A
aplikoko
Stały bywalec
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 886
Luisowa napisał:aplikoko, oczywiście może się tak stać, że życie zweryfikuje moje poglądy. Nie twierdzę, że nie zaistnieje sytuacja, gdzie nie znajdę pracy w żadnym zawodzie związanym z prawem. Oczywiście może się tak stać, a że żyć z czegoś trzeba to i trzeba będzie zająć się czymś innym. Dlatego uważam, że dobrze mieć jakąś alternatywę, zastanowić się "jak nie prawo to co". Nie mniej jednak powtórzę jeszcze raz-jeśli miałabym możliwość pracować w zawodzie związanym z prawem, nawet za kiepskie pieniądze, to nie zastanawiałabym się ani chwiliNie wybrałabym niczego innego.
ja życzę żeby Ci się udało, chodzi mi jedynie o to, że po prostu ludzie na prawie nie są idealistami tylko chcą mieć zawód dający dobre zarobki i jakiś tam prestiż. A nie widzą tego, że żeby być naprawdę dobrym prawnikiem trzeba włożyć w to masę mozolnej pracy, ślęczenia nad książkami i papierami i jeszcze mieć sporo szczęścia, jak to w życiu. A i tak efekt uzyskany w zamian dla wielu będzie poniżej oczekiwań. Po prostu w tych zawodach relacja wysiłku włożonego w osiągnięcie sukcesu do korzyści z tego zawodu wypada coraz słabiej i warto zdawać sobie z tego sprawę. A nie jest to studentom wiadome - dalej trafia się masa absolwentów zdziwionych, że nawet w niezłej kancelarii nie będą wprost po studiach zarabiać 3000 tylko znacznie, znacznie mniej. I momentalnie pojawia się taka refleksja : "to za tyle mam się tak mordować, uczyć kolejne lata na aplikacji itd ? hmm, coś tu nie gra, nie warto i nie chce mi się"
Ostatnia edycja: