarłej babci 3 razy wysyłali zaproszenie na grób jej brata i 3 razy dostali odpowiedz ze babcia nie zyje i ze nie pojedzie. I pewnie wysla znow.
:)
 
no a jak radzicie pisać do Bundesarchiv Berlin (ewentualnie proszę o napisanie adresu)? tylko jak formułować pytanie???? ja mam od pradziadka akt urodzenia z Siemianowic Ślaskich po niemiecku bo tak się pisała a już to jest w archiwum mam od dziadka sztambuch a tam jest potwierdzenie urodzenia w Niemczech i ślubu. Pani w konsulacie we Wrocławiu tylko o volkslistę się pytała a jak sobie przypominam jak moja mama się kiedyś starała to jej pisali czemu tata z obozu jak go złapali nie pojechał do Niemiec tylko wrócił do Katowic. Mama już potem nie odpisywała bo to zostawiła.
 
Adres do Bundesarchiv napisze tobie w poniedziałek. Będziesz musiał załączyć kserokopie dokumentów metykalnych oczywiście w jezyku niemieckim. Piszesz bardzo prosto pytasz wprost o nadanie obywatelstwa niemieckiego jeżeli coś znajdą przyślą tobie wszystko co mają na ten temat ja czekałem około miesiąca na odpowiedz tylko w moim przypadku nic nie znaleźli. A co do AP w Polsce to zasób jeżeli chodzi o DVL jestbardzo szczątkowy. Do archiwum w Poslce trzeba napisać szczegółowo pytasz o Listy niemców, volksdojczy, i oczywiście DVL
 
A Siemianowice były po niemieckiej str czy po polkiej bo sie doszukac nie moge ;/ jesli było tak jak w przypadku bytomia (stał sie polski w '45) to volksliste masz z głowy

z wypowiedzi agolki na innym forum:
"Do wniosku należy dołączyć akty małżeństwa, urodzenia najdalej do pierwszej osoby ur. przed 1914."

Co do adresu to musisz chyba poczekac, mi sie gdzies obił o oczy ale nie potrafie sobie przypomniec gdzie ;/
 
An das Bundesarchiv
Abteilung Reich
Finckensteinallee 63
D - 12205 Berlin

Adres do Bundesarchiv ;)
 
Siemianowice Śląskie za Niemca pisało się Laurahütte. Problem mam chyba jeden znalazłem pismo z 1999 roku jak moja mama pisała do urzędu skąd dziadek pochodził tam się urodził w Niemczech do dzisiaj jest to na terenie Niemiec a oni odpisali pytaniem: proszę nam wyjaśnić czemu tata był w obozie angielskim w grupie polskiej?
Jak ja mam to wyjaśnić? oni mi chyba tak samo napiszą. Zna ktoś jakieś archiwum wojenne w Anglii można by tam napisać co o nim mają. Wiem że przodkowie i mój dziadek byli Niemcami.
 
Tomj: wiesz co, ja mam wrazenie, ze ty jakos troche krecisz, bo podajesz te informacje raz tak, raz tak, to sie jakos kupy nie trzyma.

Piszesz ze byl 100%-owym Niemcem, ale ze przyjechal w roku 1936 do Katowic. Jaki 100%-owy Niemiecy przyjezdzal w roku 1936 do polskich Katowic? Potem dostaje sie do niewoli angielskiej i trafia do "grupy polskiej", a po wojnie wraca do Polski.

Przeciez w tym Bundesverwaltungsamt nie pracuja durnie, tylko ludzie ktorzy znaja sie na historii pogranicza polsko-niemieckiego i losow ludzi tam mieszkajacych.
A wiec malo kto pochodzacy z wschodniej czesci Gornego Slaska byl "100%-owym Niemcem" czy "100%-owym Polakiem". Ci ludzie mieli zwiazki z obiema kulturami i latwo mogli sie podawac - w zaleznosci od potrzeby raz za Niemcow raz za Polakow. I ja przypuszczam, ze tak bylo w przypadku twojego dziadka i jego rodzicow: w 1936 podawali sie w Katowicach za Polakow, ktorzy wrocili do ojczyzny, potem Hitler napadl na Polske, oni mieli za wybor albo podpisac Volksliste albo wyladowac w obozie pracy, to podpisali Volksliste, dziadek trafil do niewoli angielskiej, gdzie wygodniej bylo sie podawac za Polaka, to podal sie za Polaka. Po wojnie wrocil do Polski jako polski repatriant i na tej podstawie przywrocono/nadano mu obywatelstwo polskie.

Wiec nie dziw sie, ze zaden urzad niemiecki teraz nie chce definitywnie powiedziec, ze byl tylko i wylacznie Niemcem, bo on nie jedyny tak sie zachowywal i oni wiedza, ze takich przypadkow bylo wiecej.

Piszesz: Wiem że podpisał volkslistę tylko nie wiem jak to udowodnić bo rodzina kiedyś to wzięła nam i nie oddali

Jaka to rodzina byla? Jakas rodzina, ktora do Niemiec wyjechala? Jesli tak, to ta rodzina przedstawila te dokumenty wyjezdzajac do Niemiec, a poniewaz kazdy przesiedleniec byl rejestrowany i przy rejestracji musial podawac nazwiska reszty czlonkow rodziny, to te dokumenty sa gdzies w archiwum Bundesverwaltungsamt, ktory sie tym zajmowal.

Ja nie rozumiem, dlaczego ty po prostu nie zlozysz tego wniosku o stwierdzenie obywatelstwa podajac fakty jakie znasz. Nikt ci tego wniosku nie odrzuci, najwyzej dostaniesz odpowiedz, ze wniosek nie moze byc rozpatrzony ze wzgledu na brak jednoznacznych dokumentow. A byc moze Bundesverwaltungsamt z wlasnego archiwum odnajdzie jakies odniesienie do Volkslisty dziadka albo zwroci sie die WAStu o dokladniejsze dane.

Co do metryk koscielnych i takich tam papierow: to nie sa dokumenty o mocy urzedowej potwierdzajace obywatelstwo. W polskich metrykach z tamtych czasow tez z reguly nie ma informacji o obywatelstwie. Takie papiery moga tylko posrednio podeprzec twoje dane.

Na koniec: za jakiego "urzedu" niemieckiego, gdzie mieszkal dziadek pytano sie niby, dlaczego byl w polskiej grupie w obozie angielskim? Urzedu ewidencji ludnosci to przeciez nie interesuje, oni moga i musza potwierdzic, ze urodzil sie w ich miescie i mieszkal tam od .... do..... I tyle. Obywatelstwo ich nie interesuje, chyba ze maja jakis konkretny dokumkent, ze dziadek wyrabial u nich paszport albo jakas Kennkarte albo cos w tym stylu.
 
jejda jak po mnie pojechał. Wniosek oczywiście złożyłem a co do faktów to nie kłamie. Inaczej pojmujemy słowo 100% Niemiec. Pradziadek i jego wcześniejsza rodzina pochodzi z Siemianowic Śląskich= Laurahütte. Potem wyjechali do Bottrop i tam się urodził mój dziadek do Laurahütte wrócili w 1936 r. I to wszystko. W 1944 dziadka wzięli do wermachtu czemu był w angielskim obozie w polskiej grupie to ja nie wiem i każdy może się tylko domyślać. To potwierdzenie obywatelstwa jest dosyć dziwne bo jak ja mam wiedzieć czemu tam był. No ale zobaczę co mi odpiszą. Cytowałem dokument który po prostu znalazłem to była odpowiedz na jakieś tam zapytanie nie wiem na jakie bo ja tego nie pisałem w 1999. Z Bottrop tylko taką odpowiedz napisali jak cytowałem wcześniej o tym obozie. Dlatego pisałem tutaj czy ktoś nie może mi poradzić czy jest jakieś archiwum w Anglii i może oni by mi napisali jakie miał (jakie zgłosił im w obozie) obywatelstwo że wpisali go do polskiej grupy. Po prostu taki jestem że już staram sobie zebrać dokumenty na ewentualne takie zapytanie.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra