Ponieważ moja sprawa też dotyczy Prov/Ultimo, to również tu przekleję post, który napisałam w podklejonym temacie.
Czytam wątek, ale ciężko jednoznacznie znaleźć mi odpowiedź na moje pytanie, szczególnie że piszecie, że długi się nie przedawniają, a jedynie możliwość ich skutecznego dochodzenia - co to w praktyce oznacza? Że jeśli zwraca się do mnie wierzyciel/firma windykacyjna to nie muszę reagować, czy że mam im napisać, że nie mają już możliwości dochodzenia?
Mam taką sytuację: właśnie odezwała się do mnie firma Ultimo - w 2003 podpisałam dwie umowy pożyczkowe w Providencie (przesłali mi na maila scan jednej z nich, jest tam mój podpis, ale jestem pewna że nie podpisywałam żadnych umów w tamtym czasie, dodatkowo w datach ich zawarcia przebywałam w szpitalu... mam podejrzenie dotyczące tego skąd się wziął na niej podpis - ktoś z mojej rodziny pracował w Providencie, nie chcę jednak rozgrzebywać tej sprawy skąd i jak to się stało i kto mnie wrobił). Jedna podpisana 01.2003, druga 04.2003. Ultimo kupiło mój dług i wzywa do zapłaty całości kwoty na którą były udzielone pożyczki, w założonych przez siebie ratach miesięcznych (nie piszą do kiedy jest okres spłaty, ani nic o odsetkach, ciężko wywnioskować coś o całkowitej kwocie). Sprzedaż należności nastąpiła 08.2014, więc ponad 11 lat po rzekomym popisaniu umów.
Co najlepiej robić w tej sytuacji? Mogę oczywiście pisać jakieś odwołania dot. tego że nie podpisywałam tych umów, jednak obawiam się że to się będzie wtedy ciągnęło w nieskończoność, może łatwiej byłoby powołać się na przedawnienie - tylko jak? Nie było żadnej sprawy sądowej, jedynie odsprzedaż długu oraz propozycja porozumienia wystosowana w stosunku do mnie z firmy windykacyjnej.
Od czasu podpisania "umowy z prov" mój adres zamieszkania się zmienił, firma Ultimo go nie posiada - jedynie mój nr tel i adres mailowy. Myślałam o tym aby czekać na wezwanie do sądu i wówczas wystosować pismo o przedawnieniu, ale co jeśli go nie otrzymam, bo dawno nie ma mnie pod tamtym adresem? I nie ukrywam że zamiast biernie czekać wolałabym jakkolwiek zadziałać aby rozwiązać tę sytuację.