Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Zależy od tego, co było w tych pismach. Wymieniając korespondencję mogłaś nawet nieświadomie uznać roszczenie, a to przerywa bieg przedawnienia.
 
Uznać nie uznałam, po prostu odpierałam ich zarzuty twierdząc, że ich mapa to nie utwór itp, w jednym piśmie chyba tylko chciałam "dogadać" się z nimi na mniejszą kwotę, bo już miałam tego dość, ale oni nie chcieli, czy to przerywa bieg przedawnienia?
 
Jeżeli zaproponowałaś rozwiązanie sporu, to jednocześnie uznałaś roszczenie, a to przerywa bieg przedawnienia.
Z wiki
Bieg przedawnienia przerywa się m.in. przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której przysługuje. Wyróżnia się dwie postaci uznania prowadzącego do przerwania biegu przedawnienia:
- uznanie właściwe będące umową, w której dłużnik stanowczo oświadcza, że jego dług istnieje w określonej wysokości,
- uznanie niewłaściwe będące oświadczeniem dłużnika, które nie wprost lecz pośrednio wskazuje na istnienie długu np. prośba o rozłożenie na raty, o przedłużenie terminu spłaty, itp.
 
Przeczytałam forum - zajęlo mi to sporo godzin.

Mam oczywiście ten sam problem. Dostałam pismo z map1, informujące mnie, że na stronie sklepu, mam nielegalny fragment mapy, niby z docelu.pl. I oczywiście chcą kasy. W ciemno. Na piękne oczy. Myślą, ze jak przysłali pismo z dołączonym wydrukiem mapki, to zrobię w portki i natychmiast zapłacę. Zapytałam grzecznie jak wygląda ewentualne rozstrzygniecie. I kolejne pismo z propozycją zmniejszenia kwoty zapłaty o 1000zł.
Oczywiście nie zapłacę.
Oczywiście na stronie miałam umieszczony printscreen mapy - więc niewłaściwe umieszczenie.

WP odpisała, ze licencję ma emapa i że są tylko 2 legalne, darmowe sposoby wystawiania map, printscreen odpada.

Czy można przesyłać komuś nakaz płacenia, nie przysławszy dowodów, a jedynie paragrafy. Jaką mam pewność, że mieli/mają prawa do mapy. Nie widziałam ani licencji ani wzoru mapy, z którego pochodzi niby mój fragment.

Pewnie czeka mnie policja i prokuratura.

Co mówić na policji ? Co mówić w prokuraturze ?
Przyznać się , że wysłany przez map1 wydruk mojej mapy jest mój ? Powiedzieć na policji, że powinni mieć dowód, ze mój fragment pochodzi z ich mapy ?

Czy gdziekolwiek (prokuratura lub sąd) można mówić, że faktycznie, jest to naruszenie regulaminu pozyskania mapy, ale jest to mało szkodliwy czyn w stosunku do kary i że firma map1, ewidentnie naciąga. I że mogę poddać się każe za przewinienie, ale mniejszej.

Z tego co doczytałam, to karne z reguły kończą się umorzeniem. Ale już cywilne przegraną. I w sumie odszkodowanie, koszty sądowe i adwokat nie wychodzi więcej niż zapłacenie od razu ? Choć to jawne naciągarstwo :(
 
Ostatnia edycja:
Znajdź dobrego prawnika i do niczego się nie przyznawaj.
Nie idź na ugodę z prokuraturą. Ja skopałem sobie życie przez miłego Pana Policjanta, który jednoznacznie powiedział mi, że:
"niech się lepiej pan teraz przyzna, to się zrobi ugodę z prokuratorem i będzie 1000 zł tylko kary, 2 lata w zawieszeniu i potem nie będzie po tym śladu".

Szkoda, że moja nieznajomość prawa była tak wielka, że nie wiedziałem, że jest to tylko wyrok karny, wiążący później sąd cywilny, w którym do tej pory się sądzę.
 
edmun napisał:
Znajdź dobrego prawnika i do niczego się nie przyznawaj.
Nie idź na ugodę z prokuraturą. Ja skopałem sobie życie przez miłego Pana Policjanta, który jednoznacznie powiedział mi, że:
"niech się lepiej pan teraz przyzna, to się zrobi ugodę z prokuratorem i będzie 1000 zł tylko kary, 2 lata w zawieszeniu i potem nie będzie po tym śladu".

Szkoda, że moja nieznajomość prawa była tak wielka, że nie wiedziałem, że jest to tylko wyrok karny, wiążący później sąd cywilny, w którym do tej pory się sądzę.

U mnie było podobnie - tez chcieli mnie namówić, ale ja im od razu riposte, czy chcą się przyznać do czegoś czego nie zrobili.

Nie wiem czy mam już taką możliwość, ale chętnie bym wysłał uzadadnienie z mojej sprawy Panom Policjantom z Zabrza, którzy o takich sprawach nie mają bladego pojecia - mają sprawę z 2007 r. i na jej podstawie sie wzorują, ten sam akt oskarżenia, ta sama procedura - zero wysiłu. Żenada.

Walczyć, nie poddawać się a jak coś to granat do Sądu wziąć. ( żart )
Sąd Sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej Stronie.

Sprawy Cywilne też są wygrywane !! NIE BAĆ SIĘ !!

Margolcia77 - zgłoś się do mnie na maila - pogadamy to Ci przekaże materiały do obrony. etommi@tlen.pl
 
cyt:
"Co mówić na policji ? Co mówić w prokuraturze ?
Przyznać się , że wysłany przez map1 wydruk mojej mapy jest mój ? Powiedzieć na policji, że powinni mieć dowód, ze mój fragment pochodzi z ich mapy ?"

Oczywiście że powinni mieć dowód!
Zażądaj okazania takiego samego wydruku z ich mapy!
Poza tym jeżeli to jest zrzut ekranowy to NIE JEST ON DOWODEM!!! Patrz moje uzasadnienie wyroku!
Poza tym jeżeli usunęłaś to twierdź że twoja mapka wyglądała inaczej.....:-)
 
Postanowiłam NIC nie płacić i WAM wszystkim pokrzywdzonym radzę to samo.

Firma ta żeruje na NASZYM strachu. Na tym, że po przesłaniu pisma z paragrafami i prawniczymi zwrotami, nastraszy NASZ na tyle, że przybiegniemy do nich z kasa w zębach. A strach ma TYLKO WIELKIE oczy.

Liczą na to, ze na 10 wysłanych 'liścików':
- 4 osoby zapłacą 'bez mrugnięcia', przystając na ciut niższą kwotę niż pierwotnie map1 proponował (taka minimalna ugoda - znajcie dobre serce firmy).
- 3 osoby zapłacą przy przed sprawą cywilną. Okonek potrafi świetnie manipulować. On na sali sądowej był już 1000 razy, a każde z NAS pewnie będzie pierwszy raz. Więc stosuje psychologię strachu - pójdź ze mną na ugodę, a nie odbędzie się proces cywilny. I niektórzy od strachu pękają i mu płaca. Ciut mniejszą kwotę niż pierwotna, ale i tak z 2500wpada do kabzy.
- 3 osoby nie płacą, bo sąd karny olewa sprawę, a cywilny jedynie zasadzi 500zł, a może nawet nic.
I tak, na 10 spraw, ma kasę od 7 osób - opylało się ?? NO PEWNIE :) Ryzyko przegranej z tymi 3 osobami, na wliczone w koszty.

Pamiętajcie, ze jesteście niewinni, dopóki KTOŚ nie udowodni wam winy. A wiec to map1, musi UDOWODNIĆ (a nie wyssać z palca), że naruszyliście prawo. A to nie takie proste.

Nie przyznawać się w rozmowie telefonicznej ani korespondencji z map1, że wstawiliście mapę, że mają rację. Guzik mają. FIRMA ta SZUKA jeleni. Niestety :(

Na policji i prokuraturze, nie przyznawać się, nie iść na ugodę, amnezja. NIe wiem, nie pamiętam, raczej nie, chyba nie. A jakie mają dowody. Itd itp.

Ludzie, strach strachem, ale nie DAJMY SIĘ temu naciąganemu procederowi, który zakrawa o wyłudzenie. To granie na emocjach, których właściciel map1 już nie ma - liczy się kasa i jak najwięcej 'jeleni'.

moderacja, admin.
 
Jeżeli Sąd cywilny uzna Twoją winę, to raczej nie zasądzi 500 zł, ale całą kwotę + plus wszelkie koszty, więc nie licz na dobre serce Sądu, jesli juz chcesz walczyć to musisz mieć dobrego adwokata, dobre dowody i musisz dążyć do uniewinnienia, a potem pan O. pójdzie do Sądu apelacyjnego i następny bój. W Łodzi - życzę powodzenia!;)
 
Też miałem przygodę z tą dziwną firmą.
Wezwanie na policję jako świadka dostałem.
Następnie udałem się na Policję w towarzystwie prawnika, i na tym sprawa dla mnie się skończyła.
Koszt prawnika 250zł. Święty spokój, bezcenne.
 
anubius napisał:
Też miałem przygodę z tą dziwną firmą.
Wezwanie na policję jako świadka dostałem.
Następnie udałem się na Policję w towarzystwie prawnika, i na tym sprawa dla mnie się skończyła.
Koszt prawnika 250zł. Święty spokój, bezcenne.

A jesteś pewien, że na tym sprawa się zakończyła? Ja też byłam przesłuchiwana na policji jako świadek, sprawa umorzona - w ogóle karnej nie było, a po 1,5 roku sprawa cywilna. Jeśli nie minęły 3 lata od początku sprawy-pierwszego pisma, nie możesz być spokojny.
 
A ja przegrałem sprawę cywilną i apelację.
Czeka mnie wydatek rzędu 20 000 zł więc nie pozostaje mi nic innego jak zbierać i przelewać do Pana M.
Nie wie czy się śmiać, czy płakać
 
Ile mapek miałeś na stronie, bo suma jest strasznie duża ?
 
chuda405 napisał:
A jesteś pewien, że na tym sprawa się zakończyła? Ja też byłam przesłuchiwana na policji jako świadek, sprawa umorzona - w ogóle karnej nie było, a po 1,5 roku sprawa cywilna. Jeśli nie minęły 3 lata od początku sprawy-pierwszego pisma, nie możesz być spokojny.

Zapewniam Cię, że mogę.
To tylko kwestia dobrego prawnika.
Dodatkowo do w/w firmy zostało wysłane pismo,w oparciu o KK, myślę, bardziej boją się mnie, niż ja Ich.
Co do przesłuchania, to w moim przypadku byłem przygotowany przez prawnika, a przesłuchanie odbyło się w charakterze świadka.
A świadka, nie można o nic oskarżyć, chyba, że udowodni mu się kłamstwo.

Dopóki jesteście przesłuchiwani jako świadek, jest spoko, jak się przyznacie, to trudno, jest gorzej.
Tak mi prawnik tłumaczył.
 
A ja mam teraz tak fajnie, że lepiej być nie może. Pomimo, że ten piskorz dostał kasę na konto zanim komornik podjął jakiekolwiek działania to komornik zajął mi konto bankowe i konto VATowskie i nie mogę nic z tym zrobić. Ze 2-3tys mi zabrał choć nie miał za co. Po telefonie wielce szanowny pan komornik powiedział że zadzwoni to tego **** z Łodzi i zapyta go czy go "zaspokoiłem"... Poszła skarga na komornika do sądu ale nic jak dotąd się nie zmieniło. A komornik dalej dolicza sobie jakieś odsetki...
Polska Republika Bananowa :mad:
 
anubius napisał:
Zapewniam Cię, że mogę.
To tylko kwestia dobrego prawnika.
Dodatkowo do w/w firmy zostało wysłane pismo,w oparciu o KK, myślę, bardziej boją się mnie, niż ja Ich.
Co do przesłuchania, to w moim przypadku byłem przygotowany przez prawnika, a przesłuchanie odbyło się w charakterze świadka.
A świadka, nie można o nic oskarżyć, chyba, że udowodni mu się kłamstwo.

Dopóki jesteście przesłuchiwani jako świadek, jest spoko, jak się przyznacie, to trudno, jest gorzej.
Tak mi prawnik tłumaczył.

Ok, ale Ty cały czas mówisz o sprawie karnej, a ja o cywilnej, a w cywilnym jest powód i pozwany. Ja tez bylam spokojna bo prokurator powiedział mi że jesli nie było karnej to cywilnej nie wniosą, no i niestety... przeliczylam się
 
Miałem to samo co chuda405. Nie było karnej ale cywilna się odbyła...
 
mapek mialem cztery. do tego odsetki, koszty sadowe, koszty prawnikow itp.
 
chuda405 napisał:
Ok, ale Ty cały czas mówisz o sprawie karnej, a ja o cywilnej, a w cywilnym jest powód i pozwany. Ja tez bylam spokojna bo prokurator powiedział mi że jesli nie było karnej to cywilnej nie wniosą, no i niestety... przeliczylam się

Powoli, zanim poszedłem na Policję z prawnikiem przeanalizowaliśmy sposób w jaki działa w/w firma.
Najpierw zgłaszają się do delikwenta, jak oporny to zgłaszają temat do sądu cywilnego, w celu ustalenia sprawcy. Wtedy wzywa nas Policja jako świadka wskazanego przez w/w firmę.
Jak postawić zarzut świadkowi, który nie przyznaje się do winy, a nawet wskaże osobę nieosiągalną dla naszego wymiaru sprawiedliwości (domyślcie się sami) ?
Jeśli na przesłuchaniu świadek przyzna się, to sprawa cywilna, a potem skarbowa.
"Mapiaki" mają niezłych prawników, ale są lepsi.
Jeżeli przyjdzie do mnie jakiekolwiek pismo w tej sprawie, od w/w podmiotu, to wtedy ja zgłaszam na policji popełnienie wykroczenia, i przestępstwa (pismo gotowe czeka w szufladzie.
 
Powrót
Góra