Albert123 napisał:
Witam wszystkich, jestem nowym użytkownikiem forum.
Jak się można domyślić również dostałem "wezwanie do zapłaty" - Obława
W związku z tym mam kilka pytań. Będę wdzięczny za udzielenie odpowiedzi.
Ktoś kiedyś bardzo trafnie zdefiniował obowiązujące w Polsce prawo - porównał je do płotu.
Ludzie którzy mają kasę, wpływy i znajomości są jak te gazele - skaczą sobie z jednej strony płotu na drugą ile razy chcą, i są bezkarni.
Są także drobni przestępcy i inni szumowiny. Oni zostali porównani do gadów, robaków i innych podobnych stworzeń. Dlaczego? Bo prześluzują się przez różne dziury w płocie i pod płotem, i dla większości ten płot nie jest żadną barierą.
Jest też i trzecia grupa - zwykli obywatele. Tacy jak Ty, ja czy większość tu piszących. Ich życie płynie sobie spokojnie do czasu gdy na ich drodze nie pojawi się taki przykładowy płot (czytaj: konieczność skorzystania z obowiązująco prawa w kontekście sytuacji która go spotkała w życiu) . I wtedy się okazuje, że próba przejścia przez ten przykładowy płot jest bardzo bolesna, często okupiona cierpieniem, nierówną walką, która w wielu przypadkach kończy się niepowodzeniem.
Do czego zmierzam...
Po pierwsze musisz poznać swoje prawa (a trochę ich masz), oraz obowiązki strony która coś od Ciebie chce.
Po drugie w tym przypadku nie masz żadnego obowiązku ułatwiać pracy zarówno tej "kancelarii", policji czy prokuraturze. To oni muszą Tobie udowodnić bezspornie winę, a Ty nie masz obowiązku składać wyjaśnień, w tym szczególnie odpowiadać na pytania które są dla Ciebie niewygodne.
I po trzecie: nawet jak dojdzie do spotkania z prokuratorem, to absolutnie traktuj to na spokojnie. Możesz trafić na "normalnego" prokuratora który w tym konkretnym przypadku machnie ręką. Ale też masz dużą szansę trafić na jakiegoś "ambitnego" który będzie wbrew logice i faktom starał się na siłę ciągnąć sprawę. O tym jakie debilne (bo inaczej tego się nazwać nie da) decyzje i postanowienia wydają prokuratury w Polsce możesz się bardzo łatwo przekonać oglądając choćby program "Państwo w państwie" na Polsacie. Historie z tego programu to są tylko ułamki promila wszystkiego co dzieje się w Polsce. Ile jest historii ludzi którzy padają ofiarami polskiego wymiaru sprawiedliwości (przez nie znajomość swoich praw, przy jednoczesnym brnięciu w obłęd przez przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości) można się tylko domyślać.
I na koniec taki przykład z ostatnich dni, jak różne osoby potrafią podejmować próby "użytku" z polskiego prawa na własne potrzeby:
Adrian Oleszczuk żąda danych Czytelników DI i grozi postępowaniami - Biznes, Finanse i Prawo