Paczki - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
no to jeszcze córkę musisz ogarnąć, mała nie jest, więc nie można jej byle czego opowiedzieć. Trzeba jakoś wybrnąć.
I to jest twoje zadanie na najbliższe dni - uspokoić córkę przed świętami, żeby mogła się nimi cieszyć jak na dzieciaka przystało i zorganizować facetowi paczkę na święta, żeby miał świadomość, że nie jest sam na świecie. Powodzenia.
 
corce wytlumaczylam gdzie jest a na Swieta juz jutro wyjezdza z babcia a ja spedze je zupelnie sama ale to nic.a paczke przygotuje mu i w Wigilie zaniose.a Ty widze rozsadnie piszesz i tlumaczysz.dzieki:)
 
Wlasnie dzwonil do mnie maz i mowil ze podobno ludzie na jutrzejsze widzenie do aresztu sledczego ustawiaja sie w kolejce przed 7 rano zeby wejsc bo swieta czy to mozliwe?areszt sledczy w Toruniu
 
mozliwe, na Montelupich w zwykły dzień przychodziło sie ok 5 rano aby wejść na widzenie a co dopiero w Święta
 
No tak masz racje,szkoda tylko ze te Swieta bez najblizszej osoby bynajmniej u mnie...
 
mam jeszcze jedno pytanie-mezowi kupila pare rzeczy w kantynie i okazalo sie ze paczki swiatecznej juz mu nie moge zrobic.kumpel powiedzial mu ze mam zrobic ta paczke na niego a on da mojemu ale to raczej nie przejdzie?
 
jest tam dopiero kilka dni, a już ma kumpli, którym ufa? Samo zaniesienie paczki dla kogoś innego przejdzie, wezmą i wydadzą adresatowi
 
kumpli jako takich nie ma to samo mowilam mu -jaki kumpel ale mowi ze tak mowia do siebie w celi.ale z ta paczka to jakos nie w moim stylu dziwnie bym sie czula
 
Ja juz 2 razy robiłam mojemu mężowi paczke na kogoś innego nie widze w tym nic dziwnego
 
no tak ale nie patrza na liste tamtej osoby ze nie widniejesz tam?
 
patrzą w komputer, bo muszą sprawdzić, czy to paczka regulaminowa, nagrodówka, a może akurat ma karę i nie mozna mu podać paczki. Ale nie to jest problemem - zawsze można powiedzieć, że koleżanka prosiła, żeby przynieść, bo poczta droga, a Ty masz blisko. Ja bałabym się czegoś innego - co mój miałby zrobić w zamian za taką przysługę odstąpienia paczki? W więzieniu jest raczej niewielu altruistów, co z dobrego serca oddadzą prawo do paczki. Ale chętnie je sprzedadzą albo wymienią za przysługę. Dlatego mój ma przykazane nie wchodzić w takie układy, jak mu jednej paczki na kwartał mało to niech się stara o nagrodówkę.
 
Ostatnia edycja:
masz racje i dlatego jutro z nim o tym pogadam,raczej poczeka do stycznia ,nie mam zamiaru zeby sie jeszcz tam w cos wpakowal
 
Ale są też tacy co od nikogo paczek nie dostaja,jakie znowu przysługi jak ktoś nie dostałby paczki to co mu zależy żeby ktoś inny za niego wziął i mu coś tam dał
 
no raczej jak ktoś dostaje swoje paczki to nie ma czego odstąpić, prawda?
Co mu zależy? Życzy sobie, bo może. Jeden odda swoją paczkę za garść fajek, inny za kiełbasę, inny za miesiąc prania albo za zajmowanie kolejki do telefonu. Już sam pobyt tam jest wystarczająco traumatyczny, więc chyba zrozumiałe, że nie chcę, żeby mój mężczyzna dodatkowo się upadlał praniem cudzych gaci. A ponieważ wiem, że jemu się w tym towarzystwie mogą proporcje poprzestawiać i też stwierdzi "co w tym złego", to ja go muszę przypilnować. Tak? Tak.
 
wlasnie ,rozni tam siedza,musze mimo wszystko z nim pogadac o tym
 
posiedzi dłużej, pozna ludzi, zobaczy kto jest kim, na kogo można liczyć, a kto już ma "więzienną duszę" i nie potrafi postrzegać świata normalnymi, zdrowymi kategoriami. Wtedy będzie się zastanawiał, czy może sobie na to czy tamto pozwolić. Teraz to on jest zbyt "świeży", a dookoła doświadczeni dodatkowo nakręceni świętami, a niektórzy na domiar złego wierzą, że cel uświęca środki
 
Ja nie wiem co wy wypisujecie kto by się zgodził na pranie komuś ubran chyba nikt normalny chyba wasz facet ma swoj rozum i wie co może zrobić a co nie no chyba że jest inaczej
 
Pobyt jest traumatyczny bo tam się jest za kare,za dobre uczynki chyba tam nie trafił prawda??
 
akurat pranie, zajmowanie kolejki do telefonu albo mycie naczyń jest bardzo popularne jako usługa na wymianę. Więzienia są pełne takich, którzy zrobią to za dwa papierosy.
Ja piszę o przetrwaniu i tamtejszych realiach, a nie o tym, za co mój czy Twój tam trafił.
 
Ostatnia edycja:
Skoro już tam są to pewnie się nauczyli tego przetrwania i nie dadzą się bezmyślnie wykorzystać
 
Powrót
Góra