Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
sobierajłom napisał:
Mam przekonanie graniczące z pewnością ,iż wszystkie dane ,którymi posługuje się kancelaria zostały uzyskane zgodnie z prawem. Nie spotkałem się z przypadkiem by jakikolwiek operator udostępnił tak wrażliwe dane adwokatowi ,tylko dlatego bo on by tak sobie zażyczył. Szczegółowy wykaz "winnych" kancelaria na pewno dostała z Prokuratury.
Tak, tylko patrząc na wypowiedzi w tym wątku:
-Ja nic nie udostępniałem i kilka innych osób, które dostały te pisma też. Więc dane zostały faktycznie uzyskane od operatora na podstawie IP - ale skąd zostało wzięte IP? Bo z torrentów najwyraźniej nie. Fakt, można je wyciągnąć z wielu miejsc, ale coś jest jednak nie tak.
-Kilka osób mówi, że pytali swojego operatora i ten nie udostępniał danych prokuraturze. Więc skąd zostały wzięte te dane? Bo najwyraźniej nie drogą IP->operator->prokuratura->kancelaria.

Oczywiście to też tylko moje przekonanie (bo dowodów nie mam), ale ostatnia fala pism zaskakująco dobrze zbiega się w czasie z udostępnieniem bazy danych UPC na sprzedaż na "czarnym rynku".

Wszelkie "nadmiarowe" trafienia kancelaria zawsze może uzasadnić niedoskonałością metody uzyskiwania IP albo czymś podobnym. Zwłaszcza przy tak ogromnej skali postępowania (kilkaset tysięcy adresów). Można powiedzieć, że przecież skoro ktoś jest niewinny to przecież postępowanie doprowadzi do oczyszczenia go z zarzutów, więc wszystko jest OK. No ale zawsze jakaś część osób się przestraszy wezwania i zapłaci (nawet niesłusznie)...
 
Ostatnia edycja:
Może dane sa uzyskane zgodnie z prawem bo jak pisalem maja wgląd w akta sprawy ale nie maja takiego prawa aby je wykorzystywać do użytku własnego ...
 
I prawdę mówiąc marne szanse na to aby ktokolwiek z przesłuchiwanych dowiedział się skąd Prokuratura i kancelaria uzyskała dane. Osoby te są bowiem przesłuchiwane w charakterze świadka a jako takie nie są stroną w dochodzeniu czy śledztwie i nie mają prawa zapoznania się z aktami. I myślę ,ze lepiej aby tak zostało .;)
 
No właśnie w charakterze świadka wiec dlaczego kancelaria tej śmiesznej pani w swoim piśmie uważa ze jestem podejrzany i jeżeli im nie zaplace mimo braku dowodów skieruja sprawę do sadu ? Kancelaria w tym piśmie od razu uznała nas za winnych, ale to tylko kancelaria a oni co najwyżej mogą nas cmoknac gdzieś. Szkoda ze nie mieszkam blisko Warszawy bo bym tam poszedł i się z nimi poważnie rozmowil. A tak ogólnie to nikt chyba nie miał żadnego nalotu przez policje na mieszkanie żeby wpadli i chcieli od razu wszystko zobaczyć ? Na razie pisma tylko przychodzą ze w charakterze świadka ? Po jakim czasie od pisma je PieDanger dostales ?
 
Ludacris napisał:
Na razie pisma tylko przychodzą ze w charakterze świadka ? Po jakim czasie od pisma je PieDanger dostales ?
Jeśli mówisz o wezwaniu do złożenia wyjaśnień jako świadek w postępowaniu to mniej więcej po pół roku.
 
Witam ponownie:)
po raz kolejny moją głowę odwiedziło milion myśli i mam nadzieję że tak jak poprzednio tak i teraz pomożecie:)
1.powiedzcie mi co mnie bardzo interesuje,Np: czarny czwartek,kara za karą lecą,pół polski listy dostało,a o co chodzi z tym,że odwiedziłem kilka stron z torrentami z ciekawości i pełno pozycji jest do ściągania np: tego czarnego czwartku,i w komentarzach nikt nic nie pisze żeby nie ściągać bo będzie źle.Uzmysłowi mi to ktoś,bo sprawa jest dość głośna moim zdaniem,to dlaczego ludzie nadal to ściągają?
2.druga sprawa jest taka znów odwołam się do czarnego czwartku,film z 2011,nie wiem od kiedy SA wysyłane listy od pani z warszawy ale podejrzewam ze najpóźniej na początku 2012 roku się za to zabrała,minęły dwa lata i możne ktoś coś napisać?kiedy otrzymaliście wezwania,cóż z tym dalej zrobiliście,płaciliście czy nie?czy była u was policja po sprzęt?czy byliście na przesłuchaniu,bądź w sądzie? no w skrócie jak ta sprawa się skończyła?bądź co nadal się dzieje?czy cisza czy nadal oczekujecie czegoś ze strony prokuratury czy sadu.Bo każda sprawa ulega przedawnieniu,nie wiem ile czasu jest na taka sprawę,no ale tyle czasu minęło i nikt nic nie mówi?to w końcu dzieje się coś czy to SA zwykle jaja i próba wymuszania ze strony pani z warszawy?
3. kolejne pytanie trochę do punktu drugiego,znów chciałbym aby osoby które już maja sprawę za sobą bądź,są w trakcie,napisały co się dzieje jak zapłacą,czy sprawa jest umorzona,czy nadal coś się dzieje? sprawa jest Np; dalej w toku i...? i co dalej..?
4.po co pani z warszawy pesel i e-mail na ugodzie?(takie info wyczytałem)
5.czy jak ktoś ściągnie film,i go usunie to jest jakiś sposób żeby "przeszperać"komputer i jednak dojść do tego ze owy film na nim się znajdował?
6.najważniejsze pytanie:
jeżeli umowa z dostawca internetu jest podpisana przez właściciela domu(internet jest na niego) a on jest zagranica(pracuje,a po przyjeździe i tak mieszka w innym miejscu),a w domu który jest jego własnością mieszka ktoś z rodziny i jakiś tam film np: last minute" ściągnęła osoba z rodziny bądź znajomi rodziny to kto jest ciągnięty do odpowiedzialności? na owym liście przypuszczam będą dane osoby której własnością jest mieszkanie i na nią jest internet,ale co z faktem ze ściągał to ktoś inny? oberwie się osobie która siedzi zagranica i nic nie wie? i inna sprawa przychodzi policja i chce zabrać sprzęt,a Np; to sprzęt siostry tej osoby,czyli na pierwszy rzut oka osoby która nie ma nic z tym wspólnego,bo to nie na nią jest internet itd.. i co? ma prawo powiedzieć: sorry panowie to mój sprzęt i wypad? nie na mnie jest net i mieszkanie wiec się odwalcie?
i co wtedy kiedy osoba zagranica ma wezwanie na przesłuchanie a nie możne przyjechać do polski?to co wtedy się stanie? jeśli się w terminie nie wstawi?

Przepraszam za rozprawkę,i mam nadzieje że pomożecie:)
Dziękuję i pozdrawiam:)
 
heh przeczytałem w necie bardzo dobre wytłumaczenie ściągnięcia tego pliku:

"Wysoki sądzie! Byłem świecie przekonany, że "Last Minute", które podobno pobrałem z torrentów, to oferta biur podróży na wakacyjne wyjazdy do ciepłych krajów. Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że nie jest to oferta biur podróży tylko jakiś film, który nota bene od razu usunąłem ze swojego dysku. Też jestem oburzony"

Zawsze to jakieś wytłumaczenie :)

kruszon11 - no właśnie zauważyłem że wszystkie te osoby od czarnego czwartku czy obławy zamilkły na tym forum co sie wydaje dla mnie ciekawe, czy po prostu to olali bo sie nic nie dział czy coś jest na rzeczy a nie chcą powiedzieć. bo sprawa toczy sie chyba już 2 albo 3 lata a na razie cisza o jakichkolwiek wyrokach czy nawet wezwaniu do sprawy jako podejrzany... albo to po prostu jest na naciągnięcie człowieka, albo za cienko w uszach ma ta kancelaria odnośnie dowodów.

Tuaj jeszcze w ramach takiej ciekawostki taki artykuł z dziś na wp:
http://tech.wp.pl/kat,1009785,page,...%20ju%BF%20nic%20sobie%20nie%20%B6ci%B1gniesz
 
Ostatnia edycja:
Witam wszystkich!

na początku maja dostałem wezwanie za 'Obławę (choć to nie do końca tak, że ja dostałem - dostał właściciel mieszkania które wynajmuje). Właściciel mieszkania poinformował mnie, że zignorował ugodę - ale napisał do kancelarii, że mieszkanie w okresie wskazanym na wezwaniu było wynajmowane i podał moje dane - jeśli chcą - niech kierują pismo bezpośrednio do mnie.
Mija drugi miesiąc i jak na razie nic nie dostałem.
Kontaktowałem się też z 'kimś' z 'czarnego czwartku', z grupy ludzi którzy wezwanie dostali kilka miesięcy temu - musiał się on stawić na policję celem złożenia zeznań - oczywiście jako świadek i w zasadzie nic dalej z tego nie wynikło jak na razie. Pytania analogiczne, ja te już kiedyś wskazane gdzieś w czeluściach tego wątku.
 
PieDanger - jeżeli - Wszelkie "nadmiarowe" trafienia kancelaria zawsze może uzasadnić niedoskonałością metody uzyskiwania IP - to jest po sprawie. Mój radca prawny poinformował mnie, że jak kiedyś prowadził podobną sprawę, to do IP załączył opinie rzeczoznawcy, na temat uzyskania IP a i tak udowodnienie łatwe nie było :)
 
Danielgda wniosek z tego taki ze IP to żaden dowód ;) nie ma szans wygrania sprawy mając samo IP.
 
IP to nie pesel, nie można go przypisać konkretnej osobie.
Ja dostałam pismo na moj adres zamieszkania, NIE ZAMELDOWANIA co jest dla mnie bardzo podejrzane, skąd akurat te dane. Gdy coś przychodzi z Urzędu skarbowego, Urzędu Miasta,Policji i innych instytucji to ZAWSZE na adres zameldowania. Skąd Pani Łuczak wzięła mój adres zamieszkania, który defakto nigdzie nie jest podawany, jedynie czasami jako korespondencyjny (np. Allego). Mimo wszystko dość nie powinno tak byc.
 
Wzięła od Twojego dostawcy internetu ;) ja tez zameldowany jestem na śląsku a mieszkam w Gdyni ;) i dostałem list na adres Gdyński... Wiec zostaje tylko dostawca internetu bo mam go na Gdynię... Ja nawet na allegro mam adres ze śląska. Ta cala łuczak i jej zakichana instytucja jest bardzo podejrzana pod praktycznie każdym aspektem. Najdziwniejsze jest to ze sama zaleca usunięcie pliki wiec tez zatarcie dowodu... Gdyby mieli mocne argumenty przeciwko nam nie wysyłali by takich pism tylko walczyli o grube tysiące a nie marne dla nich 550 zł... No ale jesli nie maja to proponują ugodę w nadziei ze ktoś się da nabrać popatrz przykładowo będzie 5000 wysłanych ugód (a jak wiadomo to paredziesiat tysięcy jest) ale przyjmijmy 5000 osób dajmy na to ze minimum 10% się wystraszy nie zajrzy tutaj ma forum w internet czy nie poradzi się kogoś obeznanego i zapłaci to jest 500 osób które płaci 550 zł co da nam 275 tys zł... Przyjmijmy ze te 5000 wiadomości będzie kosztować 5 zł to daje nam 25tys zł czyli na czysto kancelaria i jej ferajna jest 250 tys zł ;) opłacalne i dobrze obmyslany przekręt :)
 
kruszon11 napisał:
6.najważniejsze pytanie:
jeżeli umowa z dostawca internetu jest podpisana przez właściciela domu(internet jest na niego) a on jest zagranica(pracuje,a po przyjeździe i tak mieszka w innym miejscu),a w domu który jest jego własnością mieszka ktoś z rodziny i jakiś tam film np: last minute" ściągnęła osoba z rodziny bądź znajomi rodziny to kto jest ciągnięty do odpowiedzialności? na owym liście przypuszczam będą dane osoby której własnością jest mieszkanie i na nią jest internet,ale co z faktem ze ściągał to ktoś inny? oberwie się osobie która siedzi zagranica i nic nie wie? i inna sprawa przychodzi policja i chce zabrać sprzęt,a Np; to sprzęt siostry tej osoby,czyli na pierwszy rzut oka osoby która nie ma nic z tym wspólnego,bo to nie na nią jest internet itd.. i co? ma prawo powiedzieć: sorry panowie to mój sprzęt i wypad? nie na mnie jest net i mieszkanie wiec się odwalcie?
i co wtedy kiedy osoba zagranica ma wezwanie na przesłuchanie a nie możne przyjechać do polski?to co wtedy się stanie? jeśli się w terminie nie wstawi?

1.Winę można przypisać tylko osobie lub osobom ,którym udowodni sie fakt tego ferelnego udostępnienia plików. Nie ma odpowiedzialności ani zbiorowej ani tym bardziej samej osoby na ,która jest zawarta umowa.

2.Przeszukanie robi sie wobec danej osoby i na konkretnym adresie. Teoretycznie policjanci powinni zabrać tylko sprzęt będacy własnością osoby wymienionej w postanowieniu. Jednak nie ma żadnej pewności ,że osoba z postanowienia nie korzystała np ze sprzętu cioci lub bratanka. wobec tego zabezpieczane są wszystkie komputery, laptopy itp z mieszkania i są poddawane ekspertyzie i działanie takie jest zgodne z prawem, czy to sie komuś podoba czy nie.
 
Proszę nie używać w postach czerwonego koloru. Używany jest do moderacji.
 
omawiajac jeszcze kwestie zwiazane z przechowywaniem przez ISP logow polaczen, wydaje mi sie, ze warto zerknac na art. 180c prawa telekomunikacyjnego. Wynika z niego, ze ISP przechowuje dane portu zrodlowego i portu docelowego.
 
Mleko6 napisał:
omawiajac jeszcze kwestie zwiazane z przechowywaniem przez ISP logow polaczen, wydaje mi sie, ze warto zerknac na art. 180c prawa telekomunikacyjnego. Wynika z niego, ze ISP przechowuje dane portu zrodlowego i portu docelowego.
Przepis prawny:
Art. 180c. 1. Obowiązkiem, o którym mowa w art. 180a ust. 1, objęte są dane niezbędne do:

1) ustalenia zakończenia sieci, telekomunikacyjnego urządzenia końcowego, użytkownika końcowego:

a) inicjującego połączenie,

b) do którego kierowane jest połączenie;

2) określenia:

a) daty i godziny połączenia oraz czasu jego trwania,

b) rodzaju połączenia,

c) lokalizacji telekomunikacyjnego urządzenia końcowego.
Hmm, w sumie to zależy od interpretacji "rodzaju połączenia". Ale np Aster wysyłał upomnienia za udostępnianie rzeczy przez P2P (jako operator), więc pewnie faktycznie rozpoznają rodzaj ruchu w sieci.
EDIT: Przy czym w sumie dalej nie zmienia to istoty rzeczy, bo od początku rozmawiamy o tym, że te IP jakoś zostały powiązane z używaniem torrentów.

Przy okazji:
Przepis prawny:
Art. 180a. 430) 1. Z zastrzeżeniem art. 180c ust. 2 pkt 2, operator publicznej sieci telekomunikacyjnej oraz dostawca publicznie dostępnych usług telekomunikacyjnych są obowiązani na własny koszt:

1) 431) zatrzymywać i przechowywać dane, o których mowa w art. 180c, generowane w sieci telekomunikacyjnej lub przez nich przetwarzane, na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przez okres 12 miesięcy, licząc od dnia połączenia lub nieudanej próby połączenia, a z dniem upływu tego okresu dane te niszczyć, z wyjątkiem tych, które zostały zabezpieczone, zgodnie z przepisami odrębnymi;
Jest konkretnie mowa o obowiązku niszczenia danych po roku, czyli jeśli ktoś dostał takie wezwanie później, to nie może zweryfikować tych logów na własną rękę.
 
Ostatnia edycja:
czyli jeśli ktoś dostał takie wezwanie później, to nie może zweryfikować tych logów na własną rękę.[/QUOTE]


zweryfikować nie może, ale obstawiam za tym, ze ip to nie jest jedyny numer jakim dysponuja - prokuratura, czy kancelaria, przy torrentach porty docelowe, zrodlowe - to wszystko ma operator i pewnie tez kancelaria.
 
Ale dalej nie wynika z tego że maja jakieś poważne dowody które sąd może przyjąć... Dalej tkwią w martwym punkcie. A tak się troszkę zaglebilem to nie znalazłem jeszcze przypadku żeby ktokolwiek wylądował przed sadem. Ja Wam mowie to jest zwykła manipulacja i próba wyciągnięcia kasy. Nie ma się co przejmować i tak zarobili tyle kasy ze im raczej wystarczy na samych wnioskach.
 
Mleko6 napisał:
zweryfikować nie może, ale obstawiam za tym, ze ip to nie jest jedyny numer jakim dysponuja - prokuratura, czy kancelaria, przy torrentach porty docelowe, zrodlowe - to wszystko ma operator i pewnie tez kancelaria.
Mogę Ci podać port, którego użyłeś do napisania tego posta: 80 (chyba, że Forum Prawne używa HTTPS, wtedy 443) :-) Nie identyfikuje to Ciebie jako osoby, ani nawet komputera w sieci, bo wszyscy używający przeglądarek używają tych samych portów (no chyba, że ktoś sobie zmieni ręcznie, wtedy nie).

Port (jeśli używasz tego słowa w normalnym znaczeniu używanym w IT) identyfikuje wyłącznie w jaki sposób dane są odbierane i wysyłane przez system (każdy program ma porty których używa do komunikacji). Dla przykładu BitTorrent używa standardowo bodajże portów 6881-6889, ale równie dobrze można je zmienić na inne. Tak czy inaczej nie identyfikuje to w żaden sposób konkretnego komputera (a poza tym na przykład niektóre gry mogą używać tych samych portów do komunikacji w grach wieloosobowych).

Adres IP jest na ile wiem jedyną rzeczą, która identyfikuje dany komputer w sieci P2P (jest adresem z którego i do którego są przesyłane dane). Dopiero operator może przypisać później konkretne IP do konkretnego łącza.
 
Witam,
Czy w otrzymanych pismach jest mowa tylko o adresach IP czy może również o adresach MAC karty sieciowej? - bez tej drugiej informacji nie można jednoznacznie określić, na który komputer film był ściągany bez fizycznego jego posiadania (analiza dysku itp.).

Proszę o odpowiedz osoby, które takie pismo otrzymały.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra