Provident/Ultimo - 9 letnie zadłużenie

  • Autor wątku Autor wątku kamil445
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Mam jeszcze jedno pytanie, czy to roszczenie które mnie dotyczy jest przedawnione, czy nie? Czytam różne wątki na forum i nie rozumiem, skoro jest przedawnione to dlaczego sąd zasądza nakaz zapłaty?
 
Jest przedawnione, jak i bezzasadne.
A sąd zasadza nakaz, zaś pozwany ma prawo zgłosić zarzut przedawnienia. Zarzut przedawnienia nie idzie z automatu
 
Witam, dostałem dzisiaj wezwanie na rozprawę w sądzie. Czy zarzut przedawnienia mam podnieść na rozprawie czy wcześniej coś wysyłać?
 
Można śmiało dopiero na rozprawie. Nawet to lepsze rozwiązanie, gdyż prawdopodobieństwo wcześniejszego cofnięcia pozwu bez zrzeczenia się roszczenia drastycznie maleje (windykacja myśli że ma do czynienia z durniem). A po otwarciu rozprawy takie cofnięcie nie jest już możliwe.
 
amelia2013 napisał:
Jest przedawnione, jak i bezzasadne.
A sąd zasadza nakaz, zaś pozwany ma prawo zgłosić zarzut przedawnienia. Zarzut przedawnienia nie idzie z automatu

Znajoma aplikantka powiedziała mi że "...Płatność rozłożona na raty, nie jest świadczeniem okresowym, a zatem termin przedawnienia wynosi 10 lat..."
 
Chang Sang Feng napisał:
Znajoma aplikantka powiedziała mi że "...Płatność rozłożona na raty, nie jest świadczeniem okresowym, a zatem termin przedawnienia wynosi 10 lat..."
Albo cię nie zrozumiała, albo bredzi.
10 lat - jeśli roszczenie dotyczy osób prywatnych, 10 lat dla każdej raty z osobna
3 lata - jeśli to roszczenie gospodarcze, 3 lata dla każdej raty z osobna
To tak w skrócie.
 
amelia2013 napisał:
Albo cię nie zrozumiała, albo bredzi.
10 lat - jeśli roszczenie dotyczy osób prywatnych, 10 lat dla każdej raty z
To tak w skrócie.

No ja jestem osobą prywatną więc chyba 10 lat jeśli dobrze rozumiem? Więc się nie przedawniło?
 
Chang Sang Feng napisał:
No ja jestem osobą prywatną więc chyba 10 lat jeśli dobrze rozumiem? Więc się nie przedawniło?
Czytaj ze zrozumieniem, a nie wybiórczo
amelia2013 napisał:
3 lata - jeśli to roszczenie gospodarcze, 3 lata dla każdej raty z osobna
Provident to twój sąsiad i tobie tylko okazyjnie pożyczył? Czy może firma zajmująca się udzielaniem pożyczek?
 
amelia2013 napisał:
Provident to twój sąsiad i tobie tylko okazyjnie pożyczył? Czy może firma zajmująca się udzielaniem pożyczek?
Ultimo....Chang chyba trolluje
 
amelia2013 napisał:
Czytaj ze zrozumieniem, a nie wybiórczo

Provident to twój sąsiad i tobie tylko okazyjnie pożyczył? Czy może firma zajmująca się udzielaniem pożyczek?

OK, rozumiem, trochę pogubiłem się w terminologii.
 
Roszczenie przedawnione, znając doświadczenie - nieudowodnione. Procedurę postępowania wskazałam już uprzednio. Sprawa nie do przegrania
 
Przeczytałam cały wątek i mam podobny problem. W listopadzie dostałam pismo od Ultimo bez potwierdzenia odbioru oznaczone jako przesyłka handlowa D+4 dlatego nie wzięłam jej na poważnie. Aczkolwiek Ultimo powiadamia mnie takimi samymi bredniami jak opisywali ludzie wyżej, że mam dług odkupiony od Providenta z 2013 roku z grudnia, teraz wynosi on 1500 zł. Pierwsza sprawa - podejrzewam, że moja matka, z którą nie mam dobrych kontaktów wzięła na mnie pożyczkę (jej znajoma pracowała w Providencie...), a druga sprawa czy Ultimo może nasłać na mnie komornika? Nie jest mi to na rękę, bo będę starać się o kredyt, a wiem, że wpisują do różnych rejestrów za dług. Nie wiem co myśleć, bo ja na pewno nie miałam żadnej niespłaconej pożyczki, żadnej. Oleję to pismo tak jak radzono wcześniej, ale czy Ultimo wpisuje do rejestrów i nasyła komornika?

PS: Znalazłam info Poczty Polskiej. Przesyłka handlowa D+4 to przesyłki reklamowe, firma, która wykupiła taką usługę jedt zobowiązana jednorazowo nadać 500 szt. pism, a 250 000 rocznie. Także nieźle.
 
Ostatnia edycja:
Echolokacja napisał:
Oleję to pismo tak jak radzono wcześniej, ale czy Ultimo wpisuje do rejestrów i nasyła komornika?
Komornik to nie jest chłopiec na posyłki. Najpierw musi być nakaz zapłaty - a tego nie uzyskają gdyż wniesiesz sprzeciw i podniesiesz zarzut że to nie ty jesteś stroną umowy. Jeśli oczywiście mówisz prawdę...
 
Mniejsze o to czy mówię prawdę czy nie, bo niestety choćbym chciała to nie udowodnię tego Państwu. Po prostu jest taka sprawa, a nie inna. I dziękuję za odpowiedź, jak tylko takie pismo przyjdzie ja wniosę sprzeciw, bo i tak od samego niby Providenta żadnych ponagleń do zapłaty nie było...
 
Echolokacja napisał:
Mniejsze o to czy mówię prawdę czy nie, bo niestety choćbym chciała to nie udowodnię tego Państwu.
Tutaj nic nie musisz nam udowadniać. Napisałam jak się rzeczy mają.
Echolokacja napisał:
I dziękuję za odpowiedź, jak tylko takie pismo przyjdzie ja wniosę sprzeciw, bo i tak od samego niby Providenta żadnych ponagleń do zapłaty nie było...
Jeśli to umowa z 2013 roku, to nie jest to przedawnione więc pozostaje wykazać iż to nie ty podpisywałaś umowę. To już kwestia procesowa i opinii biegłego grafologa.
 
Zastanawia mnie czy oni w ogóle by mieli kopię umowy pożyczki jeśli ewentualnie bym o to ich poprosiła.
 
W niektórych sprawach mają, w niektórych nie. Po prostu musiałabyś zapytać
 
Sprawa w toku a do mnie przyjdzie za tydzień komornik licytować ruchomości (cenne dla mnie). Czy jeśli zapłacę żądaną kwotę komornikowi po to żeby uniknąć licytacji to formalnie uznam "dług" i nie będę mógł później wyegzekwować zwrotu?
Dodatkowo nie rozumiem dlaczego komornik zajmuje mi ruchomości skoro jestem ściągalny? Całość "zadłużenia" to 4000zł, 700 już mi ściągnęli z konta, zablokowane mam tam dalej 4000zł i dodatkowo na tyle komornik chce mi jeszcze licytować ruchomości.
 
Ostatnia edycja:
Szkody jakie poniosę z tytułu licytacji będą niewspółmierne do "zobowiązań", ruchomości zostaną zlicytowane za bezcen. Dodatkowo zakup rzeczonych ruchomości na rynku "pierwotnym" będzie mnie kosztował 6000zł.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra