Witam.
Zakładając ten wątek założyłem, że straż gminna (miejska) nie jest organem uprawnionym do żądania od właściciela pojazdu informacji o której mowa w art.78 ust. 4 p.r.d. I okazuje się, że racji nie miałem...
Wypowiedział się w tej materii Sad Najwyższy:
<<
(...) straż gminna (miejska), w ramach czynności wyjaśniających (art. 54 § 1 w zw. z art. 56 § 2 k.p.w.), prowadzonych w związku z podejrzeniem popełnienia wykroczenia przez nieustalonego kierującego pojazdem lub innego uczestnika ruchu, który naruszył przepisy wymienione w art. 129b ust. 2 pkt 1 i 2 p.r.d., może na podstawie art. 78 ust. 4 p.r.d. wezwać właściciela lub posiadacza pojazdu do wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie.
>>
Wynika z tego, że w rozumieniu ustawy p.r.d., straż jest tym nieszczęsnym organem... Ale...
<<
Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 29 czerwca 2010 r. (I KZP 8/10, OSNKW 2010, z. 9, poz. 76) uznał, że niewypełnienie tego obowiązku, może stanowić wykroczenie z art. 97 k.w. Jednakże, zgodnie z art. 17 § 3 k.p.w., uprawnienia oskarżyciela publicznego przysługują straży gminnej (miejskiej) tylko wówczas, gdy podjęła czynności „w zakresie swojego działania”.
Dlatego też należy stwierdzić, że straż gminna (miejska) nie jest uprawniona do złożenia wniosku o ukaranie za wykroczenie z art. 97 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 p.r.d. wobec właściciela lub posiadacza pojazdu, który nie wykonał obowiązku wskazania, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, albowiem zakres tego uprawnienia w sprawach o wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu i porządkowi w komunikacji w związku z naruszeniem konkretnych przepisów ruchu drogowego, został ograniczony w art. 129b ust. 2 pkt 1 i 2 p.r.d. do kierującego pojazdem albo innego uczestnika ruchu.
>>
Czyżby typowy paragraf 22...? Straż może, ale nie może...?
<<
W orzecznictwie Sądu Najwyższego wyrażono pogląd, że właściciel lub posiadacz pojazdu, który odmawia udzielenia informacji o osobie, której powierzył pojazd, narusza art. 78 ust. 4 p.r.d. wówczas, gdy został on użyty zgodnie z jego wolą i wiedzą przez osobę mu znaną, a więc gdy wie, kto kierował lub używał jego pojazdu w oznaczonym czasie. W takiej sytuacji, niewypełnienie obowiązku z art. 78 ust. 4 p.r.d., jest umyślnym zachowaniem. Dlatego też wykroczenie z art. 97 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 p.r.d. ma charakter wykroczenia umyślnego (por. postanowienie z dnia 29 czerwca 2010 r., I KZP 8/10, OSNKW 2010, z. 9, poz. 76). Dodatkowo trzeba zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 78 ust. 4 p.r.d., obowiązek wskazania osoby, której został powierzony pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, powstaje tylko wówczas, gdy uprawniony organ wystąpi z takim żądaniem. Wówczas naruszenie tego obowiązku może polegać na złożeniu oświadczenia o odmowie wskazania tej osoby albo też na nieudzieleniu odpowiedzi na zadane pytanie.
Jednakże w każdym wypadku po stronie osoby zobowiązanej musi istnieć świadomość żądania udzielenia takiej informacji. Nie ma przy tym znaczenia w jakiej formie takie żądanie zostanie przekazane, gdyż istotne jest, czy dana osoba miała świadomość, że została wezwana przez uprawniony organ do wskazania, komu powierzyła pojazd do kierowania lub używania oraz czy taką wiedzę rzeczywiście posiadała. Zgodnie zaś z zasadą ciężaru dowodu, to na oskarżycielu spoczywa obowiązek udowodnienia tych okoliczności. Obwinionego chroni bowiem zasada domniemania niewinności (art. 5 § 1 k.p.k. w zw. z art. 8 k.p.w.), co wyłącza możliwość domniemania świadomości wypełnienia znamion wykroczenia z art. 97 k.w. w zw. z art. 78 ust. 4 p.r.d.
>>
To może zsumujmy co w tej materii wiemy... Z orzeczenia SN wynika, że straż co prawda może wezwać właściciela do "wskazania", ale następnie co najwyżej może mu"skoczyć"... Bo chyba nie ulega najmniejszej wątpliwości, że straż nie ma uprawnienia do nałożenia za ten czyn mandatu albo do kierowania do sądu wniosku o ukaranie...
A teraz warto się zastanowić... Załóżmy, że straż gminna (miejska) wezwie właściciela do "wskazania"... A ten z wezwanie kolokwialnie mówiąc "oleje"... I co się wówczas dzieje? Straż do sądu nie ma po co iść - bo nie ma przymiotu oskarżyciela publicznego... Mandatu także nałożyć nie może... Więc co? Straż zwraca się wówczas do Policji? A w jakiej sprawie? Skarży się, że że właściciel odmówił udzielenia jej informacji, a więc popełnił wykroczenie? Tutaj - w świetle w/w orzeczenia SN - zapytałbym jedynie: a skąd straż wie, czy właściciel uczynił to umyślnie? Bo inaczej nie ma mowy o wykroczeniu... A jak właściciel przedstawi straży listę potencjalnych osób, albo po prostu nie pamięta?
Panowie Strażnicy...Mam wrażenie że lata "tłuste" się skończyły i przed nami 7 lat "chudych"... Musicie jakoś wytłumaczyć swoim pracodawcom, aby dochody w budżetach gmin na następne lata planowano z innych źródeł...
Pozdrawiam, Adam Wójcik.
PS. Zapomniałbym o najważniejszym:
http://www.sn.pl/orzecznictwo/uzasadnienia/ik/I-KZP-0015_10.pdf