nindustrial napisał:
OK zalozmy ze jest przeszukanie. HDD wyczyszczony. Nie ma zadnych dowodow na czyn sprzed prawie poltorej roku. CO dalej?
Jeżeli nie przyznasz się do winy najprawdopodobniej umorzenie. Były już takie przypadki opisywane. W takim przypadku kończą się twoje problemy "ze strony karnej". Pozostaje strona cywilna aczkolwiek wiele osób już w tym temacie pisało, że jest małe prawdopodobieństwo pozwu cywilnego, przy umorzonej sprawie karnej. Poza tym nawet jak już znajdą ten rzekomo udostępniany plik na twoim komputerze, to jeszcze MUSZĄ udowodnić, że to ty go udostępniałeś. Czytałem orzeczenie w sprawie, w której jakiś facet przez ponad rok non-stop udostępniał kilkaset plików muzycznych. Policja skonfiskowała sprzęt, znaleźli wszystkie pliki, ale facet został uniewinniony, bo w programie p2p miał zaznaczoną opcje autostartu i starcie systemu, a z komputera korzystało w domu kilka osób. I mogło być tak, że jak babcia albo mama uruchomiła komputer to program p2p rozpoczynał udostępnianie.
Tak generalnie proponuje też w pewien sposób 'filtrować' komentarze w tym wątku.
Śmiać mi się chce jak nagle widzę komentarz w stylu "Ja zapłaciłem, bo się boje że wpadnie mi do domu policja o 6 rano i aresztuje kogoś z mojej rodziny". Pamiętajmy, że autorami komentarzy mogą być osoby działające na rzecz kancelarii. W końcu jesteśmy tu anonimowi.
Wszyscy narazie są w tych postępowaniach świadkami, NIE PODEJRZANYMI. Do osób ze statusem świadka nie wpadają cicho ciemni o 6 rano, żeby zabrać sprzęt. A przynajmniej jeszcze o żadnej takiej sytuacji nie słyszałem w tym wątku. Świadkowie są zapraszani na przesłuchanie.
Poza tym z tego co zauważyłem osoby, które twierdziły, że była u nich policja, wcześniej pisały, że na piśmie z kancelarii miały wyszczególnione dwadzieścia pare pozycji z datami udostępnień. Jeżeli widać, że ktoś udostępniał ten sam plik przez pare miesięcy to jasne, że prokuratura może się zainteresować - jest duże prawdopodobieństwo, że ta osoba faktycznie udostępniała filmy.