Pozew za wykorzystanie fragmentu mapy - 2

  • Autor wątku Autor wątku stan38
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Podesłałem przeciesz pare linków Ci, A Moja linia obrony to już tajemnica nawet dla mego cienia :)
 
tynek89 napisał:
argumentacje , cala linie obrony...
Tak na szybko:
1. Sprawdzić, czy w okresie, za który firma żąda zapłaty faktycznie (przez cały okres) była wyłącznym podmiotem uprawnionym do zezwalania na użycie tych map - ich licencjonowanie.
2. Podniesienie kwestii tego czy użyte fragmenty map można uznać za utwory w rozumieniu ustawy - a zatem czy w ogóle można kwestię użycia tych fragmentów traktować, jako naruszenie prawa autorskiego.
3. Sprawa bardzo ważna, a z niewiadomych dla mnie względów bardzo często w ogóle pomijana: podniesienie kwestii cennika, z którego wprost wynikają żądane sumy, a który jest absurdalny!
 
XXXXXXXXXXXXX [za reklamę dziękujemy. Pomocy na forum szukamy na forum, a jeżeli jest potrzebna pomoc poza forum, to proszę jej szukać poza forum mod.]http://www.pozywamy-zbiorowo.pl/
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Sorry, jeśli podanie pomocnego linka dla użytkowników, którzy szukali tu pomocy i nie znaleźli, bo nikt nie podniósł tego tematu nazywa się reklamą i usuwa się, to ja myślę że można to rozumieć dwuznacznie.
 
Ripper napisał:
Tak na szybko:
1. Sprawdzić, (...)
4. Sprawa równie ważna, a z niewiadomych względów bardzo często pomijana: sprawdzić, czy licencjobiorca wyłączny (a nie autor dzieła !!) ma jakiekolwiek prawo do występowania z tego rodzaju roszczeniami finansowymi

5. sprawdzić, czy zawiadamiający o rzekomym przestępstwie pozostaje jeszcze w jakimkolwiek związku z rzekomo poszkodowanym licencjobiorcą - a więc i z przedmiotową sprawą :)
 
Ostatnia edycja:
markos1 napisał:
Potwierdzam, na każdej z moich rozpraw pojawiał się inny prokurator. A tą, która się 2 razy odwoływała, w sądzie nawet nie widziałem. Spotkałem ją tylko w prokuraturze...
Sam się broniłeś, czy korzystałeś z pomocy prawnika?

Od początku do końca praktycznie sam. Miałem obrońcę z urzędu, ale poza posiedzeniem razem ze mną kilka razy na ławie oskarżonych na niewiele mi się przydała..
Myślałem że nie chce jej się za kilkaset złotych - a nie za tysiąc kilkadziesiąt...
 
Kazik353 napisał:
Od początku do końca praktycznie sam. Miałem obrońcę z urzędu, ale poza posiedzeniem razem ze mną kilka razy na ławie oskarżonych na niewiele mi się przydała..
Myślałem że nie chce jej się za kilkaset złotych - a nie za tysiąc kilkadziesiąt...

Jakie wielkie musi byc przewinienie, zeby sobie zasluzyc na obronce z urzedu? Mnie taki zaszczyt nie spotkal ;)
 
markos1 napisał:
Jakie wielkie musi byc przewinienie, zeby sobie zasluzyc na obronce z urzedu? Mnie taki zaszczyt nie spotkal ;)

Kto prosi - ten dostaje :)
tylko trzeba mądrze prosić i właściwie umotywować swą prośbę

...biorąc też pod uwagę to, że w wypadku ew. przegranej (nie umorzenia) koszty rosną o dodatkowego ok. tysiaka
 
Chyba bym jeszcze do liniii obrony dolozyl kolejny punkt:

6. Podwazyc, ze to, co M1 podalo na wydruku faktycznie istnialo na stronie. Przeciez jak nie ma pieczatki notariusza na wydruku, ze tak ta strona wygladala w danym czasie, to nie ma zadnej pewnosci, ze M1 stronie przefabrykowalo ;) Wydruk, to tylko rzut ekranu, ktory mozna prosto podrobic za pomoca prostego narzedzia graficznego, np. Notepad ;)
Sad na pewno bedzie pod wrazeniem, jak pokazecie wydruk strony M1 ze swoim zdjeciem;) Mozna wtedy na podstawie takiego wydruku M1 oskarzyc z GIODO;)
 
Witam,
Otrzymałem z MAP1 pismo o wykorzystaniu na mojej stronie ich mapy. Przeglądałem temat i różne osoby proponują różne rozwiązania. Rozumiem, że jeśli będę miał się stawić na policji to dobrze jet to zrobić z adwokatem i podważyć, że to, co MAP1 podało na wydruku faktycznie istniało na stronie (brak pieczątki notariusza) oraz brak przesłanej z MAP1 oryginalnej mapy, której fragment rzekomo skopiowałem. A czy zanim dostanę wezwanie na policję warto pisać do nich jakiekolwiek pisma?
I jeszcze jedno, czy to standardowa procedura, że zostanę wezwany na policję czy też może mnie to ominąć?
 
raczej wezwania na policję nie dostaniesz. Obecnie zmienili strategię i zakładają sprawy cywilne.
 
Dzięki za informacje. Po jakim czasie zakładają te sprawy cywilne? Jakie są szanse i argumenty, aby tę sprawę przenieść z Łodzi do mojego miasta?
 
przemekzn napisał:
Otrzymałem z MAP1 pismo o wykorzystaniu na mojej stronie ich mapy. Przeglądałem temat i różne osoby proponują różne rozwiązania. Rozumiem, że jeśli będę miał się stawić na policji to dobrze jet to zrobić z adwokatem

Nie musisz - ale moim zdaniem to bardzo dobre i opłacalne rozwiązanie; z jednej strony trzeba ponieść koszty, z drugiej - 1 wizyta wraz z kompetentnym prawnikiem może skutecznie "ukręcić łeb" sprawie już na samym początku - a to gigantyczna oszczędność czasu (przeważnie kilka lat zabawy z policją, prokuraturą i sądami), nerwów, i także pieniędzy.

przemekzn napisał:
A czy zanim dostanę wezwanie na policję warto pisać do nich jakiekolwiek pisma?

Z zasady - na korespondencję przesłaną listem poleconym warto zareagować - brak reakcji (w podanym terminie - jeśli jest to pismo urzędowe, a nie od jakiegoś łosia) przeważnie też jest odpowiedzią !
Już na tym etapie najlepiej by było skontaktować się z prawnikiem (niekoniecznie adwokatem!
Być może wystarczy odpowiednio przygotowany i dużo tańszy radca prawny.

przemekzn napisał:
I jeszcze jedno, czy to standardowa procedura, że zostanę wezwany na policję czy też może mnie to ominąć?

Pierwszy etap całej zabawy to Policja, która wezwie Cię w charakterze świadka - od tego co powiesz na tym pierwszym przesłuchaniu w znacznym stopniu zależy to, co będzie działo się później, i czy w ogóle cokolwiek się będzie dalej działo.

Największą głupotą jest przyznanie się do winy (obojętnie czy się jest winnym czy nie) dla świętego spokoju - bo policjant obiecuje że "się umorzy" i będzie z głowy. NIE BĘDZIE - praktycznie na 100% wpłynie odwołanie Map Jeden; cała ich fatyga to spersonalizowanie gotowca + znaczek na list polecony. Później znów policja, prokuratura, zmiana statusu ze świadka na podejrzanego, następnie na oskarżonego, sąd, i cała maszynka kręci się dalej...

baz2006 napisał:
raczej wezwania na policję nie dostaniesz. Obecnie zmienili strategię i zakładają sprawy cywilne.

Nie sądzę - jeśli dotąd przeważnie załączali niepotwierdzone screeny - nie dlatego że nie wiedzieli, tylko szkoda im było kilku stówek za każdym razem na notariusza, tym bardziej nie wyłożą dużo większych pieniędzy w trybie cywilnym - nie mając w ręku wyroku skazującego ofiarę na cokolwiek (lub choćby umorzenia ze względu na niską szkodliwość itp).

Zauważ, że regułą w tym procederze jest pozew cywilny PO przegranej sprawie karnej - wówczas znacznie rosną szansę na wygraną Map Jeden także w tym trybie i wyszarpanie od ofiary znacznie większych pieniędzy.


Do Moderatora:
"Map Jeden" to zupełnie inna, zapewne nieistniejąca firma, podobnie jak "MAP1" i "MAP One" to dwa odrębne podmioty gospodarcze - choć ludzie ci sami :)
 
Ostatnia edycja:
"Nie sądzę - jeśli dotąd przeważnie załączali niepotwierdzone screeny - nie dlatego że nie wiedzieli, tylko szkoda im było kilku stówek za każdym razem na notariusza, tym bardziej nie wyłożą dużo większych pieniędzy w trybie cywilnym - nie mając w ręku wyroku skazującego ofiarę na cokolwiek (lub choćby umorzenia ze względu na niską szkodliwość itp).

Zauważ, że regułą w tym procederze jest pozew cywilny PO przegranej sprawie karnej - wówczas znacznie rosną szansę na wygraną Map Jeden także w tym trybie i wyszarpanie od ofiary znacznie większych pieniędzy.


Do Moderatora:
"Map Jeden" to zupełnie inna, zapewne nieistniejąca firma, podobnie jak "MAP1" i "MAP One" to dwa odrębne podmioty gospodarcze - choć ludzie ci sami :)
[/QUOTE] "

Ja nie miałam wezwania na policję, od razu dostałam pozew cywilny ( było to po prawie 3 latach od dostania 1 pisma).
To co Ty piszesz to już historia. Obecnie zmienili taktykę bo w sądach karnych już przegrywają.
 
baz2006 napisał:
Ja nie miałam wezwania na policję, od razu dostałam pozew cywilny ( było to po prawie 3 latach od dostania 1 pisma).
To co Ty piszesz to już historia. Obecnie zmienili taktykę bo w sądach karnych już przegrywają.

Nie wydaje mi się to racjonalne ekonomicznie w tego rodzaju procederze, no ale jeśli np. w korespondencji z nimi pisałeś rzeczy które można jednoznacznie zinterpretować jako przyznanie się do winy - to procedura karna nie była tu już do niczego potrzebna :)


PS. Może jednak używaj funkcji cytatu i usuwaj te fragmenty do których się bezpośrednio nie odwołujesz, by nie zaśmiecać wątku
 
nigdy do winy nie przyznałam się, wręcz przeciwnie, od pierwszego pisma podważałam ich żądania. Poza tym nie jestem jedyną osobą, która ma założoną sprawę cywilną z pominięciem karnej, liczba tych osób w ostatnim czasie sporo wzrosła. Po prostu sądy karne już poznały się na tym procederze i coraz wiecej jest umorzeń, a wtedy droga prawie że zamknieta do sprawy cywilnej dla M1. Tak więc wolą już nie ryzykować i nie podawać sprawy na policję tylko od razu sprawa cywilna. Poza tym koszty sprawy cyw. nie są znowu jakieś wielkie ( jest to 5% wartości wnioskowanej).
 
Witam,
zarejestrowałem się na forum aby zadać ważne pytanie. Gdyż owa firma również mnie próbuje oskarżyć o bezprawne wykorzystanie fragmentu mapy ze strony docelu.pl
Listy dostałem dwa (jeden w grudniu na który nie zareagowałem, a teraz drugi z ponagleniem do zapłaty na kwotę ponad 4tysiecy złotych!! )
w takim razie postanowiłem skontaktować się z prawnikiem, jednak musze mu trochę pomóc np. wskazać gdzie na stronie jest zapis, że niewolno mi wykorzystać fragmentu mapy ze strony docelu.pl - w stopce strony jest napisane czerwonym drukiem żeby zapoznać się jak można korzystać z mapy.
Czy ktoś potrafi mnie naprowadzić gdzie tego szukać?

-przeczytałem ten wątek w całości jak i wiele artykułów w internecie jednak nie natrafiłem na owy regulamin. Chyba ze to wynika z prawa autorskiego?

Staram się przygotować stosowną odpowiedz na ich pismo. Proszę o rady.
Pozdrawiam i współczuje wszystkim którzy są "nękani" przez ową firmę
 
arkadiomoralez napisał:
musze mu trochę pomóc np. wskazać gdzie na stronie jest zapis, że niewolno mi wykorzystać fragmentu mapy ze strony docelu.pl - w stopce strony jest napisane czerwonym drukiem żeby zapoznać się jak można korzystać z mapy.
To przeczytaj dokładnie, co tam jest napisane.
W tej chwili, o ile wiem, korzystanie z map z docelu (przez wstawianie na swoją stronę) jest całkowicie bezpłatne. Kiedyś, jeżeli dobrze pamiętam, było tak, że wstawienie mapy powyżej jakiejś tam wielkości kosztowało 50 złotych rocznie netto (ma się to nijak do horrendalnych cen proponowanych przez Map1).
Nawet jeżeli wykorzystałeś mapę z docelu w sposób niezgodny z tym, na co ten serwis zezwala, to czepić się Ciebie może docelu, a nie Map1, bo z tego serwisu mapę wykorzystałeś.

DODATKOWO:
Tak się teraz przyglądam mapie na docelu i jest to raczej bardzo surowe opracowanie kartograficzne, także trudno mi ją w ogóle uznać za przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze - także całkiem możliwe, że w przypadku Twojej mapy w ogóle nie można mówić o utworze w rozumieniu ustawy o prawie autorskim, a co za tym idzie żądanie pieniędzy za naruszenie prawa autorskiego należy uznać za nieporozumienie.
 
Ostatnia edycja:
No właśnie przeczytałem i dlatego zastanawiam się skąd ta horyzontalna kwota...i w ogóle co MAP1 ode mnie chce... ale czy ktoś szukał potwierdzenia albo przyjął linie obrony że "te mapy nie są wasze -spadać" ?

DO DODATKOWO:
hmm czy mogę CI na PW pokazać ową mapkę ?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra