Podgrupy klasyfikacyjne np.P1, P2,P3

  • Autor wątku Autor wątku Nisiator
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
primum non nocere napisał:
Witam, mam pytanie. Co mozna zrobic by zmieniono grupe z p1 na p2? W ciągu miesiąca dwie komisje przyznały mężowi p1. Wyrok to dwa lata. 8 miesięcy ma za sobą - 7 sankcja i 1 Zk Sam się zgłosił. Argumentacja dyrektora była taka - jest Pan za krótko, a przeciez inni byli krócej i dostali p2 od razu.Proszę o rady, serdecznie dziękuje.
Przyznam że trochę jestem zdziwiony decyzją Komisji. Wyrok 2 lata z tego prawie połowa odbyta i zk zamknięte???? Chyba że jest coś o czym nie piszesz?
Mam na myśli np problemy związane z alkoholem lub narkotykami albo jak zauważa słusznie Marcin charakter czynu (ów). Choć niski wyrok nie wskazuje na to że są one poważne. Przypuszczam, że było tak, że mąż był przez 7 m-cy aresztowany. Przed wyrokiem lub też po sprawie areszt uchylono i wyszedł, a dopiero później zgłosił się do odbycia wyroku.Mogło stać się tak, że mało doświadczony wychowawca nie zauważył tych 7 miesięcy ta i stąd ta opinia o krótkim pobycie, bo brał tylko pod uwagę jeden miesiąc. Prawdopodobnie wogóle nie mają akt cz. B z okresu aresztu. Warto wiedzieć że mają obowiązek jak najszybciej je ściągnąc z aresztu i uwzględnić przy opiniowaniu. Niech mąż zapisze się na rozmowę do dyrektora i przedstawi mu dokładnie jak wygląda jego sytuacja. Przypuszczam, że wkrótce będzie miał kolejną komisję przed warukowym, więc będzie okazja rozpatrzyć ten problem jeszcze raz. Sama też możesz udać się do dyrektora w tej sprawie.
 
Ostatnia edycja:
Recedes napisał:
Przyznam że trochę jestem zdziwiony decyzją Komisji. Wyrok 2 lata z tego prawie połowa odbyta i zk zamknięte???? Chyba że jest coś o czym nie piszesz?
Mam na myśli np problemy związane z alkoholem lub narkotykami albo jak zauważa słusznie Marcin charakter czynu (ów). Choć niski wyrok nie wskazuje na to że są one poważne. Przypuszczam, że było tak, że mąż był przez 7 m-cy aresztowany. Przed wyrokiem lub też po sprawie areszt uchylono i wyszedł, a dopiero później zgłosił się do odbycia wyroku.Mogło stać się tak, że mało doświadczony wychowawca nie zauważył tych 7 miesięcy ta i stąd ta opinia o krótkim pobycie, bo brał tylko pod uwagę jeden miesiąc. Prawdopodobnie wogóle nie mają akt cz. B z okresu aresztu. Warto wiedzieć że mają obowiązek jak najszybciej je ściągnąc z aresztu i uwzględnić przy opiniowaniu. Niech mąż zapisze się na rozmowę do dyrektora i przedstawi mu dokładnie jak wygląda jego sytuacja. Przypuszczam, że wkrótce będzie miał kolejną komisję przed warukowym, więc będzie okazja rozpatrzyć ten problem jeszcze raz. Sama też możesz udać się do dyrektora w tej sprawie.
Jesteś genialny !:brawo: Były i problemy z alkoholem ( dawno) i badania psychiatrów, w związku z nieciekawym paragrafem . Ostatnio badania biegłych. A skazany przebywa w tym samym, lubelskim Aś, w którym był na sankcji. Więc akta na pewno są. Teraz ma jechać w transport, ale nie wiadomo jeszcze gdzie. Powiedziano mu , że następną komisję dotyczącą zmiany grupy będzie miał przed wokandą, czyli za 3 miesiące. Co ma robić, by w tym nowym miejscu dostać P2/ poparcie administracji dla pzw ? Dziękuję za wszelkie informacje. Bardzo mi pomagają.:)
 
primum non nocere napisał:
Jesteś genialny !:brawo: Były i problemy z alkoholem ( dawno) i badania psychiatrów, w związku z nieciekawym paragrafem . Ostatnio badania biegłych. A skazany przebywa w tym samym, lubelskim Aś, w którym był na sankcji. Więc akta na pewno są. Teraz ma jechać w transport, ale nie wiadomo jeszcze gdzie. Powiedziano mu , że następną komisję dotyczącą zmiany grupy będzie miał przed wokandą, czyli za 3 miesiące. Co ma robić, by w tym nowym miejscu dostać P2/ poparcie administracji dla pzw ? Dziękuję za wszelkie informacje. Bardzo mi pomagają.:)
Czasami bywa tak, że pod latarnią jest najciemniej. Akta z aresztowania mogą leżeć w archiwum i nikt się nimi nie interesuje. Zapewniam Cię że często tak jest. Trzeba zwrócić na to uwagę w dziale penitencjarnym i to teraz zanim Go przewiozą. Pytasz co robić? Teraz tylko trzeba przekonywać, że warto mu zaufać i duża w tym Twoja rola. Ale jeżeli masz wątpliwości co do tego że wykaże się właściwym poziomem samokontroli, to lepiej niech zostanie na P-1, bo czasami możecie "strzlić" sobie "samobója". W warunkach zk półotwartego występuje dużo więcej pokus. Przemyśl to sobie.
 
Ostatnia edycja:
Recedes napisał:
Czasami bywa tak, że pod latarnią jest najciemniej. Akta z aresztowania mogą leżeć w archiwum i nikt się nimi nie interesuje. Zapewniam Cię że często tak jest. Trzeba zwrócić na to uwagę w dziale penitencjarnym i to teraz zanim Go przewiozą. Pytasz co robić? Teraz tylko trzeba przekonywać, że warto mu zaufać i duża w tym Twoja rola. Ale jeżeli masz wątpliwości co do tego że wykaże się właściwym poziomem samokontroli, to lepiej niech zostanie na P-1, bo czasami możecie "strzlić" sobie "samobója". W warunkach zk półotwartego występuje dużo więcej pokus. Przemyśl to sobie.

Dzięki za radę.:) A na czym ma moja rola polegać dokładniej? Jestem pewna, że wszystko będzie ok. Po wyroku był rok na wolności ( pół roku odroczenia) i wszystko było w znamienitym porządku :brawo: A p2 jest też dobre ze względu na przepustki i kontakt z synkiem. No i zajrzał by do pracy, bo tam na niego czekają.
 
primum non nocere napisał:
Dzięki za radę.:) A na czym ma moja rola polegać dokładniej?
Nooo..jest takie powiedzenie "gdzie diabeł nie może....:) no wiesz. Musisz deptać i prosić, aż wydepczesz :)
 
Wiecie może czy na pierwszej komisji penitencjarnej mogą odrzucić prośbę skazanego na odbywanie kary w systemie programowego oddziaływania? Mój chłoapk własnie sie złgosił do AŚ jest pierwszy raz karany chciał kontynuować nauke na studiach i pojść do pracy. Na komisji dali mu P2 w systemie zwykłym a jak zapytał z jakiego powodu zwykły to powiedzieli "bo tak". Do tego chcą go w Polske wysłac zamiast w miejscu gdzie pracował studiował i ma rodzinę:mad::(. Wiem, że w ciągu 7 dni może sie od tego odwołać do sądu penitencjarnego tylko on nie wie o tym że ma tylko 7 dni na to, :confused:
 
josefine napisał:
Wiecie może czy na pierwszej komisji penitencjarnej mogą odrzucić prośbę skazanego na odbywanie kary w systemie programowego oddziaływania? Mój chłoapk własnie sie złgosił do AŚ jest pierwszy raz karany chciał kontynuować nauke na studiach i pojść do pracy. Na komisji dali mu P2 w systemie zwykłym a jak zapytał z jakiego powodu zwykły to powiedzieli "bo tak". Do tego chcą go w Polske wysłac zamiast w miejscu gdzie pracował studiował i ma rodzinę:mad::(. Wiem, że w ciągu 7 dni może sie od tego odwołać do sądu penitencjarnego tylko on nie wie o tym że ma tylko 7 dni na to, :confused:
Nie mogą! Powinni go zakwalifikować do programowanego systemu i przystąpić do procedury opracowania programu. Jeżeli tak postąpiono ta z całą pewnością napisano mu również że odmówił. TO JUŻ JEST ŚWIŃSTWO KWALIFIKUJĄCE SIĘ NA SKARGĘ. W tym przypadku nie ma się co przejmować terminem. Niech pójdzie do tego "mądrego wychowawcy" i da mu szansę na zmianę decyzji. Jeżeli nadal odmówi może napisać skargę np do Sądu Penitencjarnego. Załatwi sprawę w trybie skargi, a w takiej sytuacji nie ma żadnych terminów.
Tyle od strony prawnej... życie jest jednak życiem
 
Ostatnia edycja:
kompletna bzdura!
Zakład Karny ZAWSZE WRĘCZ NAMAWIA do odbywania kary w systemie programowym ...
Jeśli wyrok jest dłuższy niż miesiąc to nie ma takiej opcji żeby skazanemu ktoś powiedział że nie będzie miał programu ... bo nie!

Dla mnie wniosek jest jeden ...
Niestety twój chłopak/mąż kłamie ;]
 
josefine napisał:
Wiecie może czy na pierwszej komisji penitencjarnej mogą odrzucić prośbę skazanego na odbywanie kary w systemie programowego oddziaływania? Mój chłoapk własnie sie złgosił do AŚ jest pierwszy raz karany chciał kontynuować nauke na studiach i pojść do pracy. Na komisji dali mu P2 w systemie zwykłym a jak zapytał z jakiego powodu zwykły to powiedzieli "bo tak". Do tego chcą go w Polske wysłac zamiast w miejscu gdzie pracował studiował i ma rodzinę:mad::(. Wiem, że w ciągu 7 dni może sie od tego odwołać do sądu penitencjarnego tylko on nie wie o tym że ma tylko 7 dni na to, :confused:

różne rzeczy wyprawia się w jednostkach penitencjarnych które nie zawsze są zgodne z prawem (a zwłaszcza z kkw), tak jak pisał recedes polecam napisanie skargi do sądu penitencjarnego (to może być jednak odczytane jako walka z SW)...wybór pozostawiam zainteresowanym!:what:
 
chwascior napisał:
kompletna bzdura!
Dla mnie wniosek jest jeden ...
Niestety twój chłopak/mąż kłamie ;]

popełnił przestępstwo jakieś 4 lata temu. Zrozumiał swoje błędy i odciął się od wszyskich swoich starych znajomy. Wyjechal do innego miasta i tam zaczął studia i prace. Miał wyrok w zawieszeniu i sprawę która mu się toczyła. Kiedy wszystko sobie zaczął układać odwiesili mu wyrok, rzucił studia, legalną prace i ukrywał się ponad 2 lata.Jak go poznałam nawet nie przypuszczałabym że może mieć jakikolwiek konflikt z prawem. Doszedł do wniosku że musi skonczyc sudia i zacząć normalne życie, wiec zgłosił się do zk z nadzieją ze juz tam bedzie mógł ponownie iść na studia i pracy. trochę go znam więc nie sądze żeby tak nagle mu się w główce poprzestawiało.
 
chwascior napisał:
kompletna bzdura!
Zakład Karny ZAWSZE WRĘCZ NAMAWIA do odbywania kary w systemie programowym ...
Jeśli wyrok jest dłuższy niż miesiąc to nie ma takiej opcji żeby skazanemu ktoś powiedział że nie będzie miał programu ... bo nie!

Dla mnie wniosek jest jeden ...
Niestety twój chłopak/mąż kłamie ;]

To jest nieprawdą co piszesz, poniewaz mój mąż został poinformowany przezemnie, ze może zapisac się na program, wyjaśniłam mu na czym polega to. W ZK nikt nie powiedział mu o takiej możliwości, a co lepsze od razu odłożył słuchawkę od telefonu i poszedł do wychowawcy a ten mu powiedział, że nie zapisze go do programu, ponieważ nie opłaca mu się (wtedy miał do odsiadki jeszcze 3 mc) i nie zdąży mu go nawet opracowac i wogóle szkoda mu czasu na to, bo on już za niedługo wychodzi. Mąz nie nalegał więc został na zwykłym. Takie sa realia w ZK w Polsce.
Nie pisz tylko, ze i mój mąz kłamie, bo tego nie ma, a poza tym na bierząco jestem w kontakcie z kierownikiem.
 
no dobrze czyli ja jako człowiek który siedział wie gorzej od Ciebie ...
ok niech Ci będzie ;]
 
Nie podważam twojej wiedzy w stosunku do ZK w którym przebywałeś Ty sam, ale jak mi powiedział dyrektor pewnego więzienia w każdym jest inaczej i różni ludzie pracują, jedni bardziej sumienni inni mniej. Mój to nawet usłyszał, ze na niego "to szkoda długopisu" bo co to za wyrok 5 mc 11 dni.
Co ZK to obyczaj a generalizować w życiu nie można. Nie ma co tez od razu się denerwować ;)
 
A jak to jest z tym systemem programowego oddziaływania ? Skazany może w każdej chwili iść do wychowawcy i poprosić o zmianę na ten system ? Czy dopiero na następnej komisji czyli za pól roku bo chyba co pól roku sie one odbywają ?
 
josefine napisał:
A jak to jest z tym systemem programowego oddziaływania ? Skazany może w każdej chwili iść do wychowawcy i poprosić o zmianę na ten system ? Czy dopiero na następnej komisji czyli za pól roku bo chyba co pól roku sie one odbywają ?

komisje są co tydzień w zk, a co pół roku jest tzw. "ocena postępów" w resocjalizacji więźnia, wówczas mogą np. następować zmiany podgrup, nowelizacja IPO itd:cool:
 
A czy na pierwszej komisji penitencjarnej powinni podać już konkretny ZK w którym będzie się odbywało karę?
 
josefine napisał:
A czy na pierwszej komisji penitencjarnej powinni podać już konkretny ZK w którym będzie się odbywało karę?
Nie. Komisja nadając określoną podgrupę, określa tylko typ zk .
 
Mój ma grupę R1,no i co !?Czasem myślę,że to koszmar ale trzeba żyć dalej...Próbujemy wszystkiego-aby zmienili chociaż na R2-ale to nie daje rezultatów.Zero przepustek,telefon raz w tygodniu,godzina widzenia+1 na dziecko...To nie anioł ale go kochamy.Co robić,gdzie pisać?!Siedzi już dwa lata,został jeszcze rok i dziesięć miesięcy
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra