S
shamrock777
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witajcie Panie i Panowie,
wątek śledzę od dawna, specjalnie się zarejestrowałem, by dodać kilka groszy od siebie. Ostatnio otrzymałem już 3-cie pismo od LS, zjeżyłem się bardzo, bo po 2-óch pismach i mojej mailowej odpowiedzi był spokój, a tu doopa, zmiana strategii i tym razem pismo sygnowane podpisem Pani (bez)prawnik. Za pewne młoda dziewczyna z przerostem ambicji, bo żaden szanujący się prawnik nie wszedłby w takie bagno, choćby mu milionów naobiecywali naciągacze z LS...
Oto ustalone przeze mnie fakty i przemyślenia.
LS nabyło prawa do rozpowszechniania filmów rozrywkowych tylko w sieci torrent od olsztyńskiej firmy Sterta, która jest producentem ww. arcydzieł
w czerwcu 2013 roku, tak przynajmniej napisali mi w mailu pracownicy sterta.pl. LS jest firmą wielobranżową, jedną z form jej działalności jest m.in. hostowanie plików. Znam kilku informatyków, wiem, że to z reguły leniwe ludziki, idące po linii najmniejszego oporu, zapewne śledząc ruch w sieci zwietrzyli dobry interes małym kosztem. Zysk obopólny, z jednej strony LS naciągające ofiary na 750zł odszkodowania polubownego, z drugiej Sterta mająca darmową reklamę, a może i potencjalny zysk w postaci zwiększonej liczby abonentów...
Nawet te 1500zł (x3 zgodnie z prawem) odszkodowania jest zaczerpnięte ze strony Sterty, zastanawia mnie tylko jak LS to wyliczyło, bo nie sprzedają na swojej stronie torrentów, a interpolując ze stron Sterty, to wliczając liczbę dostępnych dzieł i koszt abonamentu to wartość jednego utworu nie przekracza 1 zł. Dla przykładu złodzieja 500 sztuk długopisów wartych 1 zł sztuka można pozwać na kwotę 500zł, ewentualnie zażądać od ludzi, którzy posiadają owe skradzione długopisy po 1zł za każdy posiadany, a nie po 500zł od każdego! Jako, że owym "złodziejem" w tym przypadku jest zapewne LS, bo to oni musieli wrzucić owe filmy do sieci torrent, a więc i zaakceptować jego regulamin, to co najwyżej LS mogło by pozwać samych siebie
W USA, gdzie prawa autorskie są bardziej rygorystycznie przestrzegane robi się czasami pokazowe procesy na wielomilionowe odszkodowania, ale to się tyczy głównie masowych udostępniaczy, a nie przysłowiowych Kowalskich. Nawet HBO za przedpremierowy wyciek Gry o Tron zapowiedziało, że będą ścigać tylko tych, co dostali go prze premierą do oceny i recenzji, a nie milionów użytkowników, którzy to ściągneli.
Dlatego luzik ludziska, nic nikomu nie grozi, winnym, czy niewinnym, boli jedynie to, że biedne babuszki w "obronie" swoich wnucząt, czy dzieci płacą odszkodowania, nabrane na "fachowe" pisma z "kancelarii" LS. Już samo odkupienie praw do udostępniania w sieci torrent jest podejrzane i na tym etapie powinno być monitorowane przez odpowiednie służby w celu sprawdzenia, jak zostanie to wykorzystane. Reasumując: LS - firma wielobranżowa z Gdańska, listy z Piły, a właściciel siedzi zapewne w Krakowie, czy Zakopanym i liczy miliony na koncie, niestety taką mamy Uniję i promocje bezprawia wszelakiego...
Przepraszam za długi post, ale to mój pierwszy, lepszy jeden długi, niż masa krótkich, pozdrawiam.
wątek śledzę od dawna, specjalnie się zarejestrowałem, by dodać kilka groszy od siebie. Ostatnio otrzymałem już 3-cie pismo od LS, zjeżyłem się bardzo, bo po 2-óch pismach i mojej mailowej odpowiedzi był spokój, a tu doopa, zmiana strategii i tym razem pismo sygnowane podpisem Pani (bez)prawnik. Za pewne młoda dziewczyna z przerostem ambicji, bo żaden szanujący się prawnik nie wszedłby w takie bagno, choćby mu milionów naobiecywali naciągacze z LS...
Oto ustalone przeze mnie fakty i przemyślenia.
LS nabyło prawa do rozpowszechniania filmów rozrywkowych tylko w sieci torrent od olsztyńskiej firmy Sterta, która jest producentem ww. arcydzieł
Nawet te 1500zł (x3 zgodnie z prawem) odszkodowania jest zaczerpnięte ze strony Sterty, zastanawia mnie tylko jak LS to wyliczyło, bo nie sprzedają na swojej stronie torrentów, a interpolując ze stron Sterty, to wliczając liczbę dostępnych dzieł i koszt abonamentu to wartość jednego utworu nie przekracza 1 zł. Dla przykładu złodzieja 500 sztuk długopisów wartych 1 zł sztuka można pozwać na kwotę 500zł, ewentualnie zażądać od ludzi, którzy posiadają owe skradzione długopisy po 1zł za każdy posiadany, a nie po 500zł od każdego! Jako, że owym "złodziejem" w tym przypadku jest zapewne LS, bo to oni musieli wrzucić owe filmy do sieci torrent, a więc i zaakceptować jego regulamin, to co najwyżej LS mogło by pozwać samych siebie
Dlatego luzik ludziska, nic nikomu nie grozi, winnym, czy niewinnym, boli jedynie to, że biedne babuszki w "obronie" swoich wnucząt, czy dzieci płacą odszkodowania, nabrane na "fachowe" pisma z "kancelarii" LS. Już samo odkupienie praw do udostępniania w sieci torrent jest podejrzane i na tym etapie powinno być monitorowane przez odpowiednie służby w celu sprawdzenia, jak zostanie to wykorzystane. Reasumując: LS - firma wielobranżowa z Gdańska, listy z Piły, a właściciel siedzi zapewne w Krakowie, czy Zakopanym i liczy miliony na koncie, niestety taką mamy Uniję i promocje bezprawia wszelakiego...
Przepraszam za długi post, ale to mój pierwszy, lepszy jeden długi, niż masa krótkich, pozdrawiam.