Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ja już się nie zastanawiam. Zupełnie ale to zupełnie skutecznie przekonaliście mnie, że nie ma sensu pisać czegokolwiek na tym Forum.
:brawo:
 
Digital_BP napisał:
Dlaczego uważasz, że tego nie zrobiłem? Dlaczego uważasz, że porównanie obu tych dokumentów zmieni moje zdanie w przedmiotowej sprawie? ...
Ponieważ czytam Twoje posty, na szczęście ten był ostatni. :ok:
 
Witam wszystkich Użytkowników.

Jakiś czas temu dostawałem wezwania z Kancelarii. Z racji tego, że nie mieszkam pod adresem zameldowania nikt nie odebral tych pism. Dzisiaj przyszli do domu Policjanci celem przesłuchania mnie w charakterze świadka. Nie ma mnie na miejscu więc wezwali Ojca na komendę, który im nie podał moich danych, ponieważ ich nie zna.
Mam prośbę o poradę co mam dalej robić. Czy grozi mi coś za niezameldowanie się na pobyt czasowy w miejscu obecnego zamieszkania? Czy jest w Polsce jeszcze nakaz meldunkowy? I czy Policja może zabrać komputer do sprawdzenia z domu w którym od dawna nie mieszkam?

Dziekuję z odpowiedź i pozdrawiam
 
gacek88 napisał:
Czy grozi mi coś za niezameldowanie się na pobyt czasowy w miejscu obecnego zamieszkania?
Nie.
gacek88 napisał:
Czy jest w Polsce jeszcze nakaz meldunkowy?
Zdaje się, że ciągle jest (nie śledzę), ale jego niedopełnienie przestało być karalne.
gacek88 napisał:
I czy Policja może zabrać komputer do sprawdzenia z domu w którym od dawna nie mieszkam?
Tak.
 
Dziękuję za odpowiedź Ripper. Mógłbyś mi jeszcze powiedzieć czy w trakcie ewentualnego przesłuchania mogę (powołując się na jakiś zapis w Kodeksie czy Konstytucji) odmówić składania zeznań przeciwko sobie (np. dotyczących mojego aktualnego miejsca zamieszkania)?
 
Zeznając jako świadek masz prawo odmowy odpowiedzi na każde pytanie, które może narazić Cię na odpowiedzialność karną. Przesłuchujący policjant pouczy Cię o tym prawie.
 
gacek88 napisał:
Witam wszystkich Użytkowników.

Jakiś czas temu dostawałem wezwania z Kancelarii. Z racji tego, że nie mieszkam pod adresem zameldowania nikt nie odebral tych pism. Dzisiaj przyszli do domu Policjanci celem przesłuchania mnie w charakterze świadka. Nie ma mnie na miejscu więc wezwali Ojca na komendę, który im nie podał moich danych, ponieważ ich nie zna.
Mam prośbę o poradę co mam dalej robić. Czy grozi mi coś za niezameldowanie się na pobyt czasowy w miejscu obecnego zamieszkania? Czy jest w Polsce jeszcze nakaz meldunkowy? I czy Policja może zabrać komputer do sprawdzenia z domu w którym od dawna nie mieszkam?

Dziekuję z odpowiedź i pozdrawiam


Obowiązek meldunkowy - nakaz zameldowania, przez właściciela, osoby przebywającej w lokalu, na stałe lub czasowo (do 3 miesięcy). W praktyce jest to przepis martwy, ponieważ nowelizacja ustawy o ewidencji ludności i dowodach osobistych zniosła sankcje za niedopełnienie obowiązku. W roku 2014 ten przymus ostatecznie zniknie z polskiego prawa.

Podstawa:
Ustawa o ewidencji ludności i dowodach osobistych z 10 kwietnia 1974 r. Dz. U. z 2006 r. nr 139, poz. 993 z późn. zm.
 
Witam serdecznie, dostałem i ja, aczkolwiek nowy film/utwór - Last Minute . Nie pamiętam czy sciagalem bo termin podany to 23 Listopad wiec dosc odlegly. Placic nie zamierzam, poczekam na ewentualne wezwanie policji w celu zlozenia wyjasnien.

Sygnatura akt Ko 94/14. Tym razem juz list polecony (ale bez zwrotki). Nie ukrywam, ze potrafia czlowieka zdenerwowac.
 
Mam to samo. List tym razem polecony bez zwrotki, otrzymany wczoraj. Utwór Last Minute (2013) pobrany w listopadzie. Dokładnie nie pamiętam bo list leży już u Radcy Prawnego, ale sygnatura raczej ta sama. Dzwoniłam do mojego dostawcy internetu, gdzie pani stwierdziła na pytanie czy udostępniali moje dane osobowe, że trzeba pisać podanie z takim zapytaniem i do dwóch tyg się czeka :/! Oni chyba nie rozumieją, że to sprawa na cito! Od tego się zaczyna sprawdzanie czy to nie jest przecież podpucha.

Z tego co wiem na teraz to fakt, iż pismo jest wydrukowane a ugoda jest przez "tą" kancelarię nie podpisana. Jest też aspekt, który wybitnie "nie podoba" się Radcy, że w przypadku następnego każdego takiego zdarzenia trzeba będzie zapłacić 950 zł (to jest któryś punkt w tej "niby" ugodzie). Ona stwierdziła, że tworzy nam się tu zobowiązanie, a ugoda powinna dotyczyć rzeczy zaszłych a nie rzeczy przyszłych, które zdarzenia może nastąpią. Będzie tam dzwonić i wnioskować o ugodę bez tego zapisu i o ORGINAŁ podpisany przez nich!.

Ja nie rozumiem czepiają się bogu ducha winnych osób, które biedne są a jeszcze im sie dowala zmartwień !!!!:mad: :(
 
Witam,
ja też jesteś tym szczęśliwcem za "dzieło" Last Minute.
Przeczytałem cały temat i niema w nim jednoznacznej odpowiedzi - czy płacić czy nie ?
Jak sprawa ma się dziś po doświadczeniach z poprzednimi "ściganymi" tytułami ?
Czy osoby które nie zapłaciły faktycznie trafiły przed sąd ?
 
marcyjanna26 napisał:
Ja nie rozumiem czepiają się bogu ducha winnych osób, które biedne są a jeszcze im sie dowala zmartwień !!!!:mad: :(
Ja z kolei nie rozumiem dlaczego bogu ducha winna osoba chce podpisywać ugodę i płacić.
 
Przeciez schemat dzialania jest zawsze taki sam - sami wrzucaja wstawke na torrenty i wylapuja uzytkownikow. Ja nawet nie pamietam czy sciagalem - byc moze. Czesc osob placi wiec interes sie kreci, prokuratura na 99% umorzy sledztwo. Kasy juz Wam nie oddadza, zloty biznes.

W majestacie prawa ktos wyludza 550 zl straszac sadem i pozwem "w sprawie" do prokuratury. Kto glupi i wystraszony - zaplaci.
 
Moja mama ponieważ na nią jest internet dostała list z poleceniem zapłaty jakiś miesiąc temu dotyczący "utworu" "Obława" a dziś dostała kolejny taki sam list również z kwotą 550 zł, ale już dotyczący "utworu" "Last Minute" co do pierwszego utworu jestem pewien, ale już drugi nie wchodzi w grę... Mój prawnik po konsultacjach ze znawcą prawa autorskiego zabronił czegokolwiek płacić.
 
Ostatnia edycja:
kiflu napisał:
Witam,
ja też jesteś tym szczęśliwcem za "dzieło" Last Minute.
Przeczytałem cały temat i niema w nim jednoznacznej odpowiedzi - czy płacić czy nie ?
Jak sprawa ma się dziś po doświadczeniach z poprzednimi "ściganymi" tytułami ?
Czy osoby które nie zapłaciły faktycznie trafiły przed sąd ?


Czy płacić czy nie - dobre pytanie stawiane przez wszystkie osoby na forum . Hm - nigdy nie płacę jeżeli nie jestem przekonany że komuś coś się należy , nigdy nie płacę bo ktoś napisał jakieś żądanie pieniędzy a kwota brana jest z " sufitu " , nigdy nie płacę jeżeli sprawa sprawia że ogromna większość zainteresowanych ma wątpliwości . ŻADNEJ UGODY - ŻADNEJ - BO TO DOPIERO MOŻE ŚCIĄGNĄĆ KŁOPOTY . Z mojej wiedzy wynika że nikt nie został o nic oskarżony ale fundamentalna zasada - nie wolno przyznawać się do czegokolwiek . Skoro chcą pieniędzy to niech na nie zarobią i udowodnią ze naprawdę one im się należą . Dziwne że praktycznie od wszystkich żądają takich samych kwot - a przecież jeżeli doszło do udostępnienia utworu to nie każdy udostępnił pliki te same i w takiej samej ilości . Nie ma odpowiedzialności zbiorowej - to wszystko wygląda na żerowaniu na ludzkim strachu i ma na celu / w mojej ocenie / wyłudzenie pieniędzy ale takich cwaniaków w internecie jest pełno / choćby słynny pobieraczek / .;)
 
Bartolini89 napisał:
Moja mama ponieważ na nią jest internet dostała list z poleceniem zapłaty jakiś miesiąc temu dotyczący "utworu" "Obława" a dziś dostała kolejny taki sam list również z kwotą 550 zł, ale już dotyczący "utworu" "Last Minute" co do pierwszego utworu jestem pewien, ale już drugi nie wchodzi w grę... Mój prawnik po konsultacjach ze znawcą prawa autorskiego zabronił czegokolwiek płacić.

A czy zapłaciliście ten list, który przyszedł miesiąc temu ?
 
Widzę, że cała akcja z wezwaniami dalej się kręci - najwyraźniej kancelaria ściągnęła dość haraczu za pierwszym razem, żeby opłacało się to ciągnąć...

Od siebie mogę dodać, że niedawno dostałem od Policji wezwanie do złożenia wyjaśnień jako świadek w sprawie o przestępstwo z art. 116 (czyli rozpowszechnianie). Świadek, a nie podejrzany, czyli znowu (albo dalej?) postępowanie "w sprawie" a nie "przeciwko".

Żadnych dodatkowych pisemek z kancelarii nie dostałem, ale numer sprawy na wezwaniu jest inny - zastanawiam się czy dopisali mój IP do listy przy innym filmie czy cały czas toczy się tamto postępowanie z "Czarnym Czwartkiem".

A torrentów jak nie używałem tak dalej nie używam. Zastanawiam się całkiem poważnie, czy to ma związek z wyciekiem bazy danych klinetów UPC z marca 2014.
 
Przypuszczam, że to może mieć jakieś głębsze korzenie, bo ja np. nigdy klientem UPC nie byłam.. dostałam wezwanie tylko dlatego, że jeden z moich współlokatorów ściągał z torrentów, a umowa o internet jest niestety na mnie.

A czy już byłeś na Policji w charakterze świadka, o co Cię pytali?
 
Witam, ja też dzisiaj dostałem pismo od wyżej wymienionej kancelarii. Mam pytanie do użytkowników, którzy dostali pismo i zdecydowali się nie płacić, czy wynikły z tego jakieś konsekwencje czy to po prostu podpucha. Moja sprawa dotyczy filmy "Last minute" prawdopodobnie ściągnąłem ten film, byłbym nawet skłonny zapłacić, ale po przeczytaniu tematu nasuwa mi się pytanie czy jest sens, skoro i tak postępowanie dalej będzie się toczyło? Ktoś kto zapłacił czy też nie mógłby udzielić jakiejś porady, co powinienem w tej sytuacji zrobić. Z góry dziękuję za wszelkie informacje.
 
@dianewa - co do pytań to tak jak ktoś wspominał wcześniej w wątku:
-czy udostępniałem ten film
-czy korzystam z P2P
-czy sieć jest zabezpieczona
-czy ktoś inny mógł mieć dostęp do sieci
itp.

@StayOpenMinded - konsekwencje są takie, że dostałem wezwanie do złożenia zeznań, czyli jakieś tam postępowanie karne się toczy. Pan któremu składałem zeznania wspominał o możliwości zabrania do ekspertyzy komputera którego wtedy używałem.

Przy czym to czy zapłacisz czy nie nic zmienia w kwestii postępowania karnego (które się toczy, bo dostałeś pisemko) i w ramach którego mogą np zająć Twój sprzęt. Pismo i zapłata dotyczy oddzielnego postępowania cywilnego, z którego kancelaria łaskawie zrezygnuje jeśli im zapłacisz.
Przy czym IMO podpisane oświadczenie o udostępnianiu z formularza może w dalszym ciągu powędrować do prokuratury jako dowód w postępowaniu karnym - pisemne przyznanie się do winy.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra