Praca w Służbie Więziennej - IV

  • Autor wątku Autor wątku Temida123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
kandydat30 napisał:
Zostało mi EKG do zrobienia i będę miał wszytko.

A do czego ta komisja jak już każdy lekarz mnie zbadał? (pytam z ciekawośći)?

Komisja ostatecznie stwierdza czy jesteś zdolny do służby i wydaje orzeczenie.
 
Bon_Bon napisał:
Komisja ostatecznie stwierdza czy jesteś zdolny do służby i wydaje orzeczenie.

Badają na nowo? ;) Czy jeżeli na obiegówce mam wszytko ok to mam się czego obawiać? Ile czekałeś na komisie po zdaniu obiegówki?
 
kandydat30 napisał:
Badają na nowo? ;) Czy jeżeli na obiegówce mam wszytko ok to mam się czego obawiać? Ile czekałeś na komisie po zdaniu obiegówki?

Zapoznają się z decyzjami lekarzy na karcie obiegowej i z całą dokumentacją medyczną (wszystkie badania które robiłeś: krew, mocz, EKG, RTG, audiogram). W moim przypadku były jeszcze pytania o dotychczasowe leczenie, operacje, choroby. Badanie ciśnienia, osłuchanie i tego typu podstawy.

Myślę, że terminy komisji są różne w różnych miastach, więc nie chcę Cię wprowadzić w błąd. Najlepiej po prostu zanieś dokumenty jak najszybciej.
 
Czy ktoś jest po komisji lekarskiej we Wro i może coś powiedzieć na jej temat? Jak wygląda, co robią, czy brak dokumentacji z kart badań lekarskich od razu zakończy sie N-ką? Czy wystarcza np. badania prywatnie labolatoryjne itp. z okresu 5 lat ? Uprzedzam komisja jest na tyle MIŁA, że na moje pytania nie odpowiedziała.
 
Kosia123 napisał:
Czy ktoś jest po komisji lekarskiej we Wro i może coś powiedzieć na jej temat? Jak wygląda, co robią, czy brak dokumentacji z kart badań lekarskich od razu zakończy sie N-ką? Czy wystarcza np. badania prywatnie labolatoryjne itp. z okresu 5 lat ? Uprzedzam komisja jest na tyle MIŁA, że na moje pytania nie odpowiedziała.

Żeby przystąpić do komisji musisz mieć podbitą całą obiegówkę i zrobione wszystkie wyszczególnione tam badania.
Po co chcesz dołączać prywatnie wykonywane badania?
U mnie to wyglądało tak, że w zasadzie przejrzeli tylko obiegówkę (wszystko mialam ok), nawet nie pamiętam, czy o coś dopytywali.
 
Tez mam problem z moimi kartami medycznymi... czy ktoś wie co się stanie jak nie przedstawi się takowej dokumentacji medycznej? Problem w tym, ze nie chodzę do lekarza z byle katarem i niestety nie mam nic z okresu 5 lat... miał ktoś podobna sytuacje?
 
uzytkownikanazwa napisał:
Tez mam problem z moimi kartami medycznymi... czy ktoś wie co się stanie jak nie przedstawi się takowej dokumentacji medycznej? Problem w tym, ze nie chodzę do lekarza z byle katarem i niestety nie mam nic z okresu 5 lat... miał ktoś podobna sytuacje?


Pierwsze słyszę o kartach medycznych podczas obiegówki do sw....
 
amortencia napisał:
Żeby przystąpić do komisji musisz mieć podbitą całą obiegówkę i zrobione wszystkie wyszczególnione tam badania.
Po co chcesz dołączać prywatnie wykonywane badania?
U mnie to wyglądało tak, że w zasadzie przejrzeli tylko obiegówkę (wszystko mialam ok), nawet nie pamiętam, czy o coś dopytywali.

W okręgu Wrocław na obiegówkach mamy (wpisane) dołączyć zaświadczenie o chorobach przewlekłych i kserokopie kart z badan lekarskich z okresu 5 lat to nie mój wymysł tylko rzeczywistość.
 
uzytkownikanazwa napisał:
Tez mam problem z moimi kartami medycznymi... czy ktoś wie co się stanie jak nie przedstawi się takowej dokumentacji medycznej? Problem w tym, ze nie chodzę do lekarza z byle katarem i niestety nie mam nic z okresu 5 lat... miał ktoś podobna sytuacje?

Dokładnie mam tak samo.. dlatego pytam może ktoś już miał taka sytuację i będzie wiadomo jaka reakcja komisji..
 
Kosia123 napisał:
W okręgu Wrocław na obiegówkach mamy (wpisane) dołączyć zaświadczenie o chorobach przewlekłych i kserokopie kart z badan lekarskich z okresu 5 lat to nie mój wymysł tylko rzeczywistość.

To chyba się coś zmieniło. Tez badania robilam we Wrocławiu i chcieli jedynie to zaświadczenie od lekarza rodzinnego o chorobach przewlekłych. Z tymi wynikami z 5 lat to bardzo dziwne. Może spróbuj zadzwonić do kadr?
 
Nie wiem jak to jest dokładnie z dokumentacją medyczną z przed kilku lat ale z tego co się orientuję to jeżeli kandydat ma skończone 30 lub 35 lat dokładnie nie pamiętam bądź zaznaczył w ankiecie (nie wiem jak w innych okręgach ale w OISW Warszawa przed wydaniem obiegówki wypełniało się taką ankietę na temat chorób przewlekłych, operacji czy ktoś chorował na serce w rodzinie, cukrzycę itp.) że na coś choruje to wtedy wymagają właśnie takiej dokumentacji bądź zaświadczenia od lekarza rodzinnego o chorobach przewlekłych.
 
Witam!

Mam pytanie do osób, którzy pozytywnie przeszli postępowanie kwalifikacyjne a mianowicie czy przed pojawieniem się na stronie SW listy rankingowej kadry z okręgu zdzwonią do takich kandydatów, którzy są uwzględnieni na liście?
 
Ostatnia edycja:
pitlu13 napisał:
Witam!

Mam pytanie do osób, którzy pozytywnie przeszli postępowanie kwalifikacyjne a mianowicie czy przed pojawieniem się na stronie SW listy rankingowej kadry z okręgu zdzwonią do takich kandydatów, którzy są uwzględnieni na liście?

Jaki okręg?
 
Czy ktoś wie gdzie wysyłają na wstępniak z OISW Wrocław? Jeśli, tak to jak wyglada taki wstępniak?
 
Jestem już po komisji lekarskiej oraz całej rekrutacji, która trwała 3 miesiące (sic!). Nie mam jeszcze informacji czy zostanę przyjęta, gdyż czekam na ranking, ale chciałam podzielić się najważniejszymi kwestiami, o które ciągle są pytania na forum. Jeśli chodzi o rozmowę kwalifikacyjną to odezwali się do mnie po ok. 2 tygodniach (zdążyłam już zapomnieć o tym, że składałam tam cv -,-.) W tym samym dniu wraz z rozmową był także test wiedzy ogólnej. Na rozmowie pytania typu czy miałam już do czynienia z SW, wady, zalety, dlaczego akurat ja, czy mam coś przeciw gejom/lesbijkom, czy strzeliłabym do ciężarnej kobiety, która właśnie ucieka z konwoju itp. Test wiedzy ogólnej to banał i obraza dla kandydatów, bo kto napisał hymn Polski wie nawet 8 latek. Po kolejnych 2-3 tygodniach był test sprawności fizycznej - również nic wyszukanego, wszyscy zdali, było kilka osób bardzo wysportowanych, jak również kilka "misiów" wszyscy dali radę. Po ok. kolejnych 2 tygodniach Pani z kadr zatelefonowała, że jest do odebrania skierowanie na badanie. No i tu się zaczął prawdziwy ogień. Każdy lekarz przyjmuje w inne dni, problem z kardiologiem, problem z cytologią - gdyż na wynik trzeba czekać ok. kolejne 2 tyg., z kolei kardiolog przyjmuje dopiero za miesiąc. Nie wiem czy tylko mój okręg, czy wszystkie, ale latanie po tych lekarzach bardzo zniechęcił mnie do podejmowania pracy (służby) w sw. Jeśli chodzi o psychologa to spoko, nie taki diabeł straszny jak go malują. Polecam zwrócić uwagę na to żeby w każdym wierszu (poziomo) tego testu zgadzały się odpowiedzi, ponieważ pytanie 1 może być o tym czy lubisz dzieci, jeśli odpowiesz tak to w pytaniu 21 (czyli tak jakby drugim w kolejności patrząc poziomo) będzie pytanie czy moglabyś pracować w szkole, wobec tego musisz odpowiedzieć znów że tak lub raczej tak i tak dalej i tak dalej. Mam nadzieje, że mniej więcej wiadomo o co mi chodzi ;p .Na szczęście jakoś udało się przebrnąć do komisji, na której siedziałam zaledwie 5 min. Obejmowała ona jedynie pytania o wagę, wzrost, tatuaże i ogląd pozostałych wyników badań. Orzeczenie po kilku godzinach: zdolna. Teraz pozostaje mi czekać na ewentualny ranking. Zatem życzę wszystkim kandydatom BARDZO DUŻO CIERPLIWOŚCI :)
 
Ostatnia edycja:
loluk1121 napisał:
Jestem już po komisji lekarskiej oraz całej rekrutacji, która trwała 3 miesiące (sic!). Nie mam jeszcze informacji czy zostanę przyjęta, gdyż czekam na ranking, ale chciałam podzielić się najważniejszymi kwestiami, o które ciągle są pytania na forum. Jeśli chodzi o rozmowę kwalifikacyjną to odezwali się do mnie po ok. 2 tygodniach (zdążyłam już zapomnieć o tym, że składałam tam cv -,-.) W tym samym dniu wraz z rozmową był także test wiedzy ogólnej. Na rozmowie pytania typu czy miałam już do czynienia z SW, wady, zalety, dlaczego akurat ja, czy mam coś przeciw gejom/lesbijkom, czy strzeliłabym do ciężarnej kobiety, która właśnie ucieka z konwoju itp. Test wiedzy ogólnej to banał i obraza dla kandydatów, bo kto napisał hymn Polski wie nawet 8 latek. Po kolejnych 2-3 tygodniach był test sprawności fizycznej - również nic wyszukanego, wszyscy zdali, było kilka osób bardzo wysportowanych, jak również kilka "misiów" wszyscy dali radę. Po ok. kolejnych 2 tygodniach Pani z kadr zatelefonowała, że jest do odebrania skierowanie na badanie. No i tu się zaczął prawdziwy ogień. Każdy lekarz przyjmuje w inne dni, problem z kardiologiem, problem z cytologią - gdyż na wynik trzeba czekać ok. kolejne 2 tyg., z kolei kardiolog przyjmuje dopiero za miesiąc. Nie wiem czy tylko mój okręg, czy wszystkie, ale latanie po tych lekarzach bardzo zniechęcił mnie do podejmowania pracy (służby) w sw. Jeśli chodzi o psychologa to spoko, nie taki diabeł straszny jak go malują. Polecam zwrócić uwagę na to żeby w każdym wierszu (poziomo) tego testu zgadzały się odpowiedzi, ponieważ pytanie 1 może być o tym czy lubisz dzieci, jeśli odpowiesz tak to w pytaniu 21 (czyli tak jakby drugim w kolejności patrząc poziomo) będzie pytanie czy moglabyś pracować w szkole, wobec tego musisz odpowiedzieć znów że tak lub raczej tak i tak dalej i tak dalej. Mam nadzieje, że mniej więcej wiadomo o co mi chodzi ;p .Na szczęście jakoś udało się przebrnąć do komisji, na której siedziałam zaledwie 5 min. Obejmowała ona jedynie pytania o wagę, wzrost, tatuaże i ogląd pozostałych wyników badań. Orzeczenie po kilku godzinach: zdolna. Teraz pozostaje mi czekać na ewentualny ranking. Zatem życzę wszystkim kandydatom BARDZO DUŻO CIERPLIWOŚCI :)

A można wiedzieć jaki okręg?
 
uzytkownikanazwa napisał:
Czy ktoś wie gdzie wysyłają na wstępniak z OISW Wrocław? Jeśli, tak to jak wyglada taki wstępniak?

Do końca roku były w Sulejowie, teraz się to zmieniło na, chyba, Kikity, ale nie jestem pewna.
Wstepniak wygląda tak, że od poniedziałku do piątku mniej więcej od 8 do 16 masz zajęcia z m.in. strzelania (teoria i praktyka), bezpieczeństwa, penitu, samoobrony plus rzeczy typu bhp czy informatyka.
W sulejowie mieliśmy kilka sprawdzianów. Codziennie była poranna zaprawa. Popołudniu i weekendy zajęcia we własnym zakresie. Wstepniak trwa 3 tygodnie.
 
Rozumiem, ze dojazd we własnym zakresie? Szczerze mówiąc, byłam przekonana, ze to będzie gdzieś bliżej a nie 550 km od Wrocławia ;)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra