Byłam z tą sprawą u radcy prawnego dla pewności i tak to wygląda. (moją sprawę opisałam kilka postów wcześniej).
- Ja tego filmu z kazimierzem deyną nie ściągałam. Spytałam mojego dostawcę neta czy mają możliwość sprawdzić czy ja faktycznie tego dnia o tej godzinie ściągałam taki film. Dostawca neta nie ma nawet możliwości nic takiego sprawdzić. Po prostu wyłapują numery ip na ślepo, po czym wmawiają ludziom, że popełnili przestępstwo. A, że póki co nie mają żadnych dowodów to proszę o ułatwienie im sprawy i podpisanie świstka, w którym sami sobie udowadniamy winę. Co przecież należy do nich a nie do mnie, potencjalnej terrorystki.
- Wysyłane pismo to zwykła masówka. Nikt Was osobiście nie oskarża, nie mają żadnych dowódów przeciwko Wam (nie, numer IP wyciągnięty z tyłka to żaden dowód) i liczą na to, że zarobią łatwą kasę jeżeli przestraszycie się bóg wie czego i zapłacicie te 550 zł. Dodatkowo jeżeli to zrobicie to nie załatwicie sobie spokoju, a wręcz przeciwnie podpiszecie papier, w którym przyznajecie się do przestępstwa którego nawet nie popełniliście. Wtedy mają na was pisemny dowód i w razie założenia sprawy w sądzie mają już pierwszą ofiarę do przesłuchań.
Poczytajcie sobie o identycznej sprawie z filmem czarny czwartek i obława. To wszystko filmy jednej firmy skorpion arte i sprawę prowadzi ta sama kancelaria. Zwykła masówka, w której liczą na jeleni. Co śmieszne prokuratura potrafi prowadzić tą samą sprawę, a dotyczącą dwóch różnych filmów, w różnych odstępach czasowych (wystarczy zobaczyć numery sygnatur - potrafią się niczym nie różnić). To zwykłe naciągactwo typu pobieraczek skoro nawet dostawca neta nie potrafi udowodnić mi domniemanej winy, a co dopiero jakaś kancelaria z prokuraturą pod pachą.
Żeby wyciągnąć wobec was jakiekolwiek konsekwencje musicie najpierw dostać na piśmie, że oskarżają Was osobiście (mają być ujęte wszystkie wasze dane) i że sprawa została skierowana do sądu, a nie że zajmuje się nią prokuratura. Póki co takiego pisma nie dostaliście. Dopiero wtedy mogą się zacząć jakieś przesłuchania czy zabieranie kompów do analiz. Więc nie płaćcie tym oszustom, a jak ktoś ma ciągle wątpliwości to niech przejdzie się do pierwsze lepszego rady prawnego i usłyszy to samo.