A czy w ogóle mają prawo zabrać ot tak z tytułu bezpodstawnych oskarżeń jakikolwiek sprzęt? Również otrzymałem pół roku temu jakieś wezwanie do zapłaty za ebooki czy tam audiobooki Pottera z oskarżeniem, że udostępniałem je komuś w 2012 roku. Nie lubię Pottera i w życiu nie ściągałbym nic związanego z tym tematem. Po za tym nie jestem piratem, posiadam legalne oprogramowanie itd. A od 2012 roku mój komputer był kilkakrotnie modernizowany, a dysk z 2012 roku już pewnie nie istnieje. To jest śmieszne i jednocześnie smutne, że będę musiał tracić swój czas na łażenie po komendach, bo jakiś lalusiowaty prawnik chciał sobie zarobić i wysyła nieprzemyślane wezwania do zapłaty + kieruje bezpodstawne oskarżenia do prokuratury. Nie dam sobie zabrać żadnego sprzętu ZA NIC, choćbym miał ciągnąć tę sprawę po sądach przez lata przeciwko tym pseudoprawnikom. A co do wezwania na przesłuchanie, nic takowego nie otrzymałem.