Pomoc finansowa dla rodziny osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku 13a
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Joanno wiec na co czekasz, zwalniaja przeszkolonego pracownika po to aby zatrudnic nowicjusza? Nie daj sie tak latwo, masz prawo sie odwolac do sadu pracy? nie rezygnuj z tego!
 
BARMEY, niestety nie mam takiego prawa-to była umowa na zastępstwo, ale jeżdze juz na rozmowy kwalifikacyjne i mam nadzieje że wreszcie się uda, skoro póścili mojego Krzysiaczka to wszystko bedzie dobrze-teraz on pracuje a ja szukam, bedzie dobrze, ale dzieki za słowa otuchy hihi
 
szukam, szukam i nic.. a brzuch bedzie rósł 8)
 
Asia głowa do góry, nie trać nadziei. Jak zwykle trzymamy :ok: , a wiesz, że to pomaga :)
 
wiem, wiem demi i dziękuje
kurcze mogli by tą dodatkową ikonke dostawić bo wszystkim bardzo by sie przydała :)
 
Witam. Przeprszamze tak dlugo nie bylo mnie na forum, mam zepsutego kompa. Grzecznosciowo korzystam z kompa kolezanki. Asiu gratulacje, ciesze sie razem z toba ze bedzie u ciebie radosc w rodzinie. Ja do tej pory nie dostalam zadnej pomocy z tego fundusz postpenitencjarnego. Narazie tez odpuscilam to sobie, ale juz jutro wracam do drazenia tego tematu. Pozdrawiam.
 
Troche odbiegne od tematu, ale niedużo (chyba). Dzis dowiadywalam sie czegos wiecej na temat Rady Terenowej ds Readaptacji i Pomocy Skazanym i przy okazji dowiedzialam sie czegos nt. kuratorów wyznaczanych jeszcze w wiezieniu. Moze ta informacja sie komus przyda. Jezeli cos zle napisze, prosze mnie poprawic, bo sama nie wiem czy dobrze zrozumialam.

Jezeli ktos dostaje blache, moze poprosic komisje penitencjarną o przydzielenie kuratora...Kurator wyznacza 6 mies na zorietowanie sie w jakiej sytuacji jest skazany i co trzeba zrobic, zeby przygotowac go do wyjscia na wolnosc. Podobno kurator moze poprzec nawet wniosek o warunkowe...Mam nadzieje ze nic nie poplątałam, jezeli ktos wie cos wiecej na ten temat, jak to wyglada w praktyce z tymi 6 mies. i poparciem to prosze o informacje.
 
[cytat="dżudi"]Odświeżam temat, bo szukam pieniędzy...[/cytat]

:lol:
 
Szukajcie a znajdziecie...
Ale tu jest Polska i tu się pije :lol:
 
Cześc a do jakiego kuratora powinnam się udać jeśli moje miejsce zameldowania jest inne niż męża i w innej miejscowości?
 
Nie mam pojęcia. Ja nic nie załatwiłam, dałam sobie więc spokój .
 
[cytat:2x4n9icx]
Nie mam pojęcia. Ja nic nie załatwiłam, dałam sobie więc spokój .
[/cytat:2x4n9icx]
kobiety, czy którejś z was udało się uzyskać jakąkolwiek pomoc - jeśli tak to w jaki sposób? U mnie z miesiaca na miesiac coraz gorzej, ledwo sobie radzę ale czytajac te posty tracę nadzieję ze jakaś pomoc finansowa jest możliwa.
 
No ja powoli zacznę chyba sprzedawać ciuszki po moim synu, bo na pomoc z zewnątrz nie liczę. A ratuje nas nawet 5 zł dziennie więcej niż mam. Ech... żyć, nie umierać.
 
[cytat="atinanifareska"]Cześc a do jakiego kuratora powinnam się udać jeśli moje miejsce zameldowania jest inne niż męża i w innej miejscowości?[/cytat]

Do tego kuratora, który jest najbliżej Twojego męża. Czyli z tej miejscowości, w której przebywa obecnie Twój mąż
 
Powrót
Góra