Przedłużenie aresztu

  • Autor wątku Autor wątku OCEANIA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
HEJ, HEJ, czy jest tu ktoś mądrzejszy odemnie? Podobno powinni go wypuścić a jeżeli w czwartek zapadnie decyzja o dalszym aresztowaniu to będzie musial wrócić, ale co mam robić jeśli nie puszczą go dzisiaj, gdzie dzwonić, do aresztu, prokuratora? Proszę o pomoc :help: Jestem juz tak roztrzęsiona że nie mogę racjonalnie myśleć. Dzwonię co chwilę do adwokata a on ma wyłączony telefon bo jest na jakiejś rozprawie.
Pomocyyyyyyyyyy
 
siedze czytam wypowiedzi dziewczyn.szukam sprawy podobnej do mojego K.I NIE WIEM JUZ NIC...on siedzi w areszcie od marca2007. niedawno odbylo sie posiedzenie na ktorym przedluzono o nastepna 3 miesiace.pytam czemu??? skoro:przyznal sie do popelnionego czynu,jest zameldowany na stałe,nie byl wczesniej karany,mamy baaardzo chore dziecko ktore wymaga calodobowej opieki <wyklucza to podjecie przeze mnie pracy>.ponadto jego zeznania jako jedynego pokrywaja sie z zeznaniami poszkodowaego.akt oskarzenia jest juz od dawna w sadzie.do sprawy jest ich w sumie trzech...(art 282kk)prosze mi to wytlumaczyc bo ja juz nic z tego nie rozumiem. :wow:
 
Witam pisze tutaj zapytaniem mianowicie mojemu narzeczonemu wyznaczono termin o przedluzenie aresztu 17.07.2007 w kazdej rozmowie z pania prokurator mowila ze go wypusci na 100 czy istnieje taka mozliwosc ze go wypuszcza tego 17 czy tylko ta sparwa jest do picu i i tak i tak mu go przedluza o kolejne 3 miesiace prosze o odpowiedz ja juz sie nie moge doczekac mojego narzyczonego bo o nawet nie widzial naszego malego synka (1,5 miesiaca)
 
Jednoznaczna odpowiedz na to pytanie jest niemozliwa. Tzn. skoro prokurator mowi, ze nie bedzie wnioskowal o przedluzenei aresztu to istnieje realna mozliwosc, ze twoj narzeczony wyjdzie, jednak nie moza tego stwierdzic ze 100% pewnoscia. Mozne np. te decyzje uzaleznil od jakiegos warunku (np. jesli do tego czasu zbierze wystarczajaca ilosc materialu dowodowego itp.). Jednak, jesli sa to slowa samego prokuratora i nic takiego nie zaznaczyl, to badz dobrej mysli.
Pozdrawiam
 
generlnie sadze ze nie powinnas za bardzo ufac prokuratorowi.bo w jego intresie nie lezy wypuszczenie twojego narzeczonego. pisze to z wlasnego doswiadczenia. :roll: poza tym nie piszesz za jaki paragraf zostal zatrzymany...a to ma duze znaczenie. musisz tez poczytac posty-dziewczyny tu naprawde sa zuchami i wiedza nie malo....czasem dlugo czekasz na jak na jakas wskazowke ale .... jak sie juz pojawia to jest ok.wiecej szczegolow...jesli twoj narzeczony jest od niedawna w areszcie to czeka was bardzo dluga droga...
 
iedze czytam wypowiedzi dziewczyn.szukam sprawy podobnej do mojego K.I NIE WIEM JUZ NIC...on siedzi w areszcie od marca2007. niedawno odbylo sie posiedzenie na ktorym przedluzono o nastepna 3 miesiace.pytam czemu??? skoro:przyznal sie do popelnionego czynu,jest zameldowany na stałe,nie byl wczesniej karany,mamy baaardzo chore dziecko ktore wymaga calodobowej opieki <wyklucza to podjecie przeze mnie pracy>.ponadto jego zeznania jako jedynego pokrywaja sie z zeznaniami poszkodowaego.akt oskarzenia jest juz od dawna w sadzie.do sprawy jest ich w sumie trzech...(art 282kk)prosze mi to wytlumaczyc bo ja juz nic z tego nie rozumiem. Wow!
Powrót do góry Zobacz profil autora

Proszę używać opcji zmień i nie pisać wielkimi literami!
 
Niestety sprawy prywatne (tzn. chore dziecko) nie maja tu zadnego znaczenia (wybacz brutalnosc tego, co pisze) :( . Istnieja generalnie dwie podstawowe przyczyny przedluzania aresztu. Skoro sprawa juz jest w sadzie to raczej odpada pierwsza z nich, czyli obawa mataczenia, a pozostaje druga, czyli zagrozenie wysoka kara. Nie powiem ci tylko ile to jest "wysoka kara". 8 lat???
W praktyce zwykle oczywiscie oskarzony ma zasadzana kare znacznie nizsza, ale chodzi o te, ktora mu grozi w powolaniu sie na paragraf przestepstwa, ktore go dotyczy.
 
popieram
dodam także, że bywa, że prokuratorzy duzo mówią i czasem nawet coś obiecują..w rezultacie jednak realia przedstawiają się inaczej.

I wiesz ewaklara w całej tej sprawie...gdy ustaje mataczene okazuje się, że powstaje realne zagrożenie wysoką karą...powód do przedłuzenia znajdzie się zawsze

patrycja...mój też przyznał sie do stawianych zarzutów, też mamy..może nie tyle chore dziecko co chorujące i niezdiagnozowane dziecko...synek przechodził zabieg operacyjny usunięcia zeza- koniczna jest opieka w okresie 2 miesięcy..pilnowanie by unikal wysiłku fizycznego..itd itp....Ja pracowałam..zarabiałam 400-500zł. nie mogłam sobie pozwolić na zwiększenie etatu ze względu na posiedzenia w gabinetach lekarskich...nikogo to nie interesuje.
Powiem Ci tylko..nie poddawaj się, czas szybko płynie...i pamietaj, że są tacy, którzy całą winą za Twoją obecną sytuację obarczą twojego faceta
 
wiecie co ja dlokladnie neiw wiem jaki to artykul ale chodzi o kradziez samochodu 1 wiem ze on sie do tego przyzna i pudzie na samoukara pierwszy raz jest w areszcie a pozatym licze na adwokata daje mu kupe kasy wiec nich dziala wczoraj do niego dzwonilam i powiedzila ze sprubuje przekonac z pania prokurator sedziego a jak sie nei uda to na 100% na pierwszej sprawie wyskoczy tylko czy mu wierzyc juz raz mnie zwlekal bo 7 lipca mial byc moj slub i obiecywal ze go wyciagnie a tu nic.. czeba bylo wszystko odwolac
 
patrycjaaa nie strasz, różnie to bywa, mój chłopak siedział do pierwszej (a tym samym ostatniej) rozprawy i nie trwa to tak długo, tymbardziej jeśli ktoś się przyzna i idzie na samoukaranie! Jeśli sprawa nie jest skomplikowana i Twój narzeczony się przyzna (rozumiem, że nie był wcześniej karany, a zarzuty w tym przypadku dotyczą zapewne kradzieży z włamaniem czyli art. 279. § 1. - jeśli się mylę proszę ekspertów o sprostowanie) to sprawa może zakończyć się na jednej rozprawie i dostanie wyrok w zawieszeniu (zaznaczam - jeśli to był jego pierwszy konflikt z prawem)! Pozostaje czekać na ruch prokuratora i pogonić trochę adwokata!
 
pierwszy raz siedzi ale wykroczenie to mial ale nei zwiazane z kradzieza raczej pobicia .no nic czekam do wtoru zobaczymy jak to bedzie czekalm 3 miesiace poczekam i wiecej... ale teraz sa niby wakacje i moze bedzie trzeba czekac dlugo na sprawe bo sedziowie maja urlopy:(
 
mojemu R przedłużyli.....siedzi 10 mcy,więc co tam... :( :(
 
uu 10 miesiecy to dlugo :(:( wspolczuje mam nadzieje ze ja nie bede tyle czekac jutro dam znac czy mojemu S przedluzyli czy nie a jak tak to o ile :roll: :roll:
 
Oceanio, trzymaj się, tak długo juz czekasz. A jak sąd uzasadnił decyzję o przedłuzeniu? Z tego co pamiętam to twój R działał sam, przyznał sie, więc jaki jest sens przedłuzać areszt? A moze cos przekręciłam?
Moze popędź swojego adwokata. Trzymam kciuki zebyście jak najszybciej byli razem. :) :)

Billabong-powodzenia.

Patrycja, art 282 jest poważny i grozi za niego wysoka kara (chyba do 10 lat jak dobrze pamiętam) więc to może być podstawą przedłużania aresztu. Za przestępstwa mniejszego "kalibru" często siedzą dłużej. Na wszelki wypadek uzbrój się w cierpliwość. życzę szybkiego powrotu twojego Ktosia do domu. :)
 
nie spieszą się z rozwiązywaniem spraw...
ja...po tych 7miesiącach..mam już trochę inne podejście do prawa i aresztu...pamietam jak dziś idąc na pierwsze widzenie..rozmawiałam z facetem..mówil jak to w lecie się fajnie przychodzi...słońce świeci, ptaszki spiewają...powiedziałam wtedy, że "mam nadzieję, że nie doczekam takiego lata"..miałam nadzieję, że nie zobaczę jak listki na zywopłocie się zielenią...pan sprowadził mnie na ziemię: "jak już ktoś tu wejdzie to nie łatwo go stamtąd wyciągnąć"..nie chcę nikomu odbierać nadzieji...ale polecam uzbroić się w cierpliwość i nie żyć złudzeniami.
Oceanio...nie wiem co Ci powiedzieć...
czy zanosi się wogóle na koniec śledztwa?
i co się dzieje z adwokatem?
 
witam wiec jest dziwna sprawa dzwonilam do adwokata a ten powiedzial ze oglosza decyzje dopiero w czwartek czy przedluza areszt czy nie nie bo adwokat powiedzial ze urodzilo mu sie dziecko i wnoosl prosbe o zamiane sankcji na kaucje 5000 zlwiecie moze co to moze oznaczac pierwszy raz sie spotkalam z takim czyms ze trzeba czekac na decyzje zazwyczaj na jednym posiedzeniu mowi czy przedluza sankcie czy nie. a pozatym wydaje mi sie ze 5000zl to do sad nic
 
Billabong, o wysokości kaucji decyduje powaga ciążacych na podejrzanym zarzutów, jak też jego sytuacja materialna. To nie ma być "coś" dla sądu lecz dla niego. Tzn. nie zasądzą zamożnemu kilku tysięcy, bo to dla niego nic, tak, jak ubogiemu kilkuset, bo to tak, jak by w ogóle nie ustanowili kaucji. Więc nie sugeruj się wysokością kwoty. Co do ogłoszneia przedłużenia lub nie, sankcji, to muszą podjąć decyzję do czasu upływu poprzedniej, więc jeśli jeszcze nie mija termin, to mają czas i wcale nie musieli tego zrobić dzisiaj. Ustanowienie kaucji w zamian za zniesienie aresztowania to dość powszechna praktyka i może takie właśnie jest oczekiwanie prokuratora. Więc adwokat robi to niejako po uzgodnieniu z nim. Zaczekaj do czwartku, wszystko się wyjaśni.
 
dzieki za odp sankcja mija 22 wiec maja jeszcze czas ale ja juz sie nie cierpliwie no i jak kazda z nas strasznie tesknie ale nie robie sobie nadzieji lepiej miec niespodzianke niz puzniej sie rozczarowac;) a i tak i tak zobacze swojego S wsobote nie jezdze czesto na widzenia gdyz mam bardzo dalek ja jestem z katowic a on siedzi w wadowicacha po widzenie to do olkusza muszej jezdzic ;/ czy o waszych mezach tez pisali w gazateach glupoty
??
 
Witam niestesty kolejne 3 miesiace :(:( czekamy na sprawe ale nawet sam sąd nie wiek kiedy sie odbedzie nie wiecie ile czeba czekac na 1 sprawe po zakonczeniu sledztwa??
 
my prawdopodobnie poczekamy jeszcze ze 2 lata, albo nawet dłuzej (tak twierdzi adwokat). Całe szczęscie ze M jest w domu, bo gdyby siedział do sprawy to bym chyba sie załamała.
Ale każda sprawa jest inna i nie ma z góry okreslonego czasu kiedy sie odbędzie.
 
Powrót
Góra