Paczki - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Oczywiście żadna z pań nie pomyślała o takiej sytuacji: wydane sporo pieniędzy na paczkę. Paczka na kogoś innego. Ten ktoś inny po otrzymaniu paczki trafia do innego pawilonu, albo jest transportowany. Lub też "się rozmyślił". I co? Kasa w błoto. Ale przecież nic to - wszak biedny więzień musi mieć jak najlepiej za kratami ....
 
Mam takie pytanie w paczce dla skazanego znaleziono narkotyki jakie to ma konsekwencje dla osadzonego będzie miał wytoczona sprawe karna czy automatycznie się przedłuża jego pobyt w ZK
 
jaimojimperatyw napisał:
Mam takie pytanie w paczce dla skazanego znaleziono narkotyki jakie to ma konsekwencje dla osadzonego

Takie same jak dla osoby wolnej, do której w paczce wysłano narkotyki.
Jeśli zostanie mu udowodnione, że je zamówił i świadomie pozyskał będzie miał problemy. Jeśli nie - to nie.
 
ależ forgu - pomyślałyśmy o tym, post 167.
Była taka sytuacja, że ktoś próbował przemycić narkotyki w jakiejś margarynie do smarowania pieczywa, było też ciasto normalne z kremem zaprawianym amfą. Znajduja bez problemu, pies wyczuł. Adresat paczki za parę godzin był już przewieziony do innego zakładu (cięższego) i słuch po nim zaginął, zakaz paczek dla całego oddziału na miesiąc. Tak sie trafiło, że zakaz obejmie też święta... więc sobie wyobraźcie, jaka atmosfera.
 
a co jeśli paczka została wysłana poczta i nie wiadomo kto ją nadał
 
poczta ani kurier nie przyjmuje paczek bez danych nadawcy - na druczku nadawca musi się podpisac, że nie ma w środku substancji niebezpiecznych. Więc jakiś nadawca musi być.
Bez nadawcy można wysłać tylko list zwykły.
 
Jest tu ktos kto ma bliska osobe w areszcie sledczym w Toruniu?
 
loczek25 napisał:
poczta ani kurier nie przyjmuje paczek bez danych nadawcy - na druczku nadawca musi się podpisac, że nie ma w środku substancji niebezpiecznych. Więc jakiś nadawca musi być

Nadawałaś kiedyś paczkę? Sprawdzano Twój dowód osobisty albo paszport i porównywano z danymi, które wpisałaś w polu "nadawca"?

b-kulig napisał:
Jest tu ktos kto ma bliska osobe w areszcie sledczym w Toruniu?

A co to ma wspólnego z tematem "paczki"?
 
forg napisał:
Nadawałaś kiedyś paczkę?
mnóstwo razy - miałam firmę wysyłkową. Nieważne, czy sprawdzą dowód, ktoś będzie wpisany jako nadawca, ktoś złoży podpis. Czy nadawca jest namierzalny i może mieć kłopoty - tak. Jeśli ślad prowadzi donikąd, trudno.
 
Jesli zdecyduje sie dac mojemu mezowi jutro paczke ale na inne nazwisko innego skazanego to musze wpisac swoje nazwisko jako nadawcy,i co skoro u tamtego nie widnieje?
 
czyli nie bedzie problemu jak napisze swoje nazwisko?a jutro tez mozna zawiezc ale chyba tak bo to dzien pracy
 
to bardzo glupie pytanie-czy kolor papieru w jaki zapakowana jest paczka jest obojetny?
 
jak sama zawozisz to nie musisz pisać swojego nazwiska na paczce - na bramie sprawdzą Twój dowód. Karton bez dodatkowego zawijania w papier, może być otwarty. Wstępnie przejrzą i zakleją, na wszelki wypadek weź taśmę ze sobą (ale przeważnie oni mają swoją)
 
Paczkę lub talon można dać obojętnie komu ,musisz tylko znać imie nazwisko i imie ojca osadzonego,u nas dodatkowo musi być kartka-od kogo,do kogo paczka i spis zawartości z podaną ilością i wagą.Nie musi byc karton,wystarczy reklamówka.
 
tak w Toruniu tez musi byc spis z zawartoscia ale skad mam znac wage rzeczy zrobionych w domu np.kotletow,miesa?
 
Powrót
Góra