Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. II

  • Autor wątku Autor wątku exceptio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Krajec napisał:
...mam rozpocząć post i pokutę?....

Spokojnie, cierpliwości i bez pośpiechu Sąd na pewno nie skaże cię na post i pokutę, to bez sensu żebyś to rozpoczynał :D
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Może jednak podejrzewał i dlatego powiadomił Policję a twoje twierdzenie jest błędne i okaże się na sprawie że jest świadek który czuł od ciebie woń alkoholu i co wtedy powiesz że wszyscy się zmówili przeciwko tobie i Policja i świadek ??? Żałosne.

Żałosne to jest udowadnianie komuś winy, jestem tutaj aby dowiedzieć jakie są procedury i jak to wygląda od strony prawnej, jeśli świadek czuł ode mnie woń alkoholu to fajnie bo stał ode mnie kilka metrów nie zbliżył się bliżej niż 5 metrów, de facto krzyknął do mnie z pod swojego samochodu czy może mi w czymś pomóc. Mimika twarzy raczej mało prawdopodobna po godzinie 22. Powiem tak, jaka reakcja towarzyszy kierowcy który ma 1 promil alkoholu podczas kolizji z krawężnikiem?? Ja odbiłem i nie wleciałem na pas obok, uratowałem się w momencie najechania na krawężnik zareagowałem natychmiastowa zapewne ratując najechanie tylnym kołem. Raczej osoba w wydychanym 1,10 promila nie jest w stanie zrobić takiego manerwu. Piszę 150 - 200 ml bo ciężko mi okręslić, wypiłem po prostu i wyrzuciłem butelke prawdopodobnie opróżniłem ją do końca. była to tzw "małpka"

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Oczywiście że żałosne :) bo ty tylko chcesz tu skonsultować jaką chcesz przedstawić wersję, a wszystko przeczy temu co piszesz, tendencja spadkowa, żaden z ciebie kubica po prostu miałeś szczęście jadąc tak nawalony, zamiast myśleć jak naprawić auto i dojechać do celu ty bierzesz się za alko, zakres wypitego przez ciebie alkoholu 100-200 ml pewnie zależenie jaka ilość by pasowała lepiej do wyników które wydmuchałeś, ty już byłeś pijany po pół godzinie (0.57) od wypicia alko, gdzie normalnego człowiek "rozbierało" by g 1-1.5 godz. Jedno przeczy drugiemu i nic nie trzyma się kupy. W miedzy czasie gdzie miałeś czas na zakup alkoholu ?? Zdarzenie wydarzyło się koło nocnego monopolowego, czy miałeś w kieszeni "małpkę" jak to określiłeś ;)
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Oczywiście że żałosne :) bo ty tylko chcesz tu skonsultować jaką chcesz przedstawić wersję, a wszystko przeczy temu co piszesz, tendencja spadkowa, żaden z ciebie kubica po prostu miałeś szczęście jadąc tak nawalony, zamiast myśleć jak naprawić auto i dojechać do celu ty bierzesz się za alko, zakres wypitego przez ciebie alkoholu 100-200 ml pewnie zależenie jaka ilość by pasowała lepiej do wyników które wydmuchałeś, ty już byłeś pijany po pół godzinie (0.57) od wypicia alko, gdzie normalnego człowiek "rozbierało" by g 1-1.5 godz. Jedno przeczy drugiemu i nic nie trzyma się kupy. W miedzy czasie gdzie miałeś czas na zakup alkoholu ?? Zdarzenie wydarzyło się koło nocnego monopolowego, czy miałeś w kieszeni "małpkę" jak to określiłeś ;)

Wchłanialność alkoholu zależna jest od organizmu z tego co wiem oraz wagi. Miałem "małpkę" w aucie. 35 minut od ZATRZYMANIA wydmuchałem 0,57 a 1:05 po ZATRZYMANIU wartość spadała. Zaufaj mi że własną wersję mam i ona jest zgodna z prawda, forum jest od tego aby się wypowiadać kiedyś tu już zagościłem odnośnie problemu z bankiem ale niestety nie pamiętam konta i wtedy każdy chciał pomóc, zresztą dużo wyniosłem w tamtym czasie. Prawda jest taka że prawo nie może działać na zasadzie ktoś powiedział "jechał nawalony" i zabierają ci prawko, sam jestem przeciwnikiem pijanych kierowców ale niestety w taki sposób można oskarżyć praktycznie każdego a wystarczy przejechać się na parking gdzie stoi dużo ciężarówek gwarantuje ci że co najmniej 30% kierowców śpiących w trakcie pauzy walnęło piwko, dwa czy to też jest podstawa do cofnięcia im prawa jazdy? Moim zdaniem nie. Kolejna sprawa dokładnie pamiętam auto prawdopodobnego świadka który zadzwonił po policję oraz to co mówił jeśli to się pokryje to przepraszam bardzo ale gość który jest dmuchany i ma ponad promil zakładając że wcześniej mógł mieć z półtora nie wiem czy będzie pamiętał szczegółów, ja przynajmniej tak dobrej głowy nie mam do picia.
 
Ostatnia edycja:
@Michal19911 - wybacz, ale albo robisz sobie jaja, albo jeszcze nie wytrzeźwiałeś. Przecież sam, nie dalej jak wczoraj, na tym forum, przyznałeś się do jechania po pijaku!!
Do kogo więc ta gadka?
Jeżeli zaś chodzi o ten wspaniały manewr opanowania pojazdu po uderzeniu w krawężnik... Jeżeli kierowałbyś trzeźwy, to prawdopodobnie nie jechałbyś zygzakiem, nie uderzyłbyś w krawężnik i nie musiałbyś się teraz dywagować na temat tego, jakiego manewru nie da się wykonać z promilem we krwi.

Michal19911 napisał:
wczoraj tj 27.08.2018 zatrzymała mnie Policja po pijaku miałem 1 promil alkoholu. Dodam że czułem się dobrze i sam jestem w szoku że tyle miałem, piłem ale dużo wcześniej w nie dużej ilości. Czy te sprawy będą się łączyć? I czy mam szanse na Warunkowe umorzenie postępowania ws. jazdy popijaku w takiej sytuacji?
 
Ripper napisał:
@Michal19911 - wybacz, ale albo robisz sobie jaja, albo jeszcze nie wytrzeźwiałeś. Przecież sam, nie dalej jak wczoraj, na tym forum, przyznałeś się do jechania po pijaku!!
Do kogo więc ta gadka?
Jeżeli zaś chodzi o ten wspaniały manewr opanowania pojazdu po uderzeniu w krawężnik... Jeżeli kierowałbyś trzeźwy, to prawdopodobnie nie jechałbyś zygzakiem, nie uderzyłbyś w krawężnik i nie musiałbyś się teraz dywagować na temat tego, jakiego manewru nie da się wykonać z promilem we krwi.

a skąd wiesz czy jechałem zygzakiem? Masz prawko i doświadczenie w jeździe? to forum prawne, przedstawiasz opinie z którą chcesz walczyć i pytasz o rady czyż nie?
 
Michal19911 napisał:
Wchłanialność alkoholu zależna jest od organizmu z tego co wiem oraz wagi.....

To musisz mieć jakiś inny organizm, anomalia, bo później już zachowuje się normalnie (tendencja spadkowa jak u każdego) ;)

Michal19911 napisał:
.....Miałem "małpkę" w aucie.....

Ha ha ha ha tak myślałem, za pewnie wozisz zawsze małpkę jako zestaw pomocniczy do wymiany koła :D

Michal19911 napisał:
....35 minut od ZATRZYMANIA wydmuchałem 0,57 a 1:05 po ZATRZYMANIU wartość spadała...

No własnie i na moje oko ;) piłeś tak gdzieś co najmniej godzinę do dwóch wcześniej, gdyby Policjanci mieli alkomat ze sobą, a nie tylko tester, to wydmuchał byś z 1,5 do 2 promil.

No pewnie że nie każdemu można zabrać PJ, ale w takiej sytuacji jak twoja, możesz spokojnie pożegnać się na trzy latka z PJ, a jak będziesz uprawiał takie filozofie w Sądzie dostaniesz z rok więcej zakazu.

Michal19911 napisał:
....Zaufaj mi że własną wersję mam i ona jest zgodna z prawda, forum jest od tego aby się wypowiadać...

No ja akurat nie wierzę w to, no ale może prokurator lub Sąd będzie skłonny przyznać ci rację. Oczywiście że forum jest po to aby się wypowiadać, ale te wypowiedzi mają trzymać się "kupy", a twoje niestety są oderwane od realiów świata rzeczywistego i i próbujesz zagiąć czasoprzestrzeń tłumacząc że twój organizm szybciej wchłania alkohol niż każdy inny, ale już "trzeźwiejesz" normalnie. No cóż masz prawo do obrony i możesz przedstawiać wersję jaką chcesz. Polska to wolny kraj. Powodzenia życzę, lecz nie wróżę sukcesu, no chyba że i prokurator i Sąd ogarnie jakaś pomroczność :)
 
Był upał,byłem zmęczony po pracy.Wypiłem mocne piwo,zadzwonił szef z pracy i pojechałem.....Była kolizja nie z mojej winy ,była policja: dmuchnąłem 0.46 .Po 1.5h 0.29. Zabrane P.J. na 3 lata, Fundusz i 1000 grzywny.Było to w maju 2016.Właśnie ogarnąłem badania na które skierowano mnie dopiero teraz! Zgoda sądu po połowie wyroku jest, tylko jeszcze kurs reedukacyjny i egzamin.Co koledzy na to?
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
....No własnie i na moje oko ;) piłeś tak gdzieś co najmniej godzinę do dwóch wcześniej....

Sorry trochę źle się wysłowiłem :) skończyłeś pić godzinę-dwie wcześniej, odczekałeś trochę i zacząłeś jechać do momentu ,aż nagle krawężnik wpadł na twoje koło, ty mając dużo szczęścia opanowałeś pojazd ;) inny kierowca widząc to zatrzymał i chciał ci pomóc, ty szybko "wybełkotałeś" że nie trzeba...ażeby nie podchodził i nie poczuł alkoholu, lecz mimo to zadzwonił zgłosił (bo mu się twój bełkot nie spodobał) i dlatego tu jesteś. Pewnie wypiłeś wcześniej więcej, ale wyszło ci ok promila na dmuchaniu i stąd ta ilość wódki (poczytałeś trochę w necie ile trzeba wypić żeby mieć ok promila) którą niby wypiłeś już po odstawieniu auta i kombinowanie z wchłanianiem alko i inne bzdury ;)
 
Jan Sprawiedliwy napisał:
Sorry trochę źle się wysłowiłem :) skończyłeś pić godzinę-dwie wcześniej, odczekałeś trochę i zacząłeś jechać do momentu ,aż nagle krawężnik wpadł na twoje koło, ty mając dużo szczęścia opanowałeś pojazd ;) inny kierowca widząc to zatrzymał i chciał ci pomóc, ty szybko "wybełkotałeś" że nie trzeba...ażeby nie podchodził i nie poczuł alkoholu, lecz mimo to zadzwonił zgłosił (bo mu się twój bełkot nie spodobał) i dlatego tu jesteś. Pewnie wypiłeś wcześniej więcej, ale wyszło ci ok promila na dmuchaniu i stąd ta ilość wódki (poczytałeś trochę w necie ile trzeba wypić żeby mieć ok promila) którą niby wypiłeś już po odstawieniu auta i kombinowanie z wchłanianiem alko i inne bzdury ;)

A skąd ty człowieku możesz wiedzieć? Dlaczego wchodząc na forum prawne atakujesz każdego? Dobra rozumiem dla ciebie to moralnie może być usprawiedliwione że nie chcesz pomóc w takiej sprawie ale po prostu się nie wypowiadaj. Co do mojego "bełkotu" to cię zdziwię ale nie "bełkocze" po alkoholu.

Jak to jest z zatrzymywaniem prawa jazdy, policja mi je zatrzymała poza autem więc nie byłem kierującym pojazdem a prawo o ruchu drogowym mówi tak:

a) uzasadnionego podejrzenia, że kierujący znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,
 
@Michale19911 to nie użytkowników forum masz przekonać ale sędziego. Szkoda, że zamiast realnie spojrzeć na fakty szukasz głupszego od siebie a czyniąc to na siłę z zabawnego zmieniłeś w upierdliwego natręta.

To biegły a nie sędzia w Twojej sprawie orzeknie czy byłeś pod wpływem. Patrząc na tendencję łatwa sprawa plus świadek, który widział Ciebie jako kierującego. Jeśli Twoja linia obrony będzie tak roszczeniowo naiwna jak prezentujesz na forum, to mam nadzieję, że sędzia weźmie to pod uwagę i za brak zrozumienia konsekwencji swojego zachowania wymierzy karę w wymiarze wyższym niż kodeksowo minimalna.
 
Michal19911 napisał:
.... Dobra rozumiem dla ciebie to moralnie może być usprawiedliwione że nie chcesz pomóc w takiej sprawie ale po prostu się nie wypowiadaj......

W czym ci pomóc ? W łamaniu prawa i ustaleniu nieprawdziwych zeznań ? To chyba nikt ci tu nie pomoże. ale próbuj :)

Michal19911 napisał:
......Co do mojego "bełkotu" to cię zdziwię ale nie "bełkocze" po alkoholu....

Kolejny pijak, który myśli że jak wypije to jest trzeźwy, a krawężnika nie widział ;)

Michal19911 napisał:
.......Jak to jest z zatrzymywaniem prawa jazdy, policja mi je zatrzymała poza autem więc nie byłem kierującym pojazdem a prawo o ruchu drogowym mówi tak:

a) uzasadnionego podejrzenia, że kierujący znajduje się w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu albo środka działającego podobnie do alkoholu,

Dalej jak ten przepis brzmi, doczytałeś do końca ???? Bo wyrwałeś jeden podpunkt i tym chcesz się bronić, nie chce mi się ale pomogę ci trochę:

"Art.135. PoRD......
....2)może zatrzymać prawo jazdy za pokwitowaniem w razie uzasadnionego podejrzenia, że kierowca popełnił przestępstwo lub wykroczenie, za które może być orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów."

Tu niestety chyba cię zaskoczę jesteś kierowcą nawet poza pojazdem, a jazda z jednym promilem we krwi w Polsce jest przestępstwem :)
 
Jan Sprawiedliwy - kolego trochę szacunku "pijakiem" jak to nazwałeś nie jestem.
Ostatni wypowiedź no cóż, dziękuje za sprostowanie właśnie takich odpowiedzi oczekuje.

maxixxx tendencja spadkowa była po upływie ponad godziny, to samo sam Policjant stwierdził że trzymam się dobrze i zauważył że po jakimś czasie jestem coraz bardziej pijany.
 
Ostatnia edycja:
Dnia dzisiejszego 31,01,2018 odebrałem prawko z kodem 69 po 2,5roku i kilka dni bez prawka auto z blokadą autowatch zrobiłem rundkę tak z godzinkę fajną trasą i dotarło że jestem wreszcie wolnym człowiekiem;) te 2,5 roku to była męka i ciągle pod górę. Pozdrawiam forumowiczów, dziękuję za pomoc i ta ''garść wiedzy'' potrzebną tak bardzo w trudnych chwilach.;)
 
Ostatnia edycja:
Super!Gratuluję.Szkoda tego czasu i kasy,ale nie ma zmiłuj.Jeździj ostrożnie i ciesz się z tego.Pozdrawiam
 
Witam. Mam pytanie orientacyjne do grupy. Dnia 8 czerwca 2015 roku jechałem pijany miałem 2.5 i rozwaliłem się na betonowym słupie. Policja zabrała prawko sąd orzekł 6 miesięcy na 2 lata 5 tys grzywny i 3 lata bez prawka i całkowity zakaz prowadzenia pojazdow mechanicznych. W dniu wczorajszym 31.01.2018 prowadziłem samochód osobowy bez uprawnień, rozmawiałem przez telefon pod McDonald em i policja mnie zatrzymała. Teraz sprawa trafi do sądu. Moje pytanie brzmi tak. Do rozpoczęcia egzaminu na prawko pozostało mi 4 miesiące natomiast teraz mam pytanie czy ktoś się orientuje bądź miał podobna sytuację że zakaz prowadzenia został przedłużony? Bo zawiasy minęły, więc teraz jak to będzie wyglądać? Byłem trzeźwy więc myślę że do więzienia nie pójdę ale co mi prócz grzywny za to grozi i czy mogą mi przedłużyć zakaz przy nowych przepisach. Pozdrawiam
 
Nowy zakaz będzie orzeczony obligatoryjnie, nie ma więc sensu się wykosztowywać na egzamin.
 
Ripper napisał:
Nowy zakaz będzie orzeczony obligatoryjnie, nie ma więc sensu się wykosztowywać na egzamin.

Tzn ze będzie przedłużony ten zakaz i nie ma opcji na to żebym zdawał w czerwcu po tych 3 latach?
 
2.5 promila spowodowanie wypadku i 3 lata zakazu plus 5 tys, ja miałem 0.6 promila i też 3 lata zakazu i 5 tys
I to jest ta popieprzona ustawa wprowadzona w 2015r że sądy nie mogą orzekać według szkodliwości czynu
Na szczęście jeżdże już z alkolockiem tylko do września br
 
Nie będzie przedłużony. Będzie orzeczony nowy. Jeżeli trafisz na czas, w którym jeden zakaz się skończy, a drugi nie będzie jeszcze prawomocnie orzeczony, to możesz zdać egzamin praktyczny, a pewnie nawet odebrać PJ i się nim trochę nacieszyć (o ile masz badania zrobione). Tyle tylko, że jak nowy zakaz dostaniesz na ponad rok, co nie jest nieprawdopodobne, to potem znowu będziesz musiał zdawać i płacić.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra