Problemy kierowców jeżdżących na podwójnym gazie - cz. IV

  • Autor wątku Autor wątku biezanow_123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Witam.opisze tutaj mój przypadek więc w 2012 r.mialem zatrzymane prawko za alk na 3 lata teraz chcę je odzyskać więc poszedłem do starostwa po pkk który otrzymałem pani tylko mnie się zapytała czy nie dostałem skierowań na badania do womp odparłem że nie pamiętam ale raczej nie więc po przeszukaniu moich akt wydała mi ten pkk nie robiłem do niego żadnych badań mam znajomego w OSK który sprawdził mi to pkk i stwierdził że tam jest informacja że badania są bezterminowe i że nie ma przeszkód do wykupienia godzin i zapisania się na egzamin jak to może być możliwe słyszałem że te badania są obligacyjne po alkoholu na które prawdopodobnie wtedy kierowała policja.Co wy o tym myślicie jak to rozumieć???
 
lamelaj napisał:
Mam pytanie. Noszę okulary dioptrie -2.0. Zazwyczaj jednak chodzę w soczewkach. W dokumencie PJ nigdy nie miałem wbitego kodu dot. okularów.
Czy mogę iść do WOMP w soczewkach i na pytanie czy noszę okulary odpowiedzieć "NIE"?

Wydaje mi się że mogą się skapnac że masz soczewki ale pewny nie jestem.
 
Możesz, ale w momencie jak wyjdą ci źle badania wzroku (czytanie z tablicy) u pielęgniarki to z automatu lecisz do okulisty a ten na 100 procent zauważy że używasz soczewek. Wtedy lekarz orzecznik wpisze ci do prawa jazdy kod 01.02. Wiąż się to z wymianą blankietu. No i oczywiście dodatkową opłatą ze wizytę u wompowskiego okulisty.
 
Jeżeli lekarz orzecznik skróci termin ważności prawa jazdy to trzeba blankiet wymienić. Jeżeli jednak orzeczenie będzie bezterminowe lub jego ważność będzie dłuższa niż ważność prawa jazdy to wtedy blankiet zmienia się dopiero jak on sam straci ważność.
Taką informację mam z WK a prawo jazdy zwrócono mi dosłownie na dniach.
Moje prawo jazdy jest ważne do 2025 a orzecznik wydał orzeczenie na 3 lata i blankietu zmieniać nie musiałem.

Edit. Prawo jazdy zatrzymane elektronicznie.
 
Ostatnia edycja:
Hej, stracilem uprawnienia do kierowania pojazdami na 3 lata licząc od dnia 18 lipca 2021 roku. W między czasie miałem jakieś 3 przeprowadzki i wszystkie dokumenty się pogubiły. W tym skierowania do wompu i wyrok, tu pojawia się pytanie, można dzwonić do starostwa o ponowne wydanie skierowania na badania do wompu? Minęła połowa czasu kary i chciałbym wnioskować o zmiane formy odbywania kary na jazdę z blokadą. Czy pisząc pismo do sądu muszę już być po wszystkich badaniach czy mogę napisać dzisiaj pismo a badania zrobić jak dostanę skierowanie od starostwa?
 
Tak. Dzwoń po skierowanie, bez niego nie zrobisz badań. Do tego zaświadczenie o stanie zdrowia od lekarza rodzinnego, nie starsze niż miesiąc + książeczka wojskowa (różne opinie słyszałem, ale orzecznik moją sprawdzał akurat).
 
Jeszcze nie umawiałem się do WOMPu, ale dzisiaj zrobiłem profilaktycznie prywatne badania krwi.
Wyniki chyba ok?

ggtp.jpg
 
lamelaj napisał:
Jeszcze nie umawiałem się do WOMPu, ale dzisiaj zrobiłem profilaktycznie prywatne badania krwi.
Wyniki chyba ok?[/IMG]
Sam widzisz że w normie, ale pamiętaj, że tam są też inne badania, wywiad, możesz zostać skierowany do innego specjalisty też, np. okulista itd... Ocena i długość na jaką dostajesz "badania" to wynikowa kilku rzeczy :)
 
madisi8854 napisał:
Co do samego tego punktu, to jest min. 3 lata, chociaż patrząc na poprzednie wpisy - może być i więcej. Do tego kasa: 5000 na fundusz, grzywna będzie wyliczona wg. stawek dziennych, wszelkie koszty dojazdów, womp (badania, psycholog, kursy) itd...

Co do kolizji i choroby - tego nie skomentuje, może ktoś mądrzejszy się wypowie.

Zmieniły sie okoliczności. Wylądowałem w szpitalu uniwersyteckim UJ. Zrobili mi wszystkie badania i okazało ze stężenie lekow mam poniżej działania terapeutycznego czyli po prostu praktycznie ponad rok byłem jakby bez lekow bo lekarz nie sprawdził stężenia na moja wagę. Wobec tego to ze świadomość rozpoznawania własnych czynów była totalnie zaburzone jest niepodważalne. Czy w takiej sytuacji mam jakiekolwiek szanse na ograniczona poczytalność w trakcie zdarzenia?
 
To może jak napiszę moją drogę do odzyskania prawa jazdy bo chyba będę miał najświeższa relację.
Badania robione MOMP Kraków niecały miesiąc temu, prawo jazdy odebrane w tym tygodniu.
Najpierw kontakt telefoniczny i ustalenie terminu wizyty. W dniu wizyty udajemy się na pierwsze piętro do rejestracji. Zabieramy ze sobą dowód osobisty, prawo jazdy jeśli mamy, informację/wezwanie do przeprowadzenia badań z WK. Tyle wystarczy nam w rejestracji. Na wstępie jeśli jesteście tam pierwszy raz polecam podejść sobie do okienka i pobrać ankietę którą trzeba wypełnić (ogólna ankieta o stanie zdrowia) oraz oświadczenie o udostępnieniu dokumentacji medycznej. Oszczędzi wam to stania dwa razy w kolejce. I tutaj na wstępie radzę pojawić się na miejscu około godziny 7.00. Rejestracja czynna jest oficjalnie od godziny 7.30 ale panie w okienkach zaczynają rejestrować wcześniej. Ja byłem około 7.10 i zarejestrowałem się bez problemy ale już 40 minut później kolejka zrobiła się gigantyczna (głownie do pokojów 203 i 204, MOMP przeprowadza masę innych badań nie tylko dla kierowców po utracie prawa jazdy po alkoholu).
Z wypełnionymi dokumentami stajemy w kolejce. Jak przychodzi nasza kolej przekazujemy pani w okienku wezwanie/informację, potem dowód osobisty, pani pyta czy za alkohol, pyta na ile ważne było prawo jazdy i jakie mamy kategorie (od tego zależy zakres badań, z tego co ludzie mówili to na B zakres jest mniejszy niż np. na C,E ) następnie wypełnia dokumenty i dostajemy kartę do wykonania płatność.
Kasa znajduje się dosłownie kilka metrów obok. Po opłaceniu badań (w moim przypadku tylko badań lekarskich, bo psychologiczne miałem już zrobione) w kwocie 222,14 PLN (200 zł lekarz orzecznik i 22,14 badania krwi) oraz powrocie bez kolejki do pani w rejestracji otrzymujemy kartę i udajemy się na drugie piętro do pokoju nr 201. Tam zostaje nam pobrana krew (musimy być NACZCZO) (badane są enzymy ALAT, AspAT i GGTP) następnie z palca bada się poziom cukry (norma max 104). Po tych badaniach udajemy się do pokoju 204. W pokoju 204 zostaje nam przebadany wzrok na tablicy (odczytuje się rzędy liter tak jak u okulisty), słuch (stajemy na końcu pokoju a pani z drugiego końca mówi wyrazy które należy powtarzać), następnie badanie ciśnienia (tutaj każdy wydaje się ma przekroczone bo dochodzą emocje, ja miałem 134/80 i nie było problemu) i w między czasie test na rozpoznawanie kolorów (w kolorowych kółkach trzeba odczytać cyfry w innych kolorach).
Kiedy zrobimy wszystkie badania udajemy się pod pokój 206 do lekarza orzecznika. Lekarz orzecznik przyjmuje od godziny 9.00. Kolejność ustala ułożenie kart doniesionych z rejestracji. Lekarz wywołuje po imieniu, jeśli jest dwóch pacjentów o tym samym imieniu wywołuje po nazwisku. Jak już przyjdzie nasza kolej wchodzimy do gabinetu lekarza orzecznika. Lekarz prosi o dokumenty które dostaliśmy w pokojach 201 oraz 204 (informacja o poziomie cukru), dowód osobisty, książeczkę wojskową (pyta o kategorię zdrowia na komisji), wszelkie inne zaświadczenia od lekarza jakie mamy. Potem następuje krótka rozmowa na temat w jakich okolicznościach doszło do odebrania dokumentu, czy była to rutynowa kontrola czy może jakaś stłuczka, pyta ile pijemy (o ile zaznaczyliśmy w ankiecie przy rejestracji że w ogóle spożywamy alkohol) i tutaj radzę nie kłamać jeżeli mamy problem z alkoholem (problem z alkoholem to też np. regularne spożywanie dwóch-trzech piw wieczorem), to po prostu widać, potem bada nas pod kontem neurologicznym (trzeba zamknąć oczy i dotknąć nosa najpierw prawą potem lewą ręką, wodzimy wzrokiem za palcem oraz z wyciągniętym rękami i stopami ustawionymi pionowo jedna za drugą trzeba chwile utrzymywać równowagę. No i to w zasadzie tyle. Jeżeli macie szczęście i wasze badania krwi dojdą do godziny 13.00 to orzeczenie dostaniecie do ręki tego samego dnia. Jeżeli nie, trzeba się zgłosić jeszcze raz w inny dzień (tydzień później w dzień w którym przyjmuje lekarz orzecznik który was badał).
Atmosfera bardzo miła, nikt nie krzyczy, nie strofuje (zdążyło się że personel ustawił do pionu kilku panów którzy zachowywali się jak dzieci i nie potrafili zrozumieć że przyszli do lekarza a nie na plac zabaw), rozmowa z lekarzem orzecznikiem bardzo miła, rzeczowa, wszystko zostało mi wyjaśnione. Tak samo panie pielęgniarki, miłe, życzliwe i wszystko rzeczowo wyjaśniły. Tyczy się to całej drogi od rejestracji po samo otrzymanie orzeczenia. Polecam podejście życzliwe do ludzi którzy tam pracują i podstawową kulturę osobistą. Nie polecam za to postawy roszczeniowej, kozakowania i robienia z siebie debila. Nie polecam też dyskusji na korytarzu jak to co po niektórzy przemielą i wyplują tego lekarza orzecznika bo w gabinecie wszystko słychać z korytarza. Wydaje mi się że jak my podchodzimy do MOMP z kulturą i poszanowanie tak oni podejdą tak samo do nas.
W czasie mojej wizyty lekarz orzecznik wydał na 16 osób 5 orzeczeń negatywnych. W 3 przypadkach goście przyszli ewidentnie wczorajsi i wyglądali na takich co wódki i pacierza raczej nie odmawiają. W 1 przypadku starszy gość przyszedł nie przygotowany (o tym niżej) tzn. miał za wysoki cukier, za wysokie ciśnienie i próby wątrobowe też średnio my wyszły, twierdził że na coś się leczy ale nie miał na potwierdzenie tego ani grama papieru. A ostatni przypadek przez oblane próby wątrobowe został wysłany do psychiatry i oblał rozmowę z nim. Dostał rekomendację na udanie się na terapię i dostarczenie zaświadczenia o rocznej abstynencji alkoholowej. Rozstrzał ważności orzeczeń był od 3 lat (ja takie dostałem) do chyba bezterminowego ale nie jestem pewny (ktoś wyżej pisał że nie ma już bezterminowych orzeczeń), na pewno jeden facet dostał na 15 lat.
Teraz kilka słów na temat przygotowania do samej wizyty.
Jeżeli straciliśmy prawo jazdy, przez przypadek, pierwszy raz, nie mamy jakiś większych problemów ze zdrowiem, umiemy się zachować i mamy elementarną kulturę osobistą to myślę że otrzymanie pozytywnej opinii nie powinno być problemem.
Jeżeli się na coś leczymy (musimy podać leki które przyjmujemy stale w ankiecie przy rejestracji) polecam udanie się do lekarza rodzinnego i poproszenie go o wystawienie zaświadczenia o ogólnym stanie zdrowie. To samo tyczy się problemów neurologicznych oraz diabetologicznych, pobieramy ze strony MOMP odpowiedni formularz i z nim udajemy się do lekarza neurologa/diabetologa z prośbą o wypełnienie i podpisanie.
Unikniemy dzięki temu kosztownych konsultacji specjalistycznych w MOMP i niepotrzebnych kłopotów.
Kolejna sprawa osławione próby wątrobowe, tak jak napisałem na wstępie MOMP wykonuje badania krwi na enzymy ALAT, AspAT i GGTP. Wszystkie trzy są w stanie powiedzieć lekarzowi orzecznikowi czy dany pacjent nadużywa alkoholu czy nie. Jeżeli te badania wyjdą wam nieprawidłowe (w szczególności GGTP które może świadczyć o nadużywaniu alkoholu i UWAGA może utrzymywać na wysokim poziomie do 5 tygodni od nadmiernego spożycia alkoholu i AspAT które może świadczyć o np. alkoholowym stłuszczeniu wątroby) i nie macie żadnych dokumentów medycznych lub nie przyjmujecie żadnych leków które mogły by taki stan rzeczy tłumaczyć w najgorszym przypadku nie dostaniecie orzeczenia pozytywnego a w najlepszym zostaniecie skierowani na dodatkową rozmowę do lekarza psychiatry który może np. zaopiniować objęcie was rocznym leczeniem w poradni uzależnień.
Tutaj też od razu piszę co mają badania wątroby do prawa jazdy. Ustawa mówi że Zespól Uzależnienia Alkoholowego jest jednym z przeciwskazań do posiadania prawa jazdy. Dlatego też lekarz orzecznik musi mieć absolutną pewność że nie jesteście alkoholikami podpisując wam zgodę na oddanie uprawnień.
Od razu też odpisuję wszystkim którzy za chwilę napiszą że tata/mama/maż/żona/konkubent/chłopak/dziewczyna itp. itd. od roku nie pił a w MOMP czy innym WOMP badania wyszły mu nie prawidłowe i lekarze go oszukali i wydali orzeczenie negatywne. Jeżeli nie bierze leków które mogą fałszować takie badania lub nie jest chory na chorobę które może fałszować takie badania to przykro mi ale robi was w konia, jest alkoholikiem i popija po kryjomu dlatego badania wyszły tak a nie inaczej.
Miesiąc przed wizytą w MOMP polecam zrobić sobie próby wątrobowe i zbadać cukier (to jest ważne oblanie badania cukru wiąże się z wizytą u wompowskiego diabetologia i kolejną opłatą a w najgorszym przypadku schodkami w postaci hepatologa i USG wątroby i trzustki w celu wykluczenia alkoholowego stłuszczenia wątroby i ZUA).
Jak wszystko jest w porządku tydzień przed wizytą polecam przejść na lekko strawna dietę. I najważniejsze przynajmniej 5 tygodni (ale polecam dłużej) należy się wstrzymać ze spożywaniem alkoholu. Jest to oczywiście kwestia indywidualna każdego, ale myślę że jak ktoś nie ma problemu z piciem to te kilka tygodni abstynencji nie zrobi mu różnicy. No a jak ktoś ma problemy to najprawdopodobniej i tak nie przejdzie badań.
Kurs reedukacyjny w moim przypadku MORD Kraków.
Najpierw rejestracja. Można ją zrobić via e-mail. Wysyłamy na podany na stronie MORD adres e-mail podpisany i zeskanowany formularz zgłoszeniowy z podanym terminem szkolenia który nas interesuje oraz dowód opłaty kursu. Można ją również zrobić osobiście. Udajemy się do MORD, wypełniamy formularz i dokonujemy opłaty (można kartę). Opłata wynosi 500 zł.
W MORD Kraków kursy odbywają się we wtorki i środy oraz w soboty i niedziele. Czas trwania kursu 12 godzin (po 8 godzin lekcyjnych dziennie) od 9.00 do 15.00.
Ja akurat byłem na kursie weekendowym. Jeżeli robimy kurs w tygodniu zaświadczenie o odbyciu kursu dostajemy pod koniec drugiego dnia kursu, jeżeli natomiast w weekend zaświadczenie można odebrać w okienku informacji w MORD lub można je otrzymać pocztą przesyłką poleconą na adres zamieszkania. Ja tak właśnie zrobiłem i zaświadczenie przyszło do mnie po 4 dniach od skończenia kursu.
Dzień pierwszy, pierwsze dwie godziny mamy wstęp do zajęć który prowadzi dosyć sympatyczny emerytowany policjant. Dowiadujemy się między innymi, co nam groziło za jazdę pod wpływem, co nam grozi za złamanie zakazu sądowego, jakie są konsekwencje finansowe oraz prawne jazdy pod wpływem, jak kwalifikowana jest jazda po użyciu alkoholu a jak pod wpływem. Obejrzymy też krótki film o tym jak mogły być konsekwencje jazdy pod wpływem (chodzi o wypadki spowodowane przez pijanych kierowców).
Kolejne zajęcia w pierwszym jak i w drugim dniu prowadzone są już wyłącznie przez psychologa specjalistę od leczenia uzależnień.
W pierwszym dniu psycholog na wstępie prosi o przedstawienie się, ogólnie nakreśla jaką chorobą i z czego wynikająca jest ZUA. Jakie są formy terapii, gdzie można się zgłaszać itd. itp.
Drugi dzień kursu zaczyna się od wykładu na temat sposobu działania poszczególnych substancji psychoaktywnych na organizm oraz na sposób reakcji kierowcy. Następnie już do końca kursu psycholog prowadzi warsztaty (to znaczy że zajęcia odbywają się w formie interakcji między uczestnikami, lekarz podaje przykłady które grupa omawia, odgrywane są różne scenki itd.) z asertywności, miedzy innymi sposobów odmawiania spożywania alkoholu. I to w zasadzie tyle. Ważne jest że obecność na CAŁOŚCI kursu jest obowiązkowa. Nie wolno się spóźnić w pierwszy jak i w drugi dzień.

Badania psychologicznie.
Można je zrobić w MOMP lub w każdym innym WOMP w kraju. Można je też wykonać w uprawionych przychodniach prywatnych. Ja osobiście robiłem prywatnie.
Nie będę ich tu opisywał bo było to kilkukrotnie robione. Nie są trudne.

Jak już mamy wszystkie dokumenty (zaświadczenie o kursie reedukacyjnym, orzeczenie z WOMP i orzeczenie psychologiczne) udajemy się z nimi do WK żeby starostwo lub urząd miejski nie wszczął procedury cofania nam uprawnień ze względu na nie dostarczenie tych dokumentów.
Po upływie okresu kary udajemy się do WK i składamy wniosek o zwrot prawa jazdy.
Ważne przed odblokowaniem nam prawa jazdy w CEPiK NIE WOLNO nam jeździć.
Jeżeli złapie nas Policja, potraktują to jak jazdę bez uprawień (czyli skierują do sądu wniosek o ukaranie) mimo że skończył nam się okres kary zasądzonej przez Sąd. Nie pomoże pokazywanie wyroku itp.
Policjant NIE WIE czy np. przeszliście badania i czy dostarczyliście w terminie wszystkie potrzebne do zwrócenia wam prawa jazdy dokumenty.
Będziecie się potem tłumaczyć przed Sądem niepotrzebnie.
Opłata za odblokowanie elektronicznie zatrzymanego prawa jazdy to bodajże 50 groszy.
I tyle. W moim przypadku od złożenia wniosku do odblokowania CEPiK minęły 4 dni bo Starostwo miało jakieś problemy z systemem ale z tego co wiem z reguły odblokowanie następuje natychmiast po złożeniu wniosku o zwrot.
I tutaj też jedna uwaga, jeżeli nie dostarczymy dokumentów (tzn. orzeczenia z WOMP, zaświadczenia o odbyciu kursu oraz orzeczenia psychologicznego) urząd rozpocznie procedurę cofania nam uprawień i odkręcanie tego zajmuje trochę więcej czasu. Dlatego też jeżeli jesteśmy pewni że przejdziemy badania w WOMP radzę jednak dotrzymać tego terminu 30 dni.
Druga uwaga jeżeli lekarz orzecznik w WOMP w orzeczeniu skróci wam okres ważności prawa jazdy będziecie musieli wyrobić nowy dokument. To samo tyczy się jeżeli wpisze wam dodatkowy kod. Opłata za wydanie nowego blankietu to 100 zł.
Czy dokument jest odblokowany można sobie sprawdzić na stronie CEPiK podając numer i serię prawa jazdy lub na stronie mObywatel.
 
Ostatnia edycja:
Fajny opis, pozwolę sobie skomentować w porównaniu do Katowic:
jakim napisał:
Jeżeli straciliśmy prawo jazdy, przez przypadek, pierwszy raz, nie mamy jakiś większych problemów ze zdrowiem, umiemy się zachować i mamy elementarną kulturę osobistą to myślę że otrzymanie pozytywnej opinii nie powinno być problemem.
Zgadzam się, mam takie same odczucia. Jak wyniki z normie, twój pierwszy raz i nie odwalisz czegoś po drodze to nie ma problemów.
jakim napisał:
Rozstrzał ważności orzeczeń był od 3 lat (ja takie dostałem) do chyba bezterminowego ale nie jestem pewny
Max (kategoria B) jest 15 lat, https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/kierujacy-pojazdami-17683547/art-13 - ja dostałem 3 lata + kod "gratis"
jakim napisał:
można je otrzymać pocztą przesyłką poleconą na adres zamieszkania.
Ciekawe, u mnie w Kato dawali na koniec drugiego dnia od razu :cool:
jakim napisał:
od złożenia wniosku do odblokowania CEPiK minęły 4 dni
U mnie 2 pełne dni robocze, ktoś wcześniej pisał, że "robią to od razu", ale nie wiem w jakim mieście
jakim napisał:
Opłata za wydanie nowego blankietu to 100 zł.
+ kolejne 50gr opłaty administracyjnej czy coś takiego

Gratki i szerokości! :D
 
Ostatnia edycja:
Jak mi zabrali na 4 lata to nie będę biegał po WOMP i lekarzach. Kara dojdzie do końca to się zrobi.
 
JaksonBB napisał:
Jak mi zabrali na 4 lata to nie będę biegał po WOMP i lekarzach. Kara dojdzie do końca to się zrobi.

Gorzej jak po tych 4 latach pójdziesz do WOMP i się okaże że orzecznik sobie ubzdurał roczne udokumentowanie abstynencji alkoholowej.
Wtedy zostaje tylko płacz i zawodzenie w Internecie.
Nikt nie każe już iść ale przynajmniej rok przed skończeniem kary dobrze jest zrobić żeby się potem nie obudzić z ręką w nocniku.
 
Ja miałem zakaz na 3 lata, badania robiłem w połowie zakazu i nie żałuję, im wcześniej to sobie załatwisz tym głowa spokojniejsza.
 
Gdzie jest w wyroku napisane że mam chodzić na aa? Nigdzie. Jak wyniki będą ok to o co chodzi?
 
JaksonBB napisał:
Gdzie jest w wyroku napisane że mam chodzić na aa? Nigdzie. Jak wyniki będą ok to o co chodzi?

Jak wyniki będą ok. WSZYSTKIE wyniki.
W innym wypadku nie sąd a lekarz orzecznik skieruje cię na leczenie.
A zrobi tak na podstawie orzeczenia od psychiatry. Lekarz psychiatra może również w orzeczeniu napisać o konieczności objęcia cię roczną terapią w ośrodku leczenia uzależnień w celu uzyskania zaświadczenia/potwierdzenia rocznej abstynencji alkoholowej. Nie jest to AA bo w AA nikt ci czegoś takiego nie wystawi bo raczej nikt tam nie ma prawa do wystawiania czegokolwiek. I lekarz ma do tego prawo. Zgodnie z rozporządzeniem lekarz orzecznik musi wykluczyć wszystkie choroby które mogą być przeciwskazaniem do posiadania prawa jazdy. Taką chorobą jest Zespół Uzależnienia Alkoholowego.
Podstawa prawna: ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ZDROWIA z dnia 5 grudnia 2022 r.w sprawie badań lekarskich osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami i kierowców § 4. [Ocena stanu zdrowia osoby badanej w celu stwierdzenia istnienia lub braku przeciwwskazań zdrowotnych do kierowania pojazdami] punkt 10.

Sąd tutaj nie ma nic do rzeczy. Jeżeli lekarz orzecznik stwierdzi że nie możesz mieć prawa jazdy to choćby skały srały tego prawa jazdy mieć nie będziesz.
Wystarczy że będziesz miał jeden enzym wątrobowy podwyższony i nie będziesz mieć na to papieru od lekarza rodzinnego i już lekarz orzecznik może ci orzeczenia pozytywnego nie wydać.
Niestety lekarze orzecznicy są różni. Niektórzy robią kłopoty inni nie. Dlatego warto zrobić sobie te badania w miarę nie za późno żeby potem uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek.
 
Ostatnia edycja:
Psychologa zrobiłem prywatnie przy okazji robiąc kurs na wózki. Tu mam wsio ok.
 
JaksonBB napisał:
Psychologa zrobiłem prywatnie przy okazji robiąc kurs na wózki. Tu mam wsio ok.

Mylisz psychiatrę z psychologiem.
Psycholog stwierdza czy nie masz przeciwskazań psychologicznych tzn. czy jesteś sprawny psychoruchowo, czy nie masz zaburzonej koncentracji, czy masz odpowiedni iloraz inteligencji itd.
Natomiast psychiatra stwierdza czy nie chorujesz na żadną chorobę psychiczną oraz czy nie masz żadnych zaburzeń psychicznych. Zespół uzależnienia alkoholowego/narkotykowego to zdaje się wg. nowej klasyfikacji choroba psychiczna (dawniej chyba było klasyfikowane jako zaburzenie).
Dlatego też lekarz orzecznik przy jak najmniejszym podejrzeniu ZUA lub ZUN kieruje do psychiatry. Ten stwierdza chorobę na podstawie wywiadu lub nie.
Jeżeli stwierdzi chorobę to dostajesz skierowanie na leczenie. W takim wypadku choćbyś nie wiem jak kombinował to bez papierka z poradni uzależnień dokumentującego roczną abstynencję alkoholową/narkotykową (zależy za co ci zabrali) lekarz orzecznik nie wyda pozytywnego orzeczenia. Tak stanowi prawo.

WOMP bada pacjenta głownie pod kontem substancji pod wpływem której był podczas kontroli.
Jak cię złapią po narkotykach to pójdziesz na mocz a jak po alkoholu to pójdziesz na krew.
Jak ci wyjdzie w moczu że coś brałeś (a może wyjść nawet po kilkunastu dniach czy kilku tygodniach) to lecisz do psychiatry.
Analogicznie z alkoholem jak ci wyjdą enzymy wątrobowe poprzekraczane (wystarczy jeden) to lekarz orzecznik stwierdzi że chlejesz i też lecisz do psychiatry.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra