Zapytaj męża, czy na komendzie po zatrzymaniu nie otrzymał wezwania do oficjalnego przesłuchania. Ja miałem podobny poziom alko, i również zawieźli mnie na komendę ale tylko na dodatkowe badanie na stacjonarny alkomat. Po wszystkim wypisali pokwitowanie za zatrzymane PJ oraz wezwanie na posterunek w rejonie zatrzymania. Termin ustalali ze mną i przez radio z dyżurnym tego posterunku. Jeśli mąż miał wezwanie i się na nie nie stawił oraz o tym nie powiadomił policji, to całkiem możliwe że pofatygowali się osobiście. Na tym przesłuchaniu wypytują właśnie o te historie nie związane ze zdarzeniem - praca/rodzina/sytuacja materialna, co i tak nie ma żadnego znaczenia. Ja się na policję zgłosiłem w wyznaczonym terminie i nigdy mnie nie nachodzili.
Współczuję Ci tej sytuacji