N
nazwauzytkownika2010
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2014
- Odpowiedzi
- 16
Usagi Kowalczyk - nie musisz się do niczego przyznawać ani na temat pobierania filmów z sieci nic opowiadać; jako świadek masz prawo do odmowy składania zeznań lub odpowiedzi na pytania i osoba przesłuchująca ma obowiązek cię o tym pouczyć:
"art. 183 § 1 kpk - Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe."
Tak samo członkowie twojej rodziny mogą skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań na tej samej podstawie.
A jeżeli postawiliby ci zarzut (czyli byłbyś już podejrzany) i chcieli przesłuchać twoich rodziców albo rodzeństwo na temat tego, czy ty ściągałeś jakieś filmy, to twoja rodzina ma prawo odmówić składania zeznań:
"Art. 182 § 1 kpk - Osoba najbliższa dla oskarżonego/podejrzanego może odmówić zeznań."
Jakby ci kiedyś postawili zarzut i przesłuchiwali już jako podejrzanego, to też nie musisz nic wyjaśniać:
"art. 175 § 1 kpk - Oskarżony/podejrzany ma prawo składać wyjaśnienia; może jednak bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień. O prawie tym należy go pouczyć."
No i pytałeś dysk twardy:
"art. 74 § 1 kpk - Oskarżony/podejrzany nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.
Poza tym jeśli dysk faktycznie już wyrzuciłeś dawno bo ci się zepsuł, to najlepiej o tym fakcie powiedzieć prawdę policji, czyli, że tamtego dysku nie ma.
A czy będą przeszukania w domach, to zależy już od uznania konkretnej policji lub prokuratury która prowadzi czynności w sprawie - jeden prokurator uzna, że trzeba rekwirować komputery ludziom, a inny, że nie. W razie czego policjanci po prostu przyjdą do ciebie do domu i spytają o komputer i wszystkie nośniki (pendrivy, płyty CD, itp.), żeby zarekwirować i przekazać biegłemu, który zrobi opinię co jest na dysku twardym i tych nośnikach - jak trafisz na miłych policjantów, to zabiorą ci tylko sam dysk twardy a resztę komputera pozostawią w domu. To nic strasznego. Jak nie, to najwyżej zabiorą całą jednostkę centralną komputera.
Przesłuchanie wygląda tak, że na początku policjant lub prokurator pyta cię, czy będziesz zeznawał, lub czy korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań. A dalej już twój wybór - jak chcesz to zeznajesz, a jak nie chcesz bo się niekomfortowo czujesz czy coś, to mówisz, że korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań lub wyjaśnień i tyle.
"art. 183 § 1 kpk - Świadek może uchylić się od odpowiedzi na pytanie, jeżeli udzielenie odpowiedzi mogłoby narazić jego lub osobę dla niego najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe."
Tak samo członkowie twojej rodziny mogą skorzystać z prawa do odmowy składania zeznań na tej samej podstawie.
A jeżeli postawiliby ci zarzut (czyli byłbyś już podejrzany) i chcieli przesłuchać twoich rodziców albo rodzeństwo na temat tego, czy ty ściągałeś jakieś filmy, to twoja rodzina ma prawo odmówić składania zeznań:
"Art. 182 § 1 kpk - Osoba najbliższa dla oskarżonego/podejrzanego może odmówić zeznań."
Jakby ci kiedyś postawili zarzut i przesłuchiwali już jako podejrzanego, to też nie musisz nic wyjaśniać:
"art. 175 § 1 kpk - Oskarżony/podejrzany ma prawo składać wyjaśnienia; może jednak bez podania powodów odmówić odpowiedzi na poszczególne pytania lub odmówić składania wyjaśnień. O prawie tym należy go pouczyć."
No i pytałeś dysk twardy:
"art. 74 § 1 kpk - Oskarżony/podejrzany nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść.
Poza tym jeśli dysk faktycznie już wyrzuciłeś dawno bo ci się zepsuł, to najlepiej o tym fakcie powiedzieć prawdę policji, czyli, że tamtego dysku nie ma.
A czy będą przeszukania w domach, to zależy już od uznania konkretnej policji lub prokuratury która prowadzi czynności w sprawie - jeden prokurator uzna, że trzeba rekwirować komputery ludziom, a inny, że nie. W razie czego policjanci po prostu przyjdą do ciebie do domu i spytają o komputer i wszystkie nośniki (pendrivy, płyty CD, itp.), żeby zarekwirować i przekazać biegłemu, który zrobi opinię co jest na dysku twardym i tych nośnikach - jak trafisz na miłych policjantów, to zabiorą ci tylko sam dysk twardy a resztę komputera pozostawią w domu. To nic strasznego. Jak nie, to najwyżej zabiorą całą jednostkę centralną komputera.
Przesłuchanie wygląda tak, że na początku policjant lub prokurator pyta cię, czy będziesz zeznawał, lub czy korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań. A dalej już twój wybór - jak chcesz to zeznajesz, a jak nie chcesz bo się niekomfortowo czujesz czy coś, to mówisz, że korzystasz z prawa do odmowy składania zeznań lub wyjaśnień i tyle.