Paczki

  • Autor wątku Autor wątku mala987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
... communication..... ostatnio jak czekałam na widzenie (ZK Białołęka) w ogłoszeniach na tablicy wyczytałam że nie można.....
 
communication napisał:
to myślę że i z tym nie będzie problemu.

Gdybyś wiedział, co znajdowano w "fabrycznie" zamkniętych opakowaniach to nie pisałbyś takich "herezji" :-)
O konkrety jeśli chodzi o dostarczanie paczek należy pytać w konkretnych jednostkach.
 
forg napisał:
Gdybyś wiedział, co znajdowano w "fabrycznie" zamkniętych opakowaniach to nie pisałbyś takich "herezji" :-)
O konkrety jeśli chodzi o dostarczanie paczek należy pytać w konkretnych jednostkach.

oczywiście moderator i reszta userów znają różnice:

Pomiędzy fabrycznie zamkniętym opakowaniem a "fabrycznie zamkniętym opakowaniem" oraz możność rozpoznania obu. W fabrycznie zamkniętym opakowaniu nie znajdę nic poza glutaminianem sodu i paroma innymi specyfikami (jeszcze nie spotkałem sie z sytuacją, kiedy producent kiślu dorzucał do proszku np. amfetaminy)


Proponuje walczyć z tym zjawiskiem ... bo nie przyjmowanie kiślu zamkniętego fabrycznie to akurat wyjątkowa fanaberia ze strony SW - mogą sprawnie takie rzeczy selekcjonować, ale im sie zapewne nie chce.
 
Ostatnia edycja:
communication, a weź pod uwagę że ludzie również pracują w fabrykach przy pakowaniu kiślu i myślisz że nie potrafili by zrobić paczki z "wkładką"??? I nie mowa tu tylko o tym kisielu, ale o całej gamie produktów w proszku ładnie spakowanych fabrycznie w 100%.
 
co zk to obyczaj jak to się mawia u mojego w jednym zk pozwalali wkładać takie rzeczy jak gorące kubki do paczki a teraz w innym nie pozwalają nawet herbaty
 
kari w Łodzi np. był przypadek gdzie w torebkach herabaty nie było herbaty tylko tytoń,albo jeszcze cos innego i pewnie dlatego niektóre zakłady zrezygnowały z mozliwosci ich dostarczania.albo telefon komórkowy w kurczaku:D,wiem to nie jest smieszne ale ludzie sami robia problemy a pozniej my mamy problem z dostarczeniem faktycznych produktów
 
Mi ostatnio odrzucili kakao ładnie pięknie zamknięte za to kawa normalnie przeszła.
Zgadzam się z tym że w każdym zakładzie jest inaczej, przeważnie wisi kartka z opisem jakie rzeczy wolno a jakich nie:)
 
anthony napisał:
communication, a weź pod uwagę że ludzie również pracują w fabrykach przy pakowaniu kiślu i myślisz że nie potrafili by zrobić paczki z "wkładką"???

no bez przesady ;)

pewnie mogliby wrzucić do kiślu amfetaminę... ale w razie wykrycia by była z tego niezła "draka" na skalę co najmniej Europejską.
 
okej, dodam że sam kiedyś w młodości pracowałem w branży spożywczej, mam tam jeszcze wielu przyjaciół, temat nie jest mi obcy i uświadamiam wszystkich którzy w to nie wierzą, że sam mogę załatwić paczkę zamiast z produktem docelowym to np. z etopiryną.
communication napisał:
ale w razie wykrycia by była z tego niezła "draka" na skalę co najmniej Europejską.
... myślisz że ktoś o tym myśli, gdy może zarobić dodatkowo 5 dych do pensji???

Bez żartu.
 
anthony napisał:
... myślisz że ktoś o tym myśli, gdy może zarobić dodatkowo 5 dych do pensji???

Masz fabryke np. Nestle gdzie dziennie produkowanych jest "lekko" 1000000 torebek z kiślem "słodka chwila" ... osoba która odpowiada za obsługę zgrzewarki impulsowej siedzi "przy przyciskach" i nie ma wpływu co do niej dosypie i co zgrzeje. Tym bardziej nie ma wpływu do której torebki zostanie dosypany "magiczny" proszek ekstra, oraz jeszcze tym bardziej nie ma wpływu gdzie ta torebka się "sama zapakuje w karton" i do którego z setek tysięcy sklepów na terenie Polski trafi na półkę.

To nie są czasy manufaktur, gdzie każdą torebkę z kiślem czy budyniem zgrzewało się ręcznie i pakowało do kartonów... i dobrze o tym wiesz anthony :)

Dosypanie czegokolwiek "fabrycznie" do kiślu czy innego produktu spożywczego jest w dzisiejszych czasach mniej prawdopodobne niż trafienie 6 w totka...
 
communication napisał:
Dosypanie czegokolwiek "fabrycznie" do kiślu czy innego produktu spożywczego jest w dzisiejszych czasach mniej prawdopodobne niż trafienie 6 w totka...

A ja Tobie mogę pokazać opakowania, które wyglądają jak fabrycznie zapakowane. Bo są tak zapakowane-tyle tylko, że nie w fabryce.
Dalej wątku nie będę drążył, bo to nie ma być poradnik dla młodego przemytnika.
 
forg napisał:
A ja Tobie mogę pokazać opakowania, które wyglądają jak fabrycznie zapakowane. Bo są tak zapakowane-tyle tylko, że nie w fabryce.
Dalej wątku nie będę drążył, bo to nie ma być poradnik dla młodego przemytnika.

A to że owe paczki możesz pokazać, dowodzi faktu, że SW potrafi takie rzeczy rozpoznać bardzo sprawnie - a to że w niektórych jednostkach się nie chce tego robić, to inna sprawa.
 
kassia1980 napisał:
ludzie sami robia problemy a pozniej my mamy problem z dostarczeniem faktycznych produktów

dokładnie!!! dlatego bez "gdybań" co kto gdzie i do czego może dosypać najlepiej ZADZWONIĆ DO DANEGO ZK i dowiedzieć się co akceptują w paczkach a czego nie
 
Comm... - chyba "praktycy" już wszystko powiedzieli, ale dodam tak od siebie - gdzieniegdzie jest tak, że nie można dawać w paczce niczego sypkiego o jasnej barwie:) (czyli kawa tak, a np. cukier do kawy już nie). Na pewno są to fanaberie, bo tak jak piszesz po prostu nikomu nie chce się sprawdzać paczek, mimo, że zapewne częstotliwość przemycania czegoś w "fabrycznie" zapakowanym kisielu:) jest taka jak wygrana w totka, no ale to tak przeważnie, że jeden przypadek na milion, ale rozdmuchany na 40 milionów ludzi... no i konsekwencje ponoszą wszyscy:/
A to, że czasy manufaktury odeszły już w niepamięć... - nie wiesz co potrafią i gdzie mają swoich ludzi ZGP...
 
Ostatnia edycja:
Akte napisał:
jeden przypadek na milion, ale rozdmuchany na 40 milionów ludzi... no i konsekwencje ponoszą wszyscy:/

Przypomina mi to efekt owczego pędu - "nikt nic nie robi w tej kwestii to i ja nie zrobię".

A mogę zrobic...

Akte napisał:
A to, że czasy manufaktury odeszły już w niepamięć... - nie wiesz co potrafią i gdzie mają swoich ludzi ZGP...

szczerze, nie spotkalem sie jeszcze z rozbiciem przez policje gangu zajmującego przemytem amfetaminy w produktach sypkich ... wyobrazasz sobie np Unilevera dosypujacego do produktow amfetamine? = Swiatowy potentat zywnosciowy runalby w oka mgnieniu.

Nie popadajmy w skrajnosci...
 
Ostatnia edycja:
communication napisał:
wyobrazasz sobie np Unilevera dosypujacego do produktow amfetamine? = Swiatowy potentat zywnosciowy runalby w oka mgnieniu.

Dalej nie łapiesz :-)
Są ludzie, którzy za drobną opłata podrobią Tobie WSZYSTKO. A że Ty zażyczysz sobie w środku piasek zamiast przyprawy orientalnej to ich nie interesuje.

Koniec wątku. Morał jest taki - z uwagi na rzeczywistość należy dopytać w konkretnej jednostce co można a czego nie można dostarczyć.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
Dalej nie rozumiesz.
Są ludzie, którzy za drobną opłata podrobią Tobie WSZYSTKO. A że Ty zażyczysz sobie w środku piasek zamiast przyprawy orientalnej to ich nie interesuje.

Doskonale rozumiem.

Jak sam stwierdziłeś (ba. jesteś w stanie mi to udowodnic naocznie) swietnie potraficie selekcjonowac podrobki od oryginalow. Czemu zatem niektorzy tego nie robia? (skoro regulaminy sa rozne to znaczy ze - jak sie chce, to mozna)

SW dostaje spora sume pieniedzy na szkolenia miedzy innymi tego zakresu. Oczywiscie, ze latwiej jest napisac regulamin - zero proszkow ... nikt sie nie meczy, nikt sie nie skarzy - wszystko gra.

Jednakze "publiczne pieniadze" powinny starac sie o to, aby nie dochodzilo do takich sytuacji, gdzie jest wysylany skazanemu kisiel (autentyczny) i zostaje cofniety bo nikomu nie chce sie dokladnie obejzec opakowania, czy aby nie jest podrobione...

Smieszy mnie fakt, bo ironia losu jest taka, ze w dzisiejszych czasach kazdy wymaga od sluzb publicznych rzetelnosci i pracowitosci... SW jest nia rowniez.

I na tym rowniez zakoncze swoj wywod odnosnie paczek w ZK - pozostawiajac przemyslenia w gestii zainteresowanych tematem.
 
Ostatnia edycja:
forg napisał:
Morał jest taki - z uwagi na rzeczywistość należy dopytać w konkretnej jednostce co można a czego nie można dostarczyć.

zastanawia mnie fakt ze jednak w niektorych jednostkach produkty sypkie dostarczac mozna a w niektorych nie ...to jak to jest? w niektorych jednostkach funkcjonariusze potrafia sobie poradzic z kontrola a w niektorych nie? tam gdzie nie mozna tych produktow przynosic chyba SW mniej szkolone :D
 
nie tylko produkty sypkie ale nawet kurczaka z rożna albo domowe kartofelki z masełkiem i cebulką krokieciki gołąbki itp tak jest w Wojkowicach
 
zerosix napisał:
nie tylko produkty sypkie ale nawet kurczaka z rożna albo domowe kartofelki z masełkiem i cebulką krokieciki gołąbki itp tak jest w Wojkowicach

i np. w Jastrzębiu...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra