Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
co do miasta, to raczej sie nie uda. pan M i jego adwokaci podaja powod ze strone mogles wrzucic na serwer z mapka w kazdym miejscu na swiecie, wiec to oni wybieraja miejsce rozpraw.
mi zostaly tylko 2 raty czyli niecale 4000 zl i bedzie koniec sprawy, ktora ciagnela sie juz prawie rok.
 
Witam,

moja sytuacja jest nieco inna. Kilka lat temu, organizując pewną imprezę pod egidą stowarzyszenia non profit umieściłam na stronie fragment mapki. No i ruszyła procedura stosowana przez Map1, postraszono mnie i ja, w swej naiwności, podpisałam umowę sublicencyjną (nie czytając jej dokładnie!!) zapłaciwszy 600 zł. Wydawało mi się, że sprawę mam z głowy. A tu kilka dni temu przychodzi wezwanie do zapłaty ponad 5 tys. zł, gdyż co roku umowa się przedłużała i muszę uiścić opłaty na 6 lat jej obowiązywania wraz z odsetkami. Byłam u prawnika, udało się umorzyć odsetki, ale ponad 3 tys. muszę wybulić z własnej kieszeni - umowa byłą sformułowana jasno, nie ma kruczków prawnych, tylko moje niedopatrzenie doprowadziło do sytuacji, że wciąż trwała. Sporządzamy ugodę, mają mi rozłożyć płatność na raty, rezygnują z odsetek, a ja mam podły nastrój - młoda i naiwna nie czytałam dokładnie umowy. Jak sądzicie, jest jakaś szansa, żeby nie płacić im za te wszystkie lata? Prawnik twierdzi, że nie ma szans na zmniejszenie kwoty głównej. Myślicie, żeby może jednak spróbować? Nigdy nie krzystałam z tej mapki, usunęłam ją natychmiast.Podpisać ugodę i płacić w ratach, czy coś jeszcze próbować ugryźć??
Pozdrawiam
Olaboga
 
Ostatnia edycja:
a czy nie jest to już należność przeterminowana ?
 
Chyba nie, z tego, co mi wiadomo, umowa formalnie nadal trwała, a zgodnie z jej zapisami mam płacić za każdy rok określoną kwotę. czy przedawnienie to nie po 10 latach? i kiedy umowa już nie obowiązuje?
 
w pewnych wypadkach 3 lata w innych 10 lat, ale nie wiem dokładnie. Chyba 10 lat jeśli chodzi o osoby fizyczne a map1 to firma więc prawdopodobnie 3, ale nie jestem pewna. Ja miałam sytuację z UPC, po 3 latach przedawniło się roszczenie ( tak im napisałam) i już nie odezwali się ponownie ( a straszyli mnie już firmą windykacyjną). Miałam podobno z nimi umowę o której nie wiedziałam, bo ich pracownik wprowadził mnie w błąd przy jej zawieraniu. Podpisałam umowę na czas próbny a potem ona przeszła w normalną bo jej nie wypowiedziałam. A ich pracownik powiedział mi że 3 miesiace są próbne i jak zdecyduję się na ich usługi to muszę podpisać normalną umowę. Fakt moja wina, ze nie przeczytałam umowy, ale akurat to był mój znajomy więc mu zaufałam. Teraz czytam już wszystko co podpisuję.
 
markos1 napisał:
Witam wszystkich!
Widzę, że tu coś ostatnio cisza, więc się pochwalę. Wygrałem moją sprawę, zakończyła się po 4 latach umorzeniem (...)

Też mam umorzenie i specjalnie się tym nie podniecam - 4 lata zabawy w chowanego i skończyło się niczym; sprawy jakby nie było, nic się nie stało, koszty pokrył Skarb Państwa... kpina


Olaboga77 napisał:
Chyba nie, z tego, co mi wiadomo, umowa formalnie nadal trwała, a zgodnie z jej zapisami mam płacić za każdy rok określoną kwotę. czy przedawnienie to nie po 10 latach? i kiedy umowa już nie obowiązuje?

Sprawdź dobrze (i pozostali) jak to jest z tymi "samoprzedłużającymi się" umowami; podobna sytuacja była parę lat temu - MAP1 pozwało Instytut Geodezji i Kartografii i przegrało sprawę w sądzie z kretesem. Sąd orzekł jednoznacznie, że do przedłużenia umowy konieczna jest wola obu stron wyrażona wprost - a nie tylko domniemana !
Zainteresowanych odsyłam po szczegóły do uzasadnienia tego wyroku.
 
Ostatnia edycja:
wygraliście sprawę karną czy cywilną ? ( chyba karną, bo umorzenia chyba w cywilnej nie ma )
 
Może ty się nie podniecasz, ale mnie po 4 latach spadł kamień z serca. Spadł, ponieważ sprawa zakończyła się umorzeniem, a nie tylko warunkowym umorzeniem, jak sobie ubzdurała Pani prokurator, która się 2 razy odwoływała.
No i oczywiście wiesz, że warunkowe umorzenie, to jakby zaproszenie do sprawy cywilnej :(

Jeżeli o koszty chodzi, to się zgadzam z tobą, moja sprawa kosztowała Skarb Państwa kilkakrotnie więcej od żądania firmy M_1.
 
baz2006 napisał:
wygraliście sprawę karną czy cywilną ? ( chyba karną, bo umorzenia chyba w cywilnej nie ma )

Jak u mnie karną, oczywiście - czyli klasyka


markos1 napisał:
Może ty się nie podniecasz, ale mnie po 4 latach spadł kamień z serca. Spadł, ponieważ sprawa zakończyła się umorzeniem, a nie tylko warunkowym umorzeniem, jak sobie ubzdurała Pani prokurator, która się 2 razy odwoływała.(

Prawdę mówiąc, interesowało mnie uniewinnienie a nie umorzenie - szczególnie że nie było w mojej sprawie ani jednego dowodu. Dość szybko przestałem się tym przejmować - dzięki czemu zacząłem myśleć i działać racjonalnie.

U mnie prokurator chciała rok w zawieszeniu na 4, choć wiedziała że nie ma na to żadnych szans; odwołanie, z takim materiałem jaki był, też skończyłoby się dla niej porażką. Nawiasem, ksiądz-pedofil dostał właśnie pół roku w zawieszeniu na 2 - nic więc dziwnego, że moja mowa końcowa była dla prokuratury bardzo nieprzyjemna:)
 
firondel napisał:
Nie mów, prokurator się przejął?

Nie wiem i niezbyt mnie to interesuje - w każdym razie wydawała z siebie różne ochy, achy, piski, syknięcia, pomruki pod nosem, i wyglądała na zbulwersowaną :)

Zresztą, przyszła nie ta która mnie oskarżała tylko zupełnie inna, na zasadzie - sztuka to sztuka, więc się zgadza - ale po tych paru latach obcowania z polskim wymiarem już mnie to nawet nie zdziwiło...
 
Ostatnia edycja:
Czyli jeden prokurator namieszał, a wstydu się najadł inny.
 
Obawiam się że, poza nielicznymi wyjątkami, oni wszyscy są tutaj tacy sami...
 
Potwierdzam, na każdej z moich rozpraw pojawiał się inny prokurator. A tą, która się 2 razy odwoływała, w sądzie nawet nie widziałem. Spotkałem ją tylko w prokuraturze...
Sam się broniłeś, czy korzystałeś z pomocy prawnika?
 
Witam.
Chciałem się spytać czy jest ktoś tu z okolic Olsztyna lub Nidzicy który wygrał sprawę lub sprawa skończyła się umożeniem? Jeśli tak proszę o pilny kontakt. Również osoby które miały już styczność ze sprawą z tą firmą jeśli można ją w ogóle nazwać firmą [... moderowane] Bardzo bym był wdzięczny za podesłanie wygranych wyroków i umożeń z ma.1 tym bardziej że oni mają potężne doświadczenie jeśli nastawili się tylko na tego typu żałosny sposób zarobku i tuczą się na tym kilka ładnych lat i dobrze by było jeśli byśmy się wspierali wzajemnie, proszę o kontakt na pw.
 
czy ktoś z Was miał już sprawę cywilną. Czy cywilną to się albo przegrywa (czyli trzeba zapłacić ile żądali) albo wygrywa czy jest możliwość, żeby sąd zasądził np mniejszą kwotę do zapłaty niż żąda m1?
 
Witam wszystkich
30 lipca dostalem wezwanie do zaplaty 4500 zl za wykorzystanie dwoch fragmentow mapy [ jednego miasta tylko ze na drugim zdjeciu jest wieksze zblizenie ] w ciagu 7 dni . Prosiłbym osoby, które walczyły z map1 o podesłanie pomocnych materiałów np. wyroki umarzające , argumentacje , cala linie obrony... nie wiem tez co robic, czekac na wezwanie do sadu, czy zalozyc im sprawe ? bo taka suma za cos takiego to po prostu absurd. Z góry dziękuję za pomoc.

XXXXXXXXXXXXX [na forum poszukujemy pomocy NA FORUM, nie poza nim - mpd.]


nizej zalaczam zdjecie dokumentu ktore otrzymalem od map1
WRZUTA - IMG 0023
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Ja się pytałem o materiały tu kilku osób na priva co niby miały umożenie lub wygrały sprawę nikt z tych osób nie odpisał ale nie wszystkich więc może nie tych się pytałem co powinienem :confused: , możesz spróbować ale ja bym polecił Ci nie tracić czasu i zacząć liczyć bardziej na siebie i przewałkować ten wątek od początku jest tu trochę tego ja najważniejsze sobie notowałem linie obrony itp.
 
W ogóle że to trwa tyle lat, a ta firma dalej działa tak jak działała że nikt tym się nie zajął?!
Komuś przecież może już nie zależeć na niczym jak pobrudzą mu w papierach i straci przez to pracę jednocześnie środki do życia. Taki może mieć wystarczająco dużo czasu i ochoty na to żeby wsiąść w łódź i połowić sobie okonki a nawet płoteczki.
 
Ostatnia edycja:
Do piryt1: Podzielisz się notatkami?
Lekturę przerabiam skrupulatnie, zastanawiam się z bliskimi z której strony do niech uderzyć.
 
Powrót
Góra