S
SzymonL
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 90
Witam,
Wstęp
kontynuuje swoją batalię w związku z nałożeniem na mnie gigantycznej opłaty adiacenckiej i nie uwzględnienie mojego wniosku o rozłożenie na 10 rocznych rat ( a jedynie na 3)
sprawa poprzednio omawiana w wątkach: (dla dociekliwych)
http://forumprawne.org/postepowanie...ek-o-rozlozenie-na-raty-odmowa-zazalenie.html
http://forumprawne.org/postepowanie...hrony-interesu-jednostki-ogolu-do-skargi.html
http://forumprawne.org/sady-adminis...ykonanie-decyzji-dot-oplaty-adiacenckiej.html
Część właściwa pytania
Po lekturze http://forumprawne.org/prawo-admini...zne-pisma-do-urzedu-poradnik.html#post1556417 (bardzo dziękuję, super wątek!) doszedłem do wniosku, iż chcę napisać 2 podania:
1) Podanie o stwierdzenie nieważności decyzji
Pytanie czy mam podstawy?
Opis: Wójt gminy nałożył na mnie opłatę adiacencką oraz rozłożył ją na 3 roczne raty. zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, art 147
Wójt w swojej decyzji, stwierdził, iż ja: "Wnioskiem z dnia... strona zwróciła się o rozłożenie opłaty na 10 rat. Wskazując, jednocześnie działki pod zabezpieczenie hipoteką należnej gmienie opłaty"
i tyle. Tzn. dalej nie ma już słowa o tym o jakie działki chodzi, jedynie Wójt rozwleka się o tym, że 10 lat to za dużo i mam możliwość zapłacenia w 3 (co niestety niedługo doprowadzi do mojego zlicytowania
)
tak na prawdę to ja nie wiem czy hipoteka jest założona i na jakich działkach...
Czy to można uznać za wadę prawną decyzji?
Niestety nie zobaczyłem tego wcześniej, a dopiero wskazałem w skardze do WSA (ale w treście, nie w "sentencji" i też zgłaszałem przed sądem osobiście (nie wiem czy trafiło do protokołu), ale WSA zupełnie nie pochyliło się nad moimi zarzutami.. pisemnego uzasadnienia nie mam jeszcze.
co z tym dalej zrobić?
2) Podanie o wznowienie postępowania, na podstawie tego, iż decyzja była wydana bez wzięcia pod uwagę wszystkich istotnych faktów, a mianowicie pełnej analizy mojej sytuacji majątkowej. Częściowo to moja wina, zakładałem, że Wójt nie będzie robił problemów, ale częściowo wina urzędników, którzy pomineli wszelkie ciążące na mnie zobowiązania, wzieli pod uwagę jedynie przychody (a nie dochody) i zignorowali dówód w sprawie (operat szacunkowy) gdzie biegli wyraźnie wskazywali na stagnację na rynku i małą szansę na sprzedaż majątku (działek) - co się potwierdziło.
--- dodatkowo czekam na uzasadnienie wyroku WSA i będę się odwoływał do NSA i jestem ciekawy jak mają się do siebie interakcje pomiędzy tymi decyzjami, jeśli np. decyzja zostanie zmieniona (podanie 2.) a potem lub przedtem unieważniona (podanie 1. - małe szanse)... a np. za pół roku pierwotna decyzja unieważniona przez NSA - najmniejsze szanse... to rozumiem, że unieważnienie decyzji przez NSA lub SKO, będzie podstawą do unieważnienia też decyzji o zmianie decyzji, czyli mogę bezpiecznie korzystać ze wszystkich możliwych ścieżek? czy tak?
Dodatkowo nie mam pewności co do wstrzymania wykonania decyzji, co jest osobnym tematem i było poruszone w wątku:
http://forumprawne.org/sady-adminis...ykonanie-decyzji-dot-oplaty-adiacenckiej.html
Wstęp
kontynuuje swoją batalię w związku z nałożeniem na mnie gigantycznej opłaty adiacenckiej i nie uwzględnienie mojego wniosku o rozłożenie na 10 rocznych rat ( a jedynie na 3)
sprawa poprzednio omawiana w wątkach: (dla dociekliwych)
http://forumprawne.org/postepowanie...ek-o-rozlozenie-na-raty-odmowa-zazalenie.html
http://forumprawne.org/postepowanie...hrony-interesu-jednostki-ogolu-do-skargi.html
http://forumprawne.org/sady-adminis...ykonanie-decyzji-dot-oplaty-adiacenckiej.html
Część właściwa pytania
Po lekturze http://forumprawne.org/prawo-admini...zne-pisma-do-urzedu-poradnik.html#post1556417 (bardzo dziękuję, super wątek!) doszedłem do wniosku, iż chcę napisać 2 podania:
1) Podanie o stwierdzenie nieważności decyzji
Pytanie czy mam podstawy?
Opis: Wójt gminy nałożył na mnie opłatę adiacencką oraz rozłożył ją na 3 roczne raty. zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, art 147
Art. 147.
1. Opłata adiacencka może być, na wniosek właściciela nieruchomości, rozłożona
na raty roczne płatne w okresie do 10 lat. Warunki rozłożenia na raty określa się
w decyzji o ustaleniu opłaty. Należność gminy z tego tytułu podlega zabezpie-
czeniu, w tym przez ustanowienie hipoteki. Decyzja o ustaleniu opłaty adia-
cenckiej stanowi podstawę wpisu do księgi wieczystej.
2. Raty, o których mowa w ust. 1, podlegają oprocentowaniu przy zastosowaniu
stopy procentowej równej stopie redyskonta weksli stosowanej przez Narodowy
Bank Polski.
Wójt w swojej decyzji, stwierdził, iż ja: "Wnioskiem z dnia... strona zwróciła się o rozłożenie opłaty na 10 rat. Wskazując, jednocześnie działki pod zabezpieczenie hipoteką należnej gmienie opłaty"
i tyle. Tzn. dalej nie ma już słowa o tym o jakie działki chodzi, jedynie Wójt rozwleka się o tym, że 10 lat to za dużo i mam możliwość zapłacenia w 3 (co niestety niedługo doprowadzi do mojego zlicytowania
tak na prawdę to ja nie wiem czy hipoteka jest założona i na jakich działkach...
Czy to można uznać za wadę prawną decyzji?
Niestety nie zobaczyłem tego wcześniej, a dopiero wskazałem w skardze do WSA (ale w treście, nie w "sentencji" i też zgłaszałem przed sądem osobiście (nie wiem czy trafiło do protokołu), ale WSA zupełnie nie pochyliło się nad moimi zarzutami.. pisemnego uzasadnienia nie mam jeszcze.
co z tym dalej zrobić?
2) Podanie o wznowienie postępowania, na podstawie tego, iż decyzja była wydana bez wzięcia pod uwagę wszystkich istotnych faktów, a mianowicie pełnej analizy mojej sytuacji majątkowej. Częściowo to moja wina, zakładałem, że Wójt nie będzie robił problemów, ale częściowo wina urzędników, którzy pomineli wszelkie ciążące na mnie zobowiązania, wzieli pod uwagę jedynie przychody (a nie dochody) i zignorowali dówód w sprawie (operat szacunkowy) gdzie biegli wyraźnie wskazywali na stagnację na rynku i małą szansę na sprzedaż majątku (działek) - co się potwierdziło.
--- dodatkowo czekam na uzasadnienie wyroku WSA i będę się odwoływał do NSA i jestem ciekawy jak mają się do siebie interakcje pomiędzy tymi decyzjami, jeśli np. decyzja zostanie zmieniona (podanie 2.) a potem lub przedtem unieważniona (podanie 1. - małe szanse)... a np. za pół roku pierwotna decyzja unieważniona przez NSA - najmniejsze szanse... to rozumiem, że unieważnienie decyzji przez NSA lub SKO, będzie podstawą do unieważnienia też decyzji o zmianie decyzji, czyli mogę bezpiecznie korzystać ze wszystkich możliwych ścieżek? czy tak?
Dodatkowo nie mam pewności co do wstrzymania wykonania decyzji, co jest osobnym tematem i było poruszone w wątku:
http://forumprawne.org/sady-adminis...ykonanie-decyzji-dot-oplaty-adiacenckiej.html
Ostatnia edycja: