RE: Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy
Witam wszystkich,
Dołączam do szanownego grona poszkodowanych.
Moja przygoda z Map1 Michał Okonek zaczęła się w 2007 roku, kiedy to przesłali mi treść pisma, która już tutaj widnieje. Mapę usunąłem, prowadzone były rozmowy telefoniczne, ale potem sprawa ucichła i nic się nie działo aż nagle jakoś rok temu otrzymałem wezwanie na policje w charakterze świadka w celu złożenia zeznań.
Od tamtego czasu w sprawie nic się nie wydarzyło. Nie dostałem żadnego pisma z sądu, prokuratury, czy policji, więc już dawno zapomniałem twierdząc, że sprawa jest już dawno umorzona (tutaj pytanie - czy gdy sprawa jest umorzona przez prokuratora zostanę o tym poinformowany?).
Od zeszłego tygodnia znów borykam się ze sprawą, ponieważ dostałem pismo z kancelarii Gumowski Kołacki, w którym wzywa się mnie do zapłaty ponad 2 tysięcy złotych. Dopiero dzisiaj miałem czas na to żeby przeszperać Internet i powiem szczerzę, że jestem zaskoczony, że sprawa dotyka tak wielu osób, bo do tej pory nie zdawałem sobie sprawy na jak wielką skalę zakrojony jest ten proceder.
Mam również pytanie - jak mogę się dowiedzieć co się dzieje ze sprawą, w której składałem wyjaśnienia? Nie znam żadnych numerów, sygnatur, nie pamiętam nawet przybliżonej daty, w której składałem wyjaśnienia...