A
aya22
Użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 306
... i z naturą 
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Prestige napisał:Przeczytałem wszystkie wpisy i chciałbym dodać coś od siebie. Jestem na drugim roku aplikacji oraz na doktoracie. Szczerze powiedziawszy gdybym miał możliwość powrotu do przeszłości to nigdy nie zdecydowałbym się na prawo. Na pierwszym roku aplikacji miałem jeszcze nadzieje, że czas tyrania za 800 złotych (dawane pod stołem) kiedyś się skończy i będzie lepiej. Nie skończył się i nie jest lepiej. W tym czasie kiedy ja ciągle się uczę i jestem pomiatany (etosem prawnika można sobie moderacjapodetrzeć) inni moi znajomi koszą po 8 tysięcy na rękę. Inni (wykształcenie średnie z opóźnieniem) zarabiaja 3.000 - 4.000 złotych. Można mieć dość?
Prestige napisał:Przeczytałem wszystkie wpisy i chciałbym dodać coś od siebie. Jestem na drugim roku aplikacji oraz na doktoracie. Szczerze powiedziawszy gdybym miał możliwość powrotu do przeszłości to nigdy nie zdecydowałbym się na prawo. Na pierwszym roku aplikacji miałem jeszcze nadzieje, że czas tyrania za 800 złotych (dawane pod stołem) kiedyś się skończy i będzie lepiej. Nie skończył się i nie jest lepiej. W tym czasie kiedy ja ciągle się uczę i jestem pomiatany (etosem prawnika można sobie moderacjapodetrzeć) inni moi znajomi koszą po 8 tysięcy na rękę. Inni (wykształcenie średnie z opóźnieniem) zarabiaja 3.000 - 4.000 złotych. Można mieć dość?
Hehehe. Pierwszy post.
Może podałbyś szczegóły, bo na 8 tysięcy na rękę to dużo, co robią w życiu?
Po drugie, nawet jeśli tak jest to nikt ci nie będzie płacił za wykształcenie, tylko za umiejętności. Wysokie i deficytowe umiejętności wyceniane są lepiej.
Zapewne wielu narzekaczy w wieku 18 lat uważało się za mądrzejszych od ogółu i predysponowanych do wielkości, ale zadziwiające że im się nie powodzi. Może to przejściowe trudności, a może nie są wystarczająco zdolni.
No, ale to tak jak z nauką języków obcych - nigdy nie poznasz doskonale języka, którego nie kochasz. No, chyba że ktoś za bardzo dobrą znajomość uznaje poziom licealny.
Dzisiaj wszystko podlega wycenie - ludzie chcą, żeby płacić im za papierek.
No, ale to może wina złej atmosfery wokół prawa, wszyscy spoza środowiska studentów prawa zdają się gorąco wierzyć w eldorado prawnicze, więc wielu może się tym zarazić od nich.
Prestige napisał:Ten kolega z pensją 8.000 to analityk finansowy w Wawie. Tyle, że on po SGH - u. Powiedz mi jedno jak aplikant adw. i młody adwokat może mieć umiejętności, a jeśli nawet daj Boże ma to jak ma on je pokazać potencjalnemu pracodawcy (który w zdecydowanej większości przypadków ma wiedzę zdecydowanie niższą - no ale ma doświadczenie). Najgorsze w tej mizerii jest to wszędobylskie niezrozumienie naszej sytuacji. Każdy pociesza cierpliwości później będziesz zarabiał (hahaha..), będzie lepiej, rozwój w Twoim zawodzie jest rozłożony w czasie. Później to znaczy kiedy? jak będę miał 45 - 50 lat co mi wtedy z tego życia przyjdzie? Teraz jest czas żeby z tego życia korzystać, spotykać się z pannami, jeżdzić na fajne wczasy. Na to większość z nas nie może sobie pozwolić, bo albo jest jeszcze na garnuszku rodziców albo ledwo mu starcza z jałmużny od wielkiego mecenasa żeby związać koniec z końcem. Dodatkowo słyszysz od członków swojej wielkiej rodziny (ORA OIRP-a) jak to jesteś niepotrzebny, jak to mało umiesz itp, itd. Pierwszy lepszy prymityw śmieje ci się w twarz i ma cię gdzieś (bo on haczy 3.000 będąc po zawodówce). Jak to wpływa na poczucie własnej wartości nie muszę chyba się wypowiadać. Niestety czuje, że przegrywam.
stachanow napisał:No, ale to może wina złej atmosfery wokół prawa, wszyscy spoza środowiska studentów prawa zdają się gorąco wierzyć w eldorado prawnicze, więc wielu może się tym zarazić od nich.
aplikoko napisał:niestety, ale to co napisałeś będzie się tylko pogłębiać. Mecenasi trzęsą się ze złości, bo widzą wyraźnie że skończył się czas gdy za samą pieczątkę zbijali kasę bo była ich garstka. Tama pękła i tysiące nowych co roku będą wchodzić na rynek, stopniowo odbierać klientów i zarobek.
Niestety - i to się tyczy tych piewców wolnego rynku - ogólny poziom życia wykwalifikowanego prawnika (adw/radcy) mocno spadnie, staną się to po prostu zwyczajni pracownicy najemni, a być może jak niektórzy twierdzą - będzie powrót do przeszłości tzn. każda firma będzie miała swojego radcę na etacie, jako prawnika i skończy się obsługiwanie -nastu spółek czy firm, kilka godzin w miesiącu przez jednego człowieczka.
A już śmiech ogarnia na rady typu: jak ktoś się wykaże umiejętnościami to będzie sobie radził. Pytanie: gdzie ma się wykazać i kto ma go zauważyć w tym tłumie młodziaków z tytułami zawodowymi
Jedyny efekt wolnego rynku będzie taki, że w pełni zadziała prawo popytu i podaży: masa prawników = kiepskie dochody i brak poważnego zajęcia dla sporej części z nich. Brak kafelkarzy/elektryków/glazurników/informatyków/lekarzy = pełne ręce roboty i b. dobre zarobki.
Proste![]()
aplikoko napisał:A już śmiech ogarnia na rady typu: jak ktoś się wykaże umiejętnościami to będzie sobie radził. Pytanie: gdzie ma się wykazać i kto ma go zauważyć w tym tłumie młodziaków z tytułami zawodowymi
Jedyny efekt wolnego rynku będzie taki, że w pełni zadziała prawo popytu i podaży: masa prawników = kiepskie dochody i brak poważnego zajęcia dla sporej części z nich. Brak kafelkarzy/elektryków/glazurników/informatyków/lekarzy = pełne ręce roboty i b. dobre zarobki.
Proste![]()
Kenarf napisał:Wykazać możesz się tak jak w każdym innym biznesie. Popatrz sobie ile jest absolwentów rachunkowości.[...]
Pozdrawiam, i życzę trochę więcej optymizmu i szukania sobie możliwości.