Otrzymałem list z poleceniem zapłaty

  • Autor wątku Autor wątku michallla
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Usagi Kowalczyk - nie musisz się do niczego przyznawać ani na temat pobierania filmów z sieci nic opowiadać; jako świadek masz prawo do odmowy składania zeznań lub odpowiedzi na pytania i osoba przesłuchująca ma obowiązek cię o tym pouczyć:
"art. 183 § 1 kpk - Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe."

Tak samo członkowie twojej rodziny mogą skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań na tej samej podstawie.

A jeżeli postawiliby ci zarzut (czyli byłbyś już podejrzany) i chcieli przesłuchać twoich rodziców albo rodzeństwo na temat tego, czy ty ściągałeś jakieś filmy, to twoja rodzina ma prawo odmówić składania zeznań:
"Art. 182 § 1 kpk - Osoba najbliższa dla oskarżonego/podejrzanego może odmówić zeznań."

Jakby ci kiedyś postawili zarzut i przesłuchiwali już jako podejrzanego, to też nie musisz nic wyjaśniać:
"art. 175 § 1 kpk - Oskarżony/podejrzany ma prawo składać wyjaśnienia; może jednak bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień. O prawie tym należy go pouczyć."

No i pytałeś dysk twardy:
"art. 74 § 1 kpk - Oskarżony/podejrzany nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.
Poza tym jeśli dysk faktycznie już wyrzuciłeś dawno bo ci się zepsuł, to najlepiej o tym fakcie powiedzieć prawdę policji, czyli, że tamtego dysku nie ma.

A czy będą przeszukania w domach, to zależy już od uznania konkretnej policji lub prokuratury która prowadzi czynności w sprawie - jeden prokurator uzna, że trzeba rekwirować komputery ludziom, a inny, że nie. W razie czego policjanci po prostu przyjdą do ciebie do domu i spytają o komputer i wszystkie nośniki (pendrivy, płyty CD, itp.), żeby zarekwirować i przekazać biegłemu, który zrobi opinię co jest na dysku twardym i tych nośnikach - jak trafisz na miłych policjantów, to zabiorą ci tylko sam dysk twardy a resztę komputera pozostawią w domu. To nic strasznego. Jak nie, to najwyżej zabiorą całą jednostkę centralną komputera.

Przesłuchanie wygląda tak, że na początku policjant lub prokurator pyta cię, czy będziesz zeznawał, lub czy korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań. A dalej już twój wybór - jak chcesz to zeznajesz, a jak nie chcesz bo się niekomfortowo czujesz czy coś, to mówisz, że korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań lub wyjaśnień i tyle.
 
nazwauzytkownika2010 napisał:
. W razie czego policjanci po prostu przyjdą do ciebie do domu i spytają o komputer i wszystkie nośniki (pendrivy, płyty CD, itp.), żeby zarekwirować i przekazać biegłemu, który zrobi opinię co jest na dysku twardym i tych nośnikach - jak trafisz na miłych policjantów, to zabiorą ci tylko sam dysk twardy a resztę komputera pozostawią w domu. To nic strasznego. Jak nie, to najwyżej zabiorą całą jednostkę centralną komputera.

Dziękuje za wyczerpującą odpowiedź. Kłamać przy prokuratorze nie zamierzam, bo jasnym jest że mogą to kiedyś wykorzystać przeciwko mnie. Po prostu odmówię skłądania wyjaśnień.
Co do rewizji w domu to nie słyszałem żeby do kogoś przyszli w związku z "Obławą". Poza tym żeby rzeczywiście sprawdzić czy oddałem wszystkie pendrive to musieliby chyba rozpruwac poduszki i przetrząsać bieliznę bo tam można parę rzeczy ukryć...
 
nazwauzytkownika2010 napisał:
Przesłuchanie wygląda tak, że na początku policjant lub prokurator pyta cię, czy będziesz zeznawał, lub czy korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań. A dalej już twój wybór - jak chcesz to zeznajesz, a jak nie chcesz bo się niekomfortowo czujesz czy coś, to mówisz, że korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań lub wyjaśnień i tyle.

Przestań pisać głupoty i wprowadzać ludzi w błąd. Świadek nie ma prawa do odmowy składania zeznań a jedynie prawo do odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania i to dopiero wtedy jak zostanie pouczony o treści art 183 kpk. Prawo do odmowy składania wyjaśnień przysługuje tylko podejrzanemu czyli dopiero wtedy jak zostaną mu przedstawione zarzuty.
 
sobierajłom – nie będę się kłócił, może masz rację i się mylę.

O prawie do odmowy składania zeznań przez świadków napisałem tylko z dwóch powodów – po pierwsze w kodeksie są przepisy które o tym mówią (chociażby wskazane wyżej art. 182 § 1 kpk i 183 § 2 kpk, ale są też jeszcze inne).

Po drugie czytałem już dziesiątki takich protokołów przesłuchań świadków, którzy mówili do protokołu, że korzystają z prawa do odmowy składania zeznań i na tym się kończyło (oczywiście jeżeli zachodziła któraś z w/w podstaw prawnych, a te dwie w/w właśnie najczęściej zachodzą).

Sobierajom - oczywiście co do zasady masz rację i świadek nie ma prawa do odmowy zeznań – można nawet na niego nałożyć karę pieniężną jeżeli bezpodstawnie uchyla się od złożenia zeznań (art. 287 § 1 kpk). Jednakże jeżeli zachodzi któraś z podstaw prawnych do odmowy zeznań, a w tym przypadku zachodzi, gdyż wszystkie osoby przesłuchiwane w zw. z filmami mogą mieć ewentualnie w przyszłości postawiony zarzut (podstawa odmowy zeznań z art. 182 § 1 kpk), tym samym praktycznie każda osoba z tego forum która dostała wezwanie w zw. z tą sprawą ma prawo do odmowy zeznań.

Natomiast to co wspomniałeś a więc prawo do samej tylko odmowy odpowiedzi na poszczególne pytania, w praktyce sprowadza się do tego, że świadek mówi przesłuchującemu go policjantowi, iż odmawia odpowiedzi na „wszelkie” pytania, co równa się odmowie składania zeznań.

No i pomyliłem oczywiście przepisy – miało być art. 183 § 1 kpk, a nie 183 § 2 kpk – mój błąd. No i w czwartym akapicie, tam gdzie w nawiasie wskazałem podstawę odmowy jako art. 182 § 1 kpk, też mój błąd – powinno być 183 § 1 kpk – przepraszam za szybko pisałem i literówki.


Proszę nie pisać posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
- vide Regulamin !
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
To ,że ktoś obawia się i przewiduje ,że mogą mu zostać kiedyś postawione zarzuty nie daje mu prawa do odmowy składania zeznań. Takiego prawa świadek nie ma i już. Jeżeli np Prokurator albo Policjant zada komuś pytanie " Czy świadek w miejscu zamieszkania posiada komputer z dostępem do internetu?" to nie możesz odmówić odpowiedzi na to pytanie korzystając ze 183kpk bo jakakolwiek odpowiedz nie naraża pytanego na odpowiedzialność karną(samo posiadanie komputera czy internetu nie jest przecież karalne:) Natomiast jak zostanie zadane pytanie " Czy ściagał świadek w dniu... film o nazwie... itd"? to wtedy faktycznie można skorzystać z tego prawa. Nie radzę nikomu nadużywać cierpliwości Prokuratora albo Policjanta powtarzając zasłyszane z filmów " odmawiam składania zeznań " bo przyniesie to więcej szkody niż pożytku. Dopiero wtedy Prorok albo Policjant może nabrać przekonania ,że jednak mamy coś do ukrycia a to już prosta droga do przeszukania mieszkania i zabezpieczenia elektroniki.
 
Tak samo sytuacja ma się z pytaniem zasadniczym:
Czy posiada pan program P2P?
Czy udostępniał pan film w sieci P2P?
Odpowiedź Tak - jest jednoznaczna
Odmowa odpowiedzi - jest jednoznaczna i wskazuje, że ktoś cos ma do ukrycia.
Odpowiedź Nie - jest jednoznaczna, że stanowczo zaprzeczasz takiej sytuacji.
Tak albo nie innych odpowiedzi nie ma. Ewentualnie można czegoś nie pamiętać. Zdarzenie miało miejsce ponad rok temu. Ja nie pamiętam co było tydzień temu a co dopiero rok.
Zastanawia mnie fakt jak doszło do takiego zdarzenia?
Włamanie na komputer? Na router wifi? Czy ktoś z moich znajomych/rodziny?
Fakt że router często mnie wywala z netu. Mam net UPC i router Thomson niby dość dziurawy, ale nie wiem jakie to ma znaczenie. Nie wnikam za bardzo w arkana sieciowe, zabezpieczeniowe itp.
 
Odnosnie zabezpieczenia nosnikow danych.

Wspominacie tutaj o tym, iz policjant moze miec prawo zabezpieczenia wszelkich nosnikow danych, m.in. plyt cd/dvd etc.

moze to i banalne pytanie, jednak mnie to ciekawi.

Majac jakas biblioteke oryginalnych filmow np na plytach dvd (pudelka, plyty z nadrukiem, hologramy i inne), to czy policjant ma prawo takze zabezpieczyc takie nosniki celem sprawdzenia ich zawartosci?

Nie wyobrazam sobie, ze zostanie mi zatrzymana np kolekcja 100filmow zakupionych w media markt.
 
Ja jestem na pewien, że żadnego z tych filmów, a tym bardziej programu Torrent (i jemu podobnych) nigdy nie miałem na komputerze i złożyłem w związku z tym zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez kancelarię p. Anny Ł. z art. 13 kk w związku z art.286 par. 1 kk oraz art. 190 par. 1 kk
 
Okręgowa Rada Adwokacka w Warszawie jest zalewana skargami na Panią Łuczak. Pojawił się właśnie artykuł o tym na stronach Dziennika Internautów.

Wygląda na to że Pani Łuczak wkrótce straci możliwość zarobkowania jako adwokat. Jeśli nie za sprawą dyscyplinarnego postępowania to po prostu rynek nie będzie korzystał z usług adwokata na którego jest tyle skarg. Ciekawe czy ta Pani adwokat zdaje sobie sprawę z tego faktu.

Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka.
 
Takie pytanie mi się jeszcze nasuwa czy jeżeli sciagam seriale w sieci peer to peer w skrócie mówiąc z torrentow które były emitowane w publicznej telewizji ale zagranicznej czyli w sumie były dane do użytku publicznego przez stacje telewizyjną (tak mi się wydaje) Czy ściąganie i udostępnianie zarazem ich to w ciągu dalszym jest przestępstwo ? Bo w końcu zostały one udostępnione publicznie.
 
Mam nadzieję, że Administracja Forum głowy mi nie urwie za wklejenie linka, ale wszystkim polecam ten tekst:
***
Bardzo wyważona i konkretna opinia na temat sytuacji.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ludacris napisał:
Takie pytanie mi się jeszcze nasuwa czy jeżeli sciagam seriale w sieci peer to peer w skrócie mówiąc z torrentow które były emitowane w publicznej telewizji ale zagranicznej czyli w sumie były dane do użytku publicznego przez stacje telewizyjną (tak mi się wydaje) Czy ściąganie i udostępnianie zarazem ich to w ciągu dalszym jest przestępstwo ?

Wydaje mi się, że seriale obejmuje dokładnie takie samo prawo autorskie jak i filmy. Dany film w końcu również zostaje emitowany w TV i nic w zakresie praw do jego upowszechniania się wówczas nie zmienia. Nie słyszałem jeszcze jednakowoż, by kogoś ścigano za pobieranie seriali z torrentów. Cóż, może to kwestia czasu...

A co do zapowiedzianej akcji kancelarii z Gdańska, zdaje się ws. filmów "Witaj w klubie" i "Najwyższy wyrok", sprawa wydaje się jeszcze grubszymi nićmi szyta, acz nie wiem czy jest sens się tu rozwodzić, gdyż administracja może uznać to za offtop. W skrócie: "podejrzanych" jest już około kilkanaście tysięcy osób, czy może lepiej właścicieli łącz internetowych. Podobno ma obywać się bez żadnych wezwań do pseudougody za kilkaset złotych czy przesłuchań, tylko z mety wezwanie do prokuratury i wjazd policji rekwirującej sprzęt, na podstawie tylko adresu IP od tejże jakiejś tam kanadyjskiej firmy (sic!) To o niezabezpieczonych routerach też brzmi niedorzecznie - co w sytuacji jeśli router był zabezpieczony, a hasło zna kilka lub kilkanaście osób, jak na przykład przelotni goście? Inna rzecz, że jakoś nie widzę policji wkraczającej do kilkunastu tyś. domów i mieszkań i rekwirującej sprzęt komputerowy. Akcja na taką skalę jest w ogóle w polskich warunkach wykonalna?

Cała idea ogromnych obław antypirackich wydaje mi się poroniona. Wystarczy, że o sprawie zrobi się głośno, a każdy "pirat", który rzeczywiście ma coś na sumieniu, ma dość czasu żeby chociażby pozbyć się dysków twardych i innych nośników, na których coś mogło być, tudzież je dokładnie wymazać i\lub zaszyfrować. No i co mu wtedy udowodnią? Cierpią tylko wszyscy ci "przypadkowo trafieni", którzy często nie wiedzą nawet o co chodzi w sprawie.

Smuci również fakt, że rzeczone kancelarie uznają adresy IP wyłowione przez firmy trzecie za jednoznaczny i twardy dowód na to, że ktoś coś pobierał i udostępniał, a tak "różowo" bardzo często nie jest, co widać po ilości trafień niewinnych osób w łowach pani Łuczak. Zresztą mówi o tym inna pani adwokat w artykule podanym wyżej przez raf85pl.

Wylałem swoje żale i przemyślenia. Mam nadzieję, że tutejsza administracja nie zgani mnie za zbytnie odejście od tematu.
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem czemu wszyscy uważają, że akcja przeszukania 100tys. mieszkań przez Policję jest niewykonalna. Co prawdą sprawę może prowadzić jedna prokuratura w np. w Pruszkowie, jednak to nie ona przeprowadza wszystkie czynności bezpośrednio, lecz zleca je innym prokuraturom wg właściwości miejscowej, w zależności od miejsca zamieszkania osoby której IP jest wskazane. Jeżeli IP jest człowieka np. z Radomia, to Prokuratura w Pruszkowie zleca przeszukanie i przesłuchanie tej osoby Prokuraturze w Radomiu. I tym to sposobem, jeżeli kancelaria adwokacka prześle 100tys. numerów IP Prokuraturze w Pruszkowie (innymi słowy wskaże 100tys. osób do przesłuchania i przeszukania), to te 100tys. osób trzeba podzielić przez liczbę prokuratur rejonowych w Polsce których jest ok. 340. Wychodzi raptem po ok. 300 osób na jedną prokuraturę w kraju, a to nie jest tak wcale dużo i wcale nie sparaliżuje pracy w poszczególnych prokuraturach.
 
Problem mnie nie dotyczy, ale pozwolę sobie obalić jeden mit.
Aby przeszukać komuś mieszkanie trzeba mieć naprawdę mocne podstawy mające odzwierciedlenie w już zebranych dowodach. Żaden prokurator nie wyda zlecenia takie przeszukania, ponieważ nie wiem czy wiecie ale także na czynności (decyzje) prokuratora przysługuje zażalenie. Prokurator to nie święta krowa której wszystko wolno.
 
Do przeprowadzenia przeszukania wcale nie trzeba mocnych podstaw (mocnych dowodów) – wystarczy samo przypuszczenie popełnienia przestępstwa. Dowody to właśnie mają być ewentualnie znalezione dopiero w trakcie przeszukania – po to się przeszukuje czyjeś mieszkanie, aby znaleźć dowody obciążające go. Przepis mówi, że przeszukanie pomieszczeń i innych miejsc robi się „jeżeli istnieją uzasadnione podstawy do przypuszczenia, że wymienione rzeczy tam się znajdują” (art. 219 § 1 kpk). Czyli samo przypuszczenie wystarczy do przeszukania.
Poza tym co z tego, że przysługuje zażalenie - a kto je będzie składał. Jak u kogoś zrobią przeszukanie i nic obciążającego go nie znajdą, to ten ktoś nie będzie składał zażalenia bo po co. A jak coś znajdą, to też nie ma sensu składać zażalenia, bo przecież okazało się, że przeszukanie było zasadne. Zresztą w praktyce sądy i tak w większości tych zażaleń nie uwzględniają, te zażalenia to sztuka dla sztuki.
 
nazwauzytkownika2010 napisał:
Nie wiem czemu wszyscy uważają, że akcja przeszukania 100tys. mieszkań przez Policję jest niewykonalna.

Teoretycznie jest wykonana, praktycznie też ale..
Jest to bardzo trudne, czasochłonne i absorbujące pod względem logistycznym.Podzieliłeś tez 100000 po równo na wszystkie Prokuratury.Jednak w praktyce np Prokuratura w Lesznie dostanie takich pomocy prawnych 100 a np Prokuratury we Wrocławiu 15.000 a to już jest większy problem. Ja jednak dalej twierdzę ,że obawa narażenia się na niezliczoną ilość zażaleń związanych z czynnościami przeszukania, zabezpieczenia sprzętu komputerowego i ewentualnych odszkodowań za np utratę zarobku ( cześć sprzętu służy do celów zarobkowych) przy tak słabym materiale dowodowym bo bądźmy uczciwi , numer IP to jednak lekka lipa;-) to wszystko sprawia ,że realne zagrożenie masowymi przeszukaniami równa się 0. Ludzie, z całym szacunkiem ale to postępowanie przygotowawcze nie dotyczy zabójstwa, rozboju czy aktu terrorystycznego a w gruncie rzeczy sprawy o małej szkodliwości społecznej. Tu nikt nie będzie szafował masowymi przeszukaniami i stawianiem zarzutów w sytuacji gdy nawet początkujący adwokat obali "dowody" a Prokuratura dostanie w Sadzie gola czyli uniewinnienie. Bo to z kolei otwiera nawet nie worek ale istny wór do żądania odszkodowań od Prokuratury czyli Skarbu Państwa a na to nikt sobie. nie pozwoli . Gdyby było inaczej to nikt nie dostawałby wezwań w charakterze świadka tylko byłby wjazd Policji, przeszukanie, zatrzymanie, doprowadzenie do Prokuratury, zarzuty , akt oskarżenia i wio do Sądu. A przecież sprawa już się trochę ciągnie....
 
Ostatnia edycja:
nazwauzytkownika2010 napisał:
Nie wiem czemu wszyscy uważają, że akcja przeszukania 100tys. mieszkań przez Policję jest niewykonalna.
Przeszukanie jest jak najbardziej wykonalne. Waskie gardlo jest gdzie indziej - te komputery, a bardzo czesto w mieszkaniu jest wiecej niz jeden, trzeba przebadac. Nie wiem ile jest specjalistycznych firm, ktore sa uprawnione do wykonywania takich zlecen dla Prokuratury, ale podejrzewam, ze nie jest to oszalamiajaca liczba. Und da liegt der Hund begraben, jak mawia sie u mnie w Galicji. Uzytkownik moze zostac pozbawiony komputera na wiele miesiecy, a dla wielu jest to narzedzie pracy. I nie jest zadna pociecha to, ze niczego u mnie nie znajda. Podejrzewam, ze na to tez liczy kancelaria p. Luczak, proponujac ugode. Wielu zaplaci, zeby miec swiety spokoj. (A i tak go nie bedzie mialo).
 
Rozmawialem wlasnie z prokuratorem prowadzacym sprawe "Oblawy".
Wiec tak:
1. Na tym etapie przesluchania odbywaja sie "lokalnie", czyli w miejscu zamieszkania
2. Decyzje o zabezpieczaniu nosnikow tez podejmowane beda indywidualnie, w zaleznosci od rozwoju sytuacji. Nie nalezy oczekiwac zajmowania nosnikow "ciupasem"
3. Na moje pytanie ciekawskiego, czy przypadkiem dzialania p. Luczak nie sa utrudnianiem sledztwa, pan prokurator powiedzial, ze "mozna tak to widziec"
Ergo, nalezy czekac na rozwoj wydarzen.
 
mkk54 napisał:
2. Decyzje o zabezpieczaniu nosnikow tez podejmowane beda indywidualnie, w zaleznosci od rozwoju sytuacji. Nie nalezy oczekiwac zajmowania nosnikow "ciupasem"
Czy mogę prosić o rozwinięcie tego? Nie będzie wydawania nakazów rewizji robionych o 6 rano, tylko lokalna Prokuratura nakaże dostarczenie komputera?
 
PieDanger napisał:
Czy mogę prosić o rozwinięcie tego? Nie będzie wydawania nakazów rewizji robionych o 6 rano, tylko lokalna Prokuratura nakaże dostarczenie komputera?
Chodzi o to, ze nie kazdemu przesluchiwanemu bedzie zabierany dysk w celu przeprowadzenia badan. Taka decyzja bedzie podejmowana, wg. slow pana prokuratora, indywidualnie.
O strone "techniczna", typu wizyta Policji o 6 rano nie pytalem.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra