Podgrupy klasyfikacyjne np.P1, P2,P3

  • Autor wątku Autor wątku Nisiator
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
karina2621 napisał:
o to jest to p1p2 p3 :(prosze o pomoc

Karina wiem, że na tym temacie jest mnóstwo postów, ale poświęć godzinę i je przeczytaj zanim zapytasz - tam już wiele razy udzieli na to odpowiedzi.
Naprawdę wszystko już napisane - tylko trzeba poczytać.
Pozdrawiam serdecznie.
 
Karina2621 radze poczytac, odpowiedż na Twoje pytanie znajduje się srednio co 4 strony...
myśle ze jak poczytasz to bedzie dla Ciebie wszystko jasne :)
pozdrowionka
 
1= zk zamknięte
2= zk półotwarty
3= zk otwarty
M= młodociany (do 21 roku zycia)
P= dorosły pierwszy raz odbywający karę
R= dorosły recydywista penitencjarny
p= system programowany
z= system zwykły (skazany nie chce programu)
t= system terapeutyczny

Z powyższej legendy powstają tzw podgrupy klasyfikacyjne np:

P-1/z (dorosły, odbywający karę po raz pierwszy, w warunkach zk zamkniętego, który nie wyraził zgody na system programowany.)

R-2/p (dorosły, recydywista, odbywający karę w warunkach zk półotwartego, realizujący opracowany w porozumieniu z wychowawcą program oddziaływań)
etc.
 
marcinmajster napisał:

art.76 & 2 kkw
" Jeżeli decyzja komisji penitencjarnej w przedmiocie klasyfikacji jest sprzeczna z prawem, o jej zmianie lub uchyleniu orzeka sąd penitencjarny (...)"

Jak można stwierdzić, że klasyfikacja jest sprzeczna z prawem? Jak to udowodnic? Jak powinno wyglądac takie pismo/wniosek/skarga na decyzję komisji penitencjarnej, co powinno się tam zawierać? Jakie są relane szanse na pomyślne dla osadzonego rozpatrzenie?

Prosze o szybką pomoc!
 
Już wyjasniam.
Mojemu mężowi właśnie wczoraj zmienili podgrupe z p2 na p1. Do końca zostało mu do odsiedzenia dokładnie 98 dni. Cała sytuacja zakrawa o jakiś komizm ZK. Otórz mój mąż został osadzony docelowo w zakładzie półotwartym w Strzelewie i tak poszedł do lekarza i poprosił o łagodne środki nasenne ziołowe bo wizyta w 14 ZK i AŚ go wykończyła i miał kłopoty ze snem no i chciał porozmawiać z psychologiem, tak sobie tylko sie wyżalić jak człowiek czlowiekowi. Tam zamknęli go w szpitalu na obserwacji, że niby chce sobie coś zrobić. Głupota o bzdura wmawiali mu to za kazdym razem jak widział sie z psychologiem. Ja znam swojego mąża i też jestem psychologiem więc jakbym sama zauważyła ze jest cos nie tak to zgłosiłabym to wychowawcy aby go pilnowali!!! W szpitalu był na obserwacji 1,5 tygodnia i ani lekarz od chorób somatycznych ani psychiatra nic nie stawirdzili jedynie to ze jest zdrowy i zrównoważony, ale psycholog uparła sie na zmiane grupy a jak wiadomo psychologowi nikt nie posdkoczy, bo się boją i traktują jak wyrocznie to co powie czy napisze. Mój mąz nie może sie doprosic o pisemne uzasadnienie tej decyzji komisji penitencjarnej. Dodam że zachowanie jego nie budziło i nie budzi zastrzezeń, ma pozytywne opinie od poprzedniego wychowawcy i obecny także powiedział ze nie ma do niego zastrzeżeń. Więc na jakiej podstawie smieniaja mu grupe :?: To przecież skandal :!:
 
Bfrdzo prosze o pomoc, bo na odwołanie się jest zaledwie tydzień, a jeszcze mąż musi skonstrułować pismo sensownie!
 
Po wydarzeniach płockich związanych z samobójstwem Pazika, niektórzy skazani (i to dość pokaźna ich liczba) doszli do błędnego wniosku że jak "postraszą", samobójstwem to coś ugrają. Nie jest tajemnicą że po dymisjach od góry do dołu SW też zrobiło sie trochę nerwowe na tym tle. Gdyby twój mąż prosił tylko o leki ziołowe na pewno nic takiego o czym piszesz by się nie zdarzyło. Naopowiadał głupot psychologom, lekarzowi i Tobie (tylko tobie trochę innych) i teraz ponosi konsekwencje. Piszesz że jesteś psychologiem ...? i nie wiesz jak napisać w takiej sprawie "fachowe " odwołanie? Bardzo mnie to dziwi. Na decyzję Komisji Penitencjarnej o ile się nie mylę można się żalić w każdym czasie, więc nie ma pośpiechu. Zanim się w to zaangażujesz radzę porozmawiać z drugą stroną, bo coś mi się wydaje, że Twój mąż nie jest z Tobą do końca szczery.
 
Ostatnia edycja:
Recedes dlaczego od razu oceniasz, że mąż Ansark ją oszukuje? Dziewczyna szuka pomocy to chyba bez sensu, żeby pisała tu bzdury, bo jak wtedy mogliby jej ludzie pomóc?? A ja na własnej skórze doświadczyłam już tyle absurdów ze strony ZK, że wcale bym się nie zdziwiła gdyby tak rzeczywiście było.
 
Mój mąż nikogo nie starszyl samobójstwem, a od początku wie, że nic nie zrobi bo majac do odsiadki 5mc i 20 dni to nie moze liczyć na nic, bo za krótka kara. Po co miałby pajacowac z takim wyrokiem, no po co?!
poprosił o ziołowe leki i rozmowe z psychologiem a czy to cos złego, ze chce sie porozmawiac z psychologiem?! Czy psycholog jest tylko od problemów i czóbków?! Dla zwykłej rozmowy pozalenia się to już nie?! Stereotyp.
Jak moge napisac fachowe odwołanie skoro zwlekają z wydaniem mężowi pisemnego uzasadnienia więc do czego mam sie odwołać. Ja chciałam sie tylko dowiedzieć czy jest jakis wzór pisma.
Zgodnie z kkw art 7 § 3. "Skarga na decyzję, o której mowa w § 1, przysługuje skazanemu w terminie 7 dni od dnia ogłoszenia lub doręczenia decyzji; decyzję ogłasza się lub doręcza wraz z uzasadnieniem i pouczeniem o przysługującym skazanemu prawie, terminie i sposobie wniesienia skargi. Skargę wnosi się do organu, który wydał zaskarżoną decyzję. Jeżeli organ, który wydał zaskarżoną decyzję, nie przychyli się do skargi, przekazuje ją wraz z aktami sprawy bezzwłocznie do właściwego sądu."
Rozmawiałam z lekarzem, wychowawcą i wiem o co chodzi dokładnie, a uwagi o szczerości mojego męża wobec mnie proszę zachowac dla siebie. Dziekuję

zombie198222 szczerze dziekuję za zrozumienie, ja pierwszy raz mam doczynienia z ZK i tamtejszymi "specjalistami". To dla mnie absurd co wyrabiają!
 
Ostatnia edycja:
Po pierwsze to nie napisałem, że mąż ansark straszył samobójstwem (jak już to tylko, że naopowiadał głupot). Wczesniejsze zdania dotyczyły zjawiska jakie się pojawiło w więzieniach. Wiem doskonolae, że z powodu prośby o lek ziołowy nikogo się nie przenosi do zk zamkniętego, powody były inne. Uważam że SW działała zgodnie z art 108 kkw, w trosce ( może zbyt troskliwie ale jak wspomniałem jest po Płocku nerwowo) o bezpieczeństwo skazanego. Z całą pewnością ansark zna swojego męża dużo, dużo lepiej od więzienników. Ich reakcja była rutynowa, dał sygnał, że coś się z nim dzieje, postanowili wzmóc nad nim dozór. W warunkach zk półotwartego jest zbyt wiele okazji, ku temu aby skazany pozostał sam, a głównie chyba tego administracja w tej sytuacji chce uniknąć. . Jeśli chodzi o te terminy, to ja raczej myślałem o skardze na złe traktowanie niż o formalnym odwołaniu na decyzję. W wyniku takiej skargi można osiągnąć taki sam rezultat bez przejmowania się terminami.Z praktyki wiem jednak, że skarga w tej sprawie będzie bezzasadna.
 
Ja rozumiem administrację, podzielam ich obawy ale w stosunku do mojego męża one nie mają racji bytu. To wręcz mojemu męzowi wmawiano rózne nonsensy. Lekarz go z OZ skierował tylko na konsultacje i do tego go ta konsultacja doprowadziła. A swoją drogą gdy osadzony chce coś sobie zrobić to czy w będzie na półotwartym czy zamkniętym oddziale to i tak sobie krzywde zrobi. Nie bądzmy śmieszni, że w warunkach zamknięcia ma utrudnione "działanie".

Dziękuję za wszystkie uwagi.
 
Mój narzeczony został przewieziony do zk polotwartego w strzelinie , co to oznacza?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra